Albwik napisał(a):
woj. łódzkie / Bełchatów
to masz ferie 15-28 luty
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 931 z 977
Albwik napisał(a):
woj. łódzkie / Bełchatów
to masz ferie 15-28 luty
kasiek79 napisał(a):
prazynka napisał(a):
marchewka napisał(a):
a jak się masz teraz, udalo się wreszcie zacząć rehabilitacje? czy to sudek powoduje ze te kości takie cienkie? czy wspomaganie się chemią na kości to poprawi co mówią lekarze?
Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne
kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???
Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.
prazynka napisał(a):
marchewka napisał(a):
prazynka napisał(a):
Tradycyjnie zajrzałam podczas bezsennej nocy bo jutro, kiedy będziecie pełni sił pedałować, ćwiczyć i się laserować to ja będę miała oczy na zapałkach 😉 dodałam zdjęcia moich wystających drutów Kirschnera, dwa są z góry a dwa od pięty, chyba przez to tak długo mnie nie uruchamiano i tak sobie myślę czy lepsze wyjmowane druty i pół roku o jednej nodze czy śruby na zawsze i szybka rehabilitacja jak u Was.. nurtuje mnie to pytanie niezmiernie... Również pełna sesja RTG z porównaniem logi lewej i prawej łącznie z komentarzami, aby nie było tak grobowo 😉 zmykam spróbować wpaść w ramiona Morfeusza 😉
a jak się masz teraz, udalo się wreszcie zacząć rehabilitacje? czy to sudek powoduje ze te kości takie cienkie? czy wspomaganie się chemią na kości to poprawi co mówią lekarze?
Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne
Prażynko, Ty musisz iśc do najlepszego speca do jakiego da się pójść, to nie moze być tak wszystko źle!
prazynka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
prazynka napisał(a):
Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne
kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???
Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.
co to, pożegnanie jakies? ja juz cztery turnusy tu jestem, a Ty tak piszesz, a jeszcze tyle nie zaliczylaś !!! 😉
Albwik napisał(a):
Tak, wiem że będzie taki sam. U mnie też co raz lepiej z wyglądem nogi, ale mam czas do 26 stycznia 2010, żeby nadrobić 4cm 🙂
Wycwiczysz nogę 😉 Cieszę sie ,ze u Ciebie wszystko dobrze i powróciłes prawie na łono sprawnych.Do 26 stycznia czas ci szybko minie 😉
alawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
Dota napisał(a):
Dziś ważny dzień Albwik a wczoraj A.
witch napisał(a):
03.12.2009r Aurora, Jasmar + Edziag = kawka - Gocha5 (kawka wirtualna), Pedro
08.12.2009r Kasiek79
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota
21.12.2009r Żabka
28.12.2009r Witch
04.01.2010r Marchewka
26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia
16.02.2010r LillaKorn
3 grudnia zapowiada się bardzo ciekawym dniem kontrolno-towarzyskim !
marchewka napisał(a):
nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...alawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
marchewka napisał(a):
nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...alawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
alawpr napisał(a):
Dziewczyna jest sama z synkiem i to też jest sytuacja ciężka.marchewka napisał(a):
nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...alawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
prazynka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
prazynka napisał(a):
Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne
kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???
Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.
Prażynko! TAk nie można, co to znaczy raczej niekorzystne, gdzie wiara i nadzieja,wiem łatwo mówić ,ale poddać sie to jest najgorsze co możesz zrobić. i nie waż się wypisywać z tego forum!!! To forum jest potzrebne nam wszystkim.połamanym ,pozrastanym ,kuśtykającym etc....
alawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
nie kochana nic nie przeoczyłyśmy Myslę że dopada ja jakas deprecha. Jak dla mnie z tego co ona opisuje ze u tylu lekrzy byla i nie ma zadnego efektu ta sparwa nadaje się tlyko do TV i ja nie żartuje. Nie moze byc ta ze sa leki sa zabiegi i zero poprawy. Ktospowienien się powaznie za ta sprawe wziąść. Ja bym narobiła barabanu i...................... stanela n arzęsach zeby coś z tym zrobic
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
nie kochana nic nie przeoczyłyśmy Myslę że dopada ja jakas deprecha. Jak dla mnie z tego co ona opisuje ze u tylu lekrzy byla i nie ma zadnego efektu ta sparwa nadaje się tlyko do TV i ja nie żartuje. Nie moze byc ta ze sa leki sa zabiegi i zero poprawy. Ktospowienien się powaznie za ta sprawe wziąść. Ja bym narobiła barabanu i...................... stanela n arzęsach zeby coś z tym zrobic
żgadzam się!!
alawpr napisał(a):
Masz Marchewka racje.Kazdemu z nas było i jest ciężko.Śmiejemy sie i wygłupiamy ale każdy z tyłu głowy ma ten strach i lęk.marchewka napisał(a):
nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...alawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
kasiek79 napisał(a):
DOKŁADNIE!!!!!!!!!! To ze ktos się zrsta to nie znaczy że nie spotka go zaraz coś złego (zapalenie zył) to ze jest etraz źle to nie znaczy ze zaraz będzie lepiej. Ja ją rozumiem ze pewnie dpadł ja doł a tu dodatkowo działa jej bezsennośc 9pamietam swoje jazdy jak miałą starszny problem ze spaniem). I nie jest tu tlyko i wyłącznie wina nogi ale i tego ze ejst sama ze doszły komplikacje i że ma zbyt malego syna któy sie nia zajmie. Po prostu nie ma nikogo a dodatkowo przyczepil sie do niej Sudek. ALe mi sie w głowie nie mieci ze tak się z tym zyje Że nie ma na oto żadnej rady.....................alawpr napisał(a):
Masz Marchewka racje.Kazdemu z nas było i jest ciężko.Śmiejemy sie i wygłupiamy ale każdy z tyłu głowy ma ten strach i lęk.marchewka napisał(a):
nie wiem, myślę, że ma dziewczyna ciężko bo wszyscy tu ida do przodu z leczeniem,co chwila jakies dobre wieści, a ona biedna w miejscu stoi, cięzko pocieszac gadaniem, że ja to też tak mialam, mi też cięzko, mi też się nie zrastało...itd bo u nas większości to odchodzi do lamusa, choć to nigdy nic nie wiadomo...
Prazynko nie załamuj się, nadzieję trzeba mieć zawsze, choćby nie wiem jak było źle
żabka napisał(a):
żgadzam się!!kasiek79 napisał(a):
nie kochana nic nie przeoczyłyśmy Myslę że dopada ja jakas deprecha. Jak dla mnie z tego co ona opisuje ze u tylu lekrzy byla i nie ma zadnego efektu ta sparwa nadaje się tlyko do TV i ja nie żartuje. Nie moze byc ta ze sa leki sa zabiegi i zero poprawy. Ktospowienien się powaznie za ta sprawe wziąść. Ja bym narobiła barabanu i...................... stanela n arzęsach zeby coś z tym zrobicalawpr napisał(a):
Cholera jasna,czy my coś przeoczyłyśmy w związku z Prazynką????
żabka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Masz Marchewka racje.Kazdemu z nas było i jest ciężko.Śmiejemy sie i wygłupiamy ale każdy z tyłu głowy ma ten strach i lęk.
DOKŁADNIE!!!!!!!!!! To ze ktos się zrsta to nie znaczy że nie spotka go zaraz coś złego (zapalenie zył) to ze jest etraz źle to nie znaczy ze zaraz będzie lepiej. Ja ją rozumiem ze pewnie dpadł ja doł a tu dodatkowo działa jej bezsennośc 9pamietam swoje jazdy jak miałą starszny problem ze spaniem). I nie jest tu tlyko i wyłącznie wina nogi ale i tego ze ejst sama ze doszły komplikacje i że ma zbyt malego syna któy sie nia zajmie. Po prostu nie ma nikogo a dodatkowo przyczepil sie do niej Sudek. ALe mi sie w głowie nie mieci ze tak się z tym zyje Że nie ma na oto żadnej rady.....................
Z jakiego miasta jest Prażynka Nie mogę sobie przypomnieć?
tez nie pamietam Ale chyba gdzieś ze Śląska????
żabka napisał(a):
prazynka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???
Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.
Prażynko! TAk nie można, co to znaczy raczej niekorzystne, gdzie wiara i nadzieja,wiem łatwo mówić ,ale poddać sie to jest najgorsze co możesz zrobić. i nie waż się wypisywać z tego forum!!! To forum jest potzrebne nam wszystkim.połamanym ,pozrastanym ,kuśtykającym etc....
Prażynko z jakiego ,jesteś miasta?
prazynka napisał(a):
Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję.
również pozdrawiam Prażynke, trzymaj się!
jesli chodzi o porównywanie obwodu nogi chorej do zdrowej, to trzeba brac poprawke na to że ta zdrowa pracowała za dwie i jest bardziej umiesniona. Też mam sporo do nadrobienia, ale damy rade...(:
prazynka napisał(a):
Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.
prazynka napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
prazynka napisał(a):
Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne
kurde i nic lepiej po lekach i zabiegach???
Nic. Mimo wspólnej przyczyny dla której się tu znaleźliśmy muszę stwierdzić, że do Was pędzących z perspektywami ku zdrowiu nie pasuję. Trzymam kciuki za Was wszystkich, oby kości zrosły się jak najlepiej, mięśnie odbudowały i po złamaniach zostały tylko wspomnienia. Dziękuję za wsparcie, wysłuchanie, rady i ciepło, które tu znalazłam.Trzymajcie się cieplutko.
Nie będę pisał dasz rade, bądź silna, będzie dobrze itp. bo sam slysze to na codzień i wkurza mnie to. Tymbardziej wkurza że pomimo tych slow gówno sie zmienia i nadal jest do dupy. Rozumiem dlaczego chcesz stąd odejść...ja sam przestałem pisać bo niby co mam napisać?że noga mi się nie zrasta, że przez ten wypadek najprawdopodobniej strace robote na której mi tak zależy?że zostane bez srodków do życia,że praktycznie wszyscy moi znajomi odwrocili sie po moim wypadku?że musze wynając mieszkanie bo nie mam tak naprawde gdzie sie teraz podziac? to nie pasuje do forum na ktorym wszyscy ida do przodu i i układa sie im coraz lepiej a Tobie świat sie wali....naprawde wszystkim forumowiczom życze jak najlepiej, jak najszybszego powrotu do zdrowia i nie życze nikomu źle broń Boże nie zrozumcie mnie źle... Ty Prażynko masz dziecko dla którego musisz to wszystko znieść, ja mam dziewczynę która także bardzo mocno kocham i dla ktorej znosze to wszystko dlatego naprawde, musimy iść do przodu bo nie mamy innego wyjścia...mamy te najważniejsze w naszym życiu osoby i dla nich musimy żyć i walczyć....nie wiem jak sie skonczy nasza walka czy bedzi ok czy bedzie totalne dno ale liczy sie sama chęc przejścia i przechodzenie tego wszystkiego a reszta wyjdzie w trakcie....najwazniejsze ze mamy dla kogo żyć i ze te osoby kochaja nas milością bezinteresowną i to właśnie dla nich musimy to wszystko przezwyciężyć. Dlatego wiec że nie jestes sama, nie tylko Tobie jest cięzko a gdy dopadnie Cię ponowne zwątpienie w sens tej walki i to spójrz głęboko w oczy tej najwazniejszej osóbki w Twym życiu i znajdź w tym spojrzeniu siłę i wiarę w lepsze jutro bo w końcu kiedyś musi być lepiej....poprostu musi...