alawpr napisał(a):
u mnie tez z tego powodu czyli aby stawiac stopę prosto nie zrobiono mi obcasa.Tylko zrobiono grubszą podeszwe podgumowaną.
kurcze a mi zrobili obcas i musze stawiac na ukos bo na wprotst sie nie da
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 748 z 977
alawpr napisał(a):
u mnie tez z tego powodu czyli aby stawiac stopę prosto nie zrobiono mi obcasa.Tylko zrobiono grubszą podeszwe podgumowaną.
kurcze a mi zrobili obcas i musze stawiac na ukos bo na wprotst sie nie da
kasiek79 napisał(a):
masz podobne ząłamanie tlyko ze ze zespoleniami. Kurcze ja już bardzo poważnie mysle o ortezie w poniedziałe będe os więcej wiedziałapedro napisał(a):
Jesli tylko lekarz pozwoli to wcale sie nie zastanawiajcie nad ortezą i nie żałujcie kasy bo naprawde warto.
Ja od 19 sierpnia mam orteze, po dzisiejszej kontroli też bym wrócił do domu z gipsem, bo na pewno lekarz nie pozwoliłby zdiąc gipsu.
alawpr napisał(a):
Kasia a jak to zrobisz . Zmienisz lekarza. Bo ten twój to może nie wyrazic ochoty na ortezę.kasiek79 napisał(a):
masz podobne ząłamanie tlyko ze ze zespoleniami. Kurcze ja już bardzo poważnie mysle o ortezie w poniedziałe będe os więcej wiedziałapedro napisał(a):
Jesli tylko lekarz pozwoli to wcale sie nie zastanawiajcie nad ortezą i nie żałujcie kasy bo naprawde warto.
Ja od 19 sierpnia mam orteze, po dzisiejszej kontroli też bym wrócił do domu z gipsem, bo na pewno lekarz nie pozwoliłby zdiąc gipsu.
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
u mnie tez z tego powodu czyli aby stawiac stopę prosto nie zrobiono mi obcasa.Tylko zrobiono grubszą podeszwe podgumowaną.
kurcze a mi zrobili obcas i musze stawiac na ukos bo na wprotst sie nie da
Kasiu jako młoda dziewoja miałam odprysk w stawie skokowym i miałam gips kolanowy z obcasem.Po 12 tyg przez pół roku uczyłam sie stawiac stopę prosto. a i tak do dnia dzisiejszego lekko ta stopa leci na bok. nawet teraz lekarz mnie sie pytał czy miałam cos z ta noga bo lekko ucieka.Więc ja sie ciesze ,że chociaż teraz mam ten cholerny gips tak zrobiony że mogę stawiac noge na wprost. I o wiele łatwiej mi sie chodzi z tym gipsem.
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
u mnie tez z tego powodu czyli aby stawiac stopę prosto nie zrobiono mi obcasa.Tylko zrobiono grubszą podeszwe podgumowaną.
kurcze a mi zrobili obcas i musze stawiac na ukos bo na wprotst sie nie da
Kasiu jako młoda dziewoja miałam odprysk w stawie skokowym i miałam gips kolanowy z obcasem.Po 12 tyg przez pół roku uczyłam sie stawiac stopę prosto. a i tak do dnia dzisiejszego lekko ta stopa leci na bok. nawet teraz lekarz mnie sie pytał czy miałam cos z ta noga bo lekko ucieka.Więc ja sie ciesze ,że chociaż teraz mam ten cholerny gips tak zrobiony że mogę stawiac noge na wprost. I o wiele łatwiej mi sie chodzi z tym gipsem.
ja cały zcas nie moge sobie wyobrazic twojego gipsu
alawpr napisał(a):
Ale wiesz Kasia jak to jest , kazde złamanie inne i leczenie tez różne.
no wiem ale wiesz czuje z emie boli kolano wąłsnie od tego "krzywego" chodznia
alawpr napisał(a):
No i znów musze opuścic forum bo moja godzina wybiła na cwiczenie .
to i ja na jakąs godzinkę znikam zrobic prace na zaliczenie wysąłć ja i miec w końcu spokój
ojacie napisał(a):
No tak, ja pierwszy tydzień miałam długi gips udowy i jak w drugim szpitalu to zobaczyli to się zaczęli śmiać z tego, że co oni mi zrobili. Tylko jak lekarz się nie orientuje w nowinkach medycznych to tym bardziej pacjent skąd ma to wiedzieć?
No nie wiem czy przy świeżym złamaniu założą komukolwiek coś innego niż tradycyjny gips. Mówisz jak mniemam o sytuacji przed zespoleniem?
A ja śledziłam Wasze wypowiedzi ale ponad 2 godz. wisiałam na telefonie i skype. a jakoś nie umiem gadać i pisać-jeszcze.
Piszecie o jakimś innym stawianiu stopy, aż specjalnie się przespacerowałam po mieszkaniu i u mnie nie ma nic takiego. Wydaje mi się, że stawiam stopę normalnie. a może trójkostkowcy nie mają takiego problemu???
witch napisał(a):
Mój haft na nodze też jest artystyczny. Jako, że miałam otwarte złamanie kostki przyśrodkowej ( i całą tą resztę) to od strony wewnętrznej mam zszyte to co porozpierdzielały kości chcące zaczerpnąć świeżego powietrza. Szycie z tej strony przypomina odwróconą literę T. "Daszek" ma ok 10 cm a "ogonek" z 5 cm i nachodzi na kostkę. Od zewnętrznej strony gdzie było już planowane cięcie chirurgiczne szew ma ok 17 cm.
I mam pytanie wobec tego do osób z otwartym złamaniem - czy szew w miejscu rozerwania też macie jakby twardszy ( w dotyku "sztywny")?. Minęły już 4 m-ce, szew chirurgiczny jest elastyczny, miękki w dotyku (nie sprawia żadnych problemów) a ten taki jakiś dziwny. Do tego potrafi czasami zaszczypać, "pociagnąć" i zaswędzieć niemiłosiernie. Dodatkowo jest koloru czerwonego a ten drugi nie różni się od reszty ciała. Zaczyna mnie denerwować ta różnica w "zachowaniu" szwów.
edziag napisał(a):
zdaje relację z wizyty. Niby wszystko OK chociaż niedobrze, że noga boli, następna wizyta 3 grudnia więc z jasmar poznamy się naocznie 🙂. zrost widoczny i pojawiła się linia Hawkinsa cokolwiek by to nie było?
mam stopniowo obciążać na maxa i jak poczuje że mogę to mam wywalić kule. na dzień dzisiejszy to dla mnie jakies scence fiction i jakos nie potrafię sobie tego wyobrazić. mam skierowanie na jonoforezę i mogę spróbować prowadzić samochód. byłoby super gdyby nie ten ból stopy. tak czy inaczej, idzie do przodu.
W moim przypadku to było tak...
Lekarz-ile pan juz chodzi w tym długim gipsie
no 15 tyg
no to dzis skracamy, bedzie pan miał gips krótki pod kolano
Panie doktorze mówię, a może taką ortezę zapinaną na rzepy?
można, niech pan kupi przyjdzie to zdejmiemy gips i założymy ortezę
witch napisał(a):
Smaruję już wszystkim o czym słyszałam. Jedynie do kurzego gówienka jakoś nie mam przekonania. Ale jak wyczerpię wszystkie możliwe i znane środki to kto wie ?
Witch a pytałaś lekarza czym smarować. Bo ja najpierw smarowałam Cepanem-polecono mi to w aptece i chirurg stwierdził, że to był błąd bo cepan powoduje owszem lepsze ukrwienie co u mnie zaskutkowało przekrwieniem blizny i przerostem tkanki i dlatego zapisał mi co inne
witch napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
witch napisał(a):
Mówisz i masz. Podsyłam kątomierz z 180 stopniami 🙂
podeslijcie i do mnie
Ok. Znalazłam jeszcze jeden - taki ładny kolorowy. Szybciej zadziała 🙂
Jak potrzebujecie to ja mam takie duże drewniane w klasie. Jedno słowo i odstąpię-przysłużę się dla Was
LillaKorn napisał(a):
ojacie napisał(a):
No tak, ja pierwszy tydzień miałam długi gips udowy i jak w drugim szpitalu to zobaczyli to się zaczęli śmiać z tego, że co oni mi zrobili. Tylko jak lekarz się nie orientuje w nowinkach medycznych to tym bardziej pacjent skąd ma to wiedzieć?
No nie wiem czy przy świeżym złamaniu założą komukolwiek coś innego niż tradycyjny gips. Mówisz jak mniemam o sytuacji przed zespoleniem?
Tak, przed zespoleniem, masz racje na początku zawsze pakują w gips tyle, że mnie zapakowali w okrągły gips udowy tego się podobno już nie stosuje, prędzej szyna do kolana i już, a nie gips po tyłek i to okrągły on był ogromny! No, ale wiadomo, że jak komuś nie chcą operować to pewnie nie ma wyjścia. U nas w szpitalu z tego co zauważyłam Ci których nie operowano to były przypadki jakieś lajtowe gdzie zakładali właśnie ortezę i już, a jak ktoś nie chciał to mu dawali szynę do kolana i tyle, boże jak sobie przypomnę ten dźwięk wiertarki jak mi cieli ten gips to mi niedobrze.
ojacie napisał(a):
Tak, przed zespoleniem, masz racje na początku zawsze pakują w gips tyle, że mnie zapakowali w okrągły gips udowy tego się podobno już nie stosuje, prędzej szyna do kolana i już, a nie gips po tyłek i to okrągły on był ogromny! No, ale wiadomo, że jak komuś nie chcą operować to pewnie nie ma wyjścia. U nas w szpitalu z tego co zauważyłam Ci których nie operowanoLillaKorn napisał(a):
No nie wiem czy przy świeżym złamaniu założą komukolwiek coś innego niż tradycyjny gips. Mówisz jak mniemam o sytuacji przed zespoleniem?ojacie napisał(a):
No tak, ja pierwszy tydzień miałam długi gips udowy i jak w drugim szpitalu to zobaczyli to się zaczęli śmiać z tego, że co oni mi zrobili. Tylko jak lekarz się nie orientuje w nowinkach medycznych to tym bardziej pacjent skąd ma to wiedzieć?
to były przypadki jakieś lajtowe gdzie zakładali właśnie ortezę i już, a jak ktoś nie chciał to mu dawali szynę do kolana i tyle, boże jak sobie przypomnę ten dźwięk wiertarki jak mi cieli ten gips to mi niedobrze.
Dobrodziej napisał(a):
Szybka refleksja. Człowiek bardzo szybko zapomina złe chwile. Kompletnie nie mam pojęcia jak ja wytrzymałem tyle w gipsie. Nigdy więcej złamań.
Ty Niewdzięczniku! Zapomniałeś o nas!
Sławek-W napisał(a):
Nie jestem ortopedą więc nie wiem. Odpowiedź w szpitalu brzmiała tak, żę tego typu złamania można leczyć w trojaki sposó: aparat ilizarowa, operacja lub leczenie zachowawcze gipsem.Wybrali leczenie zachowawcze, z uwagi że kość piszczelowa po ustawieniu miało 70% zajścia na siebie, a podobno zostawiają przypadki 50%. taka była informacja szpitalna. Później to już nie było kwestią sporną. Teraz jest już tylko opóźniony zrost i problem, z którym nikt do dnia dzisiejszego z lekarzy się nie zmierzył i nie moż mi udzielić informacji. kiedy będę chodził.Jutro idę znowu na wizytę do lekarza specjalisty w opóźnieniach zrostu, ale boję się że też mi nie pomoże i będę musiał sam zadecydować, choć nie uczęszczałem ani dnia na studia medyczne ani pochodne.Przy dzisieszym stanie w NFZ, człowiek musi zaczynać znać sie i na medycynie.
Może ktoś jest bardziej doświadczony ode mnie lub ma większą wiedzę i da mi jakąś radę. Pozdrawiam całą Rodzinkę Połamańców
Dobrodziej napisał(a):
Hej ! Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Jak tu się pozmieniało !!!
ha ha myśmy się też zdziwili. Czy u Ciebie Dobrodzieju wszystko w porządku??
alawpr napisał(a):
Dziewczyny tak sobie wydumałam ,że jak mi zdejmą gips to chyba szczotą ryżową będę musiała nogę szorowac. bo jak chodze to sypie za sobą luszczacą skórę. Znaczy -znaczę teren.
polej klejem lub olejem 😉
marchewka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Dziewczyny tak sobie wydumałam ,że jak mi zdejmą gips to chyba szczotą ryżową będę musiała nogę szorowac. bo jak chodze to sypie za sobą luszczacą skórę. Znaczy -znaczę teren.
polej klejem lub olejem 😉
chyba jakiś wór zarzuce na nózię😉 tego dziadostwa jest pełno. Mamuniu ...może to już starośc mnie dopadła i tak sie sypię....