Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 929 z 977

kasiek79

prazynka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

prazynka napisał(a):

Tradycyjnie zajrzałam podczas bezsennej nocy bo jutro, kiedy będziecie pełni sił pedałować, ćwiczyć i się laserować to ja będę miała oczy na zapałkach 😉 dodałam zdjęcia moich wystających drutów Kirschnera, dwa są z góry a dwa od pięty, chyba przez to tak długo mnie nie uruchamiano i tak sobie myślę czy lepsze wyjmowane druty i pół roku o jednej nodze czy śruby na zawsze i szybka rehabilitacja jak u Was.. nurtuje mnie to pytanie niezmiernie... Również pełna sesja RTG z porównaniem logi lewej i prawej łącznie z komentarzami, aby nie było tak grobowo 😉 zmykam spróbować wpaść w ramiona Morfeusza 😉

pooglądałąm i.. na mojego oko ładnei się ta kosc piętowa "odbudowała" ale to tlyko moje oko

Nie wiem co masz na myśli, jedynie usłyszałam, że zaczęło się już zwyrodnienie właśnie między kością piętową a skokową, no i w tym duży kłopot w stawach skokowych, że nie ma dostępu do pola operacyjnego a wśród lekarzy próbujących leczyć artroskopowo ten dolny staw skokowy nie ma pozytywnych rezultatów i z czasem, gdy dojdzie już do zniszczenia powierzchni stawowych to trzeba usztywnić staw ( artrodeza). Aczkolwiek usztywnienie stawu dolnego jest mniej ciężkie w skutkach niż stawu skokowego górnego, kiedy to stopą już całkiem nie można ruszyć. Ech, chyba już wiem wszystko, co możliwe o tych skokowych i mogłabym wykładać na uczelni 😉 czekam bardzo na wizytę styczniową i zobaczymy co mi powie ten polecany lekarz. Po długonocnej analizie tych moich zdjęć i interpretacji z doznaniami w zakresie bólu i ruchomości zrodziły mi się nowe spostrzeżenia i pytania, na które odpowiedź choćby gwałtem a uzyskam 🙂

chodziło mi tlyko o to że na pierwszym zdjęciu kość nawet nie wystawala poza goleń a na osttanim wyglada duzo lepiej co tam jest dodatkowo to sie nie wypowiadam bo się nie znam

witch

Dota napisał(a):

Witch, w porównaniu z Edziag to rzeczywiście ociągają się z Twoją komisją ale jestem pewna że przed Świętami odbędziesz swoją.

Pani w ZUS-ie powiedziała, że to kwestia 2-3 tyg. Więc jeszcze daję im tydzień. Być może u Edziag mają mniej schorowanych do obsługi.

kasiek79

witch napisał(a):

Ja się już odmeldowuję. Idę poszwędać się po urzędach i innych przybytkach użytku publicznego. Miłego dnia życzę 🙂

ja tez sie zaarz odmelduje. Tez będę się szwędała ale w bardziej przyjemnych miejscach 🙂 zakupki 🙂

Do**ta

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

Dziś Albwik ma decydującą wizytę kontrolną. Chłopak spodziewa się, że wyznaczą termin na usunięcie zespolenia.

Oby termin nie był zbyt odległy. Chłopak aż się rwie do szkoły i normalnego życia 🙂

No nic dziwnego, nastolatek, jakieś 16-17 lat, egergią kipi.

Do**ta

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

Witch, w porównaniu z Edziag to rzeczywiście ociągają się z Twoją komisją ale jestem pewna że przed Świętami odbędziesz swoją.

Pani w ZUS-ie powiedziała, że to kwestia 2-3 tyg. Więc jeszcze daję im tydzień. Być może u Edziag mają mniej schorowanych do obsługi.

Albo na Śląsku mniej pań w ZUSie zapadło na grypę. 😉

witch

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Ja się już odmeldowuję. Idę poszwędać się po urzędach i innych przybytkach użytku publicznego. Miłego dnia życzę 🙂

ja tez sie zaarz odmelduje. Tez będę się szwędała ale w bardziej przyjemnych miejscach 🙂 zakupki 🙂

Zakupki ale drobne i dla włąsnej przyjemności tylko przewiduję. Zahaczę i o fryzjera bo moja fryzura zaczyna przypominać rabarbar po uderzeniu pioruna 🙂

kasiek79

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

Dziś Albwik ma decydującą wizytę kontrolną. Chłopak spodziewa się, że wyznaczą termin na usunięcie zespolenia.

Oby termin nie był zbyt odległy. Chłopak aż się rwie do szkoły i normalnego życia 🙂

A kto sie nie rwie "do szkoły" (ja w dosłownym tego słowa znaczeniu z wiadomych wzgledó) i do normlanego zycia

kasiek79

witch napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Ja się już odmeldowuję. Idę poszwędać się po urzędach i innych przybytkach użytku publicznego. Miłego dnia życzę 🙂

ja tez sie zaarz odmelduje. Tez będę się szwędała ale w bardziej przyjemnych miejscach 🙂 zakupki 🙂

Zakupki ale drobne i dla włąsnej przyjemności tylko przewiduję. Zahaczę i o fryzjera bo moja fryzura zaczyna przypominać rabarbar po uderzeniu pioruna 🙂

Ja wczoraj o fryzjera zahaczyłam Dzisiaj tez kupuje dla siebie 🙂 mam ochotę na jakies odlotowe kolczyki bo w końcu mam tak zcięte włosy ze prawie uszy mi widać 🙂

Do**ta
Też powinnam umówić się do fryzjera. 🙂
prazynka

kasiek79 napisał(a):

chodziło mi tlyko o to że na pierwszym zdjęciu kość nawet nie wystawala poza goleń a na osttanim wyglada duzo lepiej co tam jest dodatkowo to sie nie wypowiadam bo się nie znam

To chyba była przesunięta kość piętowa, bo skokowa była w drobny mak roztrzaskana i jak tak patrzę to wydaje mi się, że właśnie piętowa przez to wsunęła się do przodu na miejsce skokowej

Do**ta

Dziś ważny dzień Albwik a wczoraj A.

witch napisał(a):

03.12.2009r Aurora, Jasmar + Edziag = kawka - Gocha5 (kawka wirtualna), Pedro

08.12.2009r Kasiek79

13.12.2009r Alawpr

16.12.2009r Dota

21.12.2009r Żabka

28.12.2009r Witch

04.01.2010r Marchewka

26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia

16.02.2010r LillaKorn

3 grudnia zapowiada się bardzo ciekawym dniem kontrolno-towarzyskim !

prazynka
Dzisiejszy artykuł : link zewnętrzny zablokowany
jasmar

alawpr napisał(a):

Dzisiaj moja prawa przekroczyła magiczne 90 stopni.Nawet się nad nią rozczuliłam 😉)

No Ala to wielkie gratulacje-ciężka praca MUSI przynieść efekty. Nie dawaj tylko nóżce wolnego za ten wyczyn. Dalej ją męcz

jasmar

alawpr napisał(a):

Lilla ,pytam się o to obciążanie po zdjęciu,bo tak sobie wykombinowałam ,że jak mi uwolnia noge to wybiore sie na zakupki prezentowe,bo licze ,że moze bez gipsu będzie mi lżej.Ale jak sobie poczytałam ,że to nie jest takie hop-siup,to może lepiej wybrac sie jeszcze w pancerzyku??? Proza życia............

Może lepiej w pancrzyku. Tak sobie myślę bo przed świętami ludzi tłumy, wszyscy pędzą nikt nie zwraca uwagi na połamańców, nawet z kulą. A tak już będziesz miała ten problem z głowy. To moja opcja.

jasmar

alawpr napisał(a):

I tak wybierając sie do sklepów wybieram sie tam gdzie najłatwiej dostac sie na piętra w galeriach.tam gdzie są windy,a nie tylko schody ruchome.

Co stolica to stolica. U mnie tylko parterowe hipermarkety.

jasmar

LillaKorn napisał(a):

Alu! Noga po zdjęciu gipsu jest mocno wydelikacona jak napisala Marchewka i mocno spuchnieta! U mnie dodatkowo wystąpil nędzny zrost. Lekarz mówił obciążać i chodzić po domu z jedną kulą (na zewnątrz z dwoma) i przekazał mnie do rehabilitanta, który nie zgodził się z zalecenim lekarza i jeszcze raz się z nim skontaktował uważając, że silne obciążanie mi zazaszkodzi. Skończyło się na obciążaniu nogi 3-5kg prze z ok tydzień (muskanie podlogi), potem zwiększenie do 15 i stopniowo do 30kg. Pierwszy tydzień bez gipsu był czysto "dziki". Na dokładkę w poniedziałek zdjęcie, w sobotę wesele kuzynki (200 osob) z dojazdem do Warszawki. Lekarz zaproponował, żeby zabrać gips z gabinetu i na czas podrózy i imprezy założyć go jeszcze raz, bo podroż i wejście w taki rozwrzeszczany tłum może być dla nogi niebezpieczne. Tak zrobiłam...i imprezę stulecia (wesele wypasione jak cholera i takie ę ą w Fortecy)) przesiedziałam na krzesełku z nogą do góry, kiecka długa+kule. Racjonalnie powinnam zostać w domu ale po takiej odsiadce w domu oczy mogly sobie popatrzeć a spotkanie z całą rodzinką było bezcenne!

Lilla jak się czyta Twoje przeżycia to wzbudza to coraz większy mój podziw. No i podziwiam Twój powrót do pracy- to był szczyt odwagi. Ja bardzo chcę wrócic do pracy i równie bardzo się tego boję. Szczególnie przerw i rozbieganych dzieciaków-żeby mi który nie nadepł na nogę lub co gorsza nie popchnął. Ale liczę na to że jeszcze mam trochę czasu i oswoję te myśli.

jasmar

Dota napisał(a):

Dziś Albwik ma decydującą wizytę kontrolną. Chłopak spodziewa się, że wyznaczą termin na usunięcie zespolenia.

Oby. Nie ma to jak młodość i szybki zrost. tylko pozazdrościć, że tego nie mam

jasmar

Dota napisał(a):

A. się nie odezwała więc pewnie "siedzi" w szpitalu.

Być może- mnie też przetrzymali do następnego dnia po wyjęciu tej jednej śrubki. Pewnie radośnie dziś napisze, że nie warto było się bać

jasmar

Dota napisał(a):

Też powinnam umówić się do fryzjera. 🙂

o mnie też fryzjer już "pytał" ale jak mnie zacznie "ścigać" po osiedlu to do niego zajrzę. Mam nadzieję, że nie odstraszyłam Edziag co do czwartku???

prazynka

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Też powinnam umówić się do fryzjera. 🙂

o mnie też fryzjer już "pytał" ale jak mnie zacznie "ścigać" po osiedlu to do niego zajrzę. Mam nadzieję, że nie odstraszyłam Edziag co do czwartku???

Nawet nie mówcie, wyglądam jak blada dama z miotłą na głowie 🙂

jasmar

prazynka napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Też powinnam umówić się do fryzjera. 🙂

o mnie też fryzjer już "pytał" ale jak mnie zacznie "ścigać" po osiedlu to do niego zajrzę. Mam nadzieję, że nie odstraszyłam Edziag co do czwartku???

Nawet nie mówcie, wyglądam jak blada dama z miotłą na głowie 🙂

Prażynko ja wiem że żadne słowa w Twojej sytuacji nie są dobrą pociechą. Ale nie daj się musisz szukać pomocy. Masz syna(o ile dobrze pamiętam) pomyśl, że chce mieć wesołą i sprawną mamę. Może jeszcze ta Twoja nózia wyzdrowieje na tyle, że będziesz zadowolona. Ja sobie myślę-oby tylko nie bolało i żebym mogła funkcjonować. A na żadne ekstrawagancje sportowe(dla mnie to jazda na łyżwach czy nartach) już sobie nie pozwolę. Trzymaj się i nie daj się!!!

jasmar
No to zbieram się na zabiegi. Oby pomagały. zobaczę już w czwartek po minie doktorka.
prazynka

jasmar napisał(a):

Prażynko ja wiem że żadne słowa w Twojej sytuacji nie są dobrą pociechą. Ale nie daj się musisz szukać pomocy. Masz syna(o ile dobrze pamiętam) pomyśl, że chce mieć wesołą i sprawną mamę. Może jeszcze ta Twoja nózia wyzdrowieje na tyle, że będziesz zadowolona. Ja sobie myślę-oby tylko nie bolało i żebym mogła funkcjonować. A na żadne ekstrawagancje sportowe(dla mnie to jazda na łyżwach czy nartach) już sobie nie pozwolę. Trzymaj się i nie daj się!!!

Dziękuję 🙂

Do**ta
No ja też się zbieram, idę po rower do piwnicy i jadę na to moje pole. Może trafi się jakiś uczynny sąsiad bo rower ciężki jak czort.
marchewka

prazynka napisał(a):

Tradycyjnie zajrzałam podczas bezsennej nocy bo jutro, kiedy będziecie pełni sił pedałować, ćwiczyć i się laserować to ja będę miała oczy na zapałkach 😉 dodałam zdjęcia moich wystających drutów Kirschnera, dwa są z góry a dwa od pięty, chyba przez to tak długo mnie nie uruchamiano i tak sobie myślę czy lepsze wyjmowane druty i pół roku o jednej nodze czy śruby na zawsze i szybka rehabilitacja jak u Was.. nurtuje mnie to pytanie niezmiernie... Również pełna sesja RTG z porównaniem logi lewej i prawej łącznie z komentarzami, aby nie było tak grobowo 😉 zmykam spróbować wpaść w ramiona Morfeusza 😉

a jak się masz teraz, udalo się wreszcie zacząć rehabilitacje? czy to sudek powoduje ze te kości takie cienkie? czy wspomaganie się chemią na kości to poprawi co mówią lekarze?

Polamana Kaska

ojacie napisał(a):

Muszę się pochwalić, byłam na łyżwach, było cudownie, odżyłam wreszcie poczułam się zdrowo, chcę tam wrócić! Nie mogę się doczekać przyszłego poniedziałku, takiej energii mi to dodało!!!!!

Brawo, Ojacie, dzielna dziewczynka. Wyobrażam sobie, jaka radocha.
Też się w tym sezonie wybieram na łyżwy i mam nadzieję, że wrócę tak uradowana jak Ty. 🙂
Polamana Kaska

alawpr napisał(a):

Ostatnio w jednym sklepie zablokowało mnie ,wejscie bo był taki kołowrotek dla wchodzacych.Masakra. Ja o kulach a ci na wózkach jak mają sie dostac? Nigdy na to nie zwracałam uwagi ,a teraz mysle o tym jakie jest wejscie itp...

Ludzie na wózku naprawdę mają problem, a nasi urzędnicy mają to w nosie.
Pamiętam, gdy musiałam pójść do urzędu u nas we Wrocławiu, jeszcze o kulach, żadnej barierki przy schodach, nic. Bez mojej gorszej połowy nie wlazłabym za nic w świecie, a pismo mnie wzywało. A najgorsze było to, że nie ma tam wjazdu dla wózków inwalidzkich. Skandal.
prazynka

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

Tradycyjnie zajrzałam podczas bezsennej nocy bo jutro, kiedy będziecie pełni sił pedałować, ćwiczyć i się laserować to ja będę miała oczy na zapałkach 😉 dodałam zdjęcia moich wystających drutów Kirschnera, dwa są z góry a dwa od pięty, chyba przez to tak długo mnie nie uruchamiano i tak sobie myślę czy lepsze wyjmowane druty i pół roku o jednej nodze czy śruby na zawsze i szybka rehabilitacja jak u Was.. nurtuje mnie to pytanie niezmiernie... Również pełna sesja RTG z porównaniem logi lewej i prawej łącznie z komentarzami, aby nie było tak grobowo 😉 zmykam spróbować wpaść w ramiona Morfeusza 😉

a jak się masz teraz, udalo się wreszcie zacząć rehabilitacje? czy to sudek powoduje ze te kości takie cienkie? czy wspomaganie się chemią na kości to poprawi co mówią lekarze?

Stoję w miejscu. Biorę leki, laser i pole, kiepsko jest a rokowania trudne do przewidzenia, raczej niekorzystne

edziag

jasmar nic mnie nie wystraszy jeśli chodzi o nasze spotkanie, widok terminarza kontroli przyprawił mnie o skurcze żołądka bo nasza 4 na przedzie brrrrrrr

Wczoraj babka trzymała mnie na ćwiczeniach 2,5 h

prazynka

edziag napisał(a):

jasmar nic mnie nie wystraszy jeśli chodzi o nasze spotkanie, widok terminarza kontroli przyprawił mnie o skurcze żołądka bo nasza 4 na przedzie brrrrrrr
Wczoraj babka trzymała mnie na ćwiczeniach 2,5 h

Tak długo? Prywatnie? Opisz, co robiłaś