Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 700 z 977

jasmar
Auraora świetne wieści, no rewelacja. Stwierdzam, że też chyba się skuszę na takie USG-tylko jakiego lekarza szukać -ortopedy??? Czy jakiegoś innego??? Może coś doradzisz??? No i gratujuję chodzenia beż kul- ja też liczę, że w czwartek usłyszę, że mogę chociaż próbować z jedną lub bez, chociaż troszkę, po domu. Tylko czy dam radę puścić się tych dwóch pomocników?????
jasmar

edziag napisał(a):

ja na zły humor zapodałam sobie rozrywkowy weekend, w piątek nawet tańczyłam, a co tam przy kanapie i na jednej nodze ale zawsze coś (co prawda po jakimś czasie jak widziałam jak wszyscy szaleją zakręciła mi się łezka którą szybko otarłam i gibałam się dalej....)

No to świetnie- byłaś na imprezce czy była u Ciebie??? Ważne, że masz chęci a że trochę inaczej tańcujesz to nic.

edziag

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

a jeśli chodzi o zlot to się jak najbardziej piszę okolice łodzi myślę, że najbardziej optymalne i jestem za wiosną 🙂 (może w jakiejś stadnince na konikach pośmigamy? 😉 )miło mi będzie zobaczyć was naocznie 😉

Widzę, ze Ty też nie masz dość tego co przyczyniło się do złamanka!!!
ech tego jeszcze nie wiem ale im więcej czasu mija tym większą mam ochotę jeszcze pobrykać 😉

zresztą po tym złamaniu tym bardziej mam zamiar korzystać z życia bo na starość te zwyrodnienia i inne dziadostwa człowieka czekają.....trzeba teraz póki można.

a propo rozruszania stawu skokowego- melduję że u mnie wielka DUPA zatrzymało się i od miesiąca ani drgnie, zaczynam się trochę bać czy już tak nie zostanie.....
zapytam na nastepnej kontroli o to usg żeby sprawdzić co tam w środku blokuje.
Do**ta

909roses napisał(a):

Dota: Tak, jestem teraz w 2 klasie liceum... Kurcze, ale lekarz mi założył gips na 5 tygodni, to ma się przeciągnąc na kilka miesiecy? ;o o nie... w sumie to nie mam jakichs duzych problemow zeby chodzic samodzielnie (tzn nie mialam poki mi nie wlozyli gipsu) wiec mam na dzieje ze po tych 5 tyg juz bedzie dobrze, co ? 🙁
edziag: hm, kurcze, nadal mam nadzieje ze za 2 tygodnie bede mogla chodzic chociaz o kulach 🙁 bo nie dam rady lezec dluzej 🙁

Pisałaś, że masz złamanie w stawie skokowy a to brzmi bardzo poważnie.
Możliwe, że zrośnie ci się szybko bo jesteś młodziutka ale może pomyśl o nauczaniu domowym. Szkoda tracić tyle zajęć lekcyjnych zwłaszcza, że za rok matura.
Na forum mamy też jednego ucznia, nazywa się Albwik. I on ma domowe nauczanie. Teraz rzadko bywa na formu bo już może poruszać się z jedna kulą.
edziag

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

ja na zły humor zapodałam sobie rozrywkowy weekend, w piątek nawet tańczyłam, a co tam przy kanapie i na jednej nodze ale zawsze coś (co prawda po jakimś czasie jak widziałam jak wszyscy szaleją zakręciła mi się łezka którą szybko otarłam i gibałam się dalej....)

No to świetnie- byłaś na imprezce czy była u Ciebie??? Ważne, że masz chęci a że trochę inaczej tańcujesz to nic.
byłam u koleżanki miało być spokojnie a skończyło się na tańcach.....
jasmar "trochę" to tak delikatnie powiedziane, na jednej nodze się nie da nawet jak człowiek bardzo, bardzo chce.....ale miałam to gdzieś.
jasmar
Edziag u mnie też co jakiś czas zastój albo tak nam się wydaje. Bo jak się spojrzy o miesiąc wstecz to widać, że jest lepiej. Napisz mi tak obrazowo czy potrafisz stanąć na baczność-ja już tak. Jak siedzisz i masz kąt prosty w kolanie to ile podnosisz palce stopy w górę??? Poczytałam jakie niektórzy mają ćwiczenia-ja części nie dam rady zrobić, za duże obciążenie mięśni brzucha-a mnie wolno podnieść tylko 1 (słownie jeden!!!!) kilogram i nie naprężać mięśni brzucha ani tyci!!!!
edziag
jutro przychodzą znajomi do mnie, a różnych stron świata się zjechali i hurtem mnie nawiedzą, ciesze się bardzo 🙂
eliska

jasmar napisał(a):

Auraora świetne wieści, no rewelacja. Stwierdzam, że też chyba się skuszę na takie USG-tylko jakiego lekarza szukać -ortopedy??? Czy jakiegoś innego??? Może coś doradzisz??? No i gratujuję chodzenia beż kul- ja też liczę, że w czwartek usłyszę, że mogę chociaż próbować z jedną lub bez, chociaż troszkę, po domu. Tylko czy dam radę puścić się tych dwóch pomocników?????

jasmar, mój mąż wymyślił "wspaniały" pomysł, by zmusić mnie do chodzenia i porzucenia kul, a mianowicie, powiedział, że sprowadzi tygryska i wypuści go tuż za mną..., i że wtedy to tak szybko będe zapitalała, że hej..........
😉
jasmar
No i dobrze, że choć trochę podrygałaś- to było Ci potrzebne bardziej dla psychiki. Od razu jest wtedy lepiej. A humor i nastrój się poprawia jak się robi jakieś plany-choćby na najbliższy tydzień- ja już mam obłożenie od środy, bo w piątek wybieram się na uczelnię zobaczyć trochę wielkiego świata nauki-jak to mawia mój mąż. Więc tydzień zleci mi piorunem. I dobrze- tydzień bliżej do zrostu!!!!
edziag

jasmar napisał(a):

Edziag u mnie też co jakiś czas zastój albo tak nam się wydaje. Bo jak się spojrzy o miesiąc wstecz to widać, że jest lepiej. Napisz mi tak obrazowo czy potrafisz stanąć na baczność-ja już tak. Jak siedzisz i masz kąt prosty w kolanie to ile podnosisz palce stopy w górę??? Poczytałam jakie niektórzy mają ćwiczenia-ja części nie dam rady zrobić, za duże obciążenie mięśni brzucha-a mnie wolno podnieść tylko 1 (słownie jeden!!!!) kilogram i nie naprężać mięśni brzucha ani tyci!!!!

kochana na baczność stanę, czuję co prawda wtedy opór materii ale da radę, jak siedzę to niestety stopy już nie dam rady podnieść nawet o centymetr i właśnie to mnie zaczyna martwić bo miesiąc temu byłam na takim etapie i nic się nie zmieniło a boje się dociskać na siłę żeby mi się nic nie poprzestawiało (takie mam schizy cały czas że mi ta mozajka z kości się rozpada)

edziag

eliska napisał(a):

jasmar napisał(a):

Auraora świetne wieści, no rewelacja. Stwierdzam, że też chyba się skuszę na takie USG-tylko jakiego lekarza szukać -ortopedy??? Czy jakiegoś innego??? Może coś doradzisz??? No i gratujuję chodzenia beż kul- ja też liczę, że w czwartek usłyszę, że mogę chociaż próbować z jedną lub bez, chociaż troszkę, po domu. Tylko czy dam radę puścić się tych dwóch pomocników?????

jasmar, mój mąż wymyślił "wspaniały" pomysł, by zmusić mnie do chodzenia i porzucenia kul, a mianowicie, powiedział, że sprowadzi tygryska i wypuści go tuż za mną..., i że wtedy to tak szybko będe zapitalała, że hej..........
😉
hihi a mysz albo pająk by nie wystarczył?
jasmar

eliska napisał(a):

jasmar napisał(a):

Auraora świetne wieści, no rewelacja. Stwierdzam, że też chyba się skuszę na takie USG-tylko jakiego lekarza szukać -ortopedy??? Czy jakiegoś innego??? Może coś doradzisz??? No i gratujuję chodzenia beż kul- ja też liczę, że w czwartek usłyszę, że mogę chociaż próbować z jedną lub bez, chociaż troszkę, po domu. Tylko czy dam radę puścić się tych dwóch pomocników?????

jasmar, mój mąż wymyślił "wspaniały" pomysł, by zmusić mnie do chodzenia i porzucenia kul, a mianowicie, powiedział, że sprowadzi tygryska i wypuści go tuż za mną..., i że wtedy to tak szybko będe zapitalała, że hej..........
😉
No pomysł świetny tylko u mnie lepiej by zadziałało z pająkiem albo z innym robactwem. A takowego w domu brak ( na całe szczęście!!!).
edziag

mój mąz ostanio stwierdził, że ja już wózka nie potrzebuje. rzuciłam w niego ciapem.

co on tam może wiedzieć, kawkę mogę przed komputerek przytargać, pranie na kolanach zatargać do pralki i 1000 innych rzeczy których bez wózka ni w ząb.

jasmar

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

Edziag u mnie też co jakiś czas zastój albo tak nam się wydaje. Bo jak się spojrzy o miesiąc wstecz to widać, że jest lepiej. Napisz mi tak obrazowo czy potrafisz stanąć na baczność-ja już tak. Jak siedzisz i masz kąt prosty w kolanie to ile podnosisz palce stopy w górę??? Poczytałam jakie niektórzy mają ćwiczenia-ja części nie dam rady zrobić, za duże obciążenie mięśni brzucha-a mnie wolno podnieść tylko 1 (słownie jeden!!!!) kilogram i nie naprężać mięśni brzucha ani tyci!!!!

kochana na baczność stanę, czuję co prawda wtedy opór materii ale da radę, jak siedzę to niestety stopy już nie dam rady podnieść nawet o centymetr i właśnie to mnie zaczyna martwić bo miesiąc temu byłam na takim etapie i nic się nie zmieniło a boje się dociskać na siłę żeby mi się nic nie poprzestawiało (takie mam schizy cały czas że mi ta mozajka z kości się rozpada)

No te myśli o rozpadaniu też mnie czasem nachodzą, ale tylko troszkę. Bo cały czas przypominam sobie słowa tego mojego lekarza z Piekar, że co mogłam to już sobie połamałam i jak zespolone to trzyma i się nie rozpadnie, a przynajmniej nie od ruszania stopą. Wiec chociaż boli to ruszam. Palce dźwigam tylko o jakieś 2 cm nad podłogę, piętę trochę więcej, ale do tej zdrowej nogi jeszcze daleko, że końca nie widać. Najbardziej boję się stanąć pełnym ciężarem( a mam swój ciężar oj mam). A jak widzę, że co niektórzy żalą się na swoje 60 czy troszkę więcej kg. to aż się we mnie skręca. Moja noga będzie musiała unieść znacznie więcej!!!!

edziag

jasmar ja ze stawaniem na palce nie mam problemu, w te strone działa mi stopa prawie tak jak zdrowa, hmmmm sprawdziłam no nie jak zdrowa bo jeszcze daleko ale obcas 6-8 cm już bym na tego kulasa mogła wsadzić.

a jeśli chodzi o ciężar to nie martw się moja też duuużowięcej niż 60 kg.

Aurora

riviolla napisał(a):

Aurora zaciekawiłaś mnie tym USG - może ja też sobie zrobię? U jakiego lekarza z tym byłaś i jak to się fachowo nazywa? 😉

Nazywa się to USG stawu skokowego. Ja wyszukałam adres w necie. Poszłam prywatnie. Lekarz był ortopedą. Oczywiście oprócz mnie - same oseski z bioderkami, więc czułam się trochę głupio i miałam wątpliwości, czy dobrze trafiłam, ale okazało się, że facet znał się na rzeczy.

jasmar

edziag napisał(a):

mój mąz ostanio stwierdził, że ja już wózka nie potrzebuje. rzuciłam w niego ciapem.
co on tam może wiedzieć, kawkę mogę przed komputerek przytargać, pranie na kolanach zatargać do pralki i 1000 innych rzeczy których bez wózka ni w ząb.

I tu uważam Edziag, że Twój mąż ma rację. Ja oddałam wózek w poprzedni czwartek, a trzymałam go tak długo tylko dlatego, że po operacjach nie umiałam iść-te długie szpitalne korytarze dla mnie były dużo za długie. Ja wiem, że pranie czy inne rzeczy które trzeba przenieśc to problem, ale staram się spacerować po mieszkaniu i uczyć nogę na nowo jak się chodzi- bo kurczę przez te 3,5 miesiąca małpa zapomniała. Najpierw chodziłam dostawiając nogę do zdrowej(oczywiście cały czas o kulach- bo nie mam zgody na pełne obciążenie), teraz uczę ją stawiać większy krok tzn chodzić tak jak się chodzi normalnie tylko małymi kroczkami. No nie powiem, że jest fajnie, łatwo i przyjemnie. Jest ciężko, trudno i boli.
Aurora

witch napisał(a):

Aurora napisał(a):

Witam. Jestem już po USG. Sztafeta z dobrymi wiadomościami biegnie dalej. Badanie było bardzo dokładne, przedtem wywiad, analiza zdjęć RTG. „Repozycja piękna”, wszystkie ścięgna całe, ciągłość więzozrostu także jest, żadnych krwiaków, niepożądanych nagromadzeń płynów, żyły drożne. Sztywność i brak 100% ruchomości spowodowana jest po prostu złamaniem i unieruchomieniem . Generalnie ten rodzaj złamania jest „paskudny”, przeważnie z długą rehabilitacją. Mam więc uzbroić się w cierpliwość. Zwyrodnień niestety nie uniknie się po tym złamaniu, już teraz mogę łykać Arthrostop, dbać o prawidłową wagę ciała, ćwiczyć te stawy, raz po raz fudnąć sobie jakąś serię zabiegów. Żelastwo do usunięcia po roku od złamania. Już teraz mam się zapisać na zabieg bo są długie terminy. I to by było na tyle. Teraz następni w kolejce, czekam na wieści.

A nie mówiłam tego wczoraj ??????? Jestem lepsza od wrózki Kasandry 🙂
I po co były te nerwy ? Pisałam, że z nami nic złego już nie może się stać. Jesteśmy lepsi od najlepszego leku.
Cieszę się razem z Tobą i też zaczęłam poszukiwanie w pobliżu lekarza, który zrobi mi USG. Wystraszyłaś mnie. A że ja miałam w nodze pozrywane i poszarpane wszystko co tylko mozliwe więc dla spokojności poddam się temu badaniu.
Mówiłaś, mówiłaś, ale wiesz, jak ja mam... A to badanie naprawdę polecam, szkoda, że lekarze sami nie kierują.
Aurora

edziag napisał(a):

DE-MODE napisał(a):

Damira 48 napisał(a):

Rany...ale macie tempo! Na chwilę odeszłam od kompa i juz dostałam oczopląsu od czytania 🙂
Aurora, przeczytasz jutro....mnie blachy wyjęli szybko, bo musieli, noga mi ropiała i nie było bata 😉
Ale się lista wydłużyła, no, no...
Zlot obowiązkowo latem, zagrożeń mniej jakby.
Jacek, nie martw się, też jestem panna z odzysku, też mOj PiW mnie olał, ale w sumie wyszło mi to tylko na dobre. Stare i niewierne won!......będzie nowe, lepsze 🙂

..dzięki wiem jak otworzyły mi sie oczy i emocje opadły to tez zrozumiałem ze zasługuje na kogoś lepszego:] mam dopiero 34 lata wiec jeszcze wszystko przede mną...i wiem ze bedzie lepiej tym razem nie bede patrzył na dupe i nózki tylko na inne cechy:]
De mode to ty mój rocznik jesteś 🙂. taaaaaa w głąb trza patrzeć 😉
Mój rocznik też.
Aurora
Witaj 909roses! Słuchaj dziewczyn, one dobrze mówią!!!
jasmar

edziag napisał(a):

jasmar ja ze stawaniem na palce nie mam problemu, w te strone działa mi stopa prawie tak jak zdrowa, hmmmm sprawdziłam no nie jak zdrowa bo jeszcze daleko ale obcas 6-8 cm już bym na tego kulasa mogła wsadzić.

a jeśli chodzi o ciężar to nie martw się moja też duuużowięcej niż 60 kg.

No więc mam nadzieję, że rozumiesz moje obawy. Ta noga muusi mnie unieść. A cięzarem już się nie martwię. Jak tak piszę o zakupach w pasażu hipermarketu to wiem, że tam nic dla siebie nie znajdę(nie ma takich rozmiarów), ale chociaż jakieś butki sobie kupię. Iiiiiiiiiiiiii zapowiedziałam już mojemu, że chociaż raz w życiu(właśnie teraz po złamaniu) zafunduję sobie bieliznę z triumpfa
jasmar

Aurora napisał(a):

riviolla napisał(a):

Aurora zaciekawiłaś mnie tym USG - może ja też sobie zrobię? U jakiego lekarza z tym byłaś i jak to się fachowo nazywa? 😉

Nazywa się to USG stawu skokowego. Ja wyszukałam adres w necie. Poszłam prywatnie. Lekarz był ortopedą. Oczywiście oprócz mnie - same oseski z bioderkami, więc czułam się trochę głupio i miałam wątpliwości, czy dobrze trafiłam, ale okazało się, że facet znał się na rzeczy.

Aurora widać, że takie badanie jest o wiele lepsze(jeśli chodzi o tkanki miękkie) niż RTG-na którym takich rzeczy nie widać i lekarz tylko na pałę stwierdza, że już się pogoiło. Ale nie widać jak. Muszę też poszukać takiego ortopedy. Dzięki za info

Albwik
Siemka 909roses. Ja też się uczę - jestem 3 klasie gim. Nie przejmuj się. Ja musiałem na początku leżeć 2 tyg w szpitalu i następne 3 w domu, a jak widać teraz jest coraz lepiej. Chyba nie powinnaś się podnosić i robić tak jak lekarz zaleca. ;/ Mnie to na początku też denerwowało, ale pomyśl ile jest tu osób, które muszą leżeć, w tym ja. Każdy musi swoje przecierpieć... ;/
Aurora

jasmar napisał(a):

Auraora świetne wieści, no rewelacja. Stwierdzam, że też chyba się skuszę na takie USG-tylko jakiego lekarza szukać -ortopedy??? Czy jakiegoś innego??? Może coś doradzisz??? No i gratujuję chodzenia beż kul- ja też liczę, że w czwartek usłyszę, że mogę chociaż próbować z jedną lub bez, chociaż troszkę, po domu. Tylko czy dam radę puścić się tych dwóch pomocników?????

Na początku o jednej kuli nie potrafiłam chodzić, a co dopiero bez. A teraz szok, bo w ostatniej chwili sobie przypominam, jak wychodzę, że muszę zabrać kulę. Oczywiście nie idę bez kul normalnie, widać, że to nie jest naturalny chód, ale w porównaniu do tego co było - jest ogromna różnica. Ten lekarz mi jeszcze dziś powiedział, że śruby mimo wszystko jakoś troszeczkę ograniczają ten ruch i powinno być lepiej, jak już będę bez.
Wypróbuj te borowiny, jasmar, odczujesz poprawę!
Aurora

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

a jeśli chodzi o zlot to się jak najbardziej piszę okolice łodzi myślę, że najbardziej optymalne i jestem za wiosną 🙂 (może w jakiejś stadnince na konikach pośmigamy? 😉 )miło mi będzie zobaczyć was naocznie 😉

Widzę, ze Ty też nie masz dość tego co przyczyniło się do złamanka!!!
ech tego jeszcze nie wiem ale im więcej czasu mija tym większą mam ochotę jeszcze pobrykać 😉

zresztą po tym złamaniu tym bardziej mam zamiar korzystać z życia bo na starość te zwyrodnienia i inne dziadostwa człowieka czekają.....trzeba teraz póki można.

a propo rozruszania stawu skokowego- melduję że u mnie wielka DUPA zatrzymało się i od miesiąca ani drgnie, zaczynam się trochę bać czy już tak nie zostanie.....
zapytam na nastepnej kontroli o to usg żeby sprawdzić co tam w środku blokuje.
Dobrze to ujęłaś, trzeba póki można bo nie wiadomo, co nas czeka!
A co do stawu to tak jest niestety, zatrzymuje się w pewnym momencie, ale prędzej czy później znowu ruszy. Nie poddawaj się!!!
Aurora

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

mój mąz ostanio stwierdził, że ja już wózka nie potrzebuje. rzuciłam w niego ciapem.
co on tam może wiedzieć, kawkę mogę przed komputerek przytargać, pranie na kolanach zatargać do pralki i 1000 innych rzeczy których bez wózka ni w ząb.

I tu uważam Edziag, że Twój mąż ma rację. Ja oddałam wózek w poprzedni czwartek, a trzymałam go tak długo tylko dlatego, że po operacjach nie umiałam iść-te długie szpitalne korytarze dla mnie były dużo za długie. Ja wiem, że pranie czy inne rzeczy które trzeba przenieśc to problem, ale staram się spacerować po mieszkaniu i uczyć nogę na nowo jak się chodzi- bo kurczę przez te 3,5 miesiąca małpa zapomniała. Najpierw chodziłam dostawiając nogę do zdrowej(oczywiście cały czas o kulach- bo nie mam zgody na pełne obciążenie), teraz uczę ją stawiać większy krok tzn chodzić tak jak się chodzi normalnie tylko małymi kroczkami. No nie powiem, że jest fajnie, łatwo i przyjemnie. Jest ciężko, trudno i boli.
Wózeczek jest dobry, dopóki się skacze. Potem jak już będziesz mogła chodzić na dwie nogi, to niestety, trzeba się będzie przełamać. Aczkolwiek przy pracach domowych nadal przyda się ogromnie!!!!
Aurora

edziag napisał(a):

jasmar ja ze stawaniem na palce nie mam problemu, w te strone działa mi stopa prawie tak jak zdrowa, hmmmm sprawdziłam no nie jak zdrowa bo jeszcze daleko ale obcas 6-8 cm już bym na tego kulasa mogła wsadzić.

a jeśli chodzi o ciężar to nie martw się moja też duuużowięcej niż 60 kg.

Też tak miałam. Spoko, idziesz dobrym torem.
Aurora

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

jasmar ja ze stawaniem na palce nie mam problemu, w te strone działa mi stopa prawie tak jak zdrowa, hmmmm sprawdziłam no nie jak zdrowa bo jeszcze daleko ale obcas 6-8 cm już bym na tego kulasa mogła wsadzić.

a jeśli chodzi o ciężar to nie martw się moja też duuużowięcej niż 60 kg.

No więc mam nadzieję, że rozumiesz moje obawy. Ta noga muusi mnie unieść. A cięzarem już się nie martwię. Jak tak piszę o zakupach w pasażu hipermarketu to wiem, że tam nic dla siebie nie znajdę(nie ma takich rozmiarów), ale chociaż jakieś butki sobie kupię. Iiiiiiiiiiiiii zapowiedziałam już mojemu, że chociaż raz w życiu(właśnie teraz po złamaniu) zafunduję sobie bieliznę z triumpfa
O przepraszam bardzo jasmar, w Tesco są duże rozmiary (angielska linia F&F dla puszystych), ale szybko znikają... 😉
JACEK

Aurora napisał(a):

edziag napisał(a):

DE-MODE napisał(a):

..dzięki wiem jak otworzyły mi sie oczy i emocje opadły to tez zrozumiałem ze zasługuje na kogoś lepszego:] mam dopiero 34 lata wiec jeszcze wszystko przede mną...i wiem ze bedzie lepiej tym razem nie bede patrzył na dupe i nózki tylko na inne cechy:]

De mode to ty mój rocznik jesteś 🙂. taaaaaa w głąb trza patrzeć 😉
Mój rocznik też.
..no to witam rowiesniczki':]
..ja mialem byc na rehabilitacji ,ale od rana nozka boli i podniosła swoja temperature..wiec dzis łóżeczko..
Aurora

DE-MODE napisał(a):

Aurora napisał(a):

edziag napisał(a):

De mode to ty mój rocznik jesteś 🙂. taaaaaa w głąb trza patrzeć 😉

Mój rocznik też.
..no to witam rowiesniczki':]
..ja mialem byc na rehabilitacji ,ale od rana nozka boli i podniosła swoja temperature..wiec dzis łóżeczko..
Oby się nie przyplątało jakieś zapalenie, weź chociaż ibuprom.
Muszę uciec na trochę, pa!