Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 859 z 977
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Komórki podawno też Pudzianowi..... 😉
....chyba szare 😉
I tak za mało!
Motocyklista 84 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Komórki podawno też Pudzianowi..... 😉
....chyba szare 😉
ale niestey nie pomogło 😉
alawpr napisał(a):
Lilla jutro z pracki lecisz na wizytę i zdjątka?
Tak jest!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Lilla jutro z pracki lecisz na wizytę i zdjątka?
Tak jest!
Jutro w hejnał siedze na tyłku murem i ściskam kciuki.
edziag napisał(a):
uciekam spać do jutrahihihi ale to głupawo brzmi w mojej sytuacji
Śpij smacznie,nawet masz zgodę na chrapanie 😉
alawpr napisał(a):
Wiecie co ja tego nie jestem w stanie pojąc.Leży człowiek w szpitalu i ten szpital wysła swego pacjenta do innego szpitala aby sobie sam załatwił operację. A może to ten szpital powinien ci to załatwic jesli nie ma takich mozliwości.
lepsze to niż mieliby udawac ze mozliwosci posiadaja ale jemu ich nie trzeba
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Lilla jutro z pracki lecisz na wizytę i zdjątka?
Tak jest!
Jutro w hejnał siedze na tyłku murem i ściskam kciuki.
To do jutra.Muszę troszkę pospać!
a. napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wiecie co ja tego nie jestem w stanie pojąc.Leży człowiek w szpitalu i ten szpital wysła swego pacjenta do innego szpitala aby sobie sam załatwił operację. A może to ten szpital powinien ci to załatwic jesli nie ma takich mozliwości.
lepsze to niż mieliby udawac ze mozliwosci posiadaja ale jemu ich nie trzeba
Szpital jak nie ma mozliwości do powinien skierowac pacjenta do placówki która takowe ma.A nie kazac samemu sobie załatwiac.To jest granda. Twierdza ,że nie mają czegos do wkładania gwożdzia bo jest uszkodzone. Oni pewnie juz długo maja to uszkodzone jak juz w maju Motocykliscie zaaplikowali płytkę zamiast gwożdzia.
edziag napisał(a):
prazynka napisał(a):
marchewka napisał(a):
może jeszcze te wszystkie zastałe ścięgna i mięśnie nie działają i nie trzymają jak trzeba więc Ci stopa ucieka i boli, a but ją trzyma, myślę, że w miarę ćwiczeń Ci przejdzie 😉
masz jak najbardziej rację, ostatnio ortopeda mówił mi, że wzmocnienie mięśni zmniejszy uciekanie, które mam spore 🙂
a jak ci ucieka, bo ja bardziej czuje że się jak naleśnik rozplłaszcza i może trochę w kierunku pięty jakby cofa, ufff ale namieszałam ale mam nadzieję że zrozumiecie
u mnie to wiesz, chyba wszystko nie tak co tylko możliwe, jak dobrze trzymam podeszwą podłoża to mogę chyba z kilka milimetrów przesunąć w stawie do przodu i tyłu, bardzo duży kłopot mam z tym, że albo na skutek nieanatomicznego ustawienia kości skokowej albo na skutek jakiegoś przykurczu od wewnętrznej strony stopy nie chodzę na pełnej powierzchni stopy ale bardziej na zewnętrznej krawędzi, z tym, że z rehabilitacją przez tego sudeka jestem mega do tyłu i mam znaczne zaniki mięśni nawet w samej stopie, jest przez to koślawa , oczywiście do poprawienia rehabilitacją jak mi ten sudek minie, w co zaczynam wątpić bo nie mam w ogóle apetytu przez to wszystko i wapno u mnie to chyba tylko w ścianach
alawpr napisał(a):
Tak się zastanawiam do czego to wszystko doprowadzi.Jak ta nasza służba zdrowia dalej bedzie funkcjonowała.Albo zdechnąc albo szukac znachora.
nie wiadomo, mnie w 1 szpitalu tak załatwili, że na własne życzenie się wyniosłam a potem operowałam prywatnie ze względu na ciężkość mojego przypadku i brak doświadczenia większości lekarzy w takich złamaniach , to jest paranoja 🙁
prazynka napisał(a):
edziag napisał(a):
prazynka napisał(a):
masz jak najbardziej rację, ostatnio ortopeda mówił mi, że wzmocnienie mięśni zmniejszy uciekanie, które mam spore 🙂
a jak ci ucieka, bo ja bardziej czuje że się jak naleśnik rozplłaszcza i może trochę w kierunku pięty jakby cofa, ufff ale namieszałam ale mam nadzieję że zrozumiecie
u mnie to wiesz, chyba wszystko nie tak co tylko możliwe, jak dobrze trzymam podeszwą podłoża to mogę chyba z kilka milimetrów przesunąć w stawie do przodu i tyłu, bardzo duży kłopot mam z tym, że albo na skutek nieanatomicznego ustawienia kości skokowej albo na skutek jakiegoś przykurczu od wewnętrznej strony stopy nie chodzę na pełnej powierzchni stopy ale bardziej na zewnętrznej krawędzi, z tym, że z rehabilitacją przez tego sudeka jestem mega do tyłu i mam znaczne zaniki mięśni nawet w samej stopie, jest przez to koślawa , oczywiście do poprawienia rehabilitacją jak mi ten sudek minie, w co zaczynam wątpić bo nie mam w ogóle apetytu przez to wszystko i wapno u mnie to chyba tylko w ścianach
ja też na zewnętrznej krawędzi bardziej stąpam, w sobotę to chyba z lupą tą twoją nogę będę oglądać, szkoda że w domu RTG nie posiadam bo chętnie bym Cię też od środka poobserwowała 😉
edziag napisał(a):
prazynka napisał(a):
edziag napisał(a):
a jak ci ucieka, bo ja bardziej czuje że się jak naleśnik rozplłaszcza i może trochę w kierunku pięty jakby cofa, ufff ale namieszałam ale mam nadzieję że zrozumiecie
u mnie to wiesz, chyba wszystko nie tak co tylko możliwe, jak dobrze trzymam podeszwą podłoża to mogę chyba z kilka milimetrów przesunąć w stawie do przodu i tyłu, bardzo duży kłopot mam z tym, że albo na skutek nieanatomicznego ustawienia kości skokowej albo na skutek jakiegoś przykurczu od wewnętrznej strony stopy nie chodzę na pełnej powierzchni stopy ale bardziej na zewnętrznej krawędzi, z tym, że z rehabilitacją przez tego sudeka jestem mega do tyłu i mam znaczne zaniki mięśni nawet w samej stopie, jest przez to koślawa , oczywiście do poprawienia rehabilitacją jak mi ten sudek minie, w co zaczynam wątpić bo nie mam w ogóle apetytu przez to wszystko i wapno u mnie to chyba tylko w ścianach
ja też na zewnętrznej krawędzi bardziej stąpam, w sobotę to chyba z lupą tą twoją nogę będę oglądać, szkoda że w domu RTG nie posiadam bo chętnie bym Cię też od środka poobserwowała 😉
No nie mów, a już myślałam, że to tylko moja przypadłość, to może rzeczywiście to będzie kwestia mięśni i więzadeł, to byłaby połowa sukcesu! Ja to Ci zazdroszczę tej jednej ładnej blizny, mnie podziabali na amen.
LillaKorn napisał(a):
DE-MODE a jak wygląda u Ciebie możliwość wykonywania ruchów skrętnych? Bo w tańcach to niezbędna ewolucja!Dota napisał(a):
O ile dobrze pamiętam to jedziesz do Rymanowa Zdroju ? Jak będziesz miał możliwość to odwiedzaj nas koniecznie. No chyba, że cię tak życie kuracjusza tak wciągnie. 🙂DE-MODE napisał(a):
..OJ DAWNO NIE BYLEM juz nie wiem co sie tutaj dzieje....pozdrawiam wszystkich...:] ja w niedziele jeszcze wyjezdzam do sanatorium:] więc zapowiada sie wesoly okres w moim zyciu:]
PZDR.....no i gdy bedzie jakies spotkanie dajcie znac..potancze z połamanymi :
DE-MODE napisał(a):
tak Rymanów...hmm od wyciągniecia zlomu 21 minie miesiąc i jest cudnie wbieganie po schodach skakanie, bieganie ...życzę Wam takiego powrotu do zdrowia i kondycji..:] pozdrawiam
No to miłej zabawy i rehabilitacji, oczywiście 😉 Napisz po powrocie, jak było 🙂
Nie wiem, jak to jest z tymi płytkami, ja na zrost nie narzekam choć płytkę miałam. I Rivolla, o ile pamiętam też miała płytkę, a nie gwoździa bo u niej jest takie samo złamanie, jak u mnie. Wydaje mi się, że to bardziej od organizmu zależy, jak szybko się zrasta. Ponadto, choć miałam kość rozdrobnioną (tak mam nawet na wypisie ze szpitala), to dało się ją złożyć na płytkę i śruby, więc taki stan również nie przesądza o tym, że nie można zastosować zespolenia (choć niektórym tutaj tłumaczono, że przez to mogą mieć tylko gips).
Ale osobiście uważam, że gwóźdź jest lepszy bo można po nim bardzo szybko zacząć się rehabilitować, no i jakiś taki pewniejszy mi się wydaje.
Motocyklisto, jeżeli chcesz zmienić lekarza, to zacznij chodzić prywatnie do jakiegoś szpitalnego VIPa, a i miejsce na oddziale się znajdzie, i kasa na komórki, i na gwoździe, i inne cuda medycyny. Taka jest prawda.
Na Twoim miejscu, gdyby to nie był staw rzekomy, tylko opóźniony zrost, to nie poddałabym się operacji tylko próbowała wspomagaczy zrostu (patrz u alawpr), ale w tym szpitalu najwyraźniej się tego nie doczekasz, więc zmień lekarza i chodź prywatnie, ale to musi być szycha jakaś.