a. napisał(a):
Dziewczyny ja nie pilnuje diety, jogurtów to moze zjadlam z 10 przez te 2 miesiace, ryb nie jem nawet na swieta bo niecierpie, tabletek nie biore i pije litr coli dziennie a zrost mam, nie wiem może gdybym jadła zrost byłby piękniejszy ale może to moi lekarze maja racje mowiac ze to wszystko na nic i dieta i skorupki... (zdaje sobie sprawe z dyscyplinarnego wykluczenia z klubu zlamanych nog)Aurora napisał(a):
No widzisz?! Brzuch też ważny i to bardzo. Jakieś pozytywy są.jasmar napisał(a):
Skorupek nie mogę tzn. wolę nie ryzykować ale jadam serki i piję mleko i już mi rzygać się chce od tej diety. Od paru dni jem obrane jabłko i słoiczki z owocami dla dzieci. i nic mi nie ma więc spróbuję bananów i może coś jeszcze. Dobrze chociaż, że wszczep w brzuchu się przyjął-jak na razie przynajmniej.
A szczelina dziś jest, a za miesiąc może już jej nie być. Tak to jest.
A ser żółty i ryby możesz jeść?
Jasmar kupuj kota!