Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 709 z 977

kasiek79

Aurora napisał(a):

Będzie Cię bolało i może nawet dość długo (czego oczywiście nie życzę ale wiem jak u mnie było), ale to minie, jak już noga przywyknie do tej zmiany.

kurde no wiem że minie tlyko z eteraz jest masakra no ale wole taką maskrę a nie tą co przezywaąłm przez 2 miechy

Najgorzej że ja mam ochote wyjsc na podórko no i............. zejśc samam zejde ale wejśc.. na te 4 piętro nie dam rady noga gdyby w kolanie się zginała to ok atk............ musze nadal polegac na męzu
Aurora

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

jak zaczne chodzić to moze poczuje po co jest i wtedy opisze. Wydaje mi sie żeby łatwiej bylo!! Normlanie noga robi propulcje (przetacza sie)w gipsie by nie mogła i trzeba sztywno stawiac noge od razu na obcas. tak mi się wydaje ale wypowiem sie dopeiro jak pochodze
W chwili obecnej wszystko mnie zajebiście boli. wszystkie moje resztki mięsni. jestem jakby skopana na maksa

Wiesz, zastanawia mnie to, ponieważ zarówno Połamana Kaśka, jak i Lilla pisały, że one na obcasach chodzić nie mogły bo je noga zaje...cie bolała i puchła.
może one coś wiecj mi o o bcasach napiszą
tzn. one o zwykłych butach mówiły, ale chyba jakaś analogia jest, a może nie? złamanie miały podobne.
kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Wiesz, zastanawia mnie to, ponieważ zarówno Połamana Kaśka, jak i Lilla pisały, że one na obcasach chodzić nie mogły bo je noga zaje...cie bolała i puchła.

może one coś wiecj mi o o bcasach napiszą

tzn. one o zwykłych butach mówiły, ale chyba jakaś analogia jest, a może nie? złamanie miały podobne.

aaaaaa no nie wiem jeszcze. narazie nie dam rady ic robic

Aurora
tzn. nie wiem, czy tak samo się chodzi na tym obcasie, jak w zwykłych butach na obcasach.
Aurora

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Będzie Cię bolało i może nawet dość długo (czego oczywiście nie życzę ale wiem jak u mnie było), ale to minie, jak już noga przywyknie do tej zmiany.

kurde no wiem że minie tlyko z eteraz jest masakra no ale wole taką maskrę a nie tą co przezywaąłm przez 2 miechy

Najgorzej że ja mam ochote wyjsc na podórko no i............. zejśc samam zejde ale wejśc.. na te 4 piętro nie dam rady noga gdyby w kolanie się zginała to ok atk............ musze nadal polegac na męzu
Jakbyś dostawiała tę nogę, a na tej drugiej byś się wspinała, to chyba dasz radę. Mi schodzenie gorzej wychodzi. Ale, czy na pewno na tyle dobrze się czujesz żeby sama wyjść, bo człowiekowi się tak wydaje a potem przejdzie kawałek i ledwo dyszy.
kasiek79
ale dam rady normalnie poprac normalnie poprasowac ugotowac kurze zetrzec posprzatac. No raj............ jestem taka szczęsliwa.
Aurora

kasiek79 napisał(a):

ale dam rady normalnie poprac normalnie poprasowac ugotowac kurze zetrzec posprzatac. No raj............ jestem taka szczęsliwa.

Pewnie, teraz odżyjesz, a jak jeszcze zaczniesz chodzić na dwe nogi, to już w ogóle będzie super tylko jeszcze ta ostroga może Cię boleć i ocierać o ten gips.

kasiek79

to ja narazie pochłaniam sie w szalejący kurz w moim mieszkaniu

pa

Aurora

kasiek79 napisał(a):

to ja narazie pochłaniam sie w szalejący kurz w moim mieszkaniu
pa

ok, ja też, pa.
kasiek79

musze chwile odpocząc i poszukac przepisu na zupe dyniowa

AURORA no na pewno odzyję juz odzyłam mimo zmęczenia i bólu. Ja narazie chodze chodem trzytaktowym czyli stawiam dwie kule potem chora noga i na końcu zdroa.

No własnei a jak wy chodzicie?????Chciałąm czterotaktowym ale nie dam rady. A jak chcę sszybciej gdzies podejśc to dwutaktowym kangurowym kule a potem nogi

aga-ka16

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

tak opatrzyli te pod gipsem mascia posmarowali i na ostrosze dostał lekii opatrunek.
Kurde a czemu dziwny obcas???

Śmieszny taki, czegoś innego się spodziewałam, ale ja się nie znam.
ciekawe jak inni maja Tam w poradni wszyscy mieli takie
Mój obcas jest taki jak u zwykłego buta - kwadratowy i gumowy. Nabity na deseczkę którą się gipsuje. Pytałam kto to robi takie cuda, gipsiarz powiedział, że to u szewca zamawiają. Ale widziałam w przychodni u tych co mieli tradycyjne gipsy takie jakieś białe obcasy. Ty też masz taki z gipsu? Mój wygląda tak link zewnętrzny zablokowany
kasiek79
tak mam taki sam jak ty tylko ze zgipsu a dikładnie to pod gipsem jest kawałek chyba drwwienka i doklejony gipsem. I widze że tez nie masz go pod pieta tlyko tak bardziej do środka stopy. no i jak ci sie chodzi??? Chodzisz normlanie?
witch

Witam ! Kasia jakże przyjemnie czyta się takie wiadomości. Gratuluję 🙂

Noga faktycznie nie wygląda rewelacyjne, zwłaszcza ta pięta ale dasz radę i z tego się wylizać. Przecież to już jest Pan Pikuś w porównaniu z tym co przeszłaś do tej pory.

A z tymi porządkami nie szalej tak od razu po uwolnieniu z pancerza. Stopniowo i spokojnie przyzwyczajaj się do zmiany pozycji 🙂

kasiek79

witch napisał(a):

Witam ! Kasia jakże przyjemnie czyta się takie wiadomości. Gratuluję 🙂
Noga faktycznie nie wygląda rewelacyjne, zwłaszcza ta pięta ale dasz radę i z tego się wylizać. Przecież to już jest Pan Pikuś w porównaniu z tym co przeszłaś do tej pory.
A z tymi porządkami nie szalej tak od razu po uwolnieniu z pancerza. Stopniowo i spokojnie przyzwyczajaj się do zmiany pozycji 🙂

tak tak pomału wszystko robie i dizisja musiała kniecznie chociaz salon z kurzu posprzatać. A w glowie to mi sie kręci ze hoho. Noga na zdjeciach wylgada niexle w realu jest brzydsza. hehe
witch

Pogratulować również Beatce. Po przeczytaniu wstępu streszczenia czekałam na nieciekawe wiadomości. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Dziś kolejna osoba poszła "na rozstrzelania" oby i ja ominęły kule złego 🙂

aga-ka16

kasiek79 napisał(a):

tak mam taki sam jak ty tylko ze zgipsu a dikładnie to pod gipsem jest kawałek chyba drwwienka i doklejony gipsem. I widze że tez nie masz go pod pieta tlyko tak bardziej do środka stopy. no i jak ci sie chodzi??? Chodzisz normlanie?

Nie wiem, czy moje chodzenie można nazwać normalne. Nie za bardzo. Gdy stoję to pewnie na obu nogach. Ale jak idę to nie za mocno naciskam tą nogą. Raz zaliczyłam takie niekontrolowane stąpnięcie jak kule mi się rozjechały. Wtedy aż zabolało. Staram się jak idę naciskać chorą nogą coraz mocniej, ale w środku jest cały czas jakiś strach. Mnie tak jak Tobie lekarz powykręcał nogę na wszystkie strony i stwierdził, że trzyma się mocno, kazał stawać codzień to mocniej, ale kul nie kazał odkładać.

kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

tak mam taki sam jak ty tylko ze zgipsu a dikładnie to pod gipsem jest kawałek chyba drwwienka i doklejony gipsem. I widze że tez nie masz go pod pieta tlyko tak bardziej do środka stopy. no i jak ci sie chodzi??? Chodzisz normlanie?

Nie wiem, czy moje chodzenie można nazwać normalne. Nie za bardzo. Gdy stoję to pewnie na obu nogach. Ale jak idę to nie za mocno naciskam tą nogą. Raz zaliczyłam takie niekontrolowane stąpnięcie jak kule mi się rozjechały. Wtedy aż zabolało. Staram się jak idę naciskać chorą nogą coraz mocniej, ale w środku jest cały czas jakiś strach. Mnie tak jak Tobie lekarz powykręcał nogę na wszystkie strony i stwierdził, że trzyma się mocno, kazał stawać codzień to mocniej, ale kul nie kazał odkładać.
no mnie tak starsznie zdziwil jak pwoiedziął ze za 4 tyg mam przyjsc bez nich.
Ja chodze tak jak pisała trzytaktowym. Narazie jak dociskam to tlyko ta ostroga pietowa zajebiscie boli i sciegna (mięśnie). Cos czuję ze ta ostroga oóxni nieco moją normlanośc bo musze ją operowac.Jeszcze sie kalecze bo jak dociskam noge to staje ona na palcach tzn opiera sie o place i też to jest lekko bol.ace bo stawy nie rozruszane. A ty jak chodzisz?? kule razem stawiasz a potem dostawasz obie nogi czy pojedyńczo?
kasiek79
co prwda minał dzien ale kurde nie wiem jak ja rozruszam to kolano. Mysla że ALA juz się odezwie i coś doradzi bo ona to w ogóle długo w długim była. Jak prostuje kolano to tak mi łydke ciągnie że ból jest niesamowity.
witch

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Witam ! Kasia jakże przyjemnie czyta się takie wiadomości. Gratuluję 🙂
Noga faktycznie nie wygląda rewelacyjne, zwłaszcza ta pięta ale dasz radę i z tego się wylizać. Przecież to już jest Pan Pikuś w porównaniu z tym co przeszłaś do tej pory.
A z tymi porządkami nie szalej tak od razu po uwolnieniu z pancerza. Stopniowo i spokojnie przyzwyczajaj się do zmiany pozycji 🙂

tak tak pomału wszystko robie i dizisja musiała kniecznie chociaz salon z kurzu posprzatać. A w glowie to mi sie kręci ze hoho. Noga na zdjeciach wylgada niexle w realu jest brzydsza. hehe
Tym bardziej uważaj przy tych zwrotach głowy. To raczej normalne przy zmianie pozycji z siedząco-leżącej na pionową. Jeszcze nie raz bedziesz miała wrażenie jakbys zeszła z karuzeli.
Pomalutku Kasia z tym powrotem do stanu pierwotnego. Dla własnego dobra lepiej się ograniczaj.
aga-ka16
Ja kule stawiam razem, za kulami noga chora, następuję na nią opierając się jednocześnie o kule i przestawiam zdrową do przodu. Dopiero teraz tak się nauczyłam. Pierwsze dni z krótkim gipsem to chodziłam jak z długim, czyli bez obciążania. Zapominałam się po prostu, że mogę już stawać na nogę.
kasiek79

WITCH ograniczam się i to bardzo. Nawert zrezygnowała z samodzielnego wyjścia na podwórko hehe

A ja juz znalazłą zupe z dyni i ide gotowac

witch

kasiek79 napisał(a):

co prwda minał dzien ale kurde nie wiem jak ja rozruszam to kolano. Mysla że ALA juz się odezwie i coś doradzi bo ona to w ogóle długo w długim była. Jak prostuje kolano to tak mi łydke ciągnie że ból jest niesamowity.

Rozruch moje kolana robiłam w pozycji leżącej i zginałam je po kilkanaście razy - do pierwszego bólu. Po jakimś czasie wracałam do mordęgi. I po 3 dniach zgięcie było już całkowite. Kasia możesz się położyć i tą nogą po podłożu przyciągać do pupy i prostować. To mi sprawiało mniej bólu niż zginanie w powietrzu.

kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

Ja kule stawiam razem, za kulami noga chora, następuję na nią opierając się jednocześnie o kule i przestawiam zdrową do przodu. Dopiero teraz tak się nauczyłam. Pierwsze dni z krótkim gipsem to chodziłam jak z długim, czyli bez obciążania. Zapominałam się po prostu, że mogę już stawać na nogę.

a no to jak tak samo najpierw kule potem chora i na koniec zdrowa Mysle ze zacznie mi to normlanie wychodzic bo narazie poruszam sie jak slimak hehe

aga-ka16

kasiek79 napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

Ja kule stawiam razem, za kulami noga chora, następuję na nią opierając się jednocześnie o kule i przestawiam zdrową do przodu. Dopiero teraz tak się nauczyłam. Pierwsze dni z krótkim gipsem to chodziłam jak z długim, czyli bez obciążania. Zapominałam się po prostu, że mogę już stawać na nogę.

a no to jak tak samo najpierw kule potem chora i na koniec zdrowa Mysle ze zacznie mi to normlanie wychodzic bo narazie poruszam sie jak slimak hehe

Ty i tak szybka jesteś! Podziwiam!!!

witch

aga-ka16 napisał(a):

Ja kule stawiam razem, za kulami noga chora, następuję na nią opierając się jednocześnie o kule i przestawiam zdrową do przodu. Dopiero teraz tak się nauczyłam. Pierwsze dni z krótkim gipsem to chodziłam jak z długim, czyli bez obciążania. Zapominałam się po prostu, że mogę już stawać na nogę.

Agata niedługo zapomnisz, że ta druga jest chora. Nie raz złapiesz się na tym, że stajesz na niej jak na zdrowej. Przynajmniej ja tak miałam. Z początku gdy się zreflektowałam że to chora popadałam w przerażenie, że mogłam sobie coś uszkodzić. Po kilku, kiikunastu takich razach zaczęłam do tego podchodzić już ze spokojem i wiem, że nie robię jej żadnej krzywdy.

kasiek79

witch napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

co prwda minał dzien ale kurde nie wiem jak ja rozruszam to kolano. Mysla że ALA juz się odezwie i coś doradzi bo ona to w ogóle długo w długim była. Jak prostuje kolano to tak mi łydke ciągnie że ból jest niesamowity.

Rozruch moje kolana robiłam w pozycji leżącej i zginałam je po kilkanaście razy - do pierwszego bólu. Po jakimś czasie wracałam do mordęgi. I po 3 dniach zgięcie było już całkowite. Kasia możesz się położyć i tą nogą po podłożu przyciągać do pupy i prostować. To mi sprawiało mniej bólu niż zginanie w powietrzu.

ja na siedząco tzn noga leży na kanapie wciskam kolano w dół żeby sie do konca wyprostowało. zgiac tak jak mówisz nie dam rady jeszce bo nie mam kompletnie siły w czworogłowym zeby pociągnąc noge w gipsie po ziemi. Tak wieć zginam ją narazie ręcznie

aga-ka16

witch napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

Ja kule stawiam razem, za kulami noga chora, następuję na nią opierając się jednocześnie o kule i przestawiam zdrową do przodu. Dopiero teraz tak się nauczyłam. Pierwsze dni z krótkim gipsem to chodziłam jak z długim, czyli bez obciążania. Zapominałam się po prostu, że mogę już stawać na nogę.

Agata niedługo zapomnisz, że ta druga jest chora. Nie raz złapiesz się na tym, że stajesz na niej jak na zdrowej. Przynajmniej ja tak miałam. Z początku gdy się zreflektowałam że to chora popadałam w przerażenie, że mogłam sobie coś uszkodzić. Po kilku, kiikunastu takich razach zaczęłam do tego podchodzić już ze spokojem i wiem, że nie robię jej żadnej krzywdy.

Tak właśnie myślę, że jeszcze parę dni i będzie gites. Człowiek do wszystkiego szybko się przyzwyczaja...

Tarpat
A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.
witch

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

Bingo !!!!! Następna osoba do kolekcji Zdobywców Zrostu !!!! Gratuluję 🙂

aga-ka16

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

No to gratulacje!!! Czekam na zdjęcia rtg.