kasiek79 napisał(a):
dobranocwitch napisał(a):
Pożegnam się już. Jutro ciężki dzień mam, muszę wypocząć dobrze. Kolorowych snów życzę wszystkim połamanym.
aj już zajże we wtorek wieczorem albo jeszcze jutro rano przed wyjazdem
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 686 z 977
witch napisał(a):
Kontrole:
25.10.2009r Alawpr
26.10.2009r Aurora
27.10.2009r Kasiek79, beat(k)a, Remi
29.10.2009r Jasmar, Aurora i a.
05.11.2009r Edziag i Raptor
16.11.2009r Witch i Marchewka
19.11.2009r LillaKorn
Remi, czekamy na relację z Twojej wizyty, Ty dopiero będziesz miał co opisywać (zwłaszcza o tym obitym paluszku 😉 ) !!!!
eliska napisał(a):
dziewczyny mam pytanie, takie pozłamaniowekostkowe, proszę powiedzcie jak ćwiczyłyście tą nogę po ściągnięciu gipsu, żeby się rozruszała ? Bo umnie to ciężko idzie ...
U mnie przełom nastąpił po zastosowaniu pasty (plastrów borowinowych). Teraz już mogę to napisać bo przedtem bałam się zapeszyć (dzisiaj 10-ty raz będzie, jak stosuję), ale stopa zrobiła się bardziej elastyczna, giętka i jakby to powiedzieć, miękka, bo przedtem to miałam wrażenie jakby tam kamienie siedziały. I zaczęłam chodzić bez kul. Tak więc szczerze i z ręką na sercu polecam te plastry bo na mnie podziałały. A tu podaję link:
link zewnętrzny zablokowany)+(biochem)
LillaKorn napisał(a):
Cześć! Dzisiaj nie mogę odsypiać, bo kuśtykam na zamknięcie sezonu żeglarskiego.witch napisał(a):
No dobra, kawę wypiłam, rozruszałam palce rąk a teraz pora na "rozruch upierdliwej". Ale macie melodię do spania, tylko pozazdrościć 🙂
Ja zaś po raz pierwszy od złamania ruszam sama na spotkanie klasowe. Mam nadzieję, że dotrę i wrócę o własnych siłach 🙂
witch napisał(a):
Udanej soboty wobec tego i masę miłych wrażeń życzę.LillaKorn napisał(a):
Cześć! Dzisiaj nie mogę odsypiać, bo kuśtykam na zamknięcie sezonu żeglarskiego.witch napisał(a):
No dobra, kawę wypiłam, rozruszałam palce rąk a teraz pora na "rozruch upierdliwej". Ale macie melodię do spania, tylko pozazdrościć 🙂
Ja zaś po raz pierwszy od złamania ruszam sama na spotkanie klasowe. Mam nadzieję, że dotrę i wrócę o własnych siłach 🙂
witch napisał(a):
Tak zwany "dół" dopada wszystkich. Nawet największych twardzieli i wesołków. Nie wszyscy jednak mają odwagę się do niego przyznać.packard napisał(a):
a sędzią w tej naszej grze połamańców jest tylko CZAS który nie da się przeskoczyć widocznie tak musi być jestem już 4,5 miecha i jak tu widzę " dół" tez dopada tutaj co poniektórych
Ten kto twierdzi, że tego nie przeszedł to najnormalniej kłamie albo wszystko dopiero przed nim.
Aurora napisał(a):
Kasiek, wypocznij i wracaj szybko do nas z dobrymi wiadomościami (swoją drogą - jak Ty tak długo bez nas wytrzymasz;) ?) !!!kasiek79 napisał(a):
dobranocwitch napisał(a):
Pożegnam się już. Jutro ciężki dzień mam, muszę wypocząć dobrze. Kolorowych snów życzę wszystkim połamanym.
aj już zajże we wtorek wieczorem albo jeszcze jutro rano przed wyjazdem
jaczekam az mąz bez dzieci się wyspi i jak tlyko wstanie to od razu jedziemy do dzieciaków
LillaKorn napisał(a):
Szampańskiej zabawy Ci życzę. Jakja wrócę to Ty dopiero zaczniesz. Napewnodasz radę solo dojechać i wrócić!witch napisał(a):
Udanej soboty wobec tego i masę miłych wrażeń życzę.LillaKorn napisał(a):
Cześć! Dzisiaj nie mogę odsypiać, bo kuśtykam na zamknięcie sezonu żeglarskiego.
Ja zaś po raz pierwszy od złamania ruszam sama na spotkanie klasowe. Mam nadzieję, że dotrę i wrócę o własnych siłach 🙂
Aurora napisał(a):
Podałam parę ćwiczeń, niektóre można wykonywać w domu, na początku rób tylko te najłatwiejsze - przyciąganie, wyginanie stopy, kręcenie kółek; te na plecach i przyduszanie piłeczki też nie są trudne. Na początku będzie ciężko i ledwo będziesz mogła je wykonywać, ale z czasem to minie w jakimś tam stopniu. I masuj Achillesa, dwoma palcami po nim przesuwaj dość mocno w górę i w dół aż do bólu.eliska napisał(a):
dziewczyny mam pytanie, takie pozłamaniowekostkowe, proszę powiedzcie jak ćwiczyłyście tą nogę po ściągnięciu gipsu, żeby się rozruszała ? Bo umnie to ciężko idzie ...
U mnie przełom nastąpił po zastosowaniu pasty (plastrów borowinowych). Teraz już mogę to napisać bo przedtem bałam się zapeszyć (dzisiaj 10-ty raz będzie, jak stosuję), ale stopa zrobiła się bardziej elastyczna, giętka i jakby to powiedzieć, miękka, bo przedtem to miałam wrażenie jakby tam kamienie siedziały. I zaczęłam chodzić bez kul. Tak więc szczerze i z ręką na sercu polecam te plastry bo na mnie podziałały. A tu podaję link:
link zewnętrzny zablokowany)+(biochem)
Własnie.
Mam jedno pytanie. Najbardziej do tych co miały dłuuugi gips i zakaz chodzenia. I pewnie ALA to przechodziła Ale może ktoś jeszcze????
Jak wiecie nie chodze o kulach bo nie dałą rady i nie mogłam Lekarz kazał jak najwięcej leżec i tlyko do kibelka. Ale do kibelka poruszał się inaczej tak więc noga nie była spuszczana wdół. Spuszczałą ją kilak razy dziennie na chwilę. No i............. po jakims zcasie jak spuszczałąm na chwile bylo spoko Pzrestała puchnąc i bolec ale etraz jak pomyslalam sobie ze jak by mi skrócili gips to bee mogła ją cały zcas trzymac w dół to.......... załamaął się bo jak dłuzej ją trzymam w doł to.............. zarabiscie mnie boli rozpiera i kuje i czuje jak momentalnie puchnie. Kurde czy to tak bedzie. Czy moge coś z robić zeby przywrócic normalne krązenie bo pewnei z tym to jest związane skoro dwa miesiace noga nie była w dół. Ale najgorsze jest to niesamowite kucie. Tak sie zastanawiam ze po co mi krótki gips jak i tak nie bee mogła chodzić 🙁 Dodam ze jak mam noge w dół gips ciązy mi tzn nie podtrzymuje go rekoma tlyko ide o kulach to szybciej mi noga puchnie i boli. A jak mam noge w dół ale podtrzymuje gips żeby mi nie ciągnąc do ziemi to dłuzej noga jest normalna
kasiek79 napisał(a):
Własnie.
Mam jedno pytanie. Najbardziej do tych co miały dłuuugi gips i zakaz chodzenia. I pewnie ALA to przechodziła Ale może ktoś jeszcze????
Jak wiecie nie chodze o kulach bo nie dałą rady i nie mogłam Lekarz kazał jak najwięcej leżec i tlyko do kibelka. Ale do kibelka poruszał się inaczej tak więc noga nie była spuszczana wdół. Spuszczałą ją kilak razy dziennie na chwilę. No i............. po jakims zcasie jak spuszczałąm na chwile bylo spoko Pzrestała puchnąc i bolec ale etraz jak pomyslalam sobie ze jak by mi skrócili gips to bee mogła ją cały zcas trzymac w dół to.......... załamaął się bo jak dłuzej ją trzymam w doł to.............. zarabiscie mnie boli rozpiera i kuje i czuje jak momentalnie puchnie. Kurde czy to tak bedzie. Czy moge coś z robić zeby przywrócic normalne krązenie bo pewnei z tym to jest związane skoro dwa miesiace noga nie była w dół. Ale najgorsze jest to niesamowite kucie. Tak sie zastanawiam ze po co mi krótki gips jak i tak nie bee mogła chodzić 🙁 Dodam ze jak mam noge w dół gips ciązy mi tzn nie podtrzymuje go rekoma tlyko ide o kulach to szybciej mi noga puchnie i boli. A jak mam noge w dół ale podtrzymuje gips żeby mi nie ciągnąc do ziemi to dłuzej noga jest normalna
witch napisał(a):
Każdy z nas coś musi. Takich jak TY co to cierpią bo ktoś kiedyś spieprzył jest TU więcej, są i tacy co cierpią nie tylko z powodu złamań (bo kilka chorób się nałożyło) są i tacy, którzy żyją już tylko nadzieją na cud.
Polecam dokładniejsze poczytanie forum (kwękanie omiń dla zdrowotności).
Wolisz piwo - masz prawo do takiego wyboru ale nikt nie powie że jesteś alkoholikiem (sorry). Żyj i daj żyć innym. Człowiek ma prawo wyboru, jeden będzie "kwękał" (nadal nie rozumiem tego słowa) drugi będzie pił zimne piwo 🙂
Kibicować będę Adamkowi. Zdrowia również życzę i tym razem większego szczęścia w szpitalu:)
link zewnętrzny zablokowany 😉 😉 😉
kasiek79 napisał(a):
hehe no chyab nie wytzrymam hehe...................... Wiecie u rodziców też jest komp i net ale w takim pokoiku że cięzko będzie mi się tam dostac i jakos z ta noga usadowić. Aczkowliek już snuje plany że może jednak uda mi się do was zajzeć HeheAurora napisał(a):
Kasiek, wypocznij i wracaj szybko do nas z dobrymi wiadomościami (swoją drogą - jak Ty tak długo bez nas wytrzymasz;) ?) !!!kasiek79 napisał(a):
dobranoc
aj już zajże we wtorek wieczorem albo jeszcze jutro rano przed wyjazdem
jaczekam az mąz bez dzieci się wyspi i jak tlyko wstanie to od razu jedziemy do dzieciaków
witch napisał(a):
Udanej soboty wobec tego i masę miłych wrażeń życzę.LillaKorn napisał(a):
Cześć! Dzisiaj nie mogę odsypiać, bo kuśtykam na zamknięcie sezonu żeglarskiego.witch napisał(a):
No dobra, kawę wypiłam, rozruszałam palce rąk a teraz pora na "rozruch upierdliwej". Ale macie melodię do spania, tylko pozazdrościć 🙂
Ja zaś po raz pierwszy od złamania ruszam sama na spotkanie klasowe. Mam nadzieję, że dotrę i wrócę o własnych siłach 🙂
Dopisałam Packarda ale bez dokładnej daty bo nie znam.
Ala a ty jeszcze jesteś w domu? Spakowana?
Pamiętaj przestawić zegarek bo dziś w nocy zmiana czasu.
Aurora napisał(a):
Boże, gdybym wiedziała co z tego wyniknie, to nigdy nie użyłabym tego słowa bo serio - nic złego nie miałam na myśli. Osobiście lubię czasami pokwękać 😉witch napisał(a):
Każdy z nas coś musi. Takich jak TY co to cierpią bo ktoś kiedyś spieprzył jest TU więcej, są i tacy co cierpią nie tylko z powodu złamań (bo kilka chorób się nałożyło) są i tacy, którzy żyją już tylko nadzieją na cud.
Polecam dokładniejsze poczytanie forum (kwękanie omiń dla zdrowotności).
Wolisz piwo - masz prawo do takiego wyboru ale nikt nie powie że jesteś alkoholikiem (sorry). Żyj i daj żyć innym. Człowiek ma prawo wyboru, jeden będzie "kwękał" (nadal nie rozumiem tego słowa) drugi będzie pił zimne piwo 🙂
Kibicować będę Adamkowi. Zdrowia również życzę i tym razem większego szczęścia w szpitalu:)
link zewnętrzny zablokowany 😉 😉 😉
To była by gehenna a nie spontaniczna wymiana myśli. Nie myśl już o tym, jest ok 🙂
Korzystając z chwili przerwy między sprzątaniem a obiadem, wpadłam powiedzieć Alawpr, że kciuki oczywiście będę trzymać. Jako prezes, którym mnie sama mianowałaś - muszę wywiązać się solidnie z obowiązków.
Ala nie bój nic, wrócisz do nas za parę dni i wiem, że z uśmiechem na gębuli i samymi dobrymi wiadomościami. A spróbuj tylko odstawić jakiegoś babola z pałeczką to Cię znajdziemy i sprawimy paternoster 🙂
Trzymaj się i odezwij jak tylko będzie to możliwe. Złe niech będzie mierzone -dobre niech płynie bez miar.
Koniec kazania 😉
hejka
A ja jestem juz u rodziców w Białymstoku i musiałą sie jakos mdostać do kompa zeby wam napsiac ze jestem starsznie z siebie dumna. Pierwszy raz ale to pirwszy od wypadku pomaszerowałą sama o kulach z tym zasranym długim cięzkim gipsem. Mąz zniósł mnie z domu na dół ( 4pietra) a od kaltki sama poszłam do samochodu U rodziców tez samam doszłą od samochodu do mieszkania Na schodach tlyko maz pomagał. jestem starsznie dumna i zadowolona.
Jak tylko prosto będe zrośnieta to czuje ze pomału wszystko zaczyna sie ukłądać.
Postaram się wieczorkeim zajzeć
papa
Aurora napisał(a):
Zajrzyj do nas koniecznie bo Twoja nieobecność zaniża nam średnią we wpisach!kasiek79 napisał(a):
hehe no chyab nie wytzrymam hehe...................... Wiecie u rodziców też jest komp i net ale w takim pokoiku że cięzko będzie mi się tam dostac i jakos z ta noga usadowić. Aczkowliek już snuje plany że może jednak uda mi się do was zajzeć HeheAurora napisał(a):
Kasiek, wypocznij i wracaj szybko do nas z dobrymi wiadomościami (swoją drogą - jak Ty tak długo bez nas wytrzymasz;) ?) !!!
jaczekam az mąz bez dzieci się wyspi i jak tlyko wstanie to od razu jedziemy do dzieciaków
Aurora napisał(a):
Boże, gdybym wiedziała co z tego wyniknie, to nigdy nie użyłabym tego słowa bo serio - nic złego nie miałam na myśli. Osobiście lubię czasami pokwękać 😉witch napisał(a):
Każdy z nas coś musi. Takich jak TY co to cierpią bo ktoś kiedyś spieprzył jest TU więcej, są i tacy co cierpią nie tylko z powodu złamań (bo kilka chorób się nałożyło) są i tacy, którzy żyją już tylko nadzieją na cud.
Polecam dokładniejsze poczytanie forum (kwękanie omiń dla zdrowotności).
Wolisz piwo - masz prawo do takiego wyboru ale nikt nie powie że jesteś alkoholikiem (sorry). Żyj i daj żyć innym. Człowiek ma prawo wyboru, jeden będzie "kwękał" (nadal nie rozumiem tego słowa) drugi będzie pił zimne piwo 🙂
Kibicować będę Adamkowi. Zdrowia również życzę i tym razem większego szczęścia w szpitalu:)
link zewnętrzny zablokowany 😉 😉 😉
witch napisał(a):
No trochę przegiąłeś teraz. Nie chcę Cię osądzać ale myślę, że albo nie czytasz dokładnie tego forum skoro twierdzisz, że trudno tu znaleźć konkretne informacje albo jesteś ignorantem, który nie wie czemu służy forum.mrSmith napisał(a):
niestety widzę że wszyscy nic tutaj nie robią tylko kwękają ...
trzeba się wziąć w garść żeby było lepiej, jak ktoś zawinił to z ciągnąc za z niego kasę, polecić lekarza rehabilitanta etc niestety ciężko znaleźć tu konkretne informacje bo wiekszość postów to narzekanie , ehh
To nie jest forum lekarzy ortopedów ale ludzi połamanych, każdy z nas pisze o swoim przypadku i swoich przejściach. Być może nie znalazłeś TU osoby z podobnym urazem i dlatego narzekasz, że brak informacji. Dochodzenie do zupełnej sprawności to nie tylko zmaganie się z złamaniem ale również z własną psychiką. Dlatego są tu i posty innego kalibru (nie dotyczące wyłacznie rehabilitacji) ale i boleści "duszy". Myślę, że i Ty coś takiego przeżywałeś skoro w innym wątku piszesz "ręce mi opadają szczerze mówiąc bo tyle miesięcy straciłem".
Więc nie osądzaj abyś i sam nie był sądzony.
Nie podoba mi się Twoje podejście do naszego "kwękania". To nie forum hodowców drobiu ale ludzi doświadczonych przez los.
Nikt nikogo nie zmusza do czytania tego "kwękania".
jasmar napisał(a):
Dzięki Ala Ty to niedość, że psychoterapeuta to jeszcze prorok jaki czy co. Przewidziałaś, że dopadło mnie paskudztwo???alawpr napisał(a):
Wiesz co Jasmar tak myślałam sobie ,że jakaś zaraza cie dopadła jak nie odzywałas się. Współczuję. I jeszcze pociecha do tego kompletu. Ale pomyśl jak później bedziesz to wspominac to nawet będziesz z tego żartowała. trzymaj sie kochana ciepło.
I nie martw się już niedługo nózia będzie swobodna. Ciekawi mnie co z nią najpierw zrobisz jak wrócisz do domu-kąpiel czy coś innego?????Jeszcze tylko 2 dni-spróbuj przeżyć je spokojnie!!!!!!!
Aurora napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
witch napisał(a):
No dobra, kawę wypiłam, rozruszałam palce rąk a teraz pora na "rozruch upierdliwej". Ale macie melodię do spania, tylko pozazdrościć 🙂
Cześć! Dzisiaj nie mogę odsypiać, bo kuśtykam na zamknięcie sezonu żeglarskiego.
Dobrej zabawy!!!!
Wróciłam z imprezy łódeczki na brzegu, zimno deszcz, brr, nadchodzi zima.......Na takie zimno najlepszy zeglarski trunek czyli rum. Alkochol na zrost nie bardzo pomocny ale wytworzony przez niego dobry nastrój jak najbardziej!
kasiek79 napisał(a):
hehe no chyab nie wytzrymam hehe...................... Wiecie u rodziców też jest komp i net ale w takim pokoiku że cięzko będzie mi się tam dostac i jakos z ta noga usadowić. Aczkowliek już snuje plany że może jednak uda mi się do was zajzeć HeheAurora napisał(a):
Kasiek, wypocznij i wracaj szybko do nas z dobrymi wiadomościami (swoją drogą - jak Ty tak długo bez nas wytrzymasz;) ?) !!!kasiek79 napisał(a):
dobranoc
aj już zajże we wtorek wieczorem albo jeszcze jutro rano przed wyjazdem
jaczekam az mąz bez dzieci się wyspi i jak tlyko wstanie to od razu jedziemy do dzieciaków
kasiek79 napisał(a):
daj spokój Gościu szukał szybkiej odpowiedzi a że jej nie dostał to musiał się na nas wyrzyć i tyle.Aurora napisał(a):
Boże, gdybym wiedziała co z tego wyniknie, to nigdy nie użyłabym tego słowa bo serio - nic złego nie miałam na myśli. Osobiście lubię czasami pokwękać 😉witch napisał(a):
Każdy z nas coś musi. Takich jak TY co to cierpią bo ktoś kiedyś spieprzył jest TU więcej, są i tacy co cierpią nie tylko z powodu złamań (bo kilka chorób się nałożyło) są i tacy, którzy żyją już tylko nadzieją na cud.
Polecam dokładniejsze poczytanie forum (kwękanie omiń dla zdrowotności).
Wolisz piwo - masz prawo do takiego wyboru ale nikt nie powie że jesteś alkoholikiem (sorry). Żyj i daj żyć innym. Człowiek ma prawo wyboru, jeden będzie "kwękał" (nadal nie rozumiem tego słowa) drugi będzie pił zimne piwo 🙂
Kibicować będę Adamkowi. Zdrowia również życzę i tym razem większego szczęścia w szpitalu:)
link zewnętrzny zablokowany 😉 😉 😉
kasiek79 napisał(a):
hejka
A ja jestem juz u rodziców w Białymstoku i musiałą sie jakos mdostać do kompa zeby wam napsiac ze jestem starsznie z siebie dumna. Pierwszy raz ale to pirwszy od wypadku pomaszerowałą sama o kulach z tym zasranym długim cięzkim gipsem. Mąz zniósł mnie z domu na dół ( 4pietra) a od kaltki sama poszłam do samochodu U rodziców tez samam doszłą od samochodu do mieszkania Na schodach tlyko maz pomagał. jestem starsznie dumna i zadowolona.
Jak tylko prosto będe zrośnieta to czuje ze pomału wszystko zaczyna sie ukłądać.
Postaram się wieczorkeim zajzeć
papa