Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 699 z 977

edziag

remi napisał(a):

Aurora wstyd się przyznać, ale.. potrącił mnie pociąg, wiem że to dziwnie brzmi, ja w sumie dłuuugo w to nie wierzyłem:)

remi pełen szacun, po obrażeniach myślałam że to wypadek samochodowy ale widzę że wyszedłeś obronną ręką, niesamowite że nic gorszego się nie stało.

eliska

Aurora napisał(a):

Witam. Jestem już po USG. Sztafeta z dobrymi wiadomościami biegnie dalej. Badanie było bardzo dokładne, przedtem wywiad, analiza zdjęć RTG. „Repozycja piękna”, wszystkie ścięgna całe, ciągłość więzozrostu także jest, żadnych krwiaków, niepożądanych nagromadzeń płynów, żyły drożne. Sztywność i brak 100% ruchomości spowodowana jest po prostu złamaniem i unieruchomieniem . Generalnie ten rodzaj złamania jest „paskudny”, przeważnie z długą rehabilitacją. Mam więc uzbroić się w cierpliwość. Zwyrodnień niestety nie uniknie się po tym złamaniu, już teraz mogę łykać Arthrostop, dbać o prawidłową wagę ciała, ćwiczyć te stawy, raz po raz fudnąć sobie jakąś serię zabiegów. Żelastwo do usunięcia po roku od złamania. Już teraz mam się zapisać na zabieg bo są długie terminy. I to by było na tyle. Teraz następni w kolejce, czekam na wieści.

Aurora, to super!!!!!!!!!!!!

a.

eliska napisał(a):

Aurora napisał(a):

Witam. Jestem już po USG. Sztafeta z dobrymi wiadomościami biegnie dalej. Badanie było bardzo dokładne, przedtem wywiad, analiza zdjęć RTG. „Repozycja piękna”, wszystkie ścięgna całe, ciągłość więzozrostu także jest, żadnych krwiaków, niepożądanych nagromadzeń płynów, żyły drożne. Sztywność i brak 100% ruchomości spowodowana jest po prostu złamaniem i unieruchomieniem . Generalnie ten rodzaj złamania jest „paskudny”, przeważnie z długą rehabilitacją. Mam więc uzbroić się w cierpliwość. Zwyrodnień niestety nie uniknie się po tym złamaniu, już teraz mogę łykać Arthrostop, dbać o prawidłową wagę ciała, ćwiczyć te stawy, raz po raz fudnąć sobie jakąś serię zabiegów. Żelastwo do usunięcia po roku od złamania. Już teraz mam się zapisać na zabieg bo są długie terminy. I to by było na tyle. Teraz następni w kolejce, czekam na wieści.

Aurora, to super!!!!!!!!!!!!

bardzo super

eliska
a. jak ta Twoja nózia ? biegasz już ?
riviolla
Aurora zaciekawiłaś mnie tym USG - może ja też sobie zrobię? U jakiego lekarza z tym byłaś i jak to się fachowo nazywa? 😉
a.

eliska napisał(a):

a. jak ta Twoja nózia ? biegasz już ?

🙁

nie mogę ale nawet gdyby kazano mi iść to chyba wątpie
rozruszałaś swoja?
witch

Aurora napisał(a):

Witam. Jestem już po USG. Sztafeta z dobrymi wiadomościami biegnie dalej. Badanie było bardzo dokładne, przedtem wywiad, analiza zdjęć RTG. „Repozycja piękna”, wszystkie ścięgna całe, ciągłość więzozrostu także jest, żadnych krwiaków, niepożądanych nagromadzeń płynów, żyły drożne. Sztywność i brak 100% ruchomości spowodowana jest po prostu złamaniem i unieruchomieniem . Generalnie ten rodzaj złamania jest „paskudny”, przeważnie z długą rehabilitacją. Mam więc uzbroić się w cierpliwość. Zwyrodnień niestety nie uniknie się po tym złamaniu, już teraz mogę łykać Arthrostop, dbać o prawidłową wagę ciała, ćwiczyć te stawy, raz po raz fudnąć sobie jakąś serię zabiegów. Żelastwo do usunięcia po roku od złamania. Już teraz mam się zapisać na zabieg bo są długie terminy. I to by było na tyle. Teraz następni w kolejce, czekam na wieści.

A nie mówiłam tego wczoraj ??????? Jestem lepsza od wrózki Kasandry 🙂
I po co były te nerwy ? Pisałam, że z nami nic złego już nie może się stać. Jesteśmy lepsi od najlepszego leku.
Cieszę się razem z Tobą i też zaczęłam poszukiwanie w pobliżu lekarza, który zrobi mi USG. Wystraszyłaś mnie. A że ja miałam w nodze pozrywane i poszarpane wszystko co tylko mozliwe więc dla spokojności poddam się temu badaniu.
909roses

czesc

z góry prosze o wyrozumiałosc, bo pierwszy raz pisze na forum, i zdaje sobie sprawe ze pewnie powinnam znalezc bliższy mojemu tematowi wątek, czy coś, ale już chodzę po wielu stronach i nie mam juz siły dlatego postanowilam tu napisac bo widze ze szybko odpowiadacie i w ogole, moze mi pomozecie 🙂.

Otoz na wfie gralismy w siatkówke i niefortunnie skoczylam, tak ze upadlam na prawa strone stopy no i upadłam na ziemię, praktycznie momentalnie mi niesamowicie spuchla kostka, obrzek byl ogromny (tzn w sumie nadal jest chyba), nie mogłam sama wstac i bolało (chociaż nie znowu tak strasznie, potem moglam jakos chodzic). Pojechalam z tym na pogotowie i tam sie okazalo ze mam zwichnieta kostke i złamane kości w stawie skokowym, zalozyli mi gips na jakies 5 tygodni ;(. ten koles co mi go zakladal powiedzial, ze to b. powazne i przez 2 tygodnie nie moge chodzic, tylko lezec z nogą w górze i musze bardzo uwazac, a potem moze mi zmiania gips na jakis plastikowy kiedy obrzek zejdzie... i mam pare pytan, bo juz sie w tym wszystkim zgubiłam; czy naprawde musze ciagle lezec z noga w gorze? juz jak to pisze to ją trzymam w górze i mam wrazenie ze mam cala zimna stope i w ogole to strasznie niewygodne, naprawde nie moge nawet sobie skakac na jednej nodze czy chodzic o kulach tak zeby jej nie stawiac na ziemi? to jest takie niebezpieczne ze sie nieprawidlowo zrosnie, czy obrzek nie zejdzie? I w ogole, wiecie, co bedzie po tych 2 tyg? Tez nie bede mogla chodzic? I kiedy w koncu normalnie wszystko bede mogla wykonywac 🙁 ? Boze, jestem tym przerazona, bo na co dzien ciagle cos robie, gdzies wychodze a teraz czuje sie taka ograniczona, nie wiem jak to wytrzymam. Kiedy bede mogla sobie pochodzic chociaz po mieszkaniu o kulach? ;( Aha, i ile moze wynosić odszkodowanie za zwichniecie i zlamanioe tych kosci w stawie skokowym?

Strasznie sie rozpisalam, jesli ktos podołał temu zeby przeczytac i mi cos odpowie czy poradzi to naprawde będe STRASZNE WDZIĘCZNA. juz nie wiem co mam zrobic ze soba 🙁 ehh... Z gory dziękuję 🙂

riviolla
909roses napisz dokładnie jakie masz złamanie bo przy złamaniach w stawie skokowym często konieczne jest zespolenie operacyjne. Aha, jak nie wolno chodzić - to nie wolno. A tak w ogóle to w dobrym miejscu napisałaś 😉
kasiek79

edziag napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

marchewka napisał(a):

termin, który mi dziś dali mi nie przypasował, a najbliższy wolny był 16.11, to nie miałam wyboru, ale to nic poważnego, co się odwlecze to nie uciecze 😉

będę pamietała o twojej dacie bo 15.11 syn ma urodziny a 16.11 odiwedzamy z nim szpital (laryngolog)

co będą mu robili? jakiś zabieg czy kontrola? pytam bo mój syn miał zakładane dreny.

oj mój po kilku powaznych operacjach Ma całe środkowe ucho wycięte:-(

kasiek79

ja cały czas nie mam wiesci od ALAWPR....

no i nie mogę się doczekac jutrzejszej wizyty

zajżę jutro wieczorem papa, no chyba ze ALA wczesniej się odezwie

909roses

Szczerze mowiac to nie wiem, bo bylam za bardzo zestresowana tym ze nie bede chodzila przez miesiac i nie pamietam 🙁 Hm, ale napiszę jakos wieczorem jakie dokładnie, tylko teraz nie mogę znalezc tej kartki, a akurat dzisiaj jak wiadomo nie jestem w najlepszej formie zeby szukac czegokolwiek ;P.. wiec jak ktos sie zjawi w domu to poprosze zeby mi pomogl poszukac, a wtedy napisze co to jest dokladnie 🙂

oh, ale naprawde dzieki za odpowiedz i zainteresowanie, bo naprawde jestem tym troche przerazona 🙁...

PS beznadzieja z ta noga w gorze, bo boli :{. juz cala krew mi stamtad odplynela chyba ;pp

eliska

909roses napisał(a):

czesc
z góry prosze o wyrozumiałosc, bo pierwszy raz pisze na forum, i zdaje sobie sprawe ze pewnie powinnam znalezc bliższy mojemu tematowi wątek, czy coś, ale już chodzę po wielu stronach i nie mam juz siły dlatego postanowilam tu napisac bo widze ze szybko odpowiadacie i w ogole, moze mi pomozecie 🙂.
Otoz na wfie gralismy w siatkówke i niefortunnie skoczylam, tak ze upadlam na prawa strone stopy no i upadłam na ziemię, praktycznie momentalnie mi niesamowicie spuchla kostka, obrzek byl ogromny (tzn w sumie nadal jest chyba), nie mogłam sama wstac i bolało (chociaż nie znowu tak strasznie, potem moglam jakos chodzic). Pojechalam z tym na pogotowie i tam sie okazalo ze mam zwichnieta kostke i złamane kości w stawie skokowym, zalozyli mi gips na jakies 5 tygodni ;(. ten koles co mi go zakladal powiedzial, ze to b. powazne i przez 2 tygodnie nie moge chodzic, tylko lezec z nogą w górze i musze bardzo uwazac, a potem moze mi zmiania gips na jakis plastikowy kiedy obrzek zejdzie... i mam pare pytan, bo juz sie w tym wszystkim zgubiłam; czy naprawde musze ciagle lezec z noga w gorze? juz jak to pisze to ją trzymam w górze i mam wrazenie ze mam cala zimna stope i w ogole to strasznie niewygodne, naprawde nie moge nawet sobie skakac na jednej nodze czy chodzic o kulach tak zeby jej nie stawiac na ziemi? to jest takie niebezpieczne ze sie nieprawidlowo zrosnie, czy obrzek nie zejdzie? I w ogole, wiecie, co bedzie po tych 2 tyg? Tez nie bede mogla chodzic? I kiedy w koncu normalnie wszystko bede mogla wykonywac 🙁 ? Boze, jestem tym przerazona, bo na co dzien ciagle cos robie, gdzies wychodze a teraz czuje sie taka ograniczona, nie wiem jak to wytrzymam. Kiedy bede mogla sobie pochodzic chociaz po mieszkaniu o kulach? ;( Aha, i ile moze wynosić odszkodowanie za zwichniecie i zlamanioe tych kosci w stawie skokowym?
Strasznie sie rozpisalam, jesli ktos podołał temu zeby przeczytac i mi cos odpowie czy poradzi to naprawde będe STRASZNE WDZIĘCZNA. juz nie wiem co mam zrobic ze soba 🙁 ehh... Z gory dziękuję 🙂

Witaj.
Jeżeli chodzi o forum, to mogę Ci powiedzieć, że ludzie piszący tutaj są wspaniali i na pewno znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Jeżeli chodzi o trzymanie nogi " w górze", to pomaga na zmniejszenie opuchlizny; a najlepiej stosuj sie do zaleceń lekarza, który widział Twoją nogę i pewnie wie co dla niej jest najlepsze. Mimo, że złamania są do siebie podobne, to jednak każdy przypadek jest inny... I trzymaj się dzielnie 🙂
Do**ta

909roses napisał(a):

Szczerze mowiac to nie wiem, bo bylam za bardzo zestresowana tym ze nie bede chodzila przez miesiac i nie pamietam 🙁 Hm, ale napiszę jakos wieczorem jakie dokładnie, tylko teraz nie mogę znalezc tej kartki, a akurat dzisiaj jak wiadomo nie jestem w najlepszej formie zeby szukac czegokolwiek ;P.. wiec jak ktos sie zjawi w domu to poprosze zeby mi pomogl poszukac, a wtedy napisze co to jest dokladnie 🙂
oh, ale naprawde dzieki za odpowiedz i zainteresowanie, bo naprawde jestem tym troche przerazona 🙁...
PS beznadzieja z ta noga w gorze, bo boli :{. juz cala krew mi stamtad odplynela chyba ;pp

Hej. Dobrze, że donas trafiłaś. Noga w górze aby zszedł obrzęk. Zimną stopą się nie martw, to minie za kilkanaście tygodni. A tak w ogóle to stosuj się do zaleceń lekarza. Na kule jeszcze przyjdze czas. Przez dłuższy czas musiasz zwolnić życiowe tempo.
edziag

DE-MODE napisał(a):

Damira 48 napisał(a):

Rany...ale macie tempo! Na chwilę odeszłam od kompa i juz dostałam oczopląsu od czytania 🙂
Aurora, przeczytasz jutro....mnie blachy wyjęli szybko, bo musieli, noga mi ropiała i nie było bata 😉
Ale się lista wydłużyła, no, no...
Zlot obowiązkowo latem, zagrożeń mniej jakby.
Jacek, nie martw się, też jestem panna z odzysku, też mOj PiW mnie olał, ale w sumie wyszło mi to tylko na dobre. Stare i niewierne won!......będzie nowe, lepsze 🙂

..dzięki wiem jak otworzyły mi sie oczy i emocje opadły to tez zrozumiałem ze zasługuje na kogoś lepszego:] mam dopiero 34 lata wiec jeszcze wszystko przede mną...i wiem ze bedzie lepiej tym razem nie bede patrzył na dupe i nózki tylko na inne cechy:]
De mode to ty mój rocznik jesteś 🙂. taaaaaa w głąb trza patrzeć 😉
edziag

a. napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

a. napisał(a):

Myślę, że to przez mit, że ze złamaną nogą się tylko odpoczywa. (zazdrość)

Noooo odpoczywa się bosię nie wstaje rano do pracki I można pozarządzać domowymi zasobami ludzkimi w zależności od warunków!

wyższa forma odpoczynku ekwilibrystyka prysznicowa

eh uśmiałam się jak norka

909roses
dziekuje Wam za wszystkie odpowiedzi 🙂 :* naprawde, bo jak na razie to nie daje sobie rady z ta swiadomoscie nic-nie-robienia przez tyle czasu i w ogole. Wiem ze to niby nic takiego strasznego, ale dla mnie to naprawde wielki problem 🙁 w kazdym razie dzieki dzieki naprawde i jeszcze jak sie dowiem to napisze co to dokladnie za zlamanie 🙂
Do**ta

909roses napisał(a):

dziekuje Wam za wszystkie odpowiedzi 🙂 :* naprawde, bo jak na razie to nie daje sobie rady z ta swiadomoscie nic-nie-robienia przez tyle czasu i w ogole. Wiem ze to niby nic takiego strasznego, ale dla mnie to naprawde wielki problem 🙁 w kazdym razie dzieki dzieki naprawde i jeszcze jak sie dowiem to napisze co to dokladnie za zlamanie 🙂

Tak musi być i nikt tego nie przeskoczy. Miesiące muszą upłynąć abyś znów mogła samodzielnie chodzić. Tak jest prawda. Lepiej przyjmij to do wiadomości już teraz.
Będzie ci ciężko ale miedzy innymi właśnie na takie chwile jest to forum.
eliska

a. napisał(a):

eliska napisał(a):

a. jak ta Twoja nózia ? biegasz już ?

🙁

nie mogę ale nawet gdyby kazano mi iść to chyba wątpie
rozruszałaś swoja?
a. jakoś 'łopornej' rozruszać nie mogę.. ale.. dzisiaj wieczorem minie tydzień od uwolnienienia jej od gipsu i zapowiedziałam jej, że czas jej folgowania minął...tak więc, zabieram się ostro do walki...
Do**ta

Do 909roses

Chodzisz do szkoły ? W której jesteś klasie ?

edziag
witaj roses. hmmm wszyscy mieliśmy to samo. każdemu tutaj wydawało się że nie da rady i nie wytrzyma siedzenia w domu i "nicnierobienia". Jak widzisz można i trzeba uzbroić się w cierpliwość a do czasu stanięcia na obie nogi zapraszamy do pisania.....z nami 🙂
jasmar

Witam wszystkich. Najpierw chciałam trochę napisać, ale później zmieniłam zdanie i poczytałam co u Was słychać. I.....widzę, że dobrze zrobiłam, bo chciałam zacząć od wyżalenia się(czyli wg. jednej osoby pokwękania), ale jak poczytałam to humor mi się poprawił i napiszę, że już jest lepiej(szczególnie z małym), bo w sobotę to już był wyjazd na dyżur. Powiem szczerze- spanikowałam-ale jak gorączka z prawie 40 po czopkach z pyralginy schodziła do 38 i mały jęczał, że boli główka i gardło to w sobotę wieczór zawezwałam moich rodziców i pojechali z synem po pomoc. Lekarz stwierdził, że nic szczególnego -oprócz tego co zdiagnozował pediatra wcześniej- mu nie dolega i trzeba czekać aż antybiotyk zacznie działać(moje przekonanie było takie, że od czwartku do soboty już powinien zadziałać). No....ale w niedzielę po południu już mu jak to mówię "dupka odżyła". Mam nadzieję, że nie wywalicie mnie z forum za te rozpiski nie na temat, bo ja na taki zjazd też się piszę, ale optuję za wiosną!!!

Remi jestem pełna podziwu dla Ciebie za optymistyczne nastawienie do świata po tym co Cię spotkało i oczywiście trzymam mocno kciuki. Jesteś wielki!!!!

Alawpr już od wczoraj myślę o Tobie i wierzę, że wszystko będzie dobrze.

A wszystkim Wam dziękuję, bo jak poczytam to nastrój od razu się poprawia. i już nie mam ochoty kwękać i jestem pełna optymizmu przed moimi wizytami-wprawdzie ta środowa nie dotyczy nogi tylko brzucha. Ale w czwartek "muszę" przynieść dobre wieści od orto-czuję się do tego zobligowana.

909roses

Dota: Tak, jestem teraz w 2 klasie liceum... Kurcze, ale lekarz mi założył gips na 5 tygodni, to ma się przeciągnąc na kilka miesiecy? ;o o nie... w sumie to nie mam jakichs duzych problemow zeby chodzic samodzielnie (tzn nie mialam poki mi nie wlozyli gipsu) wiec mam na dzieje ze po tych 5 tyg juz bedzie dobrze, co ? 🙁

edziag: hm, kurcze, nadal mam nadzieje ze za 2 tygodnie bede mogla chodzic chociaz o kulach 🙁 bo nie dam rady lezec dluzej 🙁

edziag
Aurora jak widzę dobra passa trwa i oby się nie skończyła.
edziag

909roses napisał(a):

Dota: Tak, jestem teraz w 2 klasie liceum... Kurcze, ale lekarz mi założył gips na 5 tygodni, to ma się przeciągnąc na kilka miesiecy? ;o o nie... w sumie to nie mam jakichs duzych problemow zeby chodzic samodzielnie (tzn nie mialam poki mi nie wlozyli gipsu) wiec mam na dzieje ze po tych 5 tyg juz bedzie dobrze, co ? 🙁
edziag: hm, kurcze, nadal mam nadzieje ze za 2 tygodnie bede mogla chodzic chociaz o kulach 🙁 bo nie dam rady lezec dluzej 🙁

uwierz, jak będzie trzeba to dasz radę...... lepiej nastaw się na trochę dłuższy postój, jak będzie ok to przynajmniej się nie rozczarujesz, taka jest moja skromna rada.
jasmar

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

" nie zrobiłaś sobie tego z głupoty tylko z przyjemności!"

Święte słowa - do zapamiętania. W moim przypadku to też się potwierdza.

W moim też, bo ja uwielbiam pracę z dzieciakami, a na koloniach to jeszcze jest fajniej niż w szkole bo nie stresuje się dzieci ocenami. Ale moja rodzinka zapowiedziała, że mnie więcej nie puści-powiedziałam, że jak nie to sama się puszczę!!!! To jest przecież moje życie ja to kocham!!!!

edziag
a jeśli chodzi o zlot to się jak najbardziej piszę okolice łodzi myślę, że najbardziej optymalne i jestem za wiosną 🙂 (może w jakiejś stadnince na konikach pośmigamy? 😉 )miło mi będzie zobaczyć was naocznie 😉
jasmar

909roses napisał(a):

Dota: Tak, jestem teraz w 2 klasie liceum... Kurcze, ale lekarz mi założył gips na 5 tygodni, to ma się przeciągnąc na kilka miesiecy? ;o o nie... w sumie to nie mam jakichs duzych problemow zeby chodzic samodzielnie (tzn nie mialam poki mi nie wlozyli gipsu) wiec mam na dzieje ze po tych 5 tyg juz bedzie dobrze, co ? 🙁
edziag: hm, kurcze, nadal mam nadzieje ze za 2 tygodnie bede mogla chodzic chociaz o kulach 🙁 bo nie dam rady lezec dluzej 🙁

Witaj Roses- nie szalej sama z chodzeniem o kulach-poczekaj na pozwolenie lekarza. Jak nie można nogi obciążać to NIE. Ani na trochę!!!!!! To ważne!!!! Pilnuj się, żebyś nie zrobiła sobie większego "kuku". Trzymaj się pozdrawiam Cię cieplutko i zaglądaj do nas tu jest naprawdę super.
jasmar

edziag napisał(a):

a jeśli chodzi o zlot to się jak najbardziej piszę okolice łodzi myślę, że najbardziej optymalne i jestem za wiosną 🙂 (może w jakiejś stadnince na konikach pośmigamy? 😉 )miło mi będzie zobaczyć was naocznie 😉

Widzę, ze Ty też nie masz dość tego co przyczyniło się do złamanka!!!

edziag
ja na zły humor zapodałam sobie rozrywkowy weekend, w piątek nawet tańczyłam, a co tam przy kanapie i na jednej nodze ale zawsze coś (co prawda po jakimś czasie jak widziałam jak wszyscy szaleją zakręciła mi się łezka którą szybko otarłam i gibałam się dalej....)