Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 799 z 977

Aurora

alawpr napisał(a):

Wiesz,my mówimy ,że jak sie sp...ic to w miłym towarzystwie.

To prawda. Ale jakoś cieszę się, że już na lądzie będziesz.

alawpr

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Wiesz,my mówimy ,że jak sie sp...ic to w miłym towarzystwie.

To prawda. Ale jakoś cieszę się, że już na lądzie będziesz.

Powiem Ci ,ze ja tez ,bo ostatnio jakoś takie czarne mysli kołatały sie po głowie. kiedys absolutnie nie. Ale jakos z wiekiem tak mi sie platało. No i rodzinka tez juz chciała normalności. obiecałam sobie ,ze już po tym wszystkim nie wrócę. Może to i dobrze ,ze tak sie stało, bo samej ciężko było podjąc taką decyzje. A tak życie wszystko zweryfikowało 🙂

Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

W trakcie kołowania i po starcie.

No tak.
Jak wracałam teraz to już mi było wszystko jedno, choć miałam myśli, co ja zrobię, jak trzeba się będzie ewakuować?!
Obsługa wie kogo ma na pokładzie i ma obowiązek pomóc.
Nie mogę złego słowa powiedzieć na obsługę samolotu i lotniska - i tam i u nas. Wszyscy się mną opiekowali super. Dowieźli pod same auto. Żeby wszędzie tak było!
Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Wiesz,my mówimy ,że jak sie sp...ic to w miłym towarzystwie.

To prawda. Ale jakoś cieszę się, że już na lądzie będziesz.

Powiem Ci ,ze ja tez ,bo ostatnio jakoś takie czarne mysli kołatały sie po głowie. kiedys absolutnie nie. Ale jakos z wiekiem tak mi sie platało. No i rodzinka tez juz chciała normalności. obiecałam sobie ,ze już po tym wszystkim nie wrócę. Może to i dobrze ,ze tak sie stało, bo samej ciężko było podjąc taką decyzje. A tak życie wszystko zweryfikowało 🙂

A może to Cię uchroniło przed czymś gorszym? Nigdy nic nie wiadomo.

alawpr
Wcześniej mąż sie śmiał,że będzie musiał sie przyzwyczajac do mego normalnego pobytu w domu, a teraz juz to ma za sobą.
Aurora

alawpr napisał(a):

Wcześniej mąż sie śmiał,że będzie musiał sie przyzwyczajac do mego normalnego pobytu w domu, a teraz juz to ma za sobą.

I to jeszcze jak!!! 🙂

alawpr
Zresztą naprawdę nie przeszłabym naszej komisji,więc nie ma co. Przyjdzie nowe i już. Teraz musze tylko pozbyc sie mego gipsu i nie dac sie przykurczom i innym duperelom.
alawpr
Wiesz tak myślałam ,ze ludzie z gorszych ułomności powychodzili, bo takich znam. połamani okrutnie i nie widac nic ,ze cos im było. To co tam taka moja jedna noga.
Aurora

alawpr napisał(a):

Zresztą naprawdę nie przeszłabym naszej komisji,więc nie ma co. Przyjdzie nowe i już. Teraz musze tylko pozbyc sie mego gipsu i nie dac sie przykurczom i innym duperelom.

Właśnie, jeszcze ta walka Cie czeka.
Musze wiac bo marudza ze im swiece. Pa !!! Do jutra !!!!
Aurora

alawpr napisał(a):

Wiesz tak myślałam ,ze ludzie z gorszych ułomności powychodzili, bo takich znam. połamani okrutnie i nie widac nic ,ze cos im było. To co tam taka moja jedna noga.

to prawda

alawpr
Spij smacznie ,pa.
aga-ka16

alawpr napisał(a):

Wysyłam tez monit do A, bo tez sie leni od roboty. A tu tyle do zrobienia!! No i Agatka 16 tez poszukiwana! No co tu sie dzieje?Jakaś pandemia lenistwa nam sie zakradła w szeregi.

Miło, że pamiętacie.
Czytuję Was jak tylko mam wolną chwilkę i jestem raczej na bierząco. U mnie na razie wszystko idzie starym torem. Z gipsem już się zaprzyjaźniłam. Śpi nam się smacznie, chodzi jako tako (z lekkim obciążaniem), a w ubiegłą niedzielę byłam nawet w kościele (po 4 miesiącach) i nawet mogłam uklęknąć na oba kolana. Jeszcze 2 tyg. i może pozbędę się błękitnego pancerzyka i może zacznę normalnie żyć. Cieszę się z Waszych sukcesów bo one dają mi motywację. Pozdrawiam Wszystkich
witch

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

A Prezesowa ale musiała zabalować wczoraj, fju, fju...

Może gdzieś leży w kącie i dogorywa??

O żesz Wy paskudne, o takie bezeceństwa mnie posądzać ???? No pięknie, strzelam focha 🙁

Do**ta
Cierpi i dogorywa po niezwykle udanej imprezie. 😉
Do**ta
Dziś deszcz dotarł na północ i pogoda zrobiła się paskudna. A ja zaraz muszę wyjść na autobus. 🙁
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

a. napisał(a):

ala dzielna z Ciebie jednostka (chorobowa)

wiesz ja nie chciałą nic mówić ale dla mnie to jest jakas masakra Ci moi znajomi byli załamani moi leczeniem któe trwa 2,5 miesiaca ja nadal w gipsie i nie wiadomo ile jesczze I jak pwoeidziałą ze u mnie na forum jest taka co to 7 mieschów w gipsie biega to oni stwierdzili ze to paranoja. Że tak sie już nie leczy Bo etraz bea ciebie leczyć na skutki tak długiego unieruchomienia. jak się nie zrastalo to mogli ciebie póxniej zespolić albo zastosowac inne unieruchomienie. nie chciałam tego pisac zeby ciebie nie denerwować.
Kasiu wcale mnie byś nie zdenerwowała,bo ja sobie zdaje sprawę co mnie czeka ;-( Tak na zdrowy rozsądek to przecież wiadomo ,że takie długie unieruchomienie to wielka d...pa dla reszty.I to jest powód dla którego tak cwiczę jak oszalała. I z tego powodu podają mi te zastrzyki w tyłek. A co będzie dalej zobaczymy. Dobrze ,że mnie z tym nie zostawili samopas tylko coś robią.Ale boję się pomyślec co mnie czeka. W domu obok przez płot mieszka trener Polonii i juz zadeklarował pomoc w rehabilitacji,mam rehabilitantów tez w WIMLu,ale narazie kolanko wicze w szpitalu a jak ni uwolnia nogę to będę sie konsultowała gdzie sie da.
własnie o tyle dobrze ze etraz przynajmnije wzorowo sie toba zajmuja. Ale kurde tyle czasu w gipsie????? SZOK> NO i dobrze ze masz takeigo sąsiada.
JA też teraz udezram gdzie się da. Tzn zapąłce kazde pieniądze oby ci znajomy zorganizowali mi najlepsze konsultacje. Ja uważam że jak juz się dostane do tego sportowego lekarzato będzie z górki
kasiek79

edziag napisał(a):

Kasiek niech zgadnę - wymoczyłaś się w wannie a naokoło płonęły świece 🙂
zgadłam????

no brawo!!!!!!!!!!!!! zgadłaś Byma tak szcześliwa atak czysta że to szok. CO prawda codziennie wchodziła do wanny od peirwszego dnia pobytu w domu ale.. tlyko jedną nogą A wczoraj leżaąml chyba pół godziny Trzy razy dopuszczałą sobie cieplą wode a wieczki prawie całe się wypaliły 🙂
kasiek79

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kasia co ja ci moge powiedziec? Dla mnie i mojej rodzinki ten rok też nie był laskawy.To najgorszy rok dla nas,nie wspominając juz mej nogi.Jak nigdy będę sie cieszyła jak sie zakończy.

ja też rok ze złamniem mialam jeden z najgorszych w życiu, to się tak kumuluje, ale mam nadzieję, że potem jest za to duzo lepiej, trzymaj się Kasia walcz z US!

ja gdybym nawet nie liczyla zlamania to ten rok byłby tragedią a do etgo jescze doszło złamanie no iteraz US. Będziemy walczyć OC prawda AURORA podpowiada ze raczej nie mamy szanś NO i n a ot wyglada. Ale jescze jednak skonsultujemy sie z adwokatem bo znaleźlismy w necie osobe któa wygrała Nie chodzilo dokąłdnie o to co u nas ale o darowiznę i sparwa była bardzo podobna

kasiek79

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(

No tak, przecież Ty jeszcze się nakłuwasz cały czas 🙁

A juz naprawde mam tego dosyc. Jakoś mnie ostatnio dopada jakis nerw na to wszystko.

wcale sie nie dziwię Od maja siedzieć w gipsie!!!!!!!!!!!!!!

kasiek79

alawpr napisał(a):

Marcheweczko nie wiem jak ty,ale ja na lędzwiowe absolutnie sie nie nadaję. I bardzo was wszystkie podziwiam.

jakie lędzwiowe???

riviolla

jasmar napisał(a):

riviolla napisał(a):

jasmar napisał(a):

Kurcze Riviola Ty też od nas to może zrobimy mini zjazd w Katowicach???

Bardzo chętnie 🙂 Tylko muszę wiedzieć z lekkim wyprzedzeniem żeby dojechać z Wawy 😉 No i koniecznie w weekend!
Aaaa to TY pewnie studiujesz w stolicy?
Może jak dogadamy się z edziag 3 grudnia to coś się wykluje z tego spotkanka.
Istotnie, do Warszawy przyciągnęły mnie studia, ale ten okres mam już za sobą 😉 Na czym stanęło w kwestii spotkania? Bo chyba nie dam rady nadrobić 50 stron...
kasiek79

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Marcheweczko nie wiem jak ty,ale ja na lędzwiowe absolutnie sie nie nadaję. I bardzo was wszystkie podziwiam.

a to się ma wybór? mozna sobie zażyczyć?
we Francji miałam jakiegoś mixa, lędźwiowe i spanko w jednym, nie wiem co to było, ale było mi po tym bardzo dobrze 😉 i żadnych dzialan ubocznych, czy miał ktoś podobnie?
Ja poprosiłam grzecznie o pełna narkozę, gdyż inaczej bym im rozniosła tą całą sterylną salkę.Po prostu nie mogę ogladac ani słuchac bo robi mi sie lekutko nie fajnie. I przystano na moje błaganie 😉)
ja nie miała żadnego wyboru. Nawet mnie o zdanie nie pytali. A i przy kazdym przegipsowaniu tez mi nie powiedzieli ze bedą mnie usupiać Ten znajomy anestezjolog pwoeidział m o tym.
kasiek79

jasmar napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Niestety ale tak. I cyk w brzuch też pnie mnie na lidera ;-(

no nie kochana, chyba nie doganiasz moich 350 iluś tam?
O matko i córko. To ja przy mojej setce-bez 4 miałam już serdecznie dość, jak Ty to wytrzymałaś.
No i podziwiam Alawpr też już ma ogrom sztuk. Jesteście laski twarde sztuki- tylko brać z Was przykład
ja miałą tlyko 70pare i to już ledwo na nie patrzyął A nadal jestemw gipsie
kasiek79

marchewka napisał(a):

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

Ciśnienie zawsze trochę skoczy przed zabiegiem. A co do znieczulenia to mam teraz dylemat, bo pierwszą operację miałam w podpajęczynówkowym i było OK. Potem miałam raz narkozę-ale męczyły m,nie przez długi czas wymioty, co przy ciachniętym brzuchu było okropne i znów podpajęczynówkowe(w październiku) i tu pojawił się problem-anestezjolog wkłuł się mi dopiero za 4 razem. I teraz mam dylemat za czym optować przy wyciąganiu. sama nie wiem-jeszcze.

No na pewno narkozy na takie coś nie dadzą, raczej zewnątrzoponowe albo głupiego jacha.

a głupi jaś i narkoza to nie to samo?

nie nie Ja miała głupie Jasia pzred wyjazdm na sale do znieczulenia PP

prazynka
mam mega doła, noga nie naprawialna, dziś dodatkowo strasznie boli, od zastrzyków dożylnych dostałam zapalenie żyły i boli też nieziemsko, w sobotę zjazd na studiach a nie mam auta aby dojechać na zajęcia, które są obowiązkowe. Czasem nie wiem jak z taką nogą normalnie żyć 🙁
kasiek79

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja poprosiłam grzecznie o pełna narkozę, gdyż inaczej bym im rozniosła tą całą sterylną salkę.Po prostu nie mogę ogladac ani słuchac bo robi mi sie lekutko nie fajnie. I przystano na moje błaganie 😉)

Ten szpital to naprawdę jakiś ewenement jest, że przystają na propozycje pacjentów i to na narkozę!!!! To na pewno była narkoza???

Tak. Anastezjolog przyszedł przed na wywiad podpisałam mu papiery i porozmawiał jak z człowiekiem.Opowiedziałam mu o reakcji organizmu na podpajęczynkowe bo juz miałam i zgodził sie ze mną że zrobia mi w narkozie.

a czyli miałas jakis powód i pzrciwskazania do PP . Ja też miała rozmowe z anestezjolog ale tlyko o tym co mi zrobia Onic nie pytała a tym bartdziej ja nie moglam sobie nic wybrac Chodzi mi o formę znieczulenia.

kasiek79

prazynka napisał(a):

mam mega doła, noga nie naprawialna, dziś dodatkowo strasznie boli, od zastrzyków dożylnych dostałam zapalenie żyły i boli też nieziemsko, w sobotę mam studia i mój eks odmówił mi pożyczenia auta abym dojechała na zajęcia, które są obowiązkowe, czasem myślę, że nie mam po co żyć 🙁

PRAZYNKO nie może byc tak xle żeby nie mogło być gorzej. Spokojnie jeszcze jeszcze jest trochę zcasu do zajęc to moze coś sie wyisli. A co ztym zapaleniem??? kurde mi tez podejrzewali zapalenie żył ale raczej to nie to. A czemu noga nienaprawialna??

kasiek79

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Ja bym wolała takie ogólne, co mnie uśpi na czas zabiegu i żebym po kilku godzinach mogła iść do domu.

No to ja bym nie była w stanie po narkozie. Ale boję się tego kłucia, bo na starość ten odcinek kręgosłupa będzie napieprzać. Tym bardziej, że ja kilkanaście lat temu jak miałam zapalenie opon mózgowych(wirusowe-nie zostawia żadnych śladów-tak przynajmniej mi wtedy mówili) to miałam 3 punkcje z kręgosłupa, ostatnio 2 znieczulenia. Więc ten odcinek jest już nieźle podziobany

ja miałą 3 znieczulenia w kręgosłup i............. juz odczuwam ren krąg

prazynka
Noga nie naprawialna bo nie da się nic więcej zrobić, mogę usztywnić staw, czyli całkiem już kalectwo, jeszcze dziś mi pojawił się taki pulsujący ból nad ranem. Do lekarza nie dojadę, bo mi wyłączyli tramwaje z powodu remontów. zrobiły mi się takie zgrubienia na ręce w różnych miejscach, które ogromnie bolą. A eks regularnie wymyśla naprawy samochodu i jego awarie aby mi auta nie pożyczać 🙁 a wie, jak ciężko mam 🙁
kasiek79

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Tak. Anastezjolog przyszedł przed na wywiad podpisałam mu papiery i porozmawiał jak z człowiekiem.Opowiedziałam mu o reakcji organizmu na podpajęczynkowe bo juz miałam i zgodził sie ze mną że zrobia mi w narkozie.

No tak, skoro u Ciebie były przeciwskazania, to dobrze zrobili. Ale to był tylko zastrzyk, czy jeszcze coś wdychałaś?

Zastrzyk i maska na gębę a później mogli robic co chcieli.

mnie jak usypiali przed przegipsowaniami to dawali mi coś w zyłe potem maseczkę (nie zawsze pamietałą maseczke tak szybko mnie brało ) 🙂