Aurora napisał(a):
Wózeczek jest dobry, dopóki się skacze. Potem jak już będziesz mogła chodzić na dwie nogi, to niestety, trzeba się będzie przełamać. Aczkolwiek przy pracach domowych nadal przyda się ogromnie!!!!jasmar napisał(a):
I tu uważam Edziag, że Twój mąż ma rację. Ja oddałam wózek w poprzedni czwartek, a trzymałam go tak długo tylko dlatego, że po operacjach nie umiałam iść-te długie szpitalne korytarze dla mnie były dużo za długie. Ja wiem, że pranie czy inne rzeczy które trzeba przenieśc to problem, ale staram się spacerować po mieszkaniu i uczyć nogę na nowo jak się chodzi- bo kurczę przez te 3,5 miesiąca małpa zapomniała. Najpierw chodziłam dostawiając nogę do zdrowej(oczywiście cały czas o kulach- bo nie mam zgody na pełne obciążenie), teraz uczę ją stawiać większy krok tzn chodzić tak jak się chodzi normalnie tylko małymi kroczkami. No nie powiem, że jest fajnie, łatwo i przyjemnie. Jest ciężko, trudno i boli.edziag napisał(a):
mój mąz ostanio stwierdził, że ja już wózka nie potrzebuje. rzuciłam w niego ciapem.
co on tam może wiedzieć, kawkę mogę przed komputerek przytargać, pranie na kolanach zatargać do pralki i 1000 innych rzeczy których bez wózka ni w ząb.
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 701 z 977
Aurora napisał(a):
Też tak miałam. Spoko, idziesz dobrym torem.edziag napisał(a):
jasmar ja ze stawaniem na palce nie mam problemu, w te strone działa mi stopa prawie tak jak zdrowa, hmmmm sprawdziłam no nie jak zdrowa bo jeszcze daleko ale obcas 6-8 cm już bym na tego kulasa mogła wsadzić.
a jeśli chodzi o ciężar to nie martw się moja też duuużowięcej niż 60 kg.
DE-MODE napisał(a):
..no to witam rowiesniczki':]Aurora napisał(a):
Mój rocznik też.edziag napisał(a):
De mode to ty mój rocznik jesteś 🙂. taaaaaa w głąb trza patrzeć 😉
..ja mialem byc na rehabilitacji ,ale od rana nozka boli i podniosła swoja temperature..wiec dzis łóżeczko..
edziag napisał(a):
pamiętaj, na nogę naciągnąć kota i kazać mruczeć do upadłego....DE-MODE napisał(a):
..no to witam rowiesniczki':]Aurora napisał(a):
Mój rocznik też.
..ja mialem byc na rehabilitacji ,ale od rana nozka boli i podniosła swoja temperature..wiec dzis łóżeczko..
Wiedzie co ? Żałuję, ze nie mamy zdolności telepatycznych. Jestem ciekawa okrutnie co u naszych hospitalizowanych - Alawpr i Remiego.
Alawpr pewnie znowu nas zszokuje rewelacjami odnośnie sposobu jej leczenia.
Oby jak najszybciej dali znać bo szamotania pępka można dostać czekając 🙂
witch napisał(a):
Kontrole:
27.10.2009r Kasiek79, beat(k)a, Remi
29.10.2009r Jasmar, Aurora i a.
05.11.2009r Edziag i Raptor
16.11.2009r Witch i Marchewka
19.11.2009r LillaKorn
27.11.2009r Aga-ka16
30.11.2009r Packard
witch napisał(a):
Wiedzie co ? Żałuję, ze nie mamy zdolności telepatycznych. Jestem ciekawa okrutnie co u naszych hospitalizowanych - Alawpr i Remiego.
Alawpr pewnie znowu nas zszokuje rewelacjami odnośnie sposobu jej leczenia.
Oby jak najszybciej dali znać bo szamotania pępka można dostać czekając 🙂
LillaKorn napisał(a):
A o północy koniecznie głaskać pod włos!edziag napisał(a):
pamiętaj, na nogę naciągnąć kota i kazać mruczeć do upadłego....DE-MODE napisał(a):
..no to witam rowiesniczki':]
..ja mialem byc na rehabilitacji ,ale od rana nozka boli i podniosła swoja temperature..wiec dzis łóżeczko..
Aurora napisał(a):
O przepraszam bardzo jasmar, w Tesco są duże rozmiary (angielska linia F&F dla puszystych), ale szybko znikają... 😉jasmar napisał(a):
No więc mam nadzieję, że rozumiesz moje obawy. Ta noga muusi mnie unieść. A cięzarem już się nie martwię. Jak tak piszę o zakupach w pasażu hipermarketu to wiem, że tam nic dla siebie nie znajdę(nie ma takich rozmiarów), ale chociaż jakieś butki sobie kupię. Iiiiiiiiiiiiii zapowiedziałam już mojemu, że chociaż raz w życiu(właśnie teraz po złamaniu) zafunduję sobie bieliznę z triumpfaedziag napisał(a):
jasmar ja ze stawaniem na palce nie mam problemu, w te strone działa mi stopa prawie tak jak zdrowa, hmmmm sprawdziłam no nie jak zdrowa bo jeszcze daleko ale obcas 6-8 cm już bym na tego kulasa mogła wsadzić.
a jeśli chodzi o ciężar to nie martw się moja też duuużowięcej niż 60 kg.
A z tymi kulami i chodzeniem to masz rację-ja już się tego boję, że będę chodzić jak pokraka.
edziag napisał(a):
no właśnie o tych domowych robotach mówię, bez rąk obu ani rusz, jak już stoję to jest ok, zdrowa noga na tyle mi się wyrobiła że mogę na niej stać cięgiem 15 min, nawet nie umiem rozłożyć równomiernie ciężaru, niby jeszcze nie mogę ale jak próbuję to dziwnie mi to wychodzi a raczej nie wychodzi.
Nooooo obie ręce są bardzo potrzebne, ale nie można wiecznie z wózkiem. A poza tym ostatnio skorzystałam ze sposobu(przepraszam ale nie pamiętam czyjego) przemieszczania się po kuchni ruchem twista-kuchnie mam wąską i zawsze można podeprzeć się o szafki. A stać to też już się nauczyłam obciążając tylko zdrową nogę, ale to chyba nie jest za dobre dla zdrowego biodra????? Czyli Edziag nie pozostaje nic innego jak jak najszybciej opanować chodzenie dwunożne. Czego sobie i innym połamańcom życzę.
edziag napisał(a):
pamiętaj, na nogę naciągnąć kota i kazać mruczeć do upadłego....DE-MODE napisał(a):
..no to witam rowiesniczki':]Aurora napisał(a):
Mój rocznik też.
..ja mialem byc na rehabilitacji ,ale od rana nozka boli i podniosła swoja temperature..wiec dzis łóżeczko..
LillaKorn napisał(a):
Gdyby tylko jej zdejmowali gips to byłaby już w domku i z nami na forum!witch napisał(a):
Wiedzie co ? Żałuję, ze nie mamy zdolności telepatycznych. Jestem ciekawa okrutnie co u naszych hospitalizowanych - Alawpr i Remiego.
Alawpr pewnie znowu nas zszokuje rewelacjami odnośnie sposobu jej leczenia.
Oby jak najszybciej dali znać bo szamotania pępka można dostać czekając 🙂
DE-MODE napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
edziag napisał(a):
pamiętaj, na nogę naciągnąć kota i kazać mruczeć do upadłego....
A o północy koniecznie głaskać pod włos!
...hehe ..no kotka lezy obok mnie czasem klade ja na noge i przytrzymuje...mnie wtedy jest ciepło ..a ona dziwnie sie patrzy i robi takie duze oczy...ale chyba mnie lubi :]
duże oczy na zrost nie pomagają (chociaż kto wie, możesz spróbować 😉 ) tylko mruczenie...
jasmar napisał(a):
edziag napisał(a):
no właśnie o tych domowych robotach mówię, bez rąk obu ani rusz, jak już stoję to jest ok, zdrowa noga na tyle mi się wyrobiła że mogę na niej stać cięgiem 15 min, nawet nie umiem rozłożyć równomiernie ciężaru, niby jeszcze nie mogę ale jak próbuję to dziwnie mi to wychodzi a raczej nie wychodzi.
Nooooo obie ręce są bardzo potrzebne, ale nie można wiecznie z wózkiem. A poza tym ostatnio skorzystałam ze sposobu(przepraszam ale nie pamiętam czyjego) przemieszczania się po kuchni ruchem twista-kuchnie mam wąską i zawsze można podeprzeć się o szafki. A stać to też już się nauczyłam obciążając tylko zdrową nogę, ale to chyba nie jest za dobre dla zdrowego biodra????? Czyli Edziag nie pozostaje nic innego jak jak najszybciej opanować chodzenie dwunożne. Czego sobie i innym połamańcom życzę.
mojego, mojego chociaż jak się okazało nie tylko ja jestem taki macGajwer
909roses napisał(a):
czesc
z góry prosze o wyrozumiałosc, bo pierwszy raz pisze na forum, i zdaje sobie sprawe ze pewnie powinnam znalezc bliższy mojemu tematowi wątek, czy coś, ale już chodzę po wielu stronach i nie mam juz siły dlatego postanowilam tu napisac bo widze ze szybko odpowiadacie i w ogole, moze mi pomozecie 🙂.
Otoz na wfie gralismy w siatkówke i niefortunnie skoczylam, tak ze upadlam na prawa strone stopy no i upadłam na ziemię, praktycznie momentalnie mi niesamowicie spuchla kostka, obrzek byl ogromny (tzn w sumie nadal jest chyba), nie mogłam sama wstac i bolało (chociaż nie znowu tak strasznie, potem moglam jakos chodzic). Pojechalam z tym na pogotowie i tam sie okazalo ze mam zwichnieta kostke i złamane kości w stawie skokowym, zalozyli mi gips na jakies 5 tygodni ;(. ten koles co mi go zakladal powiedzial, ze to b. powazne i przez 2 tygodnie nie moge chodzic, tylko lezec z nogą w górze i musze bardzo uwazac, a potem moze mi zmiania gips na jakis plastikowy kiedy obrzek zejdzie... i mam pare pytan, bo juz sie w tym wszystkim zgubiłam; czy naprawde musze ciagle lezec z noga w gorze? juz jak to pisze to ją trzymam w górze i mam wrazenie ze mam cala zimna stope i w ogole to strasznie niewygodne, naprawde nie moge nawet sobie skakac na jednej nodze czy chodzic o kulach tak zeby jej nie stawiac na ziemi? to jest takie niebezpieczne ze sie nieprawidlowo zrosnie, czy obrzek nie zejdzie? I w ogole, wiecie, co bedzie po tych 2 tyg? Tez nie bede mogla chodzic? I kiedy w koncu normalnie wszystko bede mogla wykonywac 🙁 ? Boze, jestem tym przerazona, bo na co dzien ciagle cos robie, gdzies wychodze a teraz czuje sie taka ograniczona, nie wiem jak to wytrzymam. Kiedy bede mogla sobie pochodzic chociaz po mieszkaniu o kulach? ;( Aha, i ile moze wynosić odszkodowanie za zwichniecie i zlamanioe tych kosci w stawie skokowym?
Strasznie sie rozpisalam, jesli ktos podołał temu zeby przeczytac i mi cos odpowie czy poradzi to naprawde będe STRASZNE WDZIĘCZNA. juz nie wiem co mam zrobic ze soba 🙁 ehh... Z gory dziękuję 🙂
ojacie, kobiteo nie skakaj więcej po schodach, przynajmniej przez jakiś czas. ufff dobrze że zespolenie nie poszło....
roses a jak bedziesz kombinować w gipsie to kasiek ci opowie o gipsotomii ....
ojacie napisał(a):
Znacie może jakąś fajną stronkę na której są zdjęcia przed i po złamaniu, może być zagraniczna, ale chodzi mi o same zdj. ?
niestety nie znam
jasmar napisał(a):
Nooooo obie ręce są bardzo potrzebne, ale nie można wiecznie z wózkiem. A poza tym ostatnio skorzystałam ze sposobu(przepraszam ale nie pamiętam czyjego) przemieszczania się po kuchni ruchem twista-kuchnie mam wąską i zawsze można podeprzeć się o szafki. A stać to też już się nauczyłam obciążając tylko zdrową nogę, ale to chyba nie jest za dobre dla zdrowego biodra????? Czyli Edziag nie pozostaje nic innego jak jak najszybciej opanować chodzenie dwunożne. Czego sobie i innym połamańcom życzę.
Dziewczyny ja jestem ofiarą nadmiernego obciążania zdrowej nogi. Czasami boli od pięty po biodro. Więc robota nie zając......a domownicy i tak nie zauważą tych poświęceń!
edziag napisał(a):
ojacie, kobiteo nie skakaj więcej po schodach, przynajmniej przez jakiś czas. ufff dobrze że zespolenie nie poszło....
roses a jak bedziesz kombinować w gipsie to kasiek ci opowie o gipsotomii ....
P.S. Jak czytam TO słowo to robi mi się słabo i chcę uciekać 🙂
ojacie napisał(a):
Noo odetchnęłam z ulgą 🙂edziag napisał(a):
ojacie, kobiteo nie skakaj więcej po schodach, przynajmniej przez jakiś czas. ufff dobrze że zespolenie nie poszło....
roses a jak bedziesz kombinować w gipsie to kasiek ci opowie o gipsotomii ....
P.S. Jak czytam TO słowo to robi mi się słabo i chcę uciekać 🙂
ojacie napisał(a):
Znacie może jakąś fajną stronkę na której są zdjęcia przed i po złamaniu, może być zagraniczna, ale chodzi mi o same zdj. ?
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany
Tu jeszcze "fajne" fotki są:
link zewnętrzny zablokowany
Aurora napisał(a):
Tu jeszcze "fajne" fotki są:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany
zobaczcie ile rzeczy sobie rozwaliliśmy + zabiegi operacyjne, mamuniu ratunku!!!
DE-MODE napisał(a):
..no to witam rowiesniczki':]Aurora napisał(a):
Mój rocznik też.edziag napisał(a):
De mode to ty mój rocznik jesteś 🙂. taaaaaa w głąb trza patrzeć 😉
..ja mialem byc na rehabilitacji ,ale od rana nozka boli i podniosła swoja temperature..wiec dzis łóżeczko..