witch napisał(a):
Zapraszam na kawę ! Czas na rozruch i kolejny dzień brania się za bary z rzeczywistością.
Witch-kawa o tej porze. Ja mam oczy na zapałki. Jaki rozruch-czyżbyś pedałowała od rana???
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 933 z 977
witch napisał(a):
Zapraszam na kawę ! Czas na rozruch i kolejny dzień brania się za bary z rzeczywistością.
Witch-kawa o tej porze. Ja mam oczy na zapałki. Jaki rozruch-czyżbyś pedałowała od rana???
alawpr napisał(a):
3-go to wy jakąś imprezkę zorganizujcie w tym szpitalu. Ale sie będzie działo????
Tylko my nie w szpitalu a w Poradni. Ale impreza by się przydała-może być wirtualna. Ale Prażynka MUSI się dołączyć. Nie poddawaj się. CZy coś tym zmienisz, że Ci będzie smutno-stan nogi nie poprawi się od tego. A jak masz dobry humor to i postęp lepiej i szybciej zauważyć.
witch napisał(a):
Jasmar jak samopoczucie przed jutrzejszym kontrolno - towarzyskim dniem ?
kasiek79 napisał(a):
tez nie pamietam Ale chyba gdzieś ze Śląska????żabka napisał(a):
Z jakiego miasta jest Prażynka Nie mogę sobie przypomnieć?
Polamana Kaska napisał(a):
Prażynko, ale Ci pędzący piszą o swoim pędzeniu właśnie po to, aby komuś, kto ma akurat w danej chwili problem w leczeniu (co nie znaczy, że na zawsze) pomóc psychicznie, żeby uwierzył, że jemu też się uda.prazynka napisał(a):
Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję.
Rozumiem, że masz w tej chwili dołka. To normalne, ale proszę Cię nie daj się dołkowi. Masz rodzine, przyjaciól, nie możesz tak łatwo rezygnować. Pomyśl też o nich...
Bardzo w Ciebie wierzę, boś Ty silna kobieta. Ściskam.
edziag napisał(a):
chodzę prywatnie, dzisiaj 3 godziny głównie wyginanie tej nieszczęsnej stopy, powinnam mieć godzinę ale chyba babce pomysłów już brakuje 🙁 na razie oprócz większgo bólu efektów brak czyli dalej sztywny nieboszczyk a nie stopa zdatna do chodzenia, z zazdrością czytam o łyżwach i innych wyczynach połamańców. moim marzeniem jest normalne zejście ze schodów....prazynka napisał(a):
Tak długo? Prywatnie? Opisz, co robiłaśedziag napisał(a):
jasmar nic mnie nie wystraszy jeśli chodzi o nasze spotkanie, widok terminarza kontroli przyprawił mnie o skurcze żołądka bo nasza 4 na przedzie brrrrrrr
Wczoraj babka trzymała mnie na ćwiczeniach 2,5 h
alawpr napisał(a):
Właśnie weszłam na forum i zobaczyłam ,że jest Prazynka.Ucieszyłam sie bardzo ale widze ,że d..pa,nic nie napisała.Była dostepna i znikneła.Szkoda wielka!!!
alawpr napisał(a):
marchewka napisał(a):
sienio napisał(a):
Motocyklisto trzymaj się ja też mam złamane udo i pracuję w MSWiA będzie dobrze zobaczysz !!!! zrosłem się w 10 miechów ale druty wyjmą dopiero po 20 miesiącach
własnie Motocyklisto i Prazynko, ja już 21 miesiąc i jeszcze się nie do końca zrosłam i nie tracę nadziei, tu się powyżalajcie bo to naprawdę pomaga i do przodu, bo jakie wyjście
Marchewka jest namacalnym przykladem,że wszystko złe kiedyś sie skończy.I tego musimy sie wszyscy trzymac.Inaczej powariujemy i bedziemy nosic jednakowe kaftaniki.
zgadadza się wszystko tlyko nie to że jednakowe........ bo każda w inym rozmiarze 🙂 Ale tak szczzerze to ja też dzieki temu forum uwierzyłą że musi byc w końcu dobrez i..................... zaczea walczyć Ostro walczyc i nie poddawać się.
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
ŻABKO wydaje mi sie ze gdzies ze Ślaska chyba pisała ze byla skałdana w ŻOrach I pisała o Ustroniu. ALe nie jestem pewna
Prazynka jest z Warszawy,na Śląsk jeździ na studia.Chyba nic nie pokreciłam...
no to ja już zgłupialam No ale jak z Wawy to moze lepije Tam na pewno znajdzie się więcej specjalistów. No nie wiem i was wiecej to moze swoich lekrzy podpytajcie o specjalistów od Sudeka. ja jak będe u swojego 9sportowego) to na pewno popytam
alawpr napisał(a):
Na forum obok jst dziewczyna Verona,gdy czytało sie jej posty też sytuacja była beznadziejna.Długotrwałe leczenie ,brak zrostu ,sudek i w zwiazku z nim 6 tygodniowy pobyt w szpitalu. I co??? I ta historia zakończyła się szczęsliwie.A wydawała sie beznadziejna. Kazdy ma swoją drogę i czas leczenia.Ale na jej końcu jest meta,czasem ciężka ,bolesna okupiona łzami ,złością ,ale jest i czeka 😉)
tak .................czeka na tych co to po drodzę nie zrezygnuja i sie nie zatrzymają tlyko będą brnąć walczyć i biec do przodu. Tak więc PRAZYNKO twoja meta też gdzies jest ale ty musisz do niej dążyć nie poddawać się no i nie skręcić gdzieś wczesniejw jakąś ślepą uliczkę
alawpr napisał(a):
a ty co????Co sobie poukładałas w główce??? Chcesz kopa w tyłek?? Dam radę jak nic dowalic Ci prawym kulasem.!!!kasiek79 napisał(a):
I czuję ze znowu przeze mnie
A ja połozyłą dzieciaki i........................ własnie oglądam Uwage na TVN To to dopeiro sa problemy Przy takich nasze znikają
jasmar napisał(a):
prazynka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
chodziło mi tlyko o to że na pierwszym zdjęciu kość nawet nie wystawala poza goleń a na osttanim wyglada duzo lepiej co tam jest dodatkowo to sie nie wypowiadam bo się nie znam
To chyba była przesunięta kość piętowa, bo skokowa była w drobny mak roztrzaskana i jak tak patrzę to wydaje mi się, że właśnie piętowa przez to wsunęła się do przodu na miejsce skokowej
Prażynko stwierdzam, że Ty jak Fachowiec-orto wypowiadasz się o zdjęciach. Ja oglądałam Twoje wczoraj wieczorem tak ze 20 min( jak miałam problemy z forum-coś nie chodziło) i niewiele potrafię tam wypatrzeć, a już na pewno nie żadne przesunięcia. I gdybym nie wiedziała, która noga była złamana to nie ma szans ja nie rozpoznam. Postaram się wstawić jutro moje zdjęcie( nie mogę zapomnieć zabrać aparatu-bo nie dają a nie uśmiecha mi się znowu kupować po 20 zł. za sztukę), To może coś na moich też wypatrzysz.
PRAZYNKO no własnie piszesz ze ........ wydaje mi się............... ale czy ci sie wydaje czy tak jest???????????? co mówią lekrze????? Bo m sie wydaje ze kości sa na miejscu....................
witch napisał(a):
A i owszem. Kawa pita w trakcie pedałowania 🙂 Szkoda czasu na pierdoły. Za 2 godziny muszę ruszyć "w świat".
ja dizisja będe pierdołami się zajmowałam Mma 5 prań do prasowania obiadeg do ugotowania zebranie u syna no i potem przyjemności 🙂
kasiek79 napisał(a):
witch napisał(a):
A i owszem. Kawa pita w trakcie pedałowania 🙂 Szkoda czasu na pierdoły. Za 2 godziny muszę ruszyć "w świat".
ja dizisja będe pierdołami się zajmowałam Mma 5 prań do prasowania obiadeg do ugotowania zebranie u syna no i potem przyjemności 🙂
A ja jeszcze nie prasuję-wszystko inne robię, ale do prasowania to jeszcze stwierdzam, że jestem za chora-połamana noga i brzuch po operacjach. Na razie rodzinka się nie buntuje, a ja tak nienawidzę prasowania. Zobaczymy jak długo jeszcze będzie dawała się nabierać na tę śpiewkę.Hi hi
jasmar napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
witch napisał(a):
A i owszem. Kawa pita w trakcie pedałowania 🙂 Szkoda czasu na pierdoły. Za 2 godziny muszę ruszyć "w świat".
ja dizisja będe pierdołami się zajmowałam Mma 5 prań do prasowania obiadeg do ugotowania zebranie u syna no i potem przyjemności 🙂
A ja jeszcze nie prasuję-wszystko inne robię, ale do prasowania to jeszcze stwierdzam, że jestem za chora-połamana noga i brzuch po operacjach. Na razie rodzinka się nie buntuje, a ja tak nienawidzę prasowania. Zobaczymy jak długo jeszcze będzie dawała się nabierać na tę śpiewkę.Hi hi
wiesz co a ja bardzo lubie prasowac tak wiec nawet wymówek nie szkałam 🙂 Ja jak naarzie tlyko nie odkurzam (no i zakupów duzych do domu na góre nie wnoszę) i co do odkurzania to................... chyba tak zostawię A niech mąz ma wkąłd w sprzatanie miszkania 🙂
a. napisał(a):
Hej, coś kurna te supły to żeście słabo powiązały 🙂
udało się za trzecim podejsciem dzis o 14.
W miejscowym. Dostałam coś, że lampa wirowała, wszystko słyszalam i czułam co robił dr, nic, kompletnie nic nie boalało a lekko szczypało. Najbardziej bolalo pobieranie krwi. Przypomnijcie mi o tym jak będę szła na wyjmowanie reszty.
kasiek79 napisał(a):
dizisaj zauwazyął że mi coś strzyka w tej połamanej. jak mam taki luż Mam nadzieję ze to nie miejsce złamania 🙂 a że to tylko jakies ścięgna...............
Mi też czasem strzyka w kościach-ktoś tu kiedyś też o tym pisał. Więc pewnie to normalne. To może też oznaka zdrowienie-oby. Taką mam nadzieję.
kasiek79 napisał(a):
wiesz co a ja bardzo lubie prasowac tak wiec nawet wymówek nie szkałam 🙂 Ja jak naarzie tlyko nie odkurzam (no i zakupów duzych do domu na góre nie wnoszę) i co do odkurzania to................... chyba tak zostawię A niech mąz ma wkąłd w sprzatanie miszkania 🙂
Eeeeu mnie dzieciaki odkurzają, no i z zakupami to też nie daje rady-ja na razie nie mogę dźwigać. Na początek to nawet czajnika z wodą pełnego nie podnosiłam (mogłam tak podnieść do 1 kg). Teraz już zaliczam ze 2-3kg, ale zależy jak podniesione-stale uważam. Boję się kolejny raz przechodzić tego, co było-ta przepuklina to był nawrót. Po poprzedniej operacji nawróciła się po 4 miesiącach-a też uważałam. Ale liczę na to, że ta wszczepiona siatka pomoże i teraz będzie Ok.
jasmar napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
dizisaj zauwazyął że mi coś strzyka w tej połamanej. jak mam taki luż Mam nadzieję ze to nie miejsce złamania 🙂 a że to tylko jakies ścięgna...............
Mi też czasem strzyka w kościach-ktoś tu kiedyś też o tym pisał. Więc pewnie to normalne. To może też oznaka zdrowienie-oby. Taką mam nadzieję.
no wasnie pamietam że psiałyście liście o strzyganiu ale nie pamietam co to u was było 🙂
jasmar napisał(a):
Słuchajcie coś zniknęła Aurora-a może ja coś przeoczyłam-pisała, że jej nie będzie. Wiecie coś????
jej gg co jakiś zcas jest ktywne ale......................... ja np mam wspólne zmęzem i nie zawsze to ja???
No to muszę lecieć-najpierw zakupy, potem zabiegi. Ale zajrzę po południu-wczoraj byłam w szpitalu u znajomej, a potem wypiekałam gwiazdki z masy solnej. A jeszcze czeka mnie robienie kartek na kiermasz szkolny ( a ja wszystko "muszę" robić razy3)-ale opłaca się, pewnie znowu jakieś 5 albo i 6 "dostanę" z plastyki czy techniki.
I liczę na Prażynkę, ze już będzie. !!!!
kasiek79 napisał(a):
jasmar napisał(a):
Słuchajcie coś zniknęła Aurora-a może ja coś przeoczyłam-pisała, że jej nie będzie. Wiecie coś????
jej gg co jakiś zcas jest ktywne ale......................... ja np mam wspólne zmęzem i nie zawsze to ja???
Kasia Ty to masz napiary chyba na połowę osób na tym forum Hi hi. Ale dobrze dobrze.
jasmar napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
jasmar napisał(a):
Słuchajcie coś zniknęła Aurora-a może ja coś przeoczyłam-pisała, że jej nie będzie. Wiecie coś????
jej gg co jakiś zcas jest ktywne ale......................... ja np mam wspólne zmęzem i nie zawsze to ja???
Kasia Ty to masz napiary chyba na połowę osób na tym forum Hi hi. Ale dobrze dobrze.
wiesz bo aj to taka aktywna jest nie tlyko na forum ale i poza
No właśnie ma któras dobry przepis na pierniczki????????????? Mam ochote w tym roku zrobić i powiesic na choinkę 🙂 ale...... ale nie znam dobrego przepisu dokąłdniej nie znam zadnego bo nigdy nie robiłam 🙂
Ja tez spadam Bo mam troche do zrobienia. Bedę w iedzyczasie zaglądał póki z domu nie wyjdę
jasmar napisał(a):
No widzisz A.?? Strach ma wielkie oczy-ja też to wiem po fakcie. Przypomnijcie mi to drukowanymi literami, jak będę szła na wyciąganie reszty-kiedyś..................Taraz to już "tylko" rozruszać staw skokowy-po wyjęciu śrubki będzie lepiej chodzić, potem wyjęcie reszty, stwierdzenie orto, że się zrosło i po krzyku-będziesz całkiem zdrowa. A dzięki forum zdrowsza na umyśle. Bo ja jak przeczytałam Wasze posty, to mimo, iż pada i jest tak szaro i smętnie na dworze, to dziób mi się radośnie śmieje. Przecież piszecie -widać metę, każdy się zrośnie-to jest tysiące razy lepsze od wizyty u psychoterapeuty. No i Ala która znowu chce walić kulami-dobrze, że tym razem nie mnie.a. napisał(a):
Hej, coś kurna te supły to żeście słabo powiązały 🙂
udało się za trzecim podejsciem dzis o 14.
W miejscowym. Dostałam coś, że lampa wirowała, wszystko słyszalam i czułam co robił dr, nic, kompletnie nic nie boalało a lekko szczypało. Najbardziej bolalo pobieranie krwi. Przypomnijcie mi o tym jak będę szła na wyjmowanie reszty.