Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 711 z 977

Aurora

eliska napisał(a):

Aurora napisał(a):

Jak są rany, to nie wolno tych borowin stosować, trzeba poczekać aż się zagoi.

z borowinami poczekam jeszcze trochę, ale dzięki Ci za podanie ćwiczeń, wykorzystuję je i jest trochę lepiej, na początku jak postawiłam stopę na podłożu, to mięśnie nic nietrzymały i kolano dygotało, tak jakby go parkinson opanował, teraz już jak nogę postawię to kolano nie dryga jak przedtem...

Tak samo miałam...

Aurora

Tarpat napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

a mozesz przypmniec kiedy i jak sie polamałes?

No ja się połamałem 14 sierpnia(piątek), gips miałem 19 sierpnia czyli równe 10 tygodni w gipsie.No i oczywiście teraz jeszcze 2-3 tygodnie o kulach ale już bez gipsu. Zalecenie obciążać nogę 10-20 kg

Czyli wiadomości dobre. Gratulacje!

Aurora

Aktualizuję kontrole:

29.10.2009r Jasmar, Aurora i a.

04.11.2009r Ojacie

05.11.2009r Edziag i Raptor

16.11.2009r Witch i Marchewka

19.11.2009r LillaKorn

24.11.2009r Kasiek79

27.11.2009r Aga-ka16

30.11.2009r Packard

I cały czas czekamy na relacje Alawpr i Remiego

eliska

Aurora napisał(a):

Elisko, wszystko w swoim czasie, nie od razu Kraków zbudowano. Musisz sama czuć, na co możesz sobie pozwolić. Lekarz lekarzem, rehabilitant rehabilitantem, ale trzeba mieć swój rozum i intuicję, a nie ślepo ich słuchać. Jeśli pozwalają, to fajnie, ale pomalutku, bo oni mogą sobie gadać, ale tak naprawdę nie wiedzą jak to jest. A z czasem wszystko zaczyna wracać do stanu przed. Ty jesteś dopiero 2 miesiące po złamaniu więc ze spokojem. Sama się przekonasz, że wkrótce będzie coraz lepiej.
Mnie rehabilitant wyzywał, że z kulami chodzę, ale nawet moich zdjęć nie widział, tylko się mądrował. Więc chodziłam dalej z kulami i przyszedł ten czas, że przestałam.
Jak masz nogę sztywną, to jak masz chodzić, najpierw musisz ją trochę rozruszać, mocz w ciepłej wodzie ze szarym mydłem codziennie przez 15 minut, to też powinno trochę pomóc na rany i rozruszanie (staraj się w tej wodzie wykonywać ruchy stopą). I jakby co, to pytaj bo ja jestem już trochę dalej zaawansowana 😉 .
Moja stopa też na początku przypominała płetwę, zwisała nieruchomo i nie szło nią w ogóle ruszać, a teraz chodzę bez kul, trochę utykam, ale wiem, że to również minie. Trzeba czasu.

Auroro jesteś nieoceniona 🙂) dziękuję Ci bardzo za "już" i z góry za "jeszcze", bo oczywiście będę miała pewnie tysiące pytań...
eliska

a. napisał(a):

eliska napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

my z "A" to tancerki 🙂

dla urozmaicenia, tancerki rozdzieliła schodkowa...ja z 17 sierpnia,

a ja to taka tancerka schodkowa można powiedzieć

a jak sobie pokiereszowałaś tę nozię ?

Polamana Kaska

Aurora napisał(a):

Musisz sama czuć, na co możesz sobie pozwolić. Lekarz lekarzem, rehabilitant rehabilitantem, ale trzeba mieć swój rozum i intuicję, a nie ślepo ich słuchać. Jeśli pozwalają, to fajnie, ale pomalutku, bo oni mogą sobie gadać, ale tak naprawdę nie wiedzą jak to jest.

Święte słowa, lekarze często mają podejście rutynowe - np. za zwykłe przeziębienie od razu antybiotyk.
W moim przypadku, gdybym słuchała ślepo jednego takiego asekuranta, nie wiem, czy chodziłabym o bez kul po 3,5 - 4 miesiącach. Na szczęscie trafiłam na gościa, który ostro mnie ćwiczył.
Aurora
Kasiu "Połamana", rozpakowałaś się już i poczytałaś nasze posty?
Polamana Kaska

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Wiesz, zastanawia mnie to, ponieważ zarówno Połamana Kaśka, jak i Lilla pisały, że one na obcasach chodzić nie mogły bo je noga zaje...cie bolała i puchła.

może one coś wiecj mi o o bcasach napiszą
tzn. one o zwykłych butach mówiły, ale chyba jakaś analogia jest, a może nie? złamanie miały podobne.
Nie, tylko nie obcasy!!! Już się zatsanawiam się, w czym wystąpić na Sylwestra. 🙂
Nie wiem, jak u towarzyszy niedoli, ale poza tą wymuszoną pozycją na obcasie, nie mogę też wyciągnąc palców w pozycji "na baletncę". Widać coś tam jeszcze przeszkadza.
Polamana Kaska

Aurora napisał(a):

Kasiu "Połamana", rozpakowałaś się już i poczytałaś nasze posty?

Och, nie Auororo, mam tyle zaległości i taki zasuw.. Już muszę znikać. Może wieczorem wpadnę 🙂

zabka
Witajcie! JA złamałam kłykieć w kolanie 11 lipca operacja 14 -pszeszczep z biodra płyta śruby i 11 tygodni gips.od miesiąca się rehabilituję (private) i ciężko mi idzie zgięcie kolana ponad 90 stopni. Zazdroszczę wam ,że macie wolne kolana i możecie nimi ruszać!!
Aurora

żabka napisał(a):

Witajcie! JA złamałam kłykieć w kolanie 11 lipca operacja 14 -pszeszczep z biodra płyta śruby i 11 tygodni gips.od miesiąca się rehabilituję (private) i ciężko mi idzie zgięcie kolana ponad 90 stopni. Zazdroszczę wam ,że macie wolne kolana i możecie nimi ruszać!!

Będzie dobrze, zobaczysz, tylko ćwicz, a jakieś zabiegi oprócz tego masz?

Aurora

Polamana Kaska napisał(a):

Aurora napisał(a):

Kasiu "Połamana", rozpakowałaś się już i poczytałaś nasze posty?

Och, nie Auororo, mam tyle zaległości i taki zasuw.. Już muszę znikać. Może wieczorem wpadnę 🙂

Ok, pa 🙂

zabka

Aurora napisał(a):

żabka napisał(a):

Witajcie! JA złamałam kłykieć w kolanie 11 lipca operacja 14 -pszeszczep z biodra płyta śruby i 11 tygodni gips.od miesiąca się rehabilituję (private) i ciężko mi idzie zgięcie kolana ponad 90 stopni. Zazdroszczę wam ,że macie wolne kolana i możecie nimi ruszać!!

Będzie dobrze, zobaczysz, tylko ćwicz, a jakieś zabiegi oprócz tego masz?

mam ultradzwięki ,noi wspaniałego rehabilitanta który rozrywa mi zarośnięta rzepkę

zabka
mam ultradzwięki ,noi wspaniałego rehabilitanta który rozrywa mi zarośnięta rzepkę
LillaKorn

cynamon napisał(a):

Hej

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Cześć Cynamon! Jak znalazłam to forum i to Ty byłaś mniej więcej na podobnym etapie co ja teraz. Dbaj o nóżkę i wzmacniaj ją! Pozdrawiam gorąco!
LillaKorn

pedro napisał(a):

Słuchajcie macie jakiś sposób (środek) na opuchnięty staw skokowy?
Po całym dniu jak pochodzę, wieczorem mam spuchniętą stopę, a chodzę bez ortezy z dnia na dzień coraz więcej z obciążeniem jakieś 25kg

Pedro gratulacje! Szybko się wykaraskałeś ze swojego pancerzyka!
beatka

Ja na opuchniety staw skokowy stosuję tzw elewację oraz okladam noge lodem. Po kilku godzinach noga wraca do normalnosci.

A dzisiaj poczułam sie jak Niel Armstrong bo dokonałam wyczynu zrobienia kilku kroków bez kul. Noga mnie nie zabolala, nie poczułam zadnego ucisku. Musialam pokonac tylko własny strach i sie powiodło. Od teraz bede próbować i próbować. Chodzę jeszcze bardzo nieporadnie ale zawsze to jakis początek.

LillaKorn

Aurora napisał(a):

Wiesz, zastanawia mnie to, ponieważ zarówno Połamana Kaśka, jak i Lilla pisały, że one na obcasach chodzić nie mogły bo je noga zaje...cie bolała i puchła.

Hej dziewczyny! żaden z moich gipsów nie miał obcasa! Zawsze miałam tak słaby zrost, żeby mi pozwalać tak obciążać jak można w gipsie z obcasem. Moje wypowiedzi o obcasie dotyczyły prób wkładania butów na relatywnie niskim obcasie a za wysokim do kontuzjowanej nogi.

LillaKorn

kasiek79 napisał(a):

ale dam rady normalnie poprac normalnie poprasowac ugotowac kurze zetrzec posprzatac. No raj............ jestem taka szczęsliwa.

Kasia robota nie zając!

LillaKorn

aga-ka16 napisał(a):

Mój obcas jest taki jak u zwykłego buta - kwadratowy i gumowy. Nabity na deseczkę którą się gipsuje. Pytałam kto to robi takie cuda, gipsiarz powiedział, że to u szewca zamawiają. Ale widziałam w przychodni u tych co mieli tradycyjne gipsy takie jakieś białe obcasy. Ty też masz taki z gipsu? Mój wygląda tak link zewnętrzny zablokowany

Agako-16 jaki masz świetny zrościk! U mnie cały czas przezroczyście w szczelinie złamania. Wypuszczasz się dalej niż do sadu?

LillaKorn

Aurora napisał(a):

ale chyba jakaś analogia jest, a może nie? złamanie miały podobne.

Ale inaczej leczone.

LillaKorn
Tarpat fajnie się pozrastałeś!
aga-ka16

LillaKorn napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

Mój obcas jest taki jak u zwykłego buta - kwadratowy i gumowy. Nabity na deseczkę którą się gipsuje. Pytałam kto to robi takie cuda, gipsiarz powiedział, że to u szewca zamawiają. Ale widziałam w przychodni u tych co mieli tradycyjne gipsy takie jakieś białe obcasy. Ty też masz taki z gipsu? Mój wygląda tak link zewnętrzny zablokowany

Agako-16 jaki masz świetny zrościk! U mnie cały czas przezroczyście w szczelinie złamania. Wypuszczasz się dalej niż do sadu?
Dzięki Lilla! Lekarza jednak ten zrost nie "powalił"(tak powiedział), a u Ciebie może właśnie teraz szczelina sie zarasta, przecież dawno nie robiłaś rtg. więc nic nie wiadomo...
Rzeczywiście teraz znacznie mniej siedzę w domu. Sad na razie odpada, bo droga do niego polna i po deszczach strasznie błotnista. Ale niemal codziennie jeżdżę z mężem po dzieciaki, odwiedzam kumpele ... i w o0góle już tak inaczej...
LillaKorn

aga-ka16 napisał(a):

Dzięki Lilla! Lekarza jednak ten zrost nie "powalił"(tak powiedział), a u Ciebie może właśnie teraz szczelina sie zarasta, przecież dawno nie robiłaś rtg. więc nic nie wiadomo...
Rzeczywiście teraz znacznie mniej siedzę w domu. Sad na razie odpada, bo droga do niego polna i po deszczach strasznie błotnista. Ale niemal codziennie jeżdżę z mężem po dzieciaki, odwiedzam kumpele ... i w o0góle już tak inaczej...

Czekam na swoje Tsunami. Już niedługo mam kontrolę to się zobaczy co w kościach słychać.
JACEK

....mam szalonego kota ....wczoraj w nocy przegryzł mi szwy na ranie po srubkach....a myslalem w nocy ze tak mnie boli"

:]

dzis byłem na konsultacjach u mojego lekarza w szpitalu....wszystko ok ..kule juz odrzucilem i ..bólu juz nie czuje wiec w poniedziałek wyjecie szwów...i zegnaj ortopedio....:]

LillaKorn

DE-MODE napisał(a):

....mam szalonego kota ....wczoraj w nocy przegryzł mi szwy na ranie po srubkach....a myslalem w nocy ze tak mnie boli"
:]
dzis byłem na konsultacjach u mojego lekarza w szpitalu....wszystko ok ..kule juz odrzucilem i ..bólu juz nie czuje wiec w poniedziałek wyjecie szwów...i zegnaj ortopedio....:]

Oby na dlugi czas! Fajne masz zdjątka na blogu w szczególności te retrospektywne!
Do**ta

DE-MODE napisał(a):

....mam szalonego kota ....wczoraj w nocy przegryzł mi szwy na ranie po srubkach....a myslalem w nocy ze tak mnie boli"
:]
dzis byłem na konsultacjach u mojego lekarza w szpitalu....wszystko ok ..kule juz odrzucilem i ..bólu juz nie czuje wiec w poniedziałek wyjecie szwów...i zegnaj ortopedio....:]

A nie dobrała sie do tego długiego przez kolano ?
JACEK

LillaKorn napisał(a):

DE-MODE napisał(a):

....mam szalonego kota ....wczoraj w nocy przegryzł mi szwy na ranie po srubkach....a myslalem w nocy ze tak mnie boli"
:]
dzis byłem na konsultacjach u mojego lekarza w szpitalu....wszystko ok ..kule juz odrzucilem i ..bólu juz nie czuje wiec w poniedziałek wyjecie szwów...i zegnaj ortopedio....:]

Oby na dlugi czas! Fajne masz zdjątka na blogu w szczególności te retrospektywne!
...dziekuje...--no coz kiedys sie szalało....wtedy farbowałem co dwa tygodnie włosy:]
JACEK

Dota napisał(a):

DE-MODE napisał(a):

....mam szalonego kota ....wczoraj w nocy przegryzł mi szwy na ranie po srubkach....a myslalem w nocy ze tak mnie boli"
:]
dzis byłem na konsultacjach u mojego lekarza w szpitalu....wszystko ok ..kule juz odrzucilem i ..bólu juz nie czuje wiec w poniedziałek wyjecie szwów...i zegnaj ortopedio....:]

A nie dobrała sie do tego długiego przez kolano ?
..:] tam akurat opatrunek troche mi sie odkleił po kąpieli....a kolanka zasłoniete przez pidzamke:] wiec tam sie nie dobierała
a.

eliska napisał(a):

a. napisał(a):

eliska napisał(a):

dla urozmaicenia, tancerki rozdzieliła schodkowa...ja z 17 sierpnia,

a ja to taka tancerka schodkowa można powiedzieć

a jak sobie pokiereszowałaś tę nozię ?

w półobrocie skonczył mi się parkiet (nieoswietlony schodek tfu!)