Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 766 z 977

alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Alawpur to może Cię na trochę "uziemią" a potem wrócisz do zadań w chmurach.

Lilla ,kicha jedna wielka,jest takie cos jak wirówka. Ręce i nózki przypiete pasami , a to scierwo kręci sie z tobą jak chce. Za nic w swiecie nie dam sobie prawej przywiązac i na niej wisiec. Po prostu czas zejsc na ziemie.Juz o tym myslałam bo latka juz zrobiły sie nie te. Ale czemu tak-cholera jasna ;-(

Kumam bazę bo mój Tata był pilotem. Rozumiem, że te wszystkie testy to do służby w powietrzu. Myślę, że na ziemi coś by się dla Ciebie w Twojej firmie znalazło a potem jak się podleczysz to dalej w chmury!

To witaj w klubie córeczek pilotów;-) Tak juz sobie wymysliłam ,ze zlezę na ląd i juz rozmawiałam - jest zgoda 😉

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

jasmar napisał(a):

I jeszcze jest problem w zimie-coś z napędem. Koleżanka ma więc się w zimie żali i wkłada do bagażnika jakieś kamole dla obciążenia w zimie

no tak chyba chcecie mnie zniechęcic 🙂

Nie kupuj autmata bo będziesz żałować. Pomyśl, że to jest może kwestia miesiąca, czy dwóch aż wsiądziesz za kierownicę.

no tak maz nie uwirzy jak zrezygnuje hehe

edziag

LillaKorn napisał(a):

edziag napisał(a):

moj też coś o jonoforezie mowił dlatego byłam pewna że od razu skierowanie dostanę na to. jak na tych masażach powiedziałam o tym to 2 rehabilitantów aż się zapieniło i powiedzieli żeby sobie ten lekarz sam zrobił bo oni nie będą tak że jak zwykle kabaret.

Nie rozumiem a przepraszam od czego oni są ci rehabilitancji!

Liluś bo podobno ze złomem się nie powinno bo się nagrzewa.....ale jak to jest to nie wiem.

Aurora

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

Edziag to super. Napisz jak hamulec-dokładnie nie bolało jak hamowałaś?? ale Ty chyba masz zgodę na całościowe obciążenie nogi. Kurcze jak sprawdzić ile to kg takie hamowanie??? Macie pomysł??

ja nie wyjechałam na ulicę tylko po parkingu przy markecie się kręciłam i nawet pomyślałam, że gdybym lewą złamała to byłoby mi gorzej bo sprzęgło jakoś oporniej chodzi. przy hamowaniu nie bolało i przy jeżdzie też nie ale bolało jak wysiadałam i miałam ruszyć stopą bo zastała się jakoś dziwnie.

Dla mnie najgorsza jest jazda tak 40km/h. Wtedy mnie noga boli, ale u góry, bo się jakoś tak napina. Dobrze, że spróbowałaś jazd!!!

kasiek79

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lilla ,kicha jedna wielka,jest takie cos jak wirówka. Ręce i nózki przypiete pasami , a to scierwo kręci sie z tobą jak chce. Za nic w swiecie nie dam sobie prawej przywiązac i na niej wisiec. Po prostu czas zejsc na ziemie.Juz o tym myslałam bo latka juz zrobiły sie nie te. Ale czemu tak-cholera jasna ;-(

Kumam bazę bo mój Tata był pilotem. Rozumiem, że te wszystkie testy to do służby w powietrzu. Myślę, że na ziemi coś by się dla Ciebie w Twojej firmie znalazło a potem jak się podleczysz to dalej w chmury!

To witaj w klubie córeczek pilotów;-) Tak juz sobie wymysliłam ,ze zlezę na ląd i juz rozmawiałam - jest zgoda 😉

ALA to u Ciebie cała rodzina latająca???

LillaKorn

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

[
Kumam bazę bo mój Tata był pilotem. Rozumiem, że te wszystkie testy to do służby w powietrzu. Myślę, że na ziemi coś by się dla Ciebie w Twojej firmie znalazło a potem jak się podleczysz to dalej w chmury!

To witaj w klubie córeczek pilotów;-) Tak juz sobie wymysliłam ,ze zlezę na ląd i juz rozmawiałam - jest zgoda 😉
To życzenia tyle zrostów co i złamań (Tyle lądowań co i startów) jest Ci znane!
alawpr

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Kumam bazę bo mój Tata był pilotem. Rozumiem, że te wszystkie testy to do służby w powietrzu. Myślę, że na ziemi coś by się dla Ciebie w Twojej firmie znalazło a potem jak się podleczysz to dalej w chmury!

To witaj w klubie córeczek pilotów;-) Tak juz sobie wymysliłam ,ze zlezę na ląd i juz rozmawiałam - jest zgoda 😉

ALA to u Ciebie cała rodzina latająca???

Tak nam się narodziła tradycja 😉

edziag

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Podawałam kawę w chmurach 😉

Oooooooooooooooo Ala to Ty musisz być lasencja. Aż sobie wzdychnęłam-gdybym była facetem........

jasmar pomyślałam dokładnie o tym samym (hihihi tylko ja bym się do tego myślenia nie przyznała gdyby nie to Twoje wyznanie)

kasiek79

dobra maz chche kompa.... hmmmm jak fajnie bylo jak na nocki chodzil Nikt i nie donosił jedzenia do łózka (własnei wtrabiliśym druga kolację) siedział sobie pry laptopie ile chciałą i nikt mi nad głową nie wisiał....... ech

jutro znowu gorący dzien bo jeszce Urząd nas wzywa. Oj bedziemy sie chyba sądzic

narazie

alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

[
Kumam bazę bo mój Tata był pilotem. Rozumiem, że te wszystkie testy to do służby w powietrzu. Myślę, że na ziemi coś by się dla Ciebie w Twojej firmie znalazło a potem jak się podleczysz to dalej w chmury!

To witaj w klubie córeczek pilotów;-) Tak juz sobie wymysliłam ,ze zlezę na ląd i juz rozmawiałam - jest zgoda 😉
To życzenia tyle zrostów co i złamań (Tyle lądowań co i startów) jest Ci znane!
Kochana jak najbardziej !
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

To witaj w klubie córeczek pilotów;-) Tak juz sobie wymysliłam ,ze zlezę na ląd i juz rozmawiałam - jest zgoda 😉

ALA to u Ciebie cała rodzina latająca???

Tak nam się narodziła tradycja 😉

tradycja???? czyzby syn tez latał?

beatka

sorki ze zniknęłam ale coś mi sie z netem podziało

U mnie po japońsku (jako tako). Jutro miałam iśc juz do pracy ale udalo mi sie przedłużyć jeszcze o tydzien rehabiiitację. Staram sie chodzić bez kul ale utykam. Przyczyna jest brak podobno drucik który mam w sobie i on blokuje całkowite zgnięcie. Noga mnie nie boli (tzn kosci mnie nie bolą). Po dluższym wysiłku stopa badzo mocno mi puchnie. Dyskomfort odczuwam także w fazie rozluznienia mięsni, Podobno to zniknie jak mięsnie sie rozciągną do stanu sprzed wypadku. Na szczęscie jest juz w pelni mobilna i swobonie poruszam sie samochodem po mieście. Aha i z uwagi na to ze mnie druty uwierają po wewnętzrnej stronie bede miała wyciagane wcześniej żelaztwo. W styczniu ide sie umawiac na termin, a teraz mam szczepić sie na żółtaczkę. No to chyba tyle....

alawpr

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Podawałam kawę w chmurach 😉

Oooooooooooooooo Ala to Ty musisz być lasencja. Aż sobie wzdychnęłam-gdybym była facetem........

jasmar pomyślałam dokładnie o tym samym (hihihi tylko ja bym się do tego myślenia nie przyznała gdyby nie to Twoje wyznanie)

Ach wy szalone.....😉)

Aurora

jasmar napisał(a):

Edziag to super. Napisz jak hamulec-dokładnie nie bolało jak hamowałaś?? ale Ty chyba masz zgodę na całościowe obciążenie nogi. Kurcze jak sprawdzić ile to kg takie hamowanie??? Macie pomysł??

Tak, mam pomysł, jedź na placyk z mężem i popróbuj, jak nie będziesz się czuła na siłach, to po prostu nie będziesz jeździć, a obciążenie na pewno nie jest duże. Nie zastanawiaj się, tylko spróbuj, jak już chirurg brzuchowy Ci pozwoli. Lilla zrostu nie ma, każdy niewłaściwy ruch jest dla niej niebezpieczny, a śmiga jak rakieta. Ty też tak możesz!!!! Odwagi !!!!!

Aurora

alawpr napisał(a):

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

Oooooooooooooooo Ala to Ty musisz być lasencja. Aż sobie wzdychnęłam-gdybym była facetem........

jasmar pomyślałam dokładnie o tym samym (hihihi tylko ja bym się do tego myślenia nie przyznała gdyby nie to Twoje wyznanie)

Ach wy szalone.....😉)

Każda stewardessa to laska, to się rozumie samo przez się !!!!!

jasmar

LillaKorn napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

I jeszcze jest problem w zimie-coś z napędem. Koleżanka ma więc się w zimie żali i wkłada do bagażnika jakieś kamole dla obciążenia w zimie

Moja bliska kumpela też ma i w słońcu i w deszczu mknie tylko do przodu!

Więc pewnie to zależy na jakie koła jest napęd-nie wiem jaki ma ta moja koleżanka. ale wiem -bo w zimie się zdziwiłam- że te kamienie nakłada do bagażnika. No i że sporo pali i powiedziała, że więcej już sobie takiego nie kupi, tylko normalny.

edziag

Aurora napisał(a):

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

Edziag to super. Napisz jak hamulec-dokładnie nie bolało jak hamowałaś?? ale Ty chyba masz zgodę na całościowe obciążenie nogi. Kurcze jak sprawdzić ile to kg takie hamowanie??? Macie pomysł??

ja nie wyjechałam na ulicę tylko po parkingu przy markecie się kręciłam i nawet pomyślałam, że gdybym lewą złamała to byłoby mi gorzej bo sprzęgło jakoś oporniej chodzi. przy hamowaniu nie bolało i przy jeżdzie też nie ale bolało jak wysiadałam i miałam ruszyć stopą bo zastała się jakoś dziwnie.

Dla mnie najgorsza jest jazda tak 40km/h. Wtedy mnie noga boli, ale u góry, bo się jakoś tak napina. Dobrze, że spróbowałaś jazd!!!

za bardzo nie miałam wyboru bo terz mój wujek który woził mnie na rehabilitacje sam idze do szpitala a na taksówki po prostu mnie nie stać,

jasmar

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

Edziag to super. Napisz jak hamulec-dokładnie nie bolało jak hamowałaś?? ale Ty chyba masz zgodę na całościowe obciążenie nogi. Kurcze jak sprawdzić ile to kg takie hamowanie??? Macie pomysł??

ja nie wyjechałam na ulicę tylko po parkingu przy markecie się kręciłam i nawet pomyślałam, że gdybym lewą złamała to byłoby mi gorzej bo sprzęgło jakoś oporniej chodzi. przy hamowaniu nie bolało i przy jeżdzie też nie ale bolało jak wysiadałam i miałam ruszyć stopą bo zastała się jakoś dziwnie.

No to Edziag zachęciłaś mnie, chyba też już spróbuję w tym tygodniu, w końcu jak minęło 3 tygodnie od operacji, to już prawie jak te 4, które miałam poczekać

Aurora

kasiek79 napisał(a):

dobra maz chche kompa.... hmmmm jak fajnie bylo jak na nocki chodzil Nikt i nie donosił jedzenia do łózka (własnei wtrabiliśym druga kolację) siedział sobie pry laptopie ile chciałą i nikt mi nad głową nie wisiał....... ech

jutro znowu gorący dzien bo jeszce Urząd nas wzywa. Oj bedziemy sie chyba sądzic

narazie

A co się stało, tak pokrótce, możesz napisać?
Aurora

edziag napisał(a):

Aurora napisał(a):

edziag napisał(a):

ja nie wyjechałam na ulicę tylko po parkingu przy markecie się kręciłam i nawet pomyślałam, że gdybym lewą złamała to byłoby mi gorzej bo sprzęgło jakoś oporniej chodzi. przy hamowaniu nie bolało i przy jeżdzie też nie ale bolało jak wysiadałam i miałam ruszyć stopą bo zastała się jakoś dziwnie.

Dla mnie najgorsza jest jazda tak 40km/h. Wtedy mnie noga boli, ale u góry, bo się jakoś tak napina. Dobrze, że spróbowałaś jazd!!!

za bardzo nie miałam wyboru bo terz mój wujek który woził mnie na rehabilitacje sam idze do szpitala a na taksówki po prostu mnie nie stać,

Dokładnie takie same motywy mną kierowały.

jasmar

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

moj też coś o jonoforezie mowił dlatego byłam pewna że od razu skierowanie dostanę na to. jak na tych masażach powiedziałam o tym to 2 rehabilitantów aż się zapieniło i powiedzieli żeby sobie ten lekarz sam zrobił bo oni nie będą tak że jak zwykle kabaret.

edziag a gdzie Ty na tę rehabilitację chodzisz???? też w Piekarach???

pytał się czy chce do piekar ale ode mnie to jest dosyć daleko więc powiedziałam że chcę u siebie. Ty masz dużo bliżej więc możesz do piekar i wtedy od razu zabiegi chyba przepisują.

Tylko żeby ten mój chciał przepisać chyba mu powiem że doktor W.... przepisuje na podobne złamania- niech idzie do niego lub ordynatora na korki

alawpr

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

ALA to u Ciebie cała rodzina latająca???

Tak nam się narodziła tradycja 😉

tradycja???? czyzby syn tez latał?

Tak jakoś wyszło.😉

Aurora

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

jasmar napisał(a):

Edziag to super. Napisz jak hamulec-dokładnie nie bolało jak hamowałaś?? ale Ty chyba masz zgodę na całościowe obciążenie nogi. Kurcze jak sprawdzić ile to kg takie hamowanie??? Macie pomysł??

ja nie wyjechałam na ulicę tylko po parkingu przy markecie się kręciłam i nawet pomyślałam, że gdybym lewą złamała to byłoby mi gorzej bo sprzęgło jakoś oporniej chodzi. przy hamowaniu nie bolało i przy jeżdzie też nie ale bolało jak wysiadałam i miałam ruszyć stopą bo zastała się jakoś dziwnie.

No to Edziag zachęciłaś mnie, chyba też już spróbuję w tym tygodniu, w końcu jak minęło 3 tygodnie od operacji, to już prawie jak te 4, które miałam poczekać

Przeczytaj wyżej mojego posta na ten temat. I nie mów mamie, że idziesz na jazdy!

Aurora

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lilla ,kicha jedna wielka,jest takie cos jak wirówka. Ręce i nózki przypiete pasami , a to scierwo kręci sie z tobą jak chce. Za nic w swiecie nie dam sobie prawej przywiązac i na niej wisiec. Po prostu czas zejsc na ziemie.Juz o tym myslałam bo latka juz zrobiły sie nie te. Ale czemu tak-cholera jasna ;-(

Kumam bazę bo mój Tata był pilotem. Rozumiem, że te wszystkie testy to do służby w powietrzu. Myślę, że na ziemi coś by się dla Ciebie w Twojej firmie znalazło a potem jak się podleczysz to dalej w chmury!

To witaj w klubie córeczek pilotów;-) Tak juz sobie wymysliłam ,ze zlezę na ląd i juz rozmawiałam - jest zgoda 😉

No to super, ważne, że jest gdzie wracać.

alawpr

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

I jeszcze jest problem w zimie-coś z napędem. Koleżanka ma więc się w zimie żali i wkłada do bagażnika jakieś kamole dla obciążenia w zimie

Moja bliska kumpela też ma i w słońcu i w deszczu mknie tylko do przodu!

Więc pewnie to zależy na jakie koła jest napęd-nie wiem jaki ma ta moja koleżanka. ale wiem -bo w zimie się zdziwiłam- że te kamienie nakłada do bagażnika. No i że sporo pali i powiedziała, że więcej już sobie takiego nie kupi, tylko normalny.

To ma napęd na tył. I obciąża ,żeby lepiej ruszac na ślizgawce i wtedy nie ucieka na boki tył. Kumpelka też takie dziwo miała i jak mi pokazała krawęznik w bagazniku to myślałam że sie posikam hi..hi..

edziag
Kasiek nie cuduj, tylko jeszcze chwilę się wstrzymaj z tym samochodem, Widzisz ja jeszcze o dwóch kulach ani kroku nie zrobie bez (ups spróbowałam zrobić kilka ale za bardzo bolało ) staw skokowy tylko do 90 stopni i można w takim stanie jeżdzić więc TY kobieto też dasz radę, zresztą ktoś ze starych połamańców pisał, że jeszcze z gipsem na nodze jeździł. szkoda samochodu jak mowisz że taki fajny.
Aurora

edziag napisał(a):

Kasiek nie cuduj, tylko jeszcze chwilę się wstrzymaj z tym samochodem, Widzisz ja jeszcze o dwóch kulach ani kroku nie zrobie bez (ups spróbowałam zrobić kilka ale za bardzo bolało ) staw skokowy tylko do 90 stopni i można w takim stanie jeżdzić więc TY kobieto też dasz radę, zresztą ktoś ze starych połamańców pisał, że jeszcze z gipsem na nodze jeździł. szkoda samochodu jak mowisz że taki fajny.

A nie mówiłam, że szybciej się będzie jeździć niż chodzić? Zresztą nie tylko ja.

jasmar

edziag napisał(a):

Wpływ masz pewny i to że wyściskam Cię i obcałuję do bólu ....nogi 😉

I wzajemnie!!! Myslę, że to będzie niezapomniane spotkanie. Powiem szczerze jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłam tzn. że byłam tak z kimś związana emocjonalnie(jak z Wami wszystkimi) a potem dopiero spotykałam tego kogoś na żywo. To będzie niezapomniane odczucie. A może zapiszą nas razem na wyjęcie złomu??? Kto wie??? Czas pokaże. Teraz czas będzie biegł szybciej- byle do 3

Aurora

jasmar napisał(a):

edziag napisał(a):

Wpływ masz pewny i to że wyściskam Cię i obcałuję do bólu ....nogi 😉

I wzajemnie!!! Myslę, że to będzie niezapomniane spotkanie. Powiem szczerze jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłam tzn. że byłam tak z kimś związana emocjonalnie(jak z Wami wszystkimi) a potem dopiero spotykałam tego kogoś na żywo. To będzie niezapomniane odczucie. A może zapiszą nas razem na wyjęcie złomu??? Kto wie??? Czas pokaże. Teraz czas będzie biegł szybciej- byle do 3

Ja mam nadzieję, że Wy nam potem zdacie relację z tego spotkania?!

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

dobra maz chche kompa.... hmmmm jak fajnie bylo jak na nocki chodzil Nikt i nie donosił jedzenia do łózka (własnei wtrabiliśym druga kolację) siedział sobie pry laptopie ile chciałą i nikt mi nad głową nie wisiał....... ech

jutro znowu gorący dzien bo jeszce Urząd nas wzywa. Oj bedziemy sie chyba sądzic

narazie

A co się stało, tak pokrótce, możesz napisać?
jeszcze mąz mnie nie goni to jestem
Słuchaj 3 lata temu teśc pzrepisałm na m darowiznę 9 w postai mieszkania któe od nich odstaliśmy) dla nas bylo za małe i chcielismy kupic wieskze tak wieć tamto spzredalismy (zeby nie płacic podatku od darowizny musielibysmy wnim mieszkac 5 at) ale poniewaz dowiedzieliśmy się ze jest przepis któy zwalnia nas od podatku nawet po spzredazy w wypadku kiedy pieniadze sa przekazane na zakup drugiego mieszkania albo budowe domu skorzystalismy z tego i tak zrobilismy teraz się do nas czepaija ze niby nie wypełnilismy tego bo mieliśmy na to pół roku Amy dwa tygodnie od podarowania darowizny spzredaliśmy mieskznaie i wpąłcilismy na nowe Jako ze było dopeiro budowane to dopeiro po roku dopstalismy akt notarialny i oni właśnei na dacie tego aktu sę opeiraja ze pzrekroczylismy te pół roku. Jutro niesiemy wszystkei dokumenty gdzie jest jasno napsiane że mielismy juz po mieisacu podpsiana umowę na nowe mieszkanie. wiesz paisania duzo Mysle ze mniej więcej zrozumiałaś