Bardzo dobrze, pojdziemy na wyciczke przy okzji
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 6 z 977
Bieszczady!!! 🙂
aby nie za wysokie
I wspinaczka!!!!
Góry mogą być, tylko wszyscy musimy załatwić sobie jakiś transport
Jakos sobie przeciez poradzimy, jak ze wszystkim
Wiem, wiem, nie za wysokie, zeby co niektorzy dali rade wejsc o kulach 😉
Kiedys jak szedlem na Babia Gore to przy samym szczycie widzialem dziadka bez nogi, ktory szedl o kulach pachowych. Normalnie RESPECT!! 🙂
taki z krzesełkami na nóżki
o losie!
I pomyslec ze ja sie dygam zejsc po schodach... A raczej wejsc
Do gór mogą nas dowieźć, ale pod górę potrzebni nam są tragarze :lol:
A krzeselka na nozki owszem, konicznie:)
nie dygaj Polanka ///wszystko kwestia PRZEłamania...hej a może narty w ALPACH
pojedziemy w góry jak juz sobie wyleczymy kulasy...oczyiwscie jeszcze na zwolnieniu lekarskim:)
A pewnie!!
o nie nartom zdecydowanie mówimy NIE:)
Nie boj nic Anita, jak cos sobie zlamiemy, to wprawe juz mamy
Anita - jak sie pozrastamy to i nartom radę damy
W tym roku sprzedaję swoje nartki, trudno............Ale w przyszłym (2009) kupię sobie nowy model i nie odpuszczę stokom.
patrzcie patrzcie a jeszcze niedawno tacy smutniacy z nas byli a tu proszę....
ja drugi raz tego nie zniese;)
:lol
ja co prawdę na nartach się nie urządziłam,,,choć upadki miałam groźne ale też mam pietra.bo jak sobie wyobrażę powrót do leżakowania...
Agula, to jest taka nasza samoobrona (sorry ...) psychiczna
korel podziwiam:)
Pewnie juz nigdy nie bedziemy tacy sami
zgadzam się z Tobą Anita...jesteśmy teraz twardzi a nie miętcy
jak to maczek powiedział będziemy 10 razy silniejsi psychicznie:)
Zawsze bedziemy sie bali o nasze nogi
Ale mamy jeszcze rece i cale ciekawe zycie przed nami