Aurora napisał(a):
Motocyklista 84 napisał(a):
Witam. Przeprowadzilem dzis rozmowe z innym lekarzem który także zna cała historię mojej choroby,jest to starszy dość doświadczony lekarz.Widzial moje zdjęcia i powiedział że wedlug niego nie jest to staw rzekomy, najwyżej opoxniony choc też niekoniecznie ze względu na ilość moich obrażeń.Wedlug niego może być tak że organizm wszystkie sily włożył w naprawe mojej ręki(praktycznie zapomniałem że była złamana) i lewej nogi ktora także bardzo szybko dochodzi do siebie.Powiedzial że gdybym mial zlamaną tylką jedna nogę i ona przez okres 6 miesiecy by sie nie zrosła to wtedy mozna mówic o zroście opoxnionym czy tez stawie rzekomym a w moim przypadku on by tego w ten sposób nie nazwal. Wedlug niego powinienem stopniowo obciążać noge,ćwiczyć kolano i czekac jeszcze 6 tygodni i jak wtedy nie bedzie postępów to sam sie postara o znalezienie mi miejsca gdzie wstawia mi gwóźdż.Wedlug niego dopiero wtedy zdecydowalby sie tez na podanie komórek-juz przy gwoździu. Bede jeszcze staral sie o wizyte w jakims z sasiednich miast i zobaczymy co dalej mi powiedzą....
Facet dobrze gada, moim skromnym zdaniem. I ma rację z obciążaniem nogi. Trzymaj się go, a jeszcze gdybyś przeszedł się do niego prywatnie, to już w ogóle na 100% zadbałby o Ciebie. 6 tygodni to nie jest znowu aż tak strasznie długo.
To co powiedział ten lekarz ma pewien sens. Inaczej się zrasta, ktoś kto ma złamaną tylko jedną nogę a inaczej ktoś kto ma rękę i obie nogi. Organizm jest zdezorientowany. 6 tygodni to nie jest bardzo długo ale i tak idź na konsultację do kogoś jeszcze.