LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Współczesne leczenie złamań to zespolenia, bo one dają prawdopodobieństwo prostego zrostu kości w tej samej długości. Oczywiście gwarancji nie ma jest tylkoprawdopodobieństwo. Jasmar zobacz co pisze Ojacie 3 miechy i dwunożna istota! Ja jeszcze nie wyszłam z gipsu (4 miechy) i gdybym miała pracę fizyczną to bym już ją straciła, bo leczenie gipsem jest długie.
Lilla, a nie dało rady iść w długą z tego szpitala i pojechać np. do Gdańska, czy nie myślałaś wtedy o tym?
Auroro robiłam dwa podejścia do operacji jedno w Gdyni drugie w Gdańsku i to właśnie w Gdańsku w dniu operacji (ja kompletnie przygotowana, noc, nie przespana, czopki, antybiotyki w żyle) a przychodzi doktor i mówi, że ta operacja się nie odbędzie....bo jest za późno (4 tygodnie po złamaniu). A do szpitala mnie przyjęli i kwalifikowali na zabieg, prawda?
Ale dlaczego za późno, nie rozumiem tego, bo skoro się nie zrosło, to chyba można było jeszcze to wszystko odpowiednio ustawić i poskręcać. Przecież nawet zrośnięte kończyny się łamie, jeżeli są krzywo złożone, a co dopiero w takim stanie. Jak myślisz, co wpłynęło na zmianę ich decyzji, czy czekali na kasę od Ciebie?