Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 710 z 977

Tarpat

aga-ka16 napisał(a):

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

No to gratulacje!!! Czekam na zdjęcia rtg.

Właśnie zaczynam robić i wrzucam

witch

No to z okazji kolejnego sukcesu w naszej "połamanej rodzinie" zapraszam na bigos myśliwski.

Właśnie wyłączyłam 🙂

aga-ka16

witch napisał(a):

No to z okazji kolejnego sukcesu w naszej "połamanej rodzinie" zapraszam na bigos myśliwski.
Właśnie wyłączyłam 🙂

Witch, jakbyś nie była tak daleko to ja już bym u Ciebie siedziała...Uwielbiam bigos... Zaraz posyłam po kapuchę, narobiłaś mi smaka!
witch
Właśnie zjadłam. Teraz mam problem ze nachyleniem się do klawiszy. Obżarstwo jest strasznie bolesne w skutkach 🙂
Tarpat

To już wrzuciłem.

Oto zdjęcie zaraz po złamaniu:

link zewnętrzny zablokowany

To Zdjęcie po 6 tygodniu noszenia w gipsie:

link zewnętrzny zablokowany

A to z dzisiejszej kontroli:

link zewnętrzny zablokowany

Troszkę widać różnice . Co o tym sądzicie? Sorki że takiej jakości ale aparat mi nawalił i robiłem komórką. To ostatnie zdjęcie robione na na taiej szybie dlatego tak widać.

a.

kasiek79 napisał(a):

ale dam rady normalnie poprac normalnie poprasowac ugotowac kurze zetrzec posprzatac. No raj............ jestem taka szczęsliwa.

🙂

kasiek79

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

a mozesz przypmniec kiedy i jak sie polamałes?

kasiek79

witch napisał(a):

No to z okazji kolejnego sukcesu w naszej "połamanej rodzinie" zapraszam na bigos myśliwski.
Właśnie wyłączyłam 🙂

a ja zapraszam na zupe dyniowa muszę ja jeszcze tylko przyprawic
kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

witch napisał(a):

No to z okazji kolejnego sukcesu w naszej "połamanej rodzinie" zapraszam na bigos myśliwski.
Właśnie wyłączyłam 🙂

Witch, jakbyś nie była tak daleko to ja już bym u Ciebie siedziała...Uwielbiam bigos... Zaraz posyłam po kapuchę, narobiłaś mi smaka!
ja mam jszcze zupe kapuścianą tzw zupe cud która odchudza 🙂
kasiek79

Tarpat napisał(a):

To już wrzuciłem.

Oto zdjęcie zaraz po złamaniu:
link zewnętrzny zablokowany

To Zdjęcie po 6 tygodniu noszenia w gipsie:
link zewnętrzny zablokowany

A to z dzisiejszej kontroli:
link zewnętrzny zablokowany

Troszkę widać różnice . Co o tym sądzicie? Sorki że takiej jakości ale aparat mi nawalił i robiłem komórką. To ostatnie zdjęcie robione na na taiej szybie dlatego tak widać.

widac widać
Tarpat

kasiek79 napisał(a):

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

a mozesz przypmniec kiedy i jak sie polamałes?

No ja się połamałem 14 sierpnia(piątek), gips miałem 19 sierpnia czyli równe 10 tygodni w gipsie.No i oczywiście teraz jeszcze 2-3 tygodnie o kulach ale już bez gipsu. Zalecenie obciążać nogę 10-20 kg

kasiek79

Tarpat napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

a mozesz przypmniec kiedy i jak sie polamałes?

No ja się połamałem 14 sierpnia(piątek), gips miałem 19 sierpnia czyli równe 10 tygodni w gipsie.No i oczywiście teraz jeszcze 2-3 tygodnie o kulach ale już bez gipsu. Zalecenie obciążać nogę 10-20 kg

no to dosc szybko się wygrzebałeś z gipsu

eliska
Witam cieplutko. Bardzo dziękuję Aurorze i Jasmar za informację dot. odszkodowań z PZU. Sprawdziłam polisę i dzisiaj zadzwonilam do kadr, zwrot za leczenie szpitalne i z tyt. operacji jak najbardziej mi się należy. Wszystkie druczki wyślą mi do domku, mam pouzupełniać i złożyc w PZU.
eliska
Super wieści od Beatki i Kasi 🙂 Kasiu, prawdę mówiąc, to ja nie bardzo wierzyłam w to, że przy Twoim złamaniu skrócą Ci gips...Moja wielka kulpa... A tu rewelacja, nie dość, że masz krótki to jeszcze biegać możesz, bardzo sie Cieszę z Tobą. Wielkie słowa uznania dla Ciebie że wnosisz tutaj tyle optymizmu. U mnie minął tydzień od ściągnięcia gipsu i ... trochę się przyłamałam, bo z rozruszaniem mojej nogi kiepsko...Ale jak poczytałam co u Ciebie, to od razu buźka mi się uśmiechnęła i zapowiedziałam przed chwilą mojej nodze, że jej nie odpuszczę 😉 A tak poważnie, to chciałam wam powiedzieć, że wielką moc ma to forum. Dziękuję wszystkim za wsparcie i nieocenione rady.
kasiek79

ELISKA wszystko będzie ok. Ja też denerwuję się na to że nie moge ruszyc kolanem i nie moge podnieśc nogi bo mięśnie nie pracują ale........... od razu usmiecham sie do nózki ocby mi numerów nie robiła i wspołpracowała. Zadzwoniłą już od kolezankiz apteki i dizisaj wieczorem przyniesie mi te plastry borowinowe. Wiem ze będzie cięzko ale....... czy ktos powiedział ze będzie inaczej???? Musimy walczyc i tyle. Jak w poradni zobaczyli moją pokaleczona nogę jak jeszcze byłą bez gipsu ( anózka jakieś 2 godiznki oddychała) to byli w szoku ze ztakimi ranami sobie radziłam. Rodzina nie wierzyła ze majac takie rany nie poszczałam. NO a co miaął robić Zaciskałąm zeby i czekałam nie wiedziałą dokąłdnie co sie tam pod gipsem dzieje i tylko pozostało mi wytrzymac. Teraz jak chodze i ćwicze kolano to peka mi cały cas ta rana z boku kolana co na zdjeciu widać i nie chce się goić. Pod kolanem tez nieciekawie ale cóż tzreba wytrzymac. Ciesze się ze mogę na nogę stawac to jest duzo ąłtwiej Dzisiaj porobiłąm tyle rzeczy bez problemu Normalnie obiad ugotowałam.

A i przywróciłam salon do wygladu sprzed połamania. Porozsuwałą pufy zopakowałąm koszyczki którymi byłąm obstawiona itp. Wracam do normalności

kasiek79
robie wszystko z częstymi pzrerwami bo normalnie kręci mi się w głowie. Ale od razu mi lepiej jak salon przynajmniej wysprzatany jeszcze tylko mąz jak wróci z pracy to odkurzy. No ale narazie faktycznie samam sie nigdzie nie wybieram bo za często robi mi sie słabo
a.

Tarpat napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Tarpat napisał(a):

A ja już po kontroli i bez gipsu:) Zrost nastąpił, ale jeszcze mam chodzić o kulach i za 2-3 tygodnie stawić się na kontrolę. Ja doktor stwierdził "zrost nastąpił, ale w miejscu gdzie była największa szczelina jeszcze trochę jest, ale za 2-3 tygodnie powinno już być ok. Do tego czasu obciążaj nogę 10-20kg, aby się już przyzwyczajała i szybciej zrosła. Później wrzucę zdjęcia z mojego przebiegu leczenia.

a mozesz przypmniec kiedy i jak sie polamałes?

No ja się połamałem 14 sierpnia(piątek), gips miałem 19 sierpnia czyli równe 10 tygodni w gipsie.No i oczywiście teraz jeszcze 2-3 tygodnie o kulach ale już bez gipsu. Zalecenie obciążać nogę 10-20 kg

Tarpat ja też! O polnocy, wiec wlasciwie juz 15...

kasiek79

a. napisał(a):

Tarpat napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

a mozesz przypmniec kiedy i jak sie polamałes?

No ja się połamałem 14 sierpnia(piątek), gips miałem 19 sierpnia czyli równe 10 tygodni w gipsie.No i oczywiście teraz jeszcze 2-3 tygodnie o kulach ale już bez gipsu. Zalecenie obciążać nogę 10-20 kg

Tarpat ja też! O polnocy, wiec wlasciwie juz 15...

a ja tydzien po was w sobotę tzn w piatek po północy czyli w sobote do szpiatla trafiłą 2.15

kasiek79
my z "A" to tancerki 🙂
eliska

kasiek79 napisał(a):

ELISKA wszystko będzie ok. Ja też denerwuję się na to że nie moge ruszyc kolanem i nie moge podnieśc nogi bo mięśnie nie pracują ale........... od razu usmiecham sie do nózki ocby mi numerów nie robiła i wspołpracowała. Zadzwoniłą już od kolezankiz apteki i dizisaj wieczorem przyniesie mi te plastry borowinowe. Wiem ze będzie cięzko ale....... czy ktos powiedział ze będzie inaczej???? Musimy walczyc i tyle. Jak w poradni zobaczyli moją pokaleczona nogę jak jeszcze byłą bez gipsu ( anózka jakieś 2 godiznki oddychała) to byli w szoku ze ztakimi ranami sobie radziłam. Rodzina nie wierzyła ze majac takie rany nie poszczałam. NO a co miaął robić Zaciskałąm zeby i czekałam nie wiedziałą dokąłdnie co sie tam pod gipsem dzieje i tylko pozostało mi wytrzymac. Teraz jak chodze i ćwicze kolano to peka mi cały cas ta rana z boku kolana co na zdjeciu widać i nie chce się goić. Pod kolanem tez nieciekawie ale cóż tzreba wytrzymac. Ciesze się ze mogę na nogę stawac to jest duzo ąłtwiej Dzisiaj porobiłąm tyle rzeczy bez problemu Normalnie obiad ugotowałam.

A i przywróciłam salon do wygladu sprzed połamania. Porozsuwałą pufy zopakowałąm koszyczki którymi byłąm obstawiona itp. Wracam do normalności

Kasia, jeszcze raz słowa uznania, ja taka odważna nie byłam i za kurze w domku się jeszcze się nie zabrałam, chociaż lekarz mi po sciagnięciu gipsu kazał wyrzucic kule precz i smigać na dwóch nóżkach... ale jak tu śmigać, skoro moja noga nie wyczuwała podłoza, o jakimkolwiek zgięciu w stawie skokowym mowy nie było, teraz ją potrafię dostawić, ale bez kul to ani rusz. A i jak ją dostawiam to czuję gniecenie wszechobecnych drutów...mięśnie wogóle nietrzymały, bo zanikły (przy łydce i udzie), teraz może deczko lepiej...O tych borowinach pisała Aurora i podała nawet linka z opisówką, muszę je sobie zapodać, tylko nie wiem, czy już mogę, bo blizny po szwach są takie nie bardzo dogojone (po odmoczeniu strupki odpadły, tylko tak troche te miejsca się ślimaczyły). Ale wezme przykład z Ciebie i też się zaczne uśmiechać do nózki i moze cos z tego wyjdzie 🙂
eliska

kasiek79 napisał(a):

my z "A" to tancerki 🙂

dla urozmaicenia, tancerki rozdzieliła schodkowa...ja z 17 sierpnia,

eliska

kasiek79 napisał(a):

ELISKA ... Jak w poradni zobaczyli moją pokaleczona nogę jak jeszcze byłą bez gipsu ( anózka jakieś 2 godiznki oddychała) to byli w szoku ze ztakimi ranami sobie radziłam. Rodzina nie wierzyła ze majac takie rany nie poszczałam. NO a co miaął robić Zaciskałąm zeby i czekałam nie wiedziałą dokąłdnie co sie tam pod gipsem dzieje i tylko pozostało mi wytrzymac...

No Kasiu, patrząc na Twoje fotki i te rany to faktycznie medal Ci się nalezy za wytrzymałość, poprostu mistrzostwo świata...

Aurora
Jak są rany, to nie wolno tych borowin stosować, trzeba poczekać aż się zagoi.
kasiek79
wiesz i tak na zdjeciach to lepiej wyglada niz wrzeczywistości. tearz już wiem co mam napięcie i nie dziwi mnie ten zajebisty ból
eliska

kasiek79 napisał(a):

wiesz i tak na zdjeciach to lepiej wyglada niz wrzeczywistości. tearz już wiem co mam napięcie i nie dziwi mnie ten zajebisty ból

Kasia, a ta ostroga na pięcie to skutek tego złamania i gipsu ?

kasiek79

eliska napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

wiesz i tak na zdjeciach to lepiej wyglada niz wrzeczywistości. tearz już wiem co mam napięcie i nie dziwi mnie ten zajebisty ból

Kasia, a ta ostroga na pięcie to skutek tego złamania i gipsu ?

nie, lekarz powiedział ze to ma się od urodzenia a gips mi tlyko to zaognił. Jak potem sie okazało mja mama miała kiedys je operowane. No i on powidizał ze na tej nodze pewnie opreracja się skończy bo jest duża narośl któa na pewno pod gipsem sie nie zmniejszy a wręcz pogorszy

Aurora

eliska napisał(a):

Kasia, jeszcze raz słowa uznania, ja taka odważna nie byłam i za kurze w domku się jeszcze się nie zabrałam, chociaż lekarz mi po sciagnięciu gipsu kazał wyrzucic kule precz i smigać na dwóch nóżkach... ale jak tu śmigać, skoro moja noga nie wyczuwała podłoza, o jakimkolwiek zgięciu w stawie skokowym mowy nie było, teraz ją potrafię dostawić, ale bez kul to ani rusz. A i jak ją dostawiam to czuję gniecenie wszechobecnych drutów...mięśnie wogóle nietrzymały, bo zanikły (przy łydce i udzie), teraz może deczko lepiej...O tych borowinach pisała Aurora i podała nawet linka z opisówką, muszę je sobie zapodać, tylko nie wiem, czy już mogę, bo blizny po szwach są takie nie bardzo dogojone (po odmoczeniu strupki odpadły, tylko tak troche te miejsca się ślimaczyły). Ale wezme przykład z Ciebie i też się zaczne uśmiechać do nózki i moze cos z tego wyjdzie 🙂

Elisko, wszystko w swoim czasie, nie od razu Kraków zbudowano. Musisz sama czuć, na co możesz sobie pozwolić. Lekarz lekarzem, rehabilitant rehabilitantem, ale trzeba mieć swój rozum i intuicję, a nie ślepo ich słuchać. Jeśli pozwalają, to fajnie, ale pomalutku, bo oni mogą sobie gadać, ale tak naprawdę nie wiedzą jak to jest. A z czasem wszystko zaczyna wracać do stanu przed. Ty jesteś dopiero 2 miesiące po złamaniu więc ze spokojem. Sama się przekonasz, że wkrótce będzie coraz lepiej.
Mnie rehabilitant wyzywał, że z kulami chodzę, ale nawet moich zdjęć nie widział, tylko się mądrował. Więc chodziłam dalej z kulami i przyszedł ten czas, że przestałam.
Jak masz nogę sztywną, to jak masz chodzić, najpierw musisz ją trochę rozruszać, mocz w ciepłej wodzie ze szarym mydłem codziennie przez 15 minut, to też powinno trochę pomóc na rany i rozruszanie (staraj się w tej wodzie wykonywać ruchy stopą). I jakby co, to pytaj bo ja jestem już trochę dalej zaawansowana 😉 .
Moja stopa też na początku przypominała płetwę, zwisała nieruchomo i nie szło nią w ogóle ruszać, a teraz chodzę bez kul, trochę utykam, ale wiem, że to również minie. Trzeba czasu.
a.

eliska napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

my z "A" to tancerki 🙂

dla urozmaicenia, tancerki rozdzieliła schodkowa...ja z 17 sierpnia,

a ja to taka tancerka schodkowa można powiedzieć

eliska

Aurora napisał(a):

Jak są rany, to nie wolno tych borowin stosować, trzeba poczekać aż się zagoi.

z borowinami poczekam jeszcze trochę, ale dzięki Ci za podanie ćwiczeń, wykorzystuję je i jest trochę lepiej, na początku jak postawiłam stopę na podłożu, to mięśnie nic nietrzymały i kolano dygotało, tak jakby go parkinson opanował, teraz już jak nogę postawię to kolano nie dryga jak przedtem...

Aurora

kasiek79 napisał(a):

wiesz i tak na zdjeciach to lepiej wyglada niz wrzeczywistości. tearz już wiem co mam napięcie i nie dziwi mnie ten zajebisty ból

Powinni jakieś okienko tam zostawić, żeby ta rana oddychała a jak będzie boleć nie do zniesienia, to nie czekaj, tylko jedź żeby to otworzyli bo ja już jednego faceta widziałam w poczekalni z czymś takim podobnym, opowiadał, że gdyby nie przyjechał, to za tydzień, dwa nogę by mu amputowali, bo już by było za późno. Bolało go strasznie, piekło i miał gorączkę, czuł, że coś tam ma nie tak. Jedna laska też coś takiego opisywała tutaj podobnego, miała jakiś taki nick z liczbą 69, nie pamiętam dokładnie, zgorzel jej się zrobiła, czy coś, właśnie przez tę ranę chyba.
A to znalazłam o ostrodze:
Ostroga piętowa jest skostniałą naroślą pojawiającą się w okolicy podeszwowej kości piętowej.

Przyczyną jej powstawania jest przewlekły stan zapalny toczący się w okolicy kości piętowej, powstały najczęściej w wyniku stałego drażnienia okolicznych struktur przez ucisk (np. u osób wykonujących stojącą pracę). Jeżeli stan zapalny trwa długo, w okolicy pięty tworzy się dziobata narośl kostna, tzw. ostroga piętowa. Najczęściej stan zapalny dotyka więzadeł stopy (rozcięgna podeszwowego).

Najbardziej narażonymi osobami są (poza wykonującymi pracę stojącą) osoby intensywnie uprawiające sporty, oparte o intensywną pracę nóg (bieganie, tenis, itp.).

Objawem obecności ostrogi piętowej jest ból, pojawiający się podczas ucisku pięty o podłoże. W przypadku znacznego rozwinięcia się stanu zapalnego, ból występuje także w spoczynku, przy odciążeniu stopy.

Podstawą do rozpoznania lub wykluczenia choroby jest wykonanie zdjęcia RTG stopy, na którym ostroga (jako struktura kostna) jest doskonale widoczna.

Leczenie można prowadzić na dwa sposoby:

1. Zachowawcze – prowadzące do zlikwidowania stanu zapalnego, a tym samym bólu. Polega na stosowaniu specjalnych wkładek odciążających piętę, stosowaniu miejscowych maści przeciwbólowych/przeciwzapalnych , lub doustnych leków o takim samym działaniu. Dodatkowo lekarz może zlecić zabiegi fizykoterapeutyczne (ultradźwięki, jonoforeza). Stosować też można napromienianie (promienie X) w celach leczenia przeciwzapalnego.
2. Chirurgiczne – bardzo rzadko stosowane, w przypadku niepowodzenia leczenia zachowawczego, ostrogi piętowe usuwa się chirurgicznie.

Profilaktyka . Przede wszystkim normalizacja masy ciała, wygodne buty z miękkimi podeszwami i unikanie długotrwałego lub agresywnego ucisku na piętę.