Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 729 z 977

Aurora

alawpr napisał(a):

U mnie w domu syn po powrocie ze szkoły na progu pyta sie ile razy cwiczyłam. I później mi asystuje przy cwiczeniach. Nawet nie moge zrobic sobie wagarów bo licho czuwa!! 😉

O kurde, to rzeczywiście. Jakaś zmowa z rehabilitantem, czy co?
A tak po prostu - bardzo kocha mamę i chce jej pomóc wyzdrowieć.
jasmar

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Serio chcesz wrócić?

Tak Aurora. bo u mnie jest trochę inaczej-mnie nie przysługuje świadczenie rehabilitacyjne tylko urlop dla poratowania zdrowia. Ale lekarz musi mi wypisać od razu właściwą ilość tego urlopu. Tzn nie można go przedłużyć. Jeśli da mi np. 3 miesiące to potem nieodwołalnie mam wrócić do pracy. Już to raz przerobiłam po operacji przepukliny.

A jeżeli wrócisz, to też tak masz, że przez 60 dni nie możesz zachorować na tą samą chorobę, a potem od nowa 182 dni?

Myślę, że tak ale jeszcze nie sprawdziłam. Muszę się dowiedzieć u sekretarki

alawpr
A ja czułam,że nie bedzie tak różowo i wróce z czyms na nodze.Komórki podziałały naprawde rewelacyjnie .Róznica szalona ,ale nigdy nie moze by fantastycznie,więc zostal mi kawalek do oblania, taki maleńki ale nie pozwolono mi na zdjęcie gipsu, zapodano w to miejsce komórki i każą przyjśc za 6 tyg.
a.

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

a jak sie dzieciaki będa cieszyc ,ze ich pani wróci. nie mówiąc o osobistych ,że mamie lepiej.

Mam nadzieję, że się ucieszą. W sobotę odwiedziła mnie była uczennica-troszkę interesownie bo chciała powtórzyć ciągi przed maturą. Uczę jej młodszą siostre i powiedziała mi, że już na mnie czekają. a w ogóle dobrze, że zadzwoniła i przyszła, bo musiałam się doprowadzić do stanu oglądalności a nie tylko ryczeć. Ale potem mąż poszedł na nockę i ja znów w ryk, aż mój najstarszy powiedział, że nie mam o co wyć, bo mi też się zrośnie, bo innym też się zrasta a że trochę dłużej to nic.
ooo mój jedyny ma 4 miesiące ale już marzę, żeby był takim facetem jak Twój najstarszy
Jak to się robi?
a.

alawpr napisał(a):

U mnie w domu syn po powrocie ze szkoły na progu pyta sie ile razy cwiczyłam. I później mi asystuje przy cwiczeniach. Nawet nie moge zrobic sobie wagarów bo licho czuwa!! 😉

ooo nastepny

LillaKorn
Dobranoc Laski! Jutro kolejny zamach na mój budzik! Pa,pa
alawpr

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie w domu syn po powrocie ze szkoły na progu pyta sie ile razy cwiczyłam. I później mi asystuje przy cwiczeniach. Nawet nie moge zrobic sobie wagarów bo licho czuwa!! 😉

O kurde, to rzeczywiście. Jakaś zmowa z rehabilitantem, czy co?
A tak po prostu - bardzo kocha mamę i chce jej pomóc wyzdrowieć.
Bo bardzo to przeżywa i jak mi powiedzial ,że nie może sie z tym pogodzic ,ze tak sie męczę i mam problemy z tym zrostem i że chce mamę taka jak dawniej to sie poryczalam. Bo nie zdawałam sobie sprawy ,że tak to przeżywa.
Aurora

LillaKorn napisał(a):

Dobranoc Laski! Jutro kolejny zamach na mój budzik! Pa,pa

Pa, śpij dobrze.

a.

LillaKorn napisał(a):

Dobranoc Laski! Jutro kolejny zamach na mój budzik! Pa,pa

W filmie ODLOT jest fantastyczny budzik. Polecam

alawpr

LillaKorn napisał(a):

Dobranoc Laski! Jutro kolejny zamach na mój budzik! Pa,pa

Jak odmowi posluszeństwa i wybierze wolnośc przez okno podeślemy ci swoje.

LillaKorn

a. napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dobranoc Laski! Jutro kolejny zamach na mój budzik! Pa,pa

W filmie ODLOT jest fantastyczny budzik. Polecam

I tak nie przeżyje tych poranków! Ciap!

a.

LillaKorn napisał(a):

a. napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dobranoc Laski! Jutro kolejny zamach na mój budzik! Pa,pa

W filmie ODLOT jest fantastyczny budzik. Polecam

I tak nie przeżyje tych poranków! Ciap!

narzeczony pyta czemu pokazuje kciuka ok do laptopa

Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie w domu syn po powrocie ze szkoły na progu pyta sie ile razy cwiczyłam. I później mi asystuje przy cwiczeniach. Nawet nie moge zrobic sobie wagarów bo licho czuwa!! 😉

O kurde, to rzeczywiście. Jakaś zmowa z rehabilitantem, czy co?
A tak po prostu - bardzo kocha mamę i chce jej pomóc wyzdrowieć.
Bo bardzo to przeżywa i jak mi powiedzial ,że nie może sie z tym pogodzic ,ze tak sie męczę i mam problemy z tym zrostem i że chce mamę taka jak dawniej to sie poryczalam. Bo nie zdawałam sobie sprawy ,że tak to przeżywa.
Dzieci bardzo przeżywają, że role się odwróciły, bo to mama zawsze była zdrowa, silna, pomagała, wspierała, leczyła, a tu takie coś.
alawpr

a. napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

a. napisał(a):

W filmie ODLOT jest fantastyczny budzik. Polecam

I tak nie przeżyje tych poranków! Ciap!

narzeczony pyta czemu pokazuje kciuka ok do laptopa

Ha..ha..ha...

jasmar

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie w domu syn po powrocie ze szkoły na progu pyta sie ile razy cwiczyłam. I później mi asystuje przy cwiczeniach. Nawet nie moge zrobic sobie wagarów bo licho czuwa!! 😉

O kurde, to rzeczywiście. Jakaś zmowa z rehabilitantem, czy co?
A tak po prostu - bardzo kocha mamę i chce jej pomóc wyzdrowieć.
Czyli jesteś pod stałym nadzorem??? Dobrze, dobrze. A ja już za jakieś 2 tygodnie będę mogła pedałować (tak powiedział chirurg) bo mamy zakupiony rowerek i na razie wszyscy oprócz mnie go testują. A ortopeda stwierdził, że nie potrzeba mi żadnych zabiegów bo z metalem nie można( już wam to pisałam, że taką mają śpiewkę), rehabilitacja też na razie nie potrzebna i sanatorium też nie. Jak zapytałam go o USG to zrobił złą minę i zapytał a po co to pani?? Nie ma wskazań do USG bo nie boli mnie noga9 A jak trochę obciążam to normalne że boli. Czyli gdyby mnie bolała ot tak sobie to pewnie by mi dał na to USg. I powiedział, że obrzęk też nie jest duży- a dla mnie jest ogromny. Jutro wrzucę jakieś zdjęcia.
alawpr
Jasmar no to fantastycznie,ze rumak juz oczekuje!!! Rodzinka spisala sie na medal i sprzet dotaskała do domciu!!
Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie w domu syn po powrocie ze szkoły na progu pyta sie ile razy cwiczyłam. I później mi asystuje przy cwiczeniach. Nawet nie moge zrobic sobie wagarów bo licho czuwa!! 😉

O kurde, to rzeczywiście. Jakaś zmowa z rehabilitantem, czy co?
A tak po prostu - bardzo kocha mamę i chce jej pomóc wyzdrowieć.
Czyli jesteś pod stałym nadzorem??? Dobrze, dobrze. A ja już za jakieś 2 tygodnie będę mogła pedałować (tak powiedział chirurg) bo mamy zakupiony rowerek i na razie wszyscy oprócz mnie go testują. A ortopeda stwierdził, że nie potrzeba mi żadnych zabiegów bo z metalem nie można( już wam to pisałam, że taką mają śpiewkę), rehabilitacja też na razie nie potrzebna i sanatorium też nie. Jak zapytałam go o USG to zrobił złą minę i zapytał a po co to pani?? Nie ma wskazań do USG bo nie boli mnie noga9 A jak trochę obciążam to normalne że boli. Czyli gdyby mnie bolała ot tak sobie to pewnie by mi dał na to USg. I powiedział, że obrzęk też nie jest duży- a dla mnie jest ogromny. Jutro wrzucę jakieś zdjęcia.
Nawet jakby Ciebie bolala to by nie dal. Taka prawda o nich. Niestety.
a.

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie w domu syn po powrocie ze szkoły na progu pyta sie ile razy cwiczyłam. I później mi asystuje przy cwiczeniach. Nawet nie moge zrobic sobie wagarów bo licho czuwa!! 😉

O kurde, to rzeczywiście. Jakaś zmowa z rehabilitantem, czy co?
A tak po prostu - bardzo kocha mamę i chce jej pomóc wyzdrowieć.
Czyli jesteś pod stałym nadzorem??? Dobrze, dobrze. A ja już za jakieś 2 tygodnie będę mogła pedałować (tak powiedział chirurg) bo mamy zakupiony rowerek i na razie wszyscy oprócz mnie go testują. A ortopeda stwierdził, że nie potrzeba mi żadnych zabiegów bo z metalem nie można( już wam to pisałam, że taką mają śpiewkę), rehabilitacja też na razie nie potrzebna i sanatorium też nie. Jak zapytałam go o USG to zrobił złą minę i zapytał a po co to pani?? Nie ma wskazań do USG bo nie boli mnie noga9 A jak trochę obciążam to normalne że boli. Czyli gdyby mnie bolała ot tak sobie to pewnie by mi dał na to USg. I powiedział, że obrzęk też nie jest duży- a dla mnie jest ogromny. Jutro wrzucę jakieś zdjęcia.
jasmar mam takie same zalecenia i takie same uczucia wzbudziłam pytaniem o usg(przciez łydka nei jest twarda wiec nie ma stanow zapalnych), borowinę (nie ma opuchlizny) żywokost (a po co) skorupki (to nie działa) pigułki (nic nie dają)
alawpr
Cholera ,kazdy lekarz co innego. Z jakich oni szkól powychodzili? Czy rzeczywiście jest tyle metod leczenie ,rehabilitacji. Jak to jest ? Kto raniej wstanie ten ma rację? Wnerwia mnie to bardzo!
a.

alawpr napisał(a):

Cholera ,kazdy lekarz co innego. Z jakich oni szkól powychodzili? Czy rzeczywiście jest tyle metod leczenie ,rehabilitacji. Jak to jest ? Kto raniej wstanie ten ma rację? Wnerwia mnie to bardzo!

mnie najbardziej dziwi zaleznosc żelastwo a gips, rozbieznosc w zeznaniach jest ogromna

jasmar

a. napisał(a):

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

a jak sie dzieciaki będa cieszyc ,ze ich pani wróci. nie mówiąc o osobistych ,że mamie lepiej.

Mam nadzieję, że się ucieszą. W sobotę odwiedziła mnie była uczennica-troszkę interesownie bo chciała powtórzyć ciągi przed maturą. Uczę jej młodszą siostre i powiedziała mi, że już na mnie czekają. a w ogóle dobrze, że zadzwoniła i przyszła, bo musiałam się doprowadzić do stanu oglądalności a nie tylko ryczeć. Ale potem mąż poszedł na nockę i ja znów w ryk, aż mój najstarszy powiedział, że nie mam o co wyć, bo mi też się zrośnie, bo innym też się zrasta a że trochę dłużej to nic.
ooo mój jedyny ma 4 miesiące ale już marzę, żeby był takim facetem jak Twój najstarszy
Jak to się robi?
A. jeszcze tylko 15 lat i też taki będzie!!! zobaczysz teraz to wydaje mi się, że ten czas tak szybko przeleciał i moje dzieci już nie są takie malutkie i mi tego żal. Najmłodszy też się już "usamodzielnił". Tzn odseparował od mamusi i to złamanie mu pomogło. Bo do czerwca spał ze mną i jak w zeszłym roku na koloniach spał już sam to potem wrócił do mnie do łóżka z powrotem. A w tym roku udało się i to jest największa zasługa złamanej nogi, że mały wreszcie śpi sam.
alawpr

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera ,kazdy lekarz co innego. Z jakich oni szkól powychodzili? Czy rzeczywiście jest tyle metod leczenie ,rehabilitacji. Jak to jest ? Kto raniej wstanie ten ma rację? Wnerwia mnie to bardzo!

mnie najbardziej dziwi zaleznosc żelastwo a gips, rozbieznosc w zeznaniach jest ogromna

Książke mozna napisac!!

Aurora
Zauważyłam, że oni bardzo boją się wszelkich konfrontacji, porównań, a wiadomo, rehabilitant też wiedzę ma, zdjęcia ogląda, itp. A jak na USG do innego lekarza trafisz to co? Jeszcze nie daj Boże coś wykryje, czego tamten nie dostrzegł. I o to im chodzi. A chory tylko na tym cierpi.
Aurora
Ja poszłam na usg i nie żałuję. Wiem, że wszystko ok w środku i dla mnie to jest bezcenne. Od tego czasu przestałam się denerwować. A skierowania też bym nie dostała. Po prostu poszłam i zapłaciłam bo bym się nie doczekała.
jasmar

a. napisał(a):

jasmar mam takie same zalecenia i takie same uczucia wzbudziłam pytaniem o usg(przciez łydka nei jest twarda wiec nie ma stanow zapalnych), borowinę (nie ma opuchlizny) żywokost (a po co) skorupki (to nie działa) pigułki (nic nie dają)

No jak bym słyszała mojego lekarza.

a.

jasmar napisał(a):

a. napisał(a):

jasmar napisał(a):

Mam nadzieję, że się ucieszą. W sobotę odwiedziła mnie była uczennica-troszkę interesownie bo chciała powtórzyć ciągi przed maturą. Uczę jej młodszą siostre i powiedziała mi, że już na mnie czekają. a w ogóle dobrze, że zadzwoniła i przyszła, bo musiałam się doprowadzić do stanu oglądalności a nie tylko ryczeć. Ale potem mąż poszedł na nockę i ja znów w ryk, aż mój najstarszy powiedział, że nie mam o co wyć, bo mi też się zrośnie, bo innym też się zrasta a że trochę dłużej to nic.

ooo mój jedyny ma 4 miesiące ale już marzę, żeby był takim facetem jak Twój najstarszy
Jak to się robi?
A. jeszcze tylko 15 lat i też taki będzie!!! zobaczysz teraz to wydaje mi się, że ten czas tak szybko przeleciał i moje dzieci już nie są takie malutkie i mi tego żal. Najmłodszy też się już "usamodzielnił". Tzn odseparował od mamusi i to złamanie mu pomogło. Bo do czerwca spał ze mną i jak w zeszłym roku na koloniach spał już sam to potem wrócił do mnie do łóżka z powrotem. A w tym roku udało się i to jest największa zasługa złamanej nogi, że mały wreszcie śpi sam.
U mnie na odwrót. Trzymając się nowoczesnej fali mały od pocztaku spal w łóżeczku a od złamnia, czyli jak miał dwa miesiące przeniósł sie do mnie do lozka, żebym nie musiala wstawac na karmienie. Nie powiem nareszcie sie wysypiam bez chrapiacego sprawcy mego dziecka (bo jak ustalilysmy ja nie chrapie) za to dziecie mi sie rozbisurmaniło i juz sie boję powrotu do "okrutnego" łóżeczka

ale hola hola to nie to forum 🙂

chociaz facety to tu prawdziwe rodzynasy
jasmar

a. napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera ,kazdy lekarz co innego. Z jakich oni szkól powychodzili? Czy rzeczywiście jest tyle metod leczenie ,rehabilitacji. Jak to jest ? Kto raniej wstanie ten ma rację? Wnerwia mnie to bardzo!

mnie najbardziej dziwi zaleznosc żelastwo a gips, rozbieznosc w zeznaniach jest ogromna

Dokładnie bo ja gipsu nie miałam wcale a szynę tylko (aż) 13 dni i kazał ja wywalić bo więcej z niej szkody niż pożytku

alawpr
W tej chwili mój mąż wszedł i spytał sie i co tam połamanki piszą? Jak wy już kije od szczotek bedziecie jadły,wcinacie skorupki i inne dziwa to wy jak kozy. Ja pitolę miotłę będę musiał schowac.
alawpr

a. napisał(a):

jasmar napisał(a):

a. napisał(a):

ooo mój jedyny ma 4 miesiące ale już marzę, żeby był takim facetem jak Twój najstarszy
Jak to się robi?

A. jeszcze tylko 15 lat i też taki będzie!!! zobaczysz teraz to wydaje mi się, że ten czas tak szybko przeleciał i moje dzieci już nie są takie malutkie i mi tego żal. Najmłodszy też się już "usamodzielnił". Tzn odseparował od mamusi i to złamanie mu pomogło. Bo do czerwca spał ze mną i jak w zeszłym roku na koloniach spał już sam to potem wrócił do mnie do łóżka z powrotem. A w tym roku udało się i to jest największa zasługa złamanej nogi, że mały wreszcie śpi sam.
U mnie na odwrót. Trzymając się nowoczesnej fali mały od pocztaku spal w łóżeczku a od złamnia, czyli jak miał dwa miesiące przeniósł sie do mnie do lozka, żebym nie musiala wstawac na karmienie. Nie powiem nareszcie sie wysypiam bez chrapiacego sprawcy mego dziecka (bo jak ustalilysmy ja nie chrapie) za to dziecie mi sie rozbisurmaniło i juz sie boję powrotu do "okrutnego" łóżeczka

ale hola hola to nie to forum 🙂
Będzie ciężko;-(
Aurora
A te Piekary Jasmar, to też nie takie cudowne są. Jadą na opinii. Ktoś kiedyś pisał, że lekarz stamtąd nie wiedział, co to zespół Sudecka.