Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 861 z 977

Do**ta

Aurora napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Witam. Przeprowadzilem dzis rozmowe z innym lekarzem który także zna cała historię mojej choroby,jest to starszy dość doświadczony lekarz.Widzial moje zdjęcia i powiedział że wedlug niego nie jest to staw rzekomy, najwyżej opoxniony choc też niekoniecznie ze względu na ilość moich obrażeń.Wedlug niego może być tak że organizm wszystkie sily włożył w naprawe mojej ręki(praktycznie zapomniałem że była złamana) i lewej nogi ktora także bardzo szybko dochodzi do siebie.Powiedzial że gdybym mial zlamaną tylką jedna nogę i ona przez okres 6 miesiecy by sie nie zrosła to wtedy mozna mówic o zroście opoxnionym czy tez stawie rzekomym a w moim przypadku on by tego w ten sposób nie nazwal. Wedlug niego powinienem stopniowo obciążać noge,ćwiczyć kolano i czekac jeszcze 6 tygodni i jak wtedy nie bedzie postępów to sam sie postara o znalezienie mi miejsca gdzie wstawia mi gwóźdż.Wedlug niego dopiero wtedy zdecydowalby sie tez na podanie komórek-juz przy gwoździu. Bede jeszcze staral sie o wizyte w jakims z sasiednich miast i zobaczymy co dalej mi powiedzą....

Facet dobrze gada, moim skromnym zdaniem. I ma rację z obciążaniem nogi. Trzymaj się go, a jeszcze gdybyś przeszedł się do niego prywatnie, to już w ogóle na 100% zadbałby o Ciebie. 6 tygodni to nie jest znowu aż tak strasznie długo.

To co powiedział ten lekarz ma pewien sens. Inaczej się zrasta, ktoś kto ma złamaną tylko jedną nogę a inaczej ktoś kto ma rękę i obie nogi. Organizm jest zdezorientowany. 6 tygodni to nie jest bardzo długo ale i tak idź na konsultację do kogoś jeszcze.

alawpr
Motocyklisto Ja połamałam sie w maju a we wrzesniu podano mi komórki. Rehabilituj sie,obciążaj nogę i trzymaj kontakt z lekarzem.I jak wczesniej pisałam idz jeszcze do innego po poradę.
alawpr
U mnie dzis koniec z zastrzykami w tylek.No i dobrze ,bo już pupa troszke bolała.Zostały mi tylko cholery w brzunio.Robie juz je daleko od pępka,bo zaczeły byc dośc bolesne.Porobiły sie zrosty i podpowiedziała mi pielęgniarka żeby robi je juz po bokach brzucha.Zostały mi jeszcze uda w razie draki ;-( .
alawpr
Prażynko chyba dzis przespałas noc bo nie pojawiłas sie na trzeciej zmianie 😉
Roman

alawpr napisał(a):

Motocyklisto Ja połamałam sie w maju a we wrzesniu podano mi komórki. Rehabilituj sie,obciążaj nogę i trzymaj kontakt z lekarzem.I jak wczesniej pisałam idz jeszcze do innego po poradę.

Żebym wiedzial że to mi pomoże to bym za swoje oplacil ten zabieg z komórkami....najgorzej że teraz nie mam jak wyjść ze szpitala bo dyrektorka ześfirowala na punkcie grypy i nikogo nie wpuszczają i z przepustka jest problem 🙁

alawpr
Motocyklisto , a ile bedziesz w szpitalu.?
Roman

alawpr napisał(a):

U mnie dzis koniec z zastrzykami w tylek.No i dobrze ,bo już pupa troszke bolała.Zostały mi tylko cholery w brzunio.Robie juz je daleko od pępka,bo zaczeły byc dośc bolesne.Porobiły sie zrosty i podpowiedziała mi pielęgniarka żeby robi je juz po bokach brzucha.Zostały mi jeszcze uda w razie draki ;-( .

Mi te brzuszne zastrzyki odstawili 7 tygodni temu i teraz moje brzucho chociaż z tym ma spokoj 🙂

zabka

riviolla napisał(a):

Aurora napisał(a):

Rivollo! Bardzo Tobie zazdroszczę tych skoków, ja na razie marzę, żeby chodzić normalnym tempem, o biegach nie wspominając.
O ile się nie mylę, to Ty pisałaś kiedyś, że po wyciągnięciu żelastwa lepiej Ci się chodziło, czy to prawda? Bo ja mam wrażenie, że nigdy nie osiągnę 100% ruchomości i liczę, że po wyjęciu złomu trochę mi się poprawi. Czy to byłaś Ty, dobrze kojarzę?

Tak, to byłam ja 🙂 Po wyjęciu jest dużo lepiej ale to zdecydowanie nie jest 100%. I powoli zaczynam tracić wiarę że kiedykolwiek będzie...
Będzie lepiej!!!
Roman

alawpr napisał(a):

Motocyklisto , a ile bedziesz w szpitalu.?

Pewnie aż do następnego rentgena...

alawpr
Ja z zastrzykami sie bujam bo mam bez jednej przerwy gips,więc nie mam wyjścia ;-(
alawpr

Motocyklista 84 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Motocyklisto , a ile bedziesz w szpitalu.?

Pewnie aż do następnego rentgena...

Czyli....?

Roman

alawpr napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Motocyklisto , a ile bedziesz w szpitalu.?

Pewnie aż do następnego rentgena...

Czyli....?

...także jakies 6 tygodni

alawpr
Matko,ile.....6 tyg.To co oni ci tam będą robic? To ja ci bardzo,bardzo współczuję.Ja jak ide na 3,4 dni to swiruję.totalnie.
alawpr
Lilla jak dotarłaś do domciu,to napisz co i jak bi mam nerwa !!
alawpr
Mam nadzieję,że opijasz gdzieś dobre wieści 🙂 Tak bardzo bym chciała 😉)
Roman

alawpr napisał(a):

Matko,ile.....6 tyg.To co oni ci tam będą robic? To ja ci bardzo,bardzo współczuję.Ja jak ide na 3,4 dni to swiruję.totalnie.

....da się przyzwyczaic...tak jak mowiłem ja wcześniej leżałem 5 miesiecy bez przerwy to co tam 6 tygodni....poza tym jestem ubezpieczony na wypadek pobytu w szpitalu 😉

Roman
a co mi robią...hmmm...przez 30 minut dziennie cwicze na maszynie do rozruszania kolana i przystaje na prawa nogę 🙂
alawpr

Motocyklista 84 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Matko,ile.....6 tyg.To co oni ci tam będą robic? To ja ci bardzo,bardzo współczuję.Ja jak ide na 3,4 dni to swiruję.totalnie.

....da się przyzwyczaic...tak jak mowiłem ja wcześniej leżałem 5 miesiecy bez przerwy to co tam 6 tygodni....poza tym jestem ubezpieczony na wypadek pobytu w szpitalu 😉

To ty weteran szpitalny 😉. Masz rację 6 tyg zleci migusiem. Święta spędzisz w domku.

alawpr

Motocyklista 84 napisał(a):

a co mi robią...hmmm...przez 30 minut dziennie cwicze na maszynie do rozruszania kolana i przystaje na prawa nogę 🙂

To ja na ta maszyne jeżdzę do szpitala na rehabilitację.Żeby jeszcze podawali do tego kawkę 😉

Roman

alawpr napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Matko,ile.....6 tyg.To co oni ci tam będą robic? To ja ci bardzo,bardzo współczuję.Ja jak ide na 3,4 dni to swiruję.totalnie.

....da się przyzwyczaic...tak jak mowiłem ja wcześniej leżałem 5 miesiecy bez przerwy to co tam 6 tygodni....poza tym jestem ubezpieczony na wypadek pobytu w szpitalu 😉

To ty weteran szpitalny 😉. Masz rację 6 tyg zleci migusiem. Święta spędzisz w domku.

...tak...zależy tylko w jakim nastroju jak mi rentgena wcześniej zrobią...

Roman

alawpr napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

a co mi robią...hmmm...przez 30 minut dziennie cwicze na maszynie do rozruszania kolana i przystaje na prawa nogę 🙂

To ja na ta maszyne jeżdzę do szpitala na rehabilitację.Żeby jeszcze podawali do tego kawkę 😉

...ja kawki nie piję ale herbatkę to i owszem 🙂

ojacie
Co? 6 tyg o rany, ale masakra, ja 3 dni nie mogłam wytrzymać, a raczej wysiedzieć! Próbuje odczytać co mam napisane, ale nie wiem Dezmarin, dezmarium coś takiego, na receptę to jest.
Roman

ojacie napisał(a):

Co? 6 tyg o rany, ale masakra, ja 3 dni nie mogłam wytrzymać, a raczej wysiedzieć! Próbuje odczytać co mam napisane, ale nie wiem Dezmarin, dezmarium coś takiego, na receptę to jest.

..tak jak pisalem wczesniej wytrzymałem 5 miesięcy bez wychodzenia

ojacie
Cooo?! 5 tyg?! To dopiero masakra! Osz fuck!
alawpr

ojacie napisał(a):

Cooo?! 5 tyg?! To dopiero masakra! Osz fuck!

Ojacie 5 miesięcy nie tygodni.

alawpr
Lilla............ gdzieś ty????
alawpr
Mam nadzieję,że Marchewka jest już po,i ma się dobrze.!!!
edziag

Widzę, że wszyscy trwamy w niepewności......Lila chyba opija zrosta 🙂

ma ktoś kontakt z marchewką?

alawpr
Lilla miala byc o 12:00 u lekarza miała też cyknąc fotkę. Nie odzywa się,mam nadzieję,że coś ją z życia codziennego zatrzymało,bo nawet nie mam odwagi inaczej myslec. Liczę ,że usłyszała jakieś dobre słowo.... Żeby szlak trafił te wszystkie złamania...
alawpr
Chyba nikt nie ma kontaktu z Marchewką,musimy czekac aż się odezwie już po wszystkim. Wapienkiem wypijemy za jej zdrówko i szybki powrót do nas.