Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 687 z 977

eliska

witch napisał(a):

eliska napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Chyba pozostaje Ci tylko osobista pęseta!

Liluś, chyba połącze moczenie, o którym pisała Witch, z pęsetą i usunę dzikiego węża...
Eliska u mnie ten jak go nazywasz "wąż" siedział w skórze ponad 2 m-ce. Inne zostały usunięte duuużo wcześniej. Po tych wyjętych terminowo nie ma śladu a po tym ostatnim wypierdku została pamiątka - na końcu szwa po obu stronach dwa "łebki od zapałek" widoczne bardzo. Taki dodatkowy szczególik dla wzmożenia atrakcyjności złamania 🙂
🙂
"....Taki dodatkowy szczególik dla wzmożenia atrakcyjności złamania..."
Witch, bardzo ładnie to określiłaś.
LillaKorn
DZISIAJ JEST 24 PAźDZIERNIKA. Minął 9 miesiąc od złamania. Okres ciąży minął. Czas na poród!
eliska

Aurora napisał(a):

eliska napisał(a):

dziewczyny mam pytanie, takie pozłamaniowekostkowe, proszę powiedzcie jak ćwiczyłyście tą nogę po ściągnięciu gipsu, żeby się rozruszała ? Bo umnie to ciężko idzie ...

Podałam parę ćwiczeń, niektóre można wykonywać w domu, na początku rób tylko te najłatwiejsze - przyciąganie, wyginanie stopy, kręcenie kółek; te na plecach i przyduszanie piłeczki też nie są trudne. Na początku będzie ciężko i ledwo będziesz mogła je wykonywać, ale z czasem to minie w jakimś tam stopniu. I masuj Achillesa, dwoma palcami po nim przesuwaj dość mocno w górę i w dół aż do bólu.
U mnie przełom nastąpił po zastosowaniu pasty (plastrów borowinowych). Teraz już mogę to napisać bo przedtem bałam się zapeszyć (dzisiaj 10-ty raz będzie, jak stosuję), ale stopa zrobiła się bardziej elastyczna, giętka i jakby to powiedzieć, miękka, bo przedtem to miałam wrażenie jakby tam kamienie siedziały. I zaczęłam chodzić bez kul. Tak więc szczerze i z ręką na sercu polecam te plastry bo na mnie podziałały. A tu podaję link:
link zewnętrzny zablokowany)+(biochem)
Aurora, dziękuję za cenne wskazówki.
LillaKorn
Czytaj Alawpr! Specjalnie napisałyśmy dużo aby odciągnąć Twoje myśli od szpitalnych atrakcji.
alawpr

mrSmith napisał(a):

Aurora napisał(a):

Aurora napisał(a):

Tylko czekałam aż się gdzieś wyłoży, ale jakoś przeskakał przez ten korytarz, musieli mu drzwi otwierać bo wisiał biedak na tych kulach...

W bądź razie jak się widzi coś takiego to aż wstyd kwękać i narzekać na swój przypadek...
niestety widzę że wszyscy nic tutaj nie robią tylko kwękają ...

trzeba się wziąć w garść żeby było lepiej, jak ktoś zawinił to z ciągnąc za z niego kasę, polecić lekarza rehabilitanta etc niestety ciężko znaleźć tu konkretne informacje bo wiekszość postów to narzekanie , ehh
Czy ty człowieku myslisz ,że my ci podamy lekarza na talerzu? Chcesz szybkiej pomocy to wywal kasę i idz prywatnie.
alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witch odezwij sie ! Mam nadzieję że nie dyndolisz swojej nózi jakimś scyzorem?

Już jest ok ale po przeczytaniu pewnego wpisu "zagotowałam" się okrutnie 🙁

Ale dowaliłaś mu śpiewająco 😉

eliska

Aurora napisał(a):

witch napisał(a):

Kontrole:
25.10.2009r Alawpr
26.10.2009r Aurora
27.10.2009r Kasiek79, beat(k)a, Remi
29.10.2009r Jasmar, Aurora i a.
05.11.2009r Edziag i Raptor
16.11.2009r Witch i Marchewka
19.11.2009r LillaKorn

No widzisz, przegapiłam, że Remi też podał termin wizyty.

Remi, czekamy na relację z Twojej wizyty, Ty dopiero będziesz miał co opisywać (zwłaszcza o tym obitym paluszku 😉 ) !!!!
Jutro Ala,
Alu życzę Ci samych dobrych wieści i oczywiście usunięcia gipsu
eliska

kasiek79 napisał(a):

hejka
A ja jestem juz u rodziców w Białymstoku i musiałą sie jakos mdostać do kompa zeby wam napsiac ze jestem starsznie z siebie dumna. Pierwszy raz ale to pirwszy od wypadku pomaszerowałą sama o kulach z tym zasranym długim cięzkim gipsem. Mąz zniósł mnie z domu na dół ( 4pietra) a od kaltki sama poszłam do samochodu U rodziców tez samam doszłą od samochodu do mieszkania Na schodach tlyko maz pomagał. jestem starsznie dumna i zadowolona.
Jak tylko prosto będe zrośnieta to czuje ze pomału wszystko zaczyna sie ukłądać.

Postaram się wieczorkeim zajzeć

papa

Kasia, jesteś dzielna kobitka, ja z gipsem pod kolano ledwo kuśtykałam....
alawpr
Moja kochana połamana rodzinko, na wstepie chciałam podziekowac Pani prezes Witch za słowa otuchy i oczywiście wszystkim bez wyjatku. Jestescie wspaniali!!!!!!!!!!!!!
alawpr
Kasieńko pytałaś sie jak to jest z noga w krótkim gipsie i puchnięcie. Zołza puchnie ale juz nie tak jak w dlugim. Sa dni kiedy jest uśpiona i jest rewela , a czasem jak sie obudzi to masakra. Generalnie noge trzymam na podłodze.Na poczatku puchła ale zacisnęłam zęby i powalczyłam. Teraz noga jest na podłodze, normalnie siedze przy stole i zajmuję jedno krzesło a nie dwa.Kolano jeszcze nie współpracuje jak należy ale w szpitalu raz dwa pokażą co dalej robic. Gips krótki jest rewelacyjny bez porównania do długiego. Naprawde mozna wiecej z nim zrobi mimo ,że nie można na nim stawac.
alawpr

LillaKorn napisał(a):

Czytaj Alawpr! Specjalnie napisałyśmy dużo aby odciągnąć Twoje myśli od szpitalnych atrakcji.

Jesteście kochane 🙂)

alawpr
Packard ,cieszę sie bardzo, że wraca do ciebie dobre nastawienie. tak chłopie trzymaj!! A jak poczyjesz ,ze coś nie tak to pisz. Tu są wspaniali ludzie którzy wyciągną kazdego z przepastnego doła.
alawpr

LillaKorn napisał(a):

DZISIAJ JEST 24 PAźDZIERNIKA. Minął 9 miesiąc od złamania. Okres ciąży minął. Czas na poród!

No to teraz noce nie przespane po porodzie szalonej kostniny. Od dziś będą zmiany. Zobaczysz ,że na kontroli w listopadzie będzie jej ogromna ilośc 🙂

alawpr

kasiek79 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

witch napisał(a):

Udanej soboty wobec tego i masę miłych wrażeń życzę.
Ja zaś po raz pierwszy od złamania ruszam sama na spotkanie klasowe. Mam nadzieję, że dotrę i wrócę o własnych siłach 🙂

Szampańskiej zabawy Ci życzę. Jakja wrócę to Ty dopiero zaczniesz. Napewnodasz radę solo dojechać i wrócić!
no to fajnie wam. Ja się zastanawiam jak to będzie jak bee miała krótki gips. Bo kurde nie dam rady trzymac nogi w dół (dwa miechy na poduszce) i nawet jak już bee mogła chodzić to boje się ze ona będzie mi cały zcas puchla i bolała
Kasiek jak bedziesz miała nózie w krótkim gipsie to wszystko ci sie bedzie chciało. Mi lekaz zakazał juz trzymania nogi na podusi tylko jak bardzo spuchnie. Powiedzial ,że żyły zapominaja pompowac krew teraz musze powalczyc z noga aby nie bolało ,nie kuło jak oga bedzie w gipsie. I naprawde tak jest. jak pisalam wyzej powalczyłam, przetrzymałam cholernicę i teraz jest dobrze. U ciebie też tak będzie.Po drugie to samo jakoś przychodzi do człowieka aby noge trzymac na podłodze. Ściskam.
alawpr

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

jasmar napisał(a):

Czyżby to od tego że przeszłam kawałek po dworze jak wychodziłam ze szpitala????? To niesprawiedliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ty Jasmar jesteś narażona jeszcze bardziej, bo przy okazji zabiegu zaladowali w Ciebie jakieś antybiotyki.

Eeeee chyba nie żadnych antybiotyków nie dostawałam no chyba, że w kroplówce ale to za krótko????

Dostałas na bank! Mi podali tylko na dwa dni po podaniu komórek macierzystych. Właśnie w kroplówce.

alawpr
Dziewczyny pisały o włosach wyżej . U mnie włosy od maja urosły niemiłosiernie. Mąż się śmieje że długośc jak u Maryli Rodowicz sie zrobiła. A ja śmiem twierdzi ,że z tyłu liceum z przodu muzeum hi,,hi... Ale mam plan. Nie bedę obcinac i zobaczę jak sie ma długośc wlosów do unieruchomienia. Urosły jak głupie. Może ta kostnina tak wyczekiwana poszła w kłaki a nie w gnata???
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Dziewczyny pisały o włosach wyżej . U mnie włosy od maja urosły niemiłosiernie. Mąż się śmieje że długośc jak u Maryli Rodowicz sie zrobiła. A ja śmiem twierdzi ,że z tyłu liceum z przodu muzeum hi,,hi... Ale mam plan. Nie bedę obcinac i zobaczę jak sie ma długośc wlosów do unieruchomienia. Urosły jak głupie. Może ta kostnina tak wyczekiwana poszła w kłaki a nie w gnata???

To masz szczęście, bo moje w okresie lipca czyli tak mniej więcej w okresie lepszego zrostu znacznie podupadly i musiałam je zreanimować Skrzypovitą. Na szczęście pomogło. Teraz są nawet gęściejsze!

alawpr
Acha i jeszcze jedno dotyczace Mr.. coś tam..........,błąkał sie biedny człowiek po wszystkich forach to go pokierowałam na nasze....SORY.
alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dziewczyny pisały o włosach wyżej . U mnie włosy od maja urosły niemiłosiernie. Mąż się śmieje że długośc jak u Maryli Rodowicz sie zrobiła. A ja śmiem twierdzi ,że z tyłu liceum z przodu muzeum hi,,hi... Ale mam plan. Nie bedę obcinac i zobaczę jak sie ma długośc wlosów do unieruchomienia. Urosły jak głupie. Może ta kostnina tak wyczekiwana poszła w kłaki a nie w gnata???

To masz szczęście, bo moje w okresie lipca czyli tak mniej więcej w okresie lepszego zrostu znacznie podupadly i musiałam je zreanimować Skrzypovitą. Na szczęście pomogło. Teraz są nawet gęściejsze!

Ja sie zastanawiam czy ten kolagen który brałam tak na nie podziałał.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Acha i jeszcze jedno dotyczace Mr.. coś tam..........,błąkał sie biedny człowiek po wszystkich forach to go pokierowałam na nasze....SORY.

Mr Smitch musi zmienić swój Nick na biedny bo sfrustrowany - kąsa wszystko co się nawinie!

alawpr
Ale odrost czas zrobic. ale to już po powrocie z wiadomego miejsca.
alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Acha i jeszcze jedno dotyczace Mr.. coś tam..........,błąkał sie biedny człowiek po wszystkich forach to go pokierowałam na nasze....SORY.

Mr Smitch musi zmienić swój Nick na biedny bo sfrustrowany - kąsa wszystko co się nawinie!

Żal!! Bo szkoda byc tak źle nastwionym do świata!!

alawpr

packard napisał(a):

zapiąłem sie w sobie i czekam do końca listopada co jak to Kowalska śpiewała "co przyniesie nowy dzień"

zobaczymy co będzie

Dobrze napisałeś-CZAS!! A co będzie ?? Z dnia na dzień bedzie lepiej. Bo mi dalej od złamania tym bliżej ku zdrowotniści 😉
alawpr
agatka to ty juz szalejesz kobietko. Gratulacje. dzieki za ciepłe słowa 😉
alawpr
Remi szcunek!! Podziwiwm pogode ducha. dobrze że jesteś z nami to Witch nie czuje sie odosobniona ze swoja lokomotywą.
LillaKorn
Wiecie co. Napadła mnie chwola refleksji. Po pierwsze zrosnąć się musi. Najważniejsze, żeby odłamy były proste zgodne z osią kończyny i żeby nie wykształcił się staw rzekomy. A na to wszystko niezbędnym jest stosowanie się do zaleceń lekarzy (tu cytat z Ali "nie fisiować tylko leżeć"), bo zrosnąć się MUSI. Pod warunkiem, że doktorzy czegoś nie spieprzą czegoś na samym początku....
Do**ta

Dota napisał(a):

Kontrole:
25.10.2009r Alawpr
26.10.2009r Aurora
27.10.2009r Kasiek79, beat(k)a, Remi
29.10.2009r Jasmar, Aurora i a.
05.11.2009r Edziag i Raptor
16.11.2009r Witch i Marchewka
19.11.2009r LillaKorn
koniec listopada Packard

Ala spisz się dzielnie i wracaj z kolejną dobrą wiadomością.
alawpr

marchewka napisał(a):

życzę wszystki miłego weekendu i spadam do poniedziałku
Ala trzymaj się!!!

Marcheweczko ,dzieki . Tak sie trzymam ,że nie wiem czy rodzinka mnie odczepi od fotela jutro 😉) Z lekka powoli dopada mnie lekki cykor.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

życzę wszystki miłego weekendu i spadam do poniedziałku
Ala trzymaj się!!!

Marcheweczko ,dzieki . Tak sie trzymam ,że nie wiem czy rodzinka mnie odczepi od fotela jutro 😉) Z lekka powoli dopada mnie lekki cykor.
Ala Ty i cykor! Teraz to Ci tylko już zrobią dobrze! Stawiam ptasie mleczko (cytrynowe, bo moje ulubione), że uwolnią Cię z pancerzyka!
alawpr

Dota napisał(a):

Dota napisał(a):

Kontrole:
25.10.2009r Alawpr
26.10.2009r Aurora
27.10.2009r Kasiek79, beat(k)a, Remi
29.10.2009r Jasmar, Aurora i a.
05.11.2009r Edziag i Raptor
16.11.2009r Witch i Marchewka
19.11.2009r LillaKorn
koniec listopada Packard

Ala spisz się dzielnie i wracaj z kolejną dobrą wiadomością.
Jujuniu Ale Presja.