Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 851 z 977
pedro napisał(a):
masz na mysli motocykliste? dzis miał miec konsultacje
Tak jego oraz Kasiek79. Konsultację może i miał a teraz w szpitalu jest dawno już po kolacji i trwa "czas wolny".
edziag napisał(a):
kasiek się jednak nie odzywa 🙁 mam nadzieję, że bez nas nie wytrzyma i w końcu się odezwie....
Teraz jest chyba u rodziców w Białymstoku (tak wcześniej pisała).
edziag napisał(a):
witch powiedz jak cię ta pięta bolała?
mam pytanie do kuśtykających, jak chodzę to jest z tą stopą i jej bólem lepiej, ale wystarczy że siądę na minutę i jak próbuję wstać i iść do pierwszych kilka kroków bardzo boli. I jeszcze zauważyłam że w bucie jakoś troszke mniej boli niż na boso, but mi trzyma tą stopę jakoś w kupie. też tak macie/miałyście?
też moczę w soli boheńskiej.
byłam dzisiaj u nas w przychodni zapytać o rehabilitacje - terminów na ten rok brak 🙁 ale jak najbardziej można zapłacić. jutro pomykam na konsultacje i może coś się wreszcie ruszy, facet wyglądał na konkretnego.
Co do pozostałej części pytania do kuśtykających - to powiem Ci, że tak bywa chyba u większości. Mi najlepiej się chodzi po zejściu z roweru. Zresztą jak chodzę to chodzę. Rozruch jednak bywa irytujący. Chociaż z nocy jest duzo lepiej niż w ciągu dnia. Z pietą zresztą też.
LillaKorn napisał(a):
DE-MODE a jak wygląda u Ciebie możliwość wykonywania ruchów skrętnych? Bo w tańcach to niezbędna ewolucja!Dota napisał(a):
O ile dobrze pamiętam to jedziesz do Rymanowa Zdroju ? Jak będziesz miał możliwość to odwiedzaj nas koniecznie. No chyba, że cię tak życie kuracjusza tak wciągnie. 🙂DE-MODE napisał(a):
..OJ DAWNO NIE BYLEM juz nie wiem co sie tutaj dzieje....pozdrawiam wszystkich...:] ja w niedziele jeszcze wyjezdzam do sanatorium:] więc zapowiada sie wesoly okres w moim zyciu:]
PZDR.....no i gdy bedzie jakies spotkanie dajcie znac..potancze z połamanymi :
witch napisał(a):
Opisywałam kilka dni wstecz ale przypomnę. Od spodu czułam kłucie, jakby mnie ktoś szpilkami nakłuwał lub jakbym chodziła po suchej trawie bądź rżysku. Pięta jest cały czas jakby drętwa. W czasie chodzenia nie odczuwałam aż takich dolegliwości,gorzej było podczas odpoczynku, siedzenia.edziag napisał(a):
witch powiedz jak cię ta pięta bolała?
mam pytanie do kuśtykających, jak chodzę to jest z tą stopą i jej bólem lepiej, ale wystarczy że siądę na minutę i jak próbuję wstać i iść do pierwszych kilka kroków bardzo boli. I jeszcze zauważyłam że w bucie jakoś troszke mniej boli niż na boso, but mi trzyma tą stopę jakoś w kupie. też tak macie/miałyście?
też moczę w soli boheńskiej.
byłam dzisiaj u nas w przychodni zapytać o rehabilitacje - terminów na ten rok brak 🙁 ale jak najbardziej można zapłacić. jutro pomykam na konsultacje i może coś się wreszcie ruszy, facet wyglądał na konkretnego.
Co do pozostałej części pytania do kuśtykających - to powiem Ci, że tak bywa chyba u większości. Mi najlepiej się chodzi po zejściu z roweru. Zresztą jak chodzę to chodzę. Rozruch jednak bywa irytujący. Chociaż z nocy jest duzo lepiej niż w ciągu dnia. Z pietą zresztą też.
edziag napisał(a):
ooooo, no tak! dopiero jak drugi raz napisałaś to zajażyłam że już o tym pisałaś, ja jak dłużej pochodzę obojętnie czy z dwoma czy z jedną kulą to mam wrażenie jakby mnie stopa parzyła w buta.witch napisał(a):
Opisywałam kilka dni wstecz ale przypomnę. Od spodu czułam kłucie, jakby mnie ktoś szpilkami nakłuwał lub jakbym chodziła po suchej trawie bądź rżysku. Pięta jest cały czas jakby drętwa. W czasie chodzenia nie odczuwałam aż takich dolegliwości,gorzej było podczas odpoczynku, siedzenia.edziag napisał(a):
witch powiedz jak cię ta pięta bolała?
mam pytanie do kuśtykających, jak chodzę to jest z tą stopą i jej bólem lepiej, ale wystarczy że siądę na minutę i jak próbuję wstać i iść do pierwszych kilka kroków bardzo boli. I jeszcze zauważyłam że w bucie jakoś troszke mniej boli niż na boso, but mi trzyma tą stopę jakoś w kupie. też tak macie/miałyście?
też moczę w soli boheńskiej.
byłam dzisiaj u nas w przychodni zapytać o rehabilitacje - terminów na ten rok brak 🙁 ale jak najbardziej można zapłacić. jutro pomykam na konsultacje i może coś się wreszcie ruszy, facet wyglądał na konkretnego.
Co do pozostałej części pytania do kuśtykających - to powiem Ci, że tak bywa chyba u większości. Mi najlepiej się chodzi po zejściu z roweru. Zresztą jak chodzę to chodzę. Rozruch jednak bywa irytujący. Chociaż z nocy jest duzo lepiej niż w ciągu dnia. Z pietą zresztą też.
Dota napisał(a):
edziag napisał(a):
kasiek się jednak nie odzywa 🙁 mam nadzieję, że bez nas nie wytrzyma i w końcu się odezwie....
Teraz jest chyba u rodziców w Białymstoku (tak wcześniej pisała).
Mam nadzieję, że nie założyła jakiegoś worka pokutnego i nie lezy gdzieś krzyżem. Głupio zrobiła z tym nagłym odpadem, ale to Jej decyzja. Szkoda, że ją podjęła pod wpływem emocji. Może i te opadną i wróci ?
a ty też tak masz/miałaś?
wredne 60s wrrrrrrrrrr
edziag napisał(a):
bardziej od spodu
Mnie wyłącznie od spodu. Powiedz o tym ortopedzie. Ciekawe jaką Tobie postawi diagnozę ?
witch napisał(a):
edziag napisał(a):
bardziej od spodu
Mnie wyłącznie od spodu. Powiedz o tym ortopedzie. Ciekawe jaką Tobie postawi diagnozę ?
tobie zdjagnozował to zjawisko? czy tylko kłujące rżysko go zaintrygowało?
edziag napisał(a):
witch napisał(a):
edziag napisał(a):
bardziej od spodu
Mnie wyłącznie od spodu. Powiedz o tym ortopedzie. Ciekawe jaką Tobie postawi diagnozę ?
tobie zdjagnozował to zjawisko? czy tylko kłujące rżysko go zaintrygowało?
Tak określił to jako zapalenie więzadeł stopy. Dał zastrzyk i dziś po ponad dobie czuję a raczej mniej czuję ten ból.
witch napisał(a):
A badanie polegało na macaniu, szczypaniu i uciskaniu stopy. Końskie zaloty w wydaniu mojego ortopedy 🙂
To Ci się trafił "delikatny" adorator.
witch napisał(a):
A badanie polegało na macaniu, szczypaniu i uciskaniu stopy. Końskie zaloty w wydaniu mojego ortopedy 🙂
Wow! Szał uniesień!
Dota napisał(a):
Pedro na czym polega ta jonoforeza ?
Wapno razem polem magnetycznym wytwarzanym przez prąd płynący między elektrodami przenika do kosci.
Chyba tak to działa. Czuc tylko lekki mrowienie, nic poza tym.
LillaKorn napisał(a):
witch napisał(a):
A badanie polegało na macaniu, szczypaniu i uciskaniu stopy. Końskie zaloty w wydaniu mojego ortopedy 🙂
Wow! Szał uniesień!
Taaaaaak na koniec padło pod jego adresem "sadysta" i po pieszczotach 🙂
pedro napisał(a):
Na staw skokowy mam przykładane takie dwie (blaszki) elektrody, pod nimi kawałki gazy nasączonej wapnem.Dota napisał(a):
Pedro na czym polega ta jonoforeza ?
Wapno razem polem magnetycznym wytwarzanym przez prąd płynący między elektrodami przenika do kosci.
Chyba tak to działa. Czuc tylko lekki mrowienie, nic poza tym.
Motocyklista 84 napisał(a):
Witam,jest źle 🙁 potrzebuje porady bo nie wiem co robić 🙁
wal!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ojacie dla Ciebie też supeł jest zamotany 😉)
I sznurówki!
Wycwaniłam się, mam na rzepy ;p
Dota napisał(a):
Dziś się podpytywałam rahabilitantki o ten zabieg a ona powiedziała, że to dla nie zespolonych (przez przepływający prąd).pedro napisał(a):
Na staw skokowy mam przykładane takie dwie (blaszki) elektrody, pod nimi kawałki gazy nasączonej wapnem.Dota napisał(a):
Pedro na czym polega ta jonoforeza ?
Wapno razem polem magnetycznym wytwarzanym przez prąd płynący między elektrodami przenika do kosci.
Chyba tak to działa. Czuc tylko lekki mrowienie, nic poza tym.
Motocyklista 84 napisał(a):
Rozmawialem z lekarzem....i mam opoźniony zrost bądź jak kto woli staw rzekomy 🙁 jego propozycja jest taka abym sam sobie załatwil szpital ktory by mi wyjąl płytke i zalożyl gwóźdź sródszpikowy....ale potem tez nie daje gwarancji na zrost...
A w tym szpitalu, gdzie jesteś nie zespalają gwoździem ?