Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 93 z 977
stowka10 napisał(a):
anitkaw piekarach bylas sama czy z mezem
ale ja przecież nie mam męża:) z narzeczonym byłam
stowka10 napisał(a):
pisze wszycho z malej litery bo to takie wiejskie forum
stowka bo twoja stawka w doł idzie
stowka10 napisał(a):
pisze wszycho z malej litery bo to takie wiejskie forum
sam jesteś wiejski...
anita napisał(a):
szkoda gadac...
pogadamy jak dzisiaj wrócisz bo coś mi się wydaję że ten maczka będzie inaczej śpiewał
anita napisał(a):
HEj Korel!!!i wszystkim obecnym i trzymającym za mnei kciuki...coś słabo tzrymaliscie!!!trafił mi sie srednio przyjemny lekarz...no i jedyne co mnie ratuje to przeszczep!!!:(Mowił jeszcze o jakims wyjmowaniu gwoździa i rozwiercaniu...dramat...no i o dynamizacji ze moze pomoc ale nie musi...i chyba nie w moim przypadku...ponoc juz mi sie nic nie zrosnie bo przestrzen tam w srodku się zabliżniła...cokolwiek to znaczy..dziwne ze zrost 4,5 miesiaca temu jeden lekarz tam widział bo ten powiedział ze obsolutnie!...wiec przeszczep;/...nnie za chetnie chciał mi go robic w piekarach..jakis taki wogóle on niepowazny...a jak juz bym sie zdecydowała nawet na przeszczep w piekarach to może pod koniec grudnia...kolejny dramat.Dzisiaj ide jeszcze do lekarza co nam maczka złożył...moze mi też pomoże bo ja juz nie mam siły do tego wszystkiego...
Koleżnako, że tak powiem, głowa do góry, będzie dobrze, bo musi byc dobrze!!!!!!! A ten lekarz od Maczka to gdzie?
anita napisał(a):
agula obys miała rację i oby ten chciał mi pomóc:)
anita nie możesz się załamywać.ja wiem że to łatwo powiedzieć ale w końcu musi zaświecić dla nas słońce...
anita napisał(a):
HEj Korel!!!i wszystkim obecnym i trzymającym za mnei kciuki...coś słabo tzrymaliscie!!!trafił mi sie srednio przyjemny lekarz...no i jedyne co mnie ratuje to przeszczep!!!:(Mowił jeszcze o jakims wyjmowaniu gwoździa i rozwiercaniu...dramat...no i o dynamizacji ze moze pomoc ale nie musi...i chyba nie w moim przypadku...ponoc juz mi sie nic nie zrosnie bo przestrzen tam w srodku się zabliżniła...cokolwiek to znaczy..dziwne ze zrost 4,5 miesiaca temu jeden lekarz tam widział bo ten powiedział ze obsolutnie!...wiec przeszczep;/...nnie za chetnie chciał mi go robic w piekarach..jakis taki wogóle on niepowazny...a jak juz bym sie zdecydowała nawet na przeszczep w piekarach to może pod koniec grudnia...kolejny dramat.Dzisiaj ide jeszcze do lekarza co nam maczka złożył...moze mi też pomoże bo ja juz nie mam siły do tego wszystkiego...
tak bywa kazdy lekarz inaczej mysli u mnie az 5 myslalo i nie wiem jak to bedzie ze mna ....wiec tak to bywa najlepiej samemu robic specjalizacje i sie leczyc ..... AGULKa Bedzie OKey tylko troszke cieprliwosci trzeba.......
pol27 napisał(a):
anita napisał(a):
HEj Korel!!!i wszystkim obecnym i trzymającym za mnei kciuki...coś słabo tzrymaliscie!!!trafił mi sie srednio przyjemny lekarz...no i jedyne co mnie ratuje to przeszczep!!!:(Mowił jeszcze o jakims wyjmowaniu gwoździa i rozwiercaniu...dramat...no i o dynamizacji ze moze pomoc ale nie musi...i chyba nie w moim przypadku...ponoc juz mi sie nic nie zrosnie bo przestrzen tam w srodku się zabliżniła...cokolwiek to znaczy..dziwne ze zrost 4,5 miesiaca temu jeden lekarz tam widział bo ten powiedział ze obsolutnie!...wiec przeszczep;/...nnie za chetnie chciał mi go robic w piekarach..jakis taki wogóle on niepowazny...a jak juz bym sie zdecydowała nawet na przeszczep w piekarach to może pod koniec grudnia...kolejny dramat.Dzisiaj ide jeszcze do lekarza co nam maczka złożył...moze mi też pomoże bo ja juz nie mam siły do tego wszystkiego...
tak bywa kazdy lekarz inaczej mysli u mnie az 5 myslalo i nie wiem jak to bedzie ze mna ....wiec tak to bywa najlepiej samemu robic specjalizacje i sie leczyc ..... AGULKa Bedzie OKey tylko troszke cieprliwosci trzeba.......
przecie wiem
Dorota26 napisał(a):
anita napisał(a):
HEj Korel!!!i wszystkim obecnym i trzymającym za mnei kciuki...coś słabo tzrymaliscie!!!trafił mi sie srednio przyjemny lekarz...no i jedyne co mnie ratuje to przeszczep!!!:(Mowił jeszcze o jakims wyjmowaniu gwoździa i rozwiercaniu...dramat...no i o dynamizacji ze moze pomoc ale nie musi...i chyba nie w moim przypadku...ponoc juz mi sie nic nie zrosnie bo przestrzen tam w srodku się zabliżniła...cokolwiek to znaczy..dziwne ze zrost 4,5 miesiaca temu jeden lekarz tam widział bo ten powiedział ze obsolutnie!...wiec przeszczep;/...nnie za chetnie chciał mi go robic w piekarach..jakis taki wogóle on niepowazny...a jak juz bym sie zdecydowała nawet na przeszczep w piekarach to może pod koniec grudnia...kolejny dramat.Dzisiaj ide jeszcze do lekarza co nam maczka złożył...moze mi też pomoże bo ja juz nie mam siły do tego wszystkiego...
Koleżnako, że tak powiem, głowa do góry, będzie dobrze, bo musi byc dobrze!!!!!!! A ten lekarz od Maczka to gdzie?
Wrocław - dr gorski-prog47 - lokalny Jesus Christ 😉
stowka10 napisał(a):
jestem ofcerem wp
jestes ofcerem (pastuszkiem?) wiejskich przytupanek, tak? 😛 bo nie wiem czy dobrze rozszyfrowalem skrot...
Dorota26 napisał(a):
Anita jeszcze raz głowa do góry. Dobrze, że idziesz do innego. Bo co lekarz to inna diagnoza. Mnie wczoraj ortopeda (nie ten, który mnie niby leczy) powiedział, że on nic takiego nie widzi, że to tylko kreseczka, pęknięcie. A w szpitalu i przychodni, ze zlamanie i chcą przedłużyc gips do 8 tygodni. Wiec dziś na 19 jadę na kolejną konsultację, bo idzie zwariować.
dokładnie...jeden widzi drugi nie widzi...jak ja nie widze to tam jednak coś jest ...a jak juz sie czegoś dopatruję to sie okazuje ze nic tam nie ma....o zagmatwane ale prawdziwe...dzisiaj w piekarach ...masa połamańców, niektore nogi, blade, chude, opuchniete, ze nie widac gdzie kolano,,,sine i z wygryzionymi dZiurami, jede koles mial cos takeigo zrobionego...wygladało jakby babcia wzięła druty swoje i w 4 miejscach przekuła mu na wylot, ze wystawaly z jednej i z drugiej...masakra...a moja takał ładna a sie zrasac nei chce;/
pol27 napisał(a):
anita napisał(a):
HEj Korel!!!i wszystkim obecnym i trzymającym za mnei kciuki...coś słabo tzrymaliscie!!!trafił mi sie srednio przyjemny lekarz...no i jedyne co mnie ratuje to przeszczep!!!:(Mowił jeszcze o jakims wyjmowaniu gwoździa i rozwiercaniu...dramat...no i o dynamizacji ze moze pomoc ale nie musi...i chyba nie w moim przypadku...ponoc juz mi sie nic nie zrosnie bo przestrzen tam w srodku się zabliżniła...cokolwiek to znaczy..dziwne ze zrost 4,5 miesiaca temu jeden lekarz tam widział bo ten powiedział ze obsolutnie!...wiec przeszczep;/...nnie za chetnie chciał mi go robic w piekarach..jakis taki wogóle on niepowazny...a jak juz bym sie zdecydowała nawet na przeszczep w piekarach to może pod koniec grudnia...kolejny dramat.Dzisiaj ide jeszcze do lekarza co nam maczka złożył...moze mi też pomoże bo ja juz nie mam siły do tego wszystkiego...
tak bywa kazdy lekarz inaczej mysli u mnie az 5 myslalo i nie wiem jak to bedzie ze mna ....wiec tak to bywa najlepiej samemu robic specjalizacje i sie leczyc ..... AGULKa Bedzie OKey tylko troszke cieprliwosci trzeba.......
Chyba Ci sie imiona pomieszaly chlopie 😛
maczek napisał(a):
pol27 napisał(a):
anita napisał(a):
HEj Korel!!!i wszystkim obecnym i trzymającym za mnei kciuki...coś słabo tzrymaliscie!!!trafił mi sie srednio przyjemny lekarz...no i jedyne co mnie ratuje to przeszczep!!!:(Mowił jeszcze o jakims wyjmowaniu gwoździa i rozwiercaniu...dramat...no i o dynamizacji ze moze pomoc ale nie musi...i chyba nie w moim przypadku...ponoc juz mi sie nic nie zrosnie bo przestrzen tam w srodku się zabliżniła...cokolwiek to znaczy..dziwne ze zrost 4,5 miesiaca temu jeden lekarz tam widział bo ten powiedział ze obsolutnie!...wiec przeszczep;/...nnie za chetnie chciał mi go robic w piekarach..jakis taki wogóle on niepowazny...a jak juz bym sie zdecydowała nawet na przeszczep w piekarach to może pod koniec grudnia...kolejny dramat.Dzisiaj ide jeszcze do lekarza co nam maczka złożył...moze mi też pomoże bo ja juz nie mam siły do tego wszystkiego...
tak bywa kazdy lekarz inaczej mysli u mnie az 5 myslalo i nie wiem jak to bedzie ze mna ....wiec tak to bywa najlepiej samemu robic specjalizacje i sie leczyc ..... AGULKa Bedzie OKey tylko troszke cieprliwosci trzeba.......
Chyba Ci sie imiona pomieszaly chlopie 😛
ups.... ale wiadomo do kogo hehe............
pol27 napisał(a):
maczek napisał(a):
pol27 napisał(a):
tak bywa kazdy lekarz inaczej mysli u mnie az 5 myslalo i nie wiem jak to bedzie ze mna ....wiec tak to bywa najlepiej samemu robic specjalizacje i sie leczyc ..... AGULKa Bedzie OKey tylko troszke cieprliwosci trzeba.......
Chyba Ci sie imiona pomieszaly chlopie 😛
ups.... ale wiadomo do kogo hehe............
jest ok pol...będzie Ci zapamiętane że zrosta swojego anicie chciałeś ostatnio oddać 🙂
anita napisał(a):
Dorota26 napisał(a):
Anita jeszcze raz głowa do góry. Dobrze, że idziesz do innego. Bo co lekarz to inna diagnoza. Mnie wczoraj ortopeda (nie ten, który mnie niby leczy) powiedział, że on nic takiego nie widzi, że to tylko kreseczka, pęknięcie. A w szpitalu i przychodni, ze zlamanie i chcą przedłużyc gips do 8 tygodni. Wiec dziś na 19 jadę na kolejną konsultację, bo idzie zwariować.
dokładnie...jeden widzi drugi nie widzi...jak ja nie widze to tam jednak coś jest ...a jak juz sie czegoś dopatruję to sie okazuje ze nic tam nie ma....o zagmatwane ale prawdziwe...dzisiaj w piekarach ...masa połamańców, niektore nogi, blade, chude, opuchniete, ze nie widac gdzie kolano,,,sine i z wygryzionymi dZiurami, jede koles mial cos takeigo zrobionego...wygladało jakby babcia wzięła druty swoje i w 4 miejscach przekuła mu na wylot, ze wystawaly z jednej i z drugiej...masakra...a moja takał ładna a sie zrasac nei chce;/
Może się jakoś zrośnie, w końcu to zgodne z naturą, trzeba czasu. Ktoś pisał na forum, że jadł co się dało... wapń, kurze łapki itp i nic nie pomagało. A tu zaczął ruszać nogą, rehabilitował no i cud!!!!! Zrost nastąpił. U Ciebie tez tak będzie. Zobaczysz.
anita napisał(a):
🙂
i tam masz trzymać....
Dorota26 napisał(a):
anita napisał(a):
Dorota26 napisał(a):
Anita jeszcze raz głowa do góry. Dobrze, że idziesz do innego. Bo co lekarz to inna diagnoza. Mnie wczoraj ortopeda (nie ten, który mnie niby leczy) powiedział, że on nic takiego nie widzi, że to tylko kreseczka, pęknięcie. A w szpitalu i przychodni, ze zlamanie i chcą przedłużyc gips do 8 tygodni. Wiec dziś na 19 jadę na kolejną konsultację, bo idzie zwariować.
dokładnie...jeden widzi drugi nie widzi...jak ja nie widze to tam jednak coś jest ...a jak juz sie czegoś dopatruję to sie okazuje ze nic tam nie ma....o zagmatwane ale prawdziwe...dzisiaj w piekarach ...masa połamańców, niektore nogi, blade, chude, opuchniete, ze nie widac gdzie kolano,,,sine i z wygryzionymi dZiurami, jede koles mial cos takeigo zrobionego...wygladało jakby babcia wzięła druty swoje i w 4 miejscach przekuła mu na wylot, ze wystawaly z jednej i z drugiej...masakra...a moja takał ładna a sie zrasac nei chce;/
Może się jakoś zrośnie, w końcu to zgodne z naturą, trzeba czasu. Ktoś pisał na forum, że jadł co się dało... wapń, kurze łapki itp i nic nie pomagało. A tu zaczął ruszać nogą, rehabilitował no i cud!!!!! Zrost nastąpił. U Ciebie tez tak będzie. Zobaczysz.
to maku pisał 🙂 on ma taki wyszukany smak