Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 931 z 977

kasiek79

Albwik napisał(a):

woj. łódzkie / Bełchatów

to masz ferie 15-28 luty

Do**ta
Trzymaj się Albwik. Czyli powracasz w świat 1 marca 2010r. Powodzenia.
prazynka

kasiek79 napisał(a):

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

a jak się masz teraz, udalo się wreszcie zacząć rehabilitacje? czy to sudek powoduje ze te kości takie cienkie? czy wspomaganie się chemią na kości to poprawi co mówią lekarze?

Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne

kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???

Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.

alawpr
Prazynko , a co ty ??? Mowę pozegnalną napisałaś???
alawpr
Prazynko mam nadzieje ,ze nie masz zamiaru rezygnowac z forum? nie załamuj sie . !!!!!!!!!!!
marchewka

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

Tradycyjnie zajrzałam podczas bezsennej nocy bo jutro, kiedy będziecie pełni sił pedałować, ćwiczyć i się laserować to ja będę miała oczy na zapałkach 😉 dodałam zdjęcia moich wystających drutów Kirschnera, dwa są z góry a dwa od pięty, chyba przez to tak długo mnie nie uruchamiano i tak sobie myślę czy lepsze wyjmowane druty i pół roku o jednej nodze czy śruby na zawsze i szybka rehabilitacja jak u Was.. nurtuje mnie to pytanie niezmiernie... Również pełna sesja RTG z porównaniem logi lewej i prawej łącznie z komentarzami, aby nie było tak grobowo 😉 zmykam spróbować wpaść w ramiona Morfeusza 😉

a jak się masz teraz, udalo się wreszcie zacząć rehabilitacje? czy to sudek powoduje ze te kości takie cienkie? czy wspomaganie się chemią na kości to poprawi co mówią lekarze?

Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne

Prażynko, Ty musisz iśc do najlepszego speca do jakiego da się pójść, to nie moze być tak wszystko źle!

alawpr
Prazynko nie mozesz pisac ,że nie pasujesz do forum !!!! Tu byli tacy którzy zrastali się 2 i 3 lata,mieli nie tylko problemy ze zrastaniem,były sudeki,zrosty rzekome.powtórne złamania tego samego miejsca. Nie mozesz sie poddawac.Masz cel-doczekac do wizyty w styczniu.Zacząc trzymac sie jednej wytyczonej drogi-dojsc do zdrowia.!!! Uwierz mi to wszystko minie i sie skończy!!!
marchewka

prazynka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

prazynka napisał(a):

Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne

kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???

Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.

co to, pożegnanie jakies? ja juz cztery turnusy tu jestem, a Ty tak piszesz, a jeszcze tyle nie zaliczylaś !!! 😉

alawpr
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
alawpr

Albwik napisał(a):

Tak, wiem że będzie taki sam. U mnie też co raz lepiej z wyglądem nogi, ale mam czas do 26 stycznia 2010, żeby nadrobić 4cm 🙂

Wycwiczysz nogę 😉 Cieszę sie ,ze u Ciebie wszystko dobrze i powróciłes prawie na łono sprawnych.Do 26 stycznia czas ci szybko minie 😉

marchewka

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
alawpr

Dota napisał(a):

Dziś ważny dzień Albwik a wczoraj A.

witch napisał(a):

03.12.2009r Aurora, Jasmar + Edziag = kawka - Gocha5 (kawka wirtualna), Pedro
08.12.2009r Kasiek79
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota
21.12.2009r Żabka
28.12.2009r Witch
04.01.2010r Marchewka
26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia
16.02.2010r LillaKorn

3 grudnia zapowiada się bardzo ciekawym dniem kontrolno-towarzyskim !

3-go to wy jakąś imprezkę zorganizujcie w tym szpitalu. Ale sie będzie działo????
alawpr

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
Masz Marchewka racje.Kazdemu z nas było i jest ciężko.Śmiejemy sie i wygłupiamy ale każdy z tyłu głowy ma ten strach i lęk.
alawpr

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
Dziewczyna jest sama z synkiem i to też jest sytuacja ciężka.
marchewka

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
Dziewczyna jest sama z synkiem i to też jest sytuacja ciężka.
no tak, samemu to kiepsko, już nie mówiąc o psychice, to tak zwyczajnie organizacyjnie ciężko
zabka

prazynka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

prazynka napisał(a):

Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne

kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???

Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.

Prażynko! TAk nie można, co to znaczy raczej niekorzystne, gdzie wiara i nadzieja,wiem łatwo mówić ,ale poddać sie to jest najgorsze co możesz zrobić. i nie waż się wypisywać z tego forum!!! To forum jest potzrebne nam wszystkim.połamanym ,pozrastanym ,kuśtykającym etc....

kasiek79

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie kochana nic nie przeoczyłyśmy Myslę że dopada ja jakas deprecha. Jak dla mnie z tego co ona opisuje ze u tylu lekrzy byla i nie ma zadnego efektu ta sparwa nadaje się tlyko do TV i ja nie żartuje. Nie moze byc ta ze sa leki sa zabiegi i zero poprawy. Ktospowienien się powaznie za ta sprawe wziąść. Ja bym narobiła barabanu i...................... stanela n arzęsach zeby coś z tym zrobic

zabka

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie kochana nic nie przeoczyłyśmy Myslę że dopada ja jakas deprecha. Jak dla mnie z tego co ona opisuje ze u tylu lekrzy byla i nie ma zadnego efektu ta sparwa nadaje się tlyko do TV i ja nie żartuje. Nie moze byc ta ze sa leki sa zabiegi i zero poprawy. Ktospowienien się powaznie za ta sprawe wziąść. Ja bym narobiła barabanu i...................... stanela n arzęsach zeby coś z tym zrobic

żgadzam się!!

kasiek79

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
Masz Marchewka racje.Kazdemu z nas było i jest ciężko.Śmiejemy sie i wygłupiamy ale każdy z tyłu głowy ma ten strach i lęk.
DOKŁADNIE!!!!!!!!!! To ze ktos się zrsta to nie znaczy że nie spotka go zaraz coś złego (zapalenie zył) to ze jest etraz źle to nie znaczy ze zaraz będzie lepiej. Ja ją rozumiem ze pewnie dpadł ja doł a tu dodatkowo działa jej bezsennośc 9pamietam swoje jazdy jak miałą starszny problem ze spaniem). I nie jest tu tlyko i wyłącznie wina nogi ale i tego ze ejst sama ze doszły komplikacje i że ma zbyt malego syna któy sie nia zajmie. Po prostu nie ma nikogo a dodatkowo przyczepil sie do niej Sudek. ALe mi sie w głowie nie mieci ze tak się z tym zyje Że nie ma na oto żadnej rady.....................
zabka

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle

Masz Marchewka racje.Kazdemu z nas było i jest ciężko.Śmiejemy sie i wygłupiamy ale każdy z tyłu głowy ma ten strach i lęk.
DOKŁADNIE!!!!!!!!!! To ze ktos się zrsta to nie znaczy że nie spotka go zaraz coś złego (zapalenie zył) to ze jest etraz źle to nie znaczy ze zaraz będzie lepiej. Ja ją rozumiem ze pewnie dpadł ja doł a tu dodatkowo działa jej bezsennośc 9pamietam swoje jazdy jak miałą starszny problem ze spaniem). I nie jest tu tlyko i wyłącznie wina nogi ale i tego ze ejst sama ze doszły komplikacje i że ma zbyt malego syna któy sie nia zajmie. Po prostu nie ma nikogo a dodatkowo przyczepil sie do niej Sudek. ALe mi sie w głowie nie mieci ze tak się z tym zyje Że nie ma na oto żadnej rady.....................
Z jakiego miasta jest Prażynka Nie mogę sobie przypomnieć?
kasiek79

żabka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????

nie kochana nic nie przeoczyłyśmy Myslę że dopada ja jakas deprecha. Jak dla mnie z tego co ona opisuje ze u tylu lekrzy byla i nie ma zadnego efektu ta sparwa nadaje się tlyko do TV i ja nie żartuje. Nie moze byc ta ze sa leki sa zabiegi i zero poprawy. Ktospowienien się powaznie za ta sprawe wziąść. Ja bym narobiła barabanu i...................... stanela n arzęsach zeby coś z tym zrobic
żgadzam się!!
DOKAŁDNIe
Wiem zę to łatwo napsiać ale....... wiem tez że tak nie da sie życ.Trzeba zacząć działać bo życie powinniśmy przezyc godnie bez bólu bez cierpienia w radości i szczęściu. I podkreślam PRZEŻYĆ a nie sie poddać gdziec po drodze jak raptem staniemy przed wielka góra na która wydaje sie nam ze nie wejdziemy. PRAŻYNKO jak moge ci jakos pomóc Nie wiem gdzies o tym wszystkim napsiac gdzies to zgłosic to pisz. Na pewno pomoge. Czekam na twoją cała historie i............. będziemy szukac pomocy inaczej. W MEDIACH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
kasiek79

żabka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Masz Marchewka racje.Kazdemu z nas było i jest ciężko.Śmiejemy sie i wygłupiamy ale każdy z tyłu głowy ma ten strach i lęk.

DOKŁADNIE!!!!!!!!!! To ze ktos się zrsta to nie znaczy że nie spotka go zaraz coś złego (zapalenie zył) to ze jest etraz źle to nie znaczy ze zaraz będzie lepiej. Ja ją rozumiem ze pewnie dpadł ja doł a tu dodatkowo działa jej bezsennośc 9pamietam swoje jazdy jak miałą starszny problem ze spaniem). I nie jest tu tlyko i wyłącznie wina nogi ale i tego ze ejst sama ze doszły komplikacje i że ma zbyt malego syna któy sie nia zajmie. Po prostu nie ma nikogo a dodatkowo przyczepil sie do niej Sudek. ALe mi sie w głowie nie mieci ze tak się z tym zyje Że nie ma na oto żadnej rady.....................

Z jakiego miasta jest Prażynka Nie mogę sobie przypomnieć?

tez nie pamietam Ale chyba gdzieś ze Śląska????

zabka

żabka napisał(a):

prazynka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???

Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.

Prażynko! TAk nie można, co to znaczy raczej niekorzystne, gdzie wiara i nadzieja,wiem łatwo mówić ,ale poddać sie to jest najgorsze co możesz zrobić. i nie waż się wypisywać z tego forum!!! To forum jest potzrebne nam wszystkim.połamanym ,pozrastanym ,kuśtykającym etc....

Prażynko z jakiego ,jesteś miasta?

kasiek79
ŻABKO wydaje mi sie ze gdzies ze Ślaska chyba pisała ze byla skałdana w ŻOrach I pisała o Ustroniu. ALe nie jestem pewna
Polamana Kaska

prazynka napisał(a):

Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję.

Prażynko, ale Ci pędzący piszą o swoim pędzeniu właśnie po to, aby komuś, kto ma akurat w danej chwili problem w leczeniu (co nie znaczy, że na zawsze) pomóc psychicznie, żeby uwierzył, że jemu też się uda.
Rozumiem, że masz w tej chwili dołka. To normalne, ale proszę Cię nie daj się dołkowi. Masz rodzine, przyjaciól, nie możesz tak łatwo rezygnować. Pomyśl też o nich...
Bardzo w Ciebie wierzę, boś Ty silna kobieta. Ściskam.
marchewka
Prazynko, juz tyle przeszłaś, musisz walczyć dalej, jesli jest cos co można dla Ciebie zrobić to pisz, tyle jest tu ludzi, że może wspólnie coś wymyslimy!
pedro

również pozdrawiam Prażynke, trzymaj się!

jesli chodzi o porównywanie obwodu nogi chorej do zdrowej, to trzeba brac poprawke na to że ta zdrowa pracowała za dwie i jest bardziej umiesniona. Też mam sporo do nadrobienia, ale damy rade...(:

LillaKorn
Prażynko nie jest Ci lekko - złamanie, leczenie z powikłaniami i napewno przeciwności dnia codziennego....Zabrzmi to banalnie ale nie poddawaj się! Masz dla kogo żyć! Jesteś ważna dla wielu ludzi. Bądź DZIELNA tak jak do tej pory jesteś. Pa kochana i czekamy na Ciebie na forum!
witch

prazynka napisał(a):

Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.

Nie, nie wierzę ! To niemożliwe, że mogłabyś nas zostawić. Jesteś nam potrzebna (swoista kopalnia wiedzy o ortopedii) i sądzę, że my Tobie również. Być może dołujesz się czytając o postępach w zroście, rehabilitacji poszczególnych osób ale to nie powód aby się izolować. Nie jesteśmy w stanie pomóc Ci medycznie ale na pewno masz w nas wszystkich podporę psychiczną. Proszę Cię - przemyśl swoją decyzję jeszcze raz i nie rób głupstw.
Wracaj bo robisz nam przykrość. Wychodzi na to, że jesteśmy winni dokonania takiego wyboru. Tylko TU można płakać i śmiać się bez najmniejszego skrępowania. Czekamy !!!
Roman

prazynka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

prazynka napisał(a):

Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne

kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???

Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.

Nie będę pisał dasz rade, bądź silna, będzie dobrze itp. bo sam slysze to na codzień i wkurza mnie to. Tymbardziej wkurza że pomimo tych slow gówno sie zmienia i nadal jest do dupy. Rozumiem dlaczego chcesz stąd odejść...ja sam przestałem pisać bo niby co mam napisać?że noga mi się nie zrasta, że przez ten wypadek najprawdopodobniej strace robote na której mi tak zależy?że zostane bez srodków do życia,że praktycznie wszyscy moi znajomi odwrocili sie po moim wypadku?że musze wynając mieszkanie bo nie mam tak naprawde gdzie sie teraz podziac? to nie pasuje do forum na ktorym wszyscy ida do przodu i i układa sie im coraz lepiej a Tobie świat sie wali....naprawde wszystkim forumowiczom życze jak najlepiej, jak najszybszego powrotu do zdrowia i nie życze nikomu źle broń Boże nie zrozumcie mnie źle... Ty Prażynko masz dziecko dla którego musisz to wszystko znieść, ja mam dziewczynę która także bardzo mocno kocham i dla ktorej znosze to wszystko dlatego naprawde, musimy iść do przodu bo nie mamy innego wyjścia...mamy te najważniejsze w naszym życiu osoby i dla nich musimy żyć i walczyć....nie wiem jak sie skonczy nasza walka czy bedzi ok czy bedzie totalne dno ale liczy sie sama chęc przejścia i przechodzenie tego wszystkiego a reszta wyjdzie w trakcie....najwazniejsze ze mamy dla kogo żyć i ze te osoby kochaja nas milością bezinteresowną i to właśnie dla nich musimy to wszystko przezwyciężyć. Dlatego wiec że nie jestes sama, nie tylko Tobie jest cięzko a gdy dopadnie Cię ponowne zwątpienie w sens tej walki i to spójrz głęboko w oczy tej najwazniejszej osóbki w Twym życiu i znajdź w tym spojrzeniu siłę i wiarę w lepsze jutro bo w końcu kiedyś musi być lepiej....poprostu musi...