Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 8 z 977
Jaaasneeee... za tydzien tez nie pojdziesz 😛
Sesja nie zając a zdrowie jest najważniejsze...
Hej Wszystkim. Anita - doskonale wiem o czym mówiesz - przede mną też egzaminy i mam wrażenie że mój mózg również ma zwolnienie...ale wypad do lekarza to tylko chwila..
mam do Was głupie pytanie - w którym miejscu macie krzyżyki na nodze na dole - z boku czy bardziej z przodu,bo dzisiaj lekarz mi powiedział, że mam jakoś nietypowo 🙁
Piotrek - lepiej wcześniej zacząć z tą rehabilitacją -wiem coś o tym bo ja trochę zaspałam.i nie mam...mięśni a napewno to coś na nodze nie ma 4 głów 🙂 aaa i lepszy jest bandaż elastyczny od gumki z majtek 🙂
pozdrawiam
Anita ty leniu!!! 😛 Samemu to sobie można ćwiczyć i ćwiczyć... a potem zostać kaleką...
Rehabilitacja MUSI być, i jeśli jest możliwość to jak najczęściej - super jeśli by było codziennie, od biedy może być 3 razy w tygodniu, 2 i mniej razy nic nie da.....
Dzisiaj chciałem zmusić rehabilitantkę żeby mnie usadziła na rowerku treningowym z minimalnym oporem, ale kobitka sama oporna była. Skonsultowała z lekarzem i obydwie stwierdziły że jeszcze nie, skoro się nie zrastam, bo mogę się im rozsypać. Po 3 miesiącach ...? Ale fakt, że na zdjęciach sprzed tygodnia zrostów ani widu ani słychu. Sam sobie teraz kupię taki rower - macie jakieś z tym doświadczenia ? marka ? cena ? Maczek działałeś też na takim stacjonarnym rowerku ?
A w niedziele idę na basen, niech sie dzieje co chce z tymi zrostami, już sobie wynająłem na godzinę taki mały basen. Jeśli nie wypieprzę się tam na płytkach, to samo pływanie chyba tylko może pomóc. Zobaczymy.
Korel - gwóźdź śródszpikowy jest lekko wygięty u góry, żeby potem nie było problemów z jego wyciągnięciem (mają jakieś specjalne uchwyty do wyjmowania tych gwoździ). Też coś takiego miałem i wyciągnięcie to był pikuś - 15 minut roboty 😛 A krzyżyki są od rygli (śrub), które zapobiegają przesuwaniu się gwoździa. Często aby przyspieszyć zrost rygle się wykręca (tzw. dynamizacja zespolenia) i wtedy na kość działasz większą siłą przy chodzeniu.
Pamiętam, że to wygięcie gwoździa strasznie mnie wkurzało, bo uwierało w kolano jak zginałem nogę. Przez 2 lata się z tym badziewiem męczyłem...
Korel - jeździłem na rowerku stacjonarnym - bardzo dużo mi to dało 🙂 Jeździłem na takich zwykłych stojących i na takich na których się siada jakby w fotelu i nogi są z przodu - taki to jest wypas, ale kosztuje dużo kasy:
link zewnętrzny zablokowany
Na takim cudzie jeździłem codziennie przez 2 tygodnie po 16-20km dziennie.
agula napisał(a):
maczek wie co mówi w końcu jest...połamańcem z doświadczeniem (to komplement) 🙂
Anitko - jak Ci się nie chce pójść do dobrego lekarza to wybacz.... dałem Ci namiar ponad 2 tygodnie temu, od tego czasu może już byś coś ćwiczyła... a tak to lipa... :]
agula napisał(a):
ANita - MÓJ LEKARZ NAWET NIE WYMÓWIŁ SŁOWA "REHABILITACJA"
Pewnie chce żebyś dłużej do niego chodziła i przez to będzie dostawał więcej kasy 😉
anita napisał(a):
aaa zdenerwowałam sie tylko. ale maku mam mieszkanie:DDDD
Zawsze coś 😉
agula napisał(a):
hmmm ja mam 3 krzyżyki na dole..,,DLACZEGO:??????CI LEKARZE MNIE NIE LUBIĄ..CHLIP CHLIP
Ja mam na dole dwa krzyżyki, mimo że nigdy nie miałem tam śrub... DLACZEGO???? 😛 Ale ponoć dziewczyny lubią facetów z bliznami, to prawda? 😉