Motocyklista 84 napisał(a):
Witam.Od pewnego czasu śledzę wątki na powyższym forum i w końcu postanowilem napisac a raczej opisać swoje "przygody"z leczeniem i rehabilitacją. W maju 2009 r. mialem wypadek motocyklowy-wbilem się w samochód przy prędkości 170 km/h w wyniku czego doznałem nastepujących obrażeń:
prawa ręka: skręcenie nadgarstka, złamaniei przedramienia prawego typu Moteggia
prawa noga: złamanie trzounu kości udowej (kość udowa w 3 kawalkach)
lewa noga: wieloodłamowe zlamanie bliższej przynasady i trzonu kości udowej
Zastosowane leczenie:
-wyciąg szkieletowy za kończynę dolną lewą
-krwawa repozycja złamania kości udowej prawej i zespolenie płytą ZESPOL
-krwawa repozycja złamania przedramienia prawego i zespolenie plytą
Poważnie zaś to współczuję i podziwiam determinację w walce do dochodzenia do 100 % sprawności.
Dziewczyny na szybszy zrost wcinają zmielone skorupki jaj. Efekty podobno namacalne. Ja nie faszeruję się niczym(farmakologicznie), zdaję się na los i naturę.