Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 767 z 977
edziag napisał(a):
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Podawałam kawę w chmurach 😉
Oooooooooooooooo Ala to Ty musisz być lasencja. Aż sobie wzdychnęłam-gdybym była facetem........
jasmar pomyślałam dokładnie o tym samym (hihihi tylko ja bym się do tego myślenia nie przyznała gdyby nie to Twoje wyznanie)
U mnie to tak często(czasem za często) co na sercu-myśli -to i na języku
jasmar napisał(a):
edziag napisał(a):
Wpływ masz pewny i to że wyściskam Cię i obcałuję do bólu ....nogi 😉
I wzajemnie!!! Myslę, że to będzie niezapomniane spotkanie. Powiem szczerze jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłam tzn. że byłam tak z kimś związana emocjonalnie(jak z Wami wszystkimi) a potem dopiero spotykałam tego kogoś na żywo. To będzie niezapomniane odczucie. A może zapiszą nas razem na wyjęcie złomu??? Kto wie??? Czas pokaże. Teraz czas będzie biegł szybciej- byle do 3
po raz pierwszy będę się bardziej cieszyć że się poznamy niż bać tego co powie mój znachor 😉
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
edziag napisał(a):
Wpływ masz pewny i to że wyściskam Cię i obcałuję do bólu ....nogi 😉
I wzajemnie!!! Myslę, że to będzie niezapomniane spotkanie. Powiem szczerze jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłam tzn. że byłam tak z kimś związana emocjonalnie(jak z Wami wszystkimi) a potem dopiero spotykałam tego kogoś na żywo. To będzie niezapomniane odczucie. A może zapiszą nas razem na wyjęcie złomu??? Kto wie??? Czas pokaże. Teraz czas będzie biegł szybciej- byle do 3
Ja mam nadzieję, że Wy nam potem zdacie relację z tego spotkania?!
Bo inaczej dowalimy wam kulami 😉
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
edziag napisał(a):
Wpływ masz pewny i to że wyściskam Cię i obcałuję do bólu ....nogi 😉
I wzajemnie!!! Myslę, że to będzie niezapomniane spotkanie. Powiem szczerze jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłam tzn. że byłam tak z kimś związana emocjonalnie(jak z Wami wszystkimi) a potem dopiero spotykałam tego kogoś na żywo. To będzie niezapomniane odczucie. A może zapiszą nas razem na wyjęcie złomu??? Kto wie??? Czas pokaże. Teraz czas będzie biegł szybciej- byle do 3
Ja mam nadzieję, że Wy nam potem zdacie relację z tego spotkania?!
opowiemy ze szczegółami hihihhii
alawpr napisał(a):
Tak nam się narodziła tradycja 😉
Czyżby syn też poszedł w te ślady????
kasiek79 napisał(a):
jeszcze mąz mnie nie goni to jestemAurora napisał(a):
A co się stało, tak pokrótce, możesz napisać?kasiek79 napisał(a):
dobra maz chche kompa.... hmmmm jak fajnie bylo jak na nocki chodzil Nikt i nie donosił jedzenia do łózka (własnei wtrabiliśym druga kolację) siedział sobie pry laptopie ile chciałą i nikt mi nad głową nie wisiał....... ech
jutro znowu gorący dzien bo jeszce Urząd nas wzywa. Oj bedziemy sie chyba sądzic
narazie
Słuchaj 3 lata temu teśc pzrepisałm na m darowiznę 9 w postai mieszkania któe od nich odstaliśmy) dla nas bylo za małe i chcielismy kupic wieskze tak wieć tamto spzredalismy (zeby nie płacic podatku od darowizny musielibysmy wnim mieszkac 5 at) ale poniewaz dowiedzieliśmy się ze jest przepis któy zwalnia nas od podatku nawet po spzredazy w wypadku kiedy pieniadze sa przekazane na zakup drugiego mieszkania albo budowe domu skorzystalismy z tego i tak zrobilismy teraz się do nas czepaija ze niby nie wypełnilismy tego bo mieliśmy na to pół roku Amy dwa tygodnie od podarowania darowizny spzredaliśmy mieskznaie i wpąłcilismy na nowe Jako ze było dopeiro budowane to dopeiro po roku dopstalismy akt notarialny i oni właśnei na dacie tego aktu sę opeiraja ze pzrekroczylismy te pół roku. Jutro niesiemy wszystkei dokumenty gdzie jest jasno napsiane że mielismy juz po mieisacu podpsiana umowę na nowe mieszkanie. wiesz paisania duzo Mysle ze mniej więcej zrozumiałaś
jasmar napisał(a):
edziag napisał(a):
jasmar napisał(a):
Oooooooooooooooo Ala to Ty musisz być lasencja. Aż sobie wzdychnęłam-gdybym była facetem........
jasmar pomyślałam dokładnie o tym samym (hihihi tylko ja bym się do tego myślenia nie przyznała gdyby nie to Twoje wyznanie)
U mnie to tak często(czasem za często) co na sercu-myśli -to i na języku
ja niestety też tak mam, w pracy to niestety u mnie wada straszliwa bo potrafię czasem tak chlapnąć że innym w pięty idzie i mam potem problemy w kontaktach.
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Tak nam się narodziła tradycja 😉
Czyżby syn też poszedł w te ślady????
Jakos tak wyszło.
beat(k)a napisał(a):
sorki ze zniknęłam ale coś mi sie z netem podziało
U mnie po japońsku (jako tako). Jutro miałam iśc juz do pracy ale udalo mi sie przedłużyć jeszcze o tydzien rehabiiitację. Staram sie chodzić bez kul ale utykam. Przyczyna jest brak podobno drucik który mam w sobie i on blokuje całkowite zgnięcie. Noga mnie nie boli (tzn kosci mnie nie bolą). Po dluższym wysiłku stopa badzo mocno mi puchnie. Dyskomfort odczuwam także w fazie rozluznienia mięsni, Podobno to zniknie jak mięsnie sie rozciągną do stanu sprzed wypadku. Na szczęscie jest juz w pelni mobilna i swobonie poruszam sie samochodem po mieście. Aha i z uwagi na to ze mnie druty uwierają po wewnętzrnej stronie bede miała wyciagane wcześniej żelaztwo. W styczniu ide sie umawiac na termin, a teraz mam szczepić sie na żółtaczkę. No to chyba tyle....
jasmar napisał(a):
edziag napisał(a):
jasmar napisał(a):
Oooooooooooooooo Ala to Ty musisz być lasencja. Aż sobie wzdychnęłam-gdybym była facetem........
jasmar pomyślałam dokładnie o tym samym (hihihi tylko ja bym się do tego myślenia nie przyznała gdyby nie to Twoje wyznanie)
U mnie to tak często(czasem za często) co na sercu-myśli -to i na języku
ja też tak mam hehe ale moze to i dobrze
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
Edziag to super. Napisz jak hamulec-dokładnie nie bolało jak hamowałaś?? ale Ty chyba masz zgodę na całościowe obciążenie nogi. Kurcze jak sprawdzić ile to kg takie hamowanie??? Macie pomysł??
Tak, mam pomysł, jedź na placyk z mężem i popróbuj, jak nie będziesz się czuła na siłach, to po prostu nie będziesz jeździć, a obciążenie na pewno nie jest duże. Nie zastanawiaj się, tylko spróbuj, jak już chirurg brzuchowy Ci pozwoli. Lilla zrostu nie ma, każdy niewłaściwy ruch jest dla niej niebezpieczny, a śmiga jak rakieta. Ty też tak możesz!!!! Odwagi !!!!!
No to już całkiem się przekonałam i zachęciłam. Opiszę wrażenia po( myślę, że to będzie wtorek) bo jutro mąż będzie odsypiał-poszedł dziś o 18 na 12 godz. A jednak do południa jest lepiej
Aurora napisał(a):
Tak, rozumiem, a czy złożyliście w US oświadczenie, że w ciągu 2 lat przekażecie kasę na nowe mieszkanie? I czy to było w 2006 roku?kasiek79 napisał(a):
jeszcze mąz mnie nie goni to jestemAurora napisał(a):
A co się stało, tak pokrótce, możesz napisać?
Słuchaj 3 lata temu teśc pzrepisałm na m darowiznę 9 w postai mieszkania któe od nich odstaliśmy) dla nas bylo za małe i chcielismy kupic wieskze tak wieć tamto spzredalismy (zeby nie płacic podatku od darowizny musielibysmy wnim mieszkac 5 at) ale poniewaz dowiedzieliśmy się ze jest przepis któy zwalnia nas od podatku nawet po spzredazy w wypadku kiedy pieniadze sa przekazane na zakup drugiego mieszkania albo budowe domu skorzystalismy z tego i tak zrobilismy teraz się do nas czepaija ze niby nie wypełnilismy tego bo mieliśmy na to pół roku Amy dwa tygodnie od podarowania darowizny spzredaliśmy mieskznaie i wpąłcilismy na nowe Jako ze było dopeiro budowane to dopeiro po roku dopstalismy akt notarialny i oni właśnei na dacie tego aktu sę opeiraja ze pzrekroczylismy te pół roku. Jutro niesiemy wszystkei dokumenty gdzie jest jasno napsiane że mielismy juz po mieisacu podpsiana umowę na nowe mieszkanie. wiesz paisania duzo Mysle ze mniej więcej zrozumiałaś
edziag napisał(a):
za bardzo nie miałam wyboru bo terz mój wujek który woził mnie na rehabilitacje sam idze do szpitala a na taksówki po prostu mnie nie stać,
Czy Ty sama przyjedziesz do Piekar????
edziag napisał(a):
mam pytanie bo chyba sporo nas tu jest. czy moczycie nogi w wodzie z szarym mydłem? i jeśli tak to czy są jakieś efekty?
Dobrze, ze poruszasz ten temat. Moim zdaniem szare mydło wpływa na leczenie ran, natomiast co do rozruszania nogi, to mam wątpliwości. Czytałam za to, że jak chcesz ZŁAMAĆ nogę, to mocz ją w szarym mydle, a potem niech ktoś w nią walnie albo na nią skoczy, to złamanie masz jak w banku.
jasmar napisał(a):
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
Edziag to super. Napisz jak hamulec-dokładnie nie bolało jak hamowałaś?? ale Ty chyba masz zgodę na całościowe obciążenie nogi. Kurcze jak sprawdzić ile to kg takie hamowanie??? Macie pomysł??
Tak, mam pomysł, jedź na placyk z mężem i popróbuj, jak nie będziesz się czuła na siłach, to po prostu nie będziesz jeździć, a obciążenie na pewno nie jest duże. Nie zastanawiaj się, tylko spróbuj, jak już chirurg brzuchowy Ci pozwoli. Lilla zrostu nie ma, każdy niewłaściwy ruch jest dla niej niebezpieczny, a śmiga jak rakieta. Ty też tak możesz!!!! Odwagi !!!!!
No to już całkiem się przekonałam i zachęciłam. Opiszę wrażenia po( myślę, że to będzie wtorek) bo jutro mąż będzie odsypiał-poszedł dziś o 18 na 12 godz. A jednak do południa jest lepiej
czekam na relację, zobaczysz że będzie lepiej niż myślisz, jak żałuje że dopiero teraz się odważyłam.
edziag napisał(a):
mnie taki starszy facet jak siedziałam w kolejce do orto w piekarach zachwalał ten sposób i od wczoraj się moczę tylko jakoś nie mam przekonania bo nie wiem co miałoby mi to moczenie dać.
Wczesniej też ktoś tu napisał ,że lekarz kazał moczy nogę z szarym mydłem. ale jakie to ma przynieśc efekty to już nie piknął.
Aurora napisał(a):
Przeczytaj wyżej mojego posta na ten temat. I nie mów mamie, że idziesz na jazdy!
Czytam Tylko Wy macie szybsze tempo a ja jeszcze czasem na chwilkę wyskakuję-dzieci jeszcze nie spały, kotu trza dać jeść i czasem z toalety skorzystać. Ale to bardzo miły wieczór
LillaKorn napisał(a):
edziag napisał(a):
moj też coś o jonoforezie mowił dlatego byłam pewna że od razu skierowanie dostanę na to. jak na tych masażach powiedziałam o tym to 2 rehabilitantów aż się zapieniło i powiedzieli żeby sobie ten lekarz sam zrobił bo oni nie będą tak że jak zwykle kabaret.
Nie rozumiem a przepraszam od czego oni są ci rehabilitancji!
Właśnie dobrze mówią rehabilitanci, jonoforeza to są prądy, to jak przy zespoleniu prądy?! No chyba , że nie masz żadnego zespolenia
alawpr napisał(a):
Najgorsza sprawa to łazic po urzędach. Współczuje ci Kasieńko. Ale jak macie papiery to spoko wodza.
potem jescze na zakupki i czekac będe na kolezanke Białegostoku. Oj ciekawa jestem czy mi pomoże. NO i znowu bee się sparwdzała w samodzielnych czynnosciach. Odbieranie dzieci i opieka do 22. Hehe poradziłą sobie w dlugim gipsie (no tlyko tyle ze przywozili mi dzieci etraz będe samam po nie jeździła) to jeszce lepiej poradze sobie w krótkim
jasmar napisał(a):
edziag napisał(a):
za bardzo nie miałam wyboru bo terz mój wujek który woził mnie na rehabilitacje sam idze do szpitala a na taksówki po prostu mnie nie stać,
Czy Ty sama przyjedziesz do Piekar????
oto jest pytanie. nie mam pojęcia, zobaczę jak mi to będzie szło bo do piekar to ja muszę dosyć długo jechać, no i nie wiem czy sama trafię, jestem typowym przykładem baby za kółkiem dwa razy skręcę i już nie wiem gdzie jestem 😠
Aurora napisał(a):
edziag napisał(a):
mam pytanie bo chyba sporo nas tu jest. czy moczycie nogi w wodzie z szarym mydłem? i jeśli tak to czy są jakieś efekty?
Dobrze, ze poruszasz ten temat. Moim zdaniem szare mydło wpływa na leczenie ran, natomiast co do rozruszania nogi, to mam wątpliwości. Czytałam za to, że jak chcesz ZŁAMAĆ nogę, to mocz ją w szarym mydle, a potem niech ktoś w nią walnie albo na nią skoczy, to złamanie masz jak w banku.
No tak....przepis rewelacyjnyhi,hi
Aurora napisał(a):
Ja mam nadzieję, że Wy nam potem zdacie relację z tego spotkania?!
Oczywiście z wyjątkiem naszej figury-ja wolę tego nie ujawniać
ojacie napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
edziag napisał(a):
moj też coś o jonoforezie mowił dlatego byłam pewna że od razu skierowanie dostanę na to. jak na tych masażach powiedziałam o tym to 2 rehabilitantów aż się zapieniło i powiedzieli żeby sobie ten lekarz sam zrobił bo oni nie będą tak że jak zwykle kabaret.
Nie rozumiem a przepraszam od czego oni są ci rehabilitancji!
Właśnie dobrze mówią rehabilitanci, jonoforeza to są prądy, to jak przy zespoleniu prądy?! No chyba , że nie masz żadnego zespolenia
tak tak zgadza się nie raz z koeżankami i kolegami robiliśmy wielkie oczy jak przychodził pacjen z wypisanymi głupotami na skierowaniu. tak wiec nie ma bata i rehabilitanci muszą się znac a przede wszystkim znac wskazania i przeciwskazania do kazdego zabiegu i zawsze tzeba przeprowadzic wywiad. A lekarze............. nie wiem czy nie wiedza czy po prostu tasmowo wysyłają n ajakies zabiegi u których sa one przeciwwskazane
jasmar napisał(a):
Aurora napisał(a):
Przeczytaj wyżej mojego posta na ten temat. I nie mów mamie, że idziesz na jazdy!
Czytam Tylko Wy macie szybsze tempo a ja jeszcze czasem na chwilkę wyskakuję-dzieci jeszcze nie spały, kotu trza dać jeść i czasem z toalety skorzystać. Ale to bardzo miły wieczór
Nie zapomnij kota ułożyc na złamanej.
alawpr napisał(a):
Kasia wstrzymaj sie z tym autem bo te nasze nogi to sprawa przejsciowa.
Też tak myślę, jeszcze chwila- w porównaniu do tego co juz czekasz- i będziesz zmotoryzowana