Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 726 z 977

a.

a. napisał(a):

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

Skorupek nie mogę tzn. wolę nie ryzykować ale jadam serki i piję mleko i już mi rzygać się chce od tej diety. Od paru dni jem obrane jabłko i słoiczki z owocami dla dzieci. i nic mi nie ma więc spróbuję bananów i może coś jeszcze. Dobrze chociaż, że wszczep w brzuchu się przyjął-jak na razie przynajmniej.

No widzisz?! Brzuch też ważny i to bardzo. Jakieś pozytywy są.
A szczelina dziś jest, a za miesiąc może już jej nie być. Tak to jest.
A ser żółty i ryby możesz jeść?
Dziewczyny ja nie pilnuje diety, jogurtów to moze zjadlam z 10 przez te 2 miesiace, ryb nie jem nawet na swieta bo niecierpie, tabletek nie biore i pije litr coli dziennie a zrost mam, nie wiem może gdybym jadła zrost byłby piękniejszy ale może to moi lekarze maja racje mowiac ze to wszystko na nic i dieta i skorupki... (zdaje sobie sprawe z dyscyplinarnego wykluczenia z klubu zlamanych nog)
Ja wiem, ja wiem!
Jasmar kupuj kota!
alawpr

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Jasmar, tak sobie pomyślałam, że Twoje operacje mogły mieć wpływ na zatrzymanie zrostu, bo jakby nie było dodatkowy stres i ingerencja w organizm były. I tak jesteś do przodu, bo przynajmnie się kompleksowo wyremontowałaś i miałaś odwagę to zrobić (wielkie brawa dla Ciebie!)

To samo chciałam właśnie napisać!

Lilla tak mnie wypchnęli na te zabiegi(rodzinka) bo pewnie nigdy bym się nie zdecydowała- no i przy okazji dowiedziałam się, że wtedy (kiedy miałam poprzednio operowaną przepuklinę) zawalił najprawdopodobniej chirurg. Teraz poszłam do innego lekarza i innego szpitala. I tak sobie myślę, że może faktycznie przez te znieczulenia( miałam jedną narkozę i jedno podpajęczynówkowe) ten zrost stanął. Oby bo osiwieje całkiem. No i nie bardzo miałam ochotę gdzieś wychodzić-nawet na studia nie poszłam. Mam to gdzieś.

Jasmar- toż to wagary!!! Niegrzeczna dziewczynka!

Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Jasmar, tak sobie pomyślałam, że Twoje operacje mogły mieć wpływ na zatrzymanie zrostu, bo jakby nie było dodatkowy stres i ingerencja w organizm były. I tak jesteś do przodu, bo przynajmnie się kompleksowo wyremontowałaś i miałaś odwagę to zrobić (wielkie brawa dla Ciebie!)

To samo chciałam właśnie napisać!

Lilla tak mnie wypchnęli na te zabiegi(rodzinka) bo pewnie nigdy bym się nie zdecydowała- no i przy okazji dowiedziałam się, że wtedy (kiedy miałam poprzednio operowaną przepuklinę) zawalił najprawdopodobniej chirurg. Teraz poszłam do innego lekarza i innego szpitala. I tak sobie myślę, że może faktycznie przez te znieczulenia( miałam jedną narkozę i jedno podpajęczynówkowe) ten zrost stanął. Oby bo osiwieje całkiem. No i nie bardzo miałam ochotę gdzieś wychodzić-nawet na studia nie poszłam. Mam to gdzieś.

No i dobrze, nic na siłę, za parę dni dół minie i inaczej spojrzysz na to wszystko. Miałaś nadzieję, a ona legła w gruzach. To nigdy nie jest przyjemne.

kasiek79

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

Ja juz mam odruch wymiotny na widok jogurcików, galaretek ,szprotek, sardynek itp.I odstawiłam wszystko bo nie moge juz na to patrzec a co mówic o zjedzeniu.

a ja nabiał uwilbia i mogłabym tylko go jeść Daltego dla mnie to zadne zmuszanie się. Kabanosy lososiowe tez lubie i gdyby były torchę tańsze jadłabym je kilogramami. hehe A do szport się zmuszałąm ale jakoś e polibiłą i teraz aż źle sie czuje jak nie ma żadnej puszki w lodówce

alawpr
Jasmar mój mąż powiedział ,że twój zrost polazł do innej i teraz właśnie wraca , bo u ciebie jest mu lepiej 😉
Aurora

a. napisał(a):

a. napisał(a):

Aurora napisał(a):

No widzisz?! Brzuch też ważny i to bardzo. Jakieś pozytywy są.
A szczelina dziś jest, a za miesiąc może już jej nie być. Tak to jest.
A ser żółty i ryby możesz jeść?

Dziewczyny ja nie pilnuje diety, jogurtów to moze zjadlam z 10 przez te 2 miesiace, ryb nie jem nawet na swieta bo niecierpie, tabletek nie biore i pije litr coli dziennie a zrost mam, nie wiem może gdybym jadła zrost byłby piękniejszy ale może to moi lekarze maja racje mowiac ze to wszystko na nic i dieta i skorupki... (zdaje sobie sprawe z dyscyplinarnego wykluczenia z klubu zlamanych nog)
Ja wiem, ja wiem!
Jasmar kupuj kota!
Ona ma kota. Ale za mało mruczał chyba. Nie będzie już spał w łóżku.
jasmar

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...

czyli to nie od diety zależy(przynajmniej częściowo) tylko od indywidualnych predyspozycji danego organizmu. Ale mnie we wrześniu w szpitalu powiedzieli, że wszystko idzie w nornie do wieku złamania. A teraz co wielkie g..... Ja w życiu tyle się nie naprzeklinałam co teraz na te durne kule i to moje złamanie.

a.

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...
haha
marchewka no i masz rozwiązana tajemnice swojego braku zrostu
alawpr

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...

Marchewko --no to ,to ci sie udało. rodzina sie zleciała bo tak rechotałam!!!!!!!!!!!

kasiek79

jasmar napisał(a):

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dobrze gada dac jej wódki;-))

a propos to od wina nie stronię..

Kurcze a ja nawet upić się nie mogę!!!!!!!!

hehe ja miaął gości i trzy dni pod rzad imprezki i............... kurde nawet nie miałą ochoty za bardzo pic coby o kulach równowagi nie starcic i drugiej nie połamac bo znowu bym odszkodowania nie dostała hehe teraz jak bede sie lamała to tylko na trzeźwo hehe=D

a.

Aurora napisał(a):

a. napisał(a):

a. napisał(a):

Dziewczyny ja nie pilnuje diety, jogurtów to moze zjadlam z 10 przez te 2 miesiace, ryb nie jem nawet na swieta bo niecierpie, tabletek nie biore i pije litr coli dziennie a zrost mam, nie wiem może gdybym jadła zrost byłby piękniejszy ale może to moi lekarze maja racje mowiac ze to wszystko na nic i dieta i skorupki... (zdaje sobie sprawe z dyscyplinarnego wykluczenia z klubu zlamanych nog)

Ja wiem, ja wiem!
Jasmar kupuj kota!
Ona ma kota. Ale za mało mruczał chyba. Nie będzie już spał w łóżku.
no to ja bym poszukała w futrze zamka błyskawicznego
Aurora

jasmar napisał(a):

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...

czyli to nie od diety zależy(przynajmniej częściowo) tylko od indywidualnych predyspozycji danego organizmu. Ale mnie we wrześniu w szpitalu powiedzieli, że wszystko idzie w nornie do wieku złamania. A teraz co wielkie g..... Ja w życiu tyle się nie naprzeklinałam co teraz na te durne kule i to moje złamanie.

Jasmar, czy Ty chodzisz na dwie nogi, czy skaczesz?

kasiek79

jasmar napisał(a):

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...

czyli to nie od diety zależy(przynajmniej częściowo) tylko od indywidualnych predyspozycji danego organizmu. Ale mnie we wrześniu w szpitalu powiedzieli, że wszystko idzie w nornie do wieku złamania. A teraz co wielkie g..... Ja w życiu tyle się nie naprzeklinałam co teraz na te durne kule i to moje złamanie.

no pewnei że dita tu cudów nie zdziała bo gdyby tak mialo byc to........... lekarza nie zakłali by gipsu tlyko wypoisywali diete. Predyspozycje jak najbardziej

alawpr

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ach ,jejuniu bo wam nie wygadałam,że mnie usypił też ten przystojniaczek. Ah...żebym ja młodsza była???????

ah..wymówki...moja macoszka mlodsza ode mnie, co daje róznicę wieku między nimi 27 lat, no chyba że masz na mysli "zanim spotkałaś męża"

Tak,tak Bo mąż mi sie udał !! Ale oko zawiesic mozna? Prawda?

marchewka

a. napisał(a):

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...
haha
marchewka no i masz rozwiązana tajemnice swojego braku zrostu
idę do szafy, zjem kija i jutro wrócę do Was zrosnięta 😉
może nie zjem całego to jak pomoże to Wam porozsyłam 😉
jasmar

a. napisał(a):

Ja wiem, ja wiem!
Jasmar kupuj kota!

A. ja mam już kota od 4 lat. Moja Ania poszła kiedyś w niedzielę do Kościoła i wróciła z małym kociakiem i tak został a teraz to jest wielki tygrys w czerwcu miał prawie 6kg. i przez lato przeszedł kurację odchudzającą-teraz ma niecałe 5. Jutro wrzucę jakieś zdjęcia jak kuruje mi nogę ale mąż powiedział, że go wypieprzy jak noga się nie zrośnie(z łóżka w nocy a nie w ogóle)
kasiek79

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

a. napisał(a):

Jasmar w kupie siła, nie możesz Nas tak zostawiać, nie przedstawilaś szanownej grupie zwolnienia i jesli myslisz ze nie musisz nadrabiac zaległości to się grubo mylisz.
I co tam pałeczka...prawdziwa pała w dzienniczku Ci sie należy.

Dobrze gada dac jej wódki;-))
a propos to od wina nie stronię..
dla mnie moze byc piwo a jak wino to tylko carlo rose
Aurora

alawpr napisał(a):

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ach ,jejuniu bo wam nie wygadałam,że mnie usypił też ten przystojniaczek. Ah...żebym ja młodsza była???????

ah..wymówki...moja macoszka mlodsza ode mnie, co daje róznicę wieku między nimi 27 lat, no chyba że masz na mysli "zanim spotkałaś męża"

Tak,tak Bo mąż mi sie udał !! Ale oko zawiesic mozna? Prawda?

Pewnie, ja ostatnio, jak głupia, wpatrywałam się w jednego faceta na rehabilitacji i jeszcze w szatni zaczął się przy mnie rozbierać, a ja się gapiłam jakbym miała 15 lat bo takie fajne ciało miał...

marchewka

kasiek79 napisał(a):

jasmar napisał(a):

a. napisał(a):

a propos to od wina nie stronię..

Kurcze a ja nawet upić się nie mogę!!!!!!!!

hehe ja miaął gości i trzy dni pod rzad imprezki i............... kurde nawet nie miałą ochoty za bardzo pic coby o kulach równowagi nie starcic i drugiej nie połamac bo znowu bym odszkodowania nie dostała hehe teraz jak bede sie lamała to tylko na trzeźwo hehe=D

ja tez tak nie piłam bo myślalam, ze się przez to nie zrosnę, ale że się i tak nie zrosłam to już sie nie umartwiam, choć pierwszy raz jak wypiłam piwko chodząc o kulach to nie umiałam wejść po schodach, nie to że się tak upiłam tylko dziwnie na kulach, tak jakoś wąsko mi było...

a.

alawpr napisał(a):

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ach ,jejuniu bo wam nie wygadałam,że mnie usypił też ten przystojniaczek. Ah...żebym ja młodsza była???????

ah..wymówki...moja macoszka mlodsza ode mnie, co daje róznicę wieku między nimi 27 lat, no chyba że masz na mysli "zanim spotkałaś męża"

Tak,tak Bo mąż mi sie udał !! Ale oko zawiesic mozna? Prawda?

niby tak... chociaz ja się cieszę ze swojego bo asystentka powiedziala ze chrapałam na cały oddział... niezły obciach bo zgrywałam paniusię...

kasiek79
kurde ja tu gadu gadu a na mnie robota czeka Chyba bęe się zmywała
jasmar

Aurora napisał(a):

Jasmar, czy Ty chodzisz na dwie nogi, czy skaczesz?

Chodzę na obie ale obciążenie tak 15, 20 kg. Mam absolutnie nie stawać więcej bo lekarz powiedział, że ta płytka może pęknąć, A już hasła "może by pani schudła" słuchać nie mogę i powiedziałam mu, że jak by to było takie proste, że tylko pstryk, to nie było by grubych ludzi na świecie.

alawpr

jasmar napisał(a):

marchewka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dziewczyny w tych calych "dietch zrostowych" nie dajmy się zwariować. Ja osobiście jem jogurty bo lubię. Już mi wielokrotnie zarzucono, że się spóźniam ze zrostem, bo nie jem galaretki (nie cierpię). Gdybym miała je jeść na siłę i zwracać to też by niewiele co dało, prawda?

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...

czyli to nie od diety zależy(przynajmniej częściowo) tylko od indywidualnych predyspozycji danego organizmu. Ale mnie we wrześniu w szpitalu powiedzieli, że wszystko idzie w nornie do wieku złamania. A teraz co wielkie g..... Ja w życiu tyle się nie naprzeklinałam co teraz na te durne kule i to moje złamanie.

O własnie , zaczynasz mówic logicznie . Od predyspozycji. A że przeszłaś troszke w krótkim czasie to organizm musi dojsc do siebie. daj mu szansę. Mi lekarz powiedział ,że czasem zrostu nie ma 22 tyg a później pojawia sie pelen zrost. na to nie ma mądrych.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Ale oko zawiesic mozna? Prawda?

Kochana nie można nie zawieszać, bo z tego stresu zrost Ci się jeszcze zatrzyma!

kasiek79

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

jasmar napisał(a):

Kurcze a ja nawet upić się nie mogę!!!!!!!!

hehe ja miaął gości i trzy dni pod rzad imprezki i............... kurde nawet nie miałą ochoty za bardzo pic coby o kulach równowagi nie starcic i drugiej nie połamac bo znowu bym odszkodowania nie dostała hehe teraz jak bede sie lamała to tylko na trzeźwo hehe=D

ja tez tak nie piłam bo myślalam, ze się przez to nie zrosnę, ale że się i tak nie zrosłam to już sie nie umartwiam, choć pierwszy raz jak wypiłam piwko chodząc o kulach to nie umiałam wejść po schodach, nie to że się tak upiłam tylko dziwnie na kulach, tak jakoś wąsko mi było...

ja to na to nie patrzyłąm i popijałam Kumpela do mnie zpiwkami wapdała na poprawe humoru. A ci znajomi nasi najlepsi to z wódeczka. Piąłm kiedy chciałam i...... jakos sie zrastam. Ale wściekła bym była jakby znowu cos mi się stało pod wpływem. hmmmmm kilak tysięcy mi koło nosa przeleciało ....no chyba że wygram

Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Jasmar, czy Ty chodzisz na dwie nogi, czy skaczesz?

Chodzę na obie ale obciążenie tak 15, 20 kg. Mam absolutnie nie stawać więcej bo lekarz powiedział, że ta płytka może pęknąć, A już hasła "może by pani schudła" słuchać nie mogę i powiedziałam mu, że jak by to było takie proste, że tylko pstryk, to nie było by grubych ludzi na świecie.

Co za ch.. bezczelny! Dobrze mu powiedziałaś. Ale, jak to mówią, chudy grubego nie zrozumie...

kasiek79

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

marchewka napisał(a):

a ja już zjadłam wszystko oprócz kija od szczotki, i też nie pomogło...

czyli to nie od diety zależy(przynajmniej częściowo) tylko od indywidualnych predyspozycji danego organizmu. Ale mnie we wrześniu w szpitalu powiedzieli, że wszystko idzie w nornie do wieku złamania. A teraz co wielkie g..... Ja w życiu tyle się nie naprzeklinałam co teraz na te durne kule i to moje złamanie.

O własnie , zaczynasz mówic logicznie . Od predyspozycji. A że przeszłaś troszke w krótkim czasie to organizm musi dojsc do siebie. daj mu szansę. Mi lekarz powiedział ,że czasem zrostu nie ma 22 tyg a później pojawia sie pelen zrost. na to nie ma mądrych.

mój orto nawet po moim bardzo szybkim zrastaniu się nie dał se głowy uciąć ze do świat będzie wszystko ok. Bo nigdy nie wiadomo co i jak.......

Aurora

kasiek79 napisał(a):

kurde ja tu gadu gadu a na mnie robota czeka Chyba bęe się zmywała

Robota o tej godzinie?

alawpr

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

a. napisał(a):

ah..wymówki...moja macoszka mlodsza ode mnie, co daje róznicę wieku między nimi 27 lat, no chyba że masz na mysli "zanim spotkałaś męża"

Tak,tak Bo mąż mi sie udał !! Ale oko zawiesic mozna? Prawda?

niby tak... chociaz ja się cieszę ze swojego bo asystentka powiedziala ze chrapałam na cały oddział... niezły obciach bo zgrywałam paniusię...

No i cały misterny plan w dupu.................

Aurora

alawpr napisał(a):

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

Tak,tak Bo mąż mi sie udał !! Ale oko zawiesic mozna? Prawda?

niby tak... chociaz ja się cieszę ze swojego bo asystentka powiedziala ze chrapałam na cały oddział... niezły obciach bo zgrywałam paniusię...

No i cały misterny plan w dupu.................

A może tak z zemsty albo złośliwie powiedziała?