Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 947 z 977
alawpr napisał(a):
pedro napisał(a):
jutro jak tylko wroce to dam znac co i jak po kontroli. Nie ukrywam,że mam troche stresa /:
Trzymamy kciuki.Stresa w kieszeń i będzie OK 😉
Stres towarzyszy wszystkim i jest bardzo wkurzający. Zwłaszcza jak zaczyna tracić na sile w gabinecie a człowiek skupiony na tym fakcie nie kontaktuje i nie łapie wszystkiego co lekarz do niego mówi.
Dziś ważny dzień mają Aurora, Jasmar, Edziag, Gocha5 i Pedro
witch napisał(a):
08.12.2009r Kasiek79
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota
21.12.2009r Żabka
28.12.2009r Witch
04.01.2010r Marchewka
07.01.2010r Jasmar
26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia
16.02.2010r LillaKorn
3 grudnia zapowiada się bardzo ciekawym dniem kontrolno-towarzyskim !
Dota napisał(a):
Dziś ważny dzień mają Aurora, Jasmar, Edziag, Gocha5 i Pedro
Z niecierplowością czekamy na relację (także kawkową 😉 ).witch napisał(a):
08.12.2009r Kasiek79
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota
21.12.2009r Żabka
28.12.2009r Witch
04.01.2010r Marchewka
26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia
16.02.2010r LillaKorn
3 grudnia zapowiada się bardzo ciekawym dniem kontrolno-towarzyskim !
Dota napisał(a):
Żabeczko kochana nad morzem już halnego ani śladu za to słoneczko i coś jakby mróz. Dzieki bardzo.
🙂,🙂
Dziś chce się żyć. Jeszcze godzinka i śmigam rowerkiem poleżeć na polu (magnetycznym).
Chłopaki z rehabilitacji pewnie się dziwią - jednego dnia przychodzę kuśtykając o kuli a drugiego zajeżdżam rowerem.
Ale cóż - kobieta zmienną jest.
a. napisał(a):
ale mnie żolądek rżnie..nie wiecie może od czego
A -jak dziś samopoczucie ? Przeszło chociaż troszku ?
Dota napisał(a):
Dziś chce się żyć. Jeszcze godzinka i śmigam rowerkiem poleżeć na polu (magnetycznym).
Chłopaki z rehabilitacji pewnie się dziwią - jednego dnia przychodzę kuśtykając o kuli a drugiego zajeżdżam rowerem.
Ale cóż - kobieta zmienną jest.
U mnie pogoda bardzo rowerkowa. Nawet okno umyłam 🙂
witch napisał(a):
Wg mnie to efekt wczorajszych nerwów. U mnie skutkiem nerwów jest gula w gardle a w żołądku ściska i czuję skurcze.a. napisał(a):
ale mnie żolądek rżnie..nie wiecie może od czego
A -jak dziś samopoczucie ? Przeszło chociaż troszku ?
witch napisał(a):
Jeszcze nikt z konsultowanych nie wrócił ? Pewnie dopiero wieczorem zdadzą relację - sadyści (kciuki trza trzymać do skutku w takim razie).
Już bolą kciuki,może ktoś się zlituje,albo wszyscy poszli na jednego ,oblewać powrót do zdrowotnosti 🙂
Wróciłam z pola a na forum NIC ?
Aurora, Edziag, Jasmar, Gocha5, Pedro czy wy sumienia nie macie tak nas przetrzymujecie !
A może w piątkę gdzieś się integrujecie ?
Dota napisał(a):
Żabeczko kochana nad morzem już halnego ani śladu za to słoneczko i coś jakby mróz. Dzieki bardzo.
Warszawa też dziękuje,piękny dzień,słonko świeci 😉
Dota napisał(a):
Wróciłam z pola a na forum NIC ?
Aurora, Edziag, Jasmar, Gocha5, Pedro czy wy sumienia nie macie tak nas przetrzymujecie !
A może w piątkę gdzieś się integrujecie ?
Dota napisał(a):
Dziś ważny dzień mają Aurora, Jasmar, Edziag, Gocha5 i Pedro
Z niecierplowością czekamy na relację (także kawkową 😉 ).witch napisał(a):
08.12.2009r Kasiek79
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota
21.12.2009r Żabka
28.12.2009r Witch
04.01.2010r Marchewka
26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia
16.02.2010r LillaKorn
3 grudnia zapowiada się bardzo ciekawym dniem kontrolno-towarzyskim !
Za raz mi tu kolęda przyjdzie a ich jak nie było, tak nie ma. Takie lekceważenie.
Hm trzeba by zgłosić do admina lub moderatora. Może jakaś nagana czy coś takiego...
alawpr napisał(a):
A mamuniu ,ja druga w kolejce..........Dota napisał(a):
Dziś ważny dzień mają Aurora, Jasmar, Edziag, Gocha5 i Pedro
Z niecierplowością czekamy na relację (także kawkową 😉 ).witch napisał(a):
08.12.2009r Kasiek79
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota
21.12.2009r Żabka
28.12.2009r Witch
04.01.2010r Marchewka
07.01.2010r Jasmar
26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia
16.02.2010r LillaKorn
3 grudnia zapowiada się bardzo ciekawym dniem kontrolno-towarzyskim !
Dota napisał(a):
Za raz mi tu kolęda przyjdzie a ich jak nie było, tak nie ma.
Daj księdzu kopertę w drzwiach i powiedz, że czekasz na ważną wiadomość. Może Ci odpuści ? A tym nieobecnym wystawisz później rachunek za straty moralne.
witch napisał(a):
Dota napisał(a):
Za raz mi tu kolęda przyjdzie a ich jak nie było, tak nie ma.
Daj księdzu kopertę w drzwiach i powiedz, że czekasz na ważną wiadomość. Może Ci odpuści ? A tym nieobecnym wystawisz później rachunek za straty moralne.
By się ucieszył.
prazynka napisał(a):
Edziag ma dobre wieści, pewnie wieczorem zda sprawozdanie.
Choć to niewiele ale zawsze coś. Namiastka relacji.
Jestem; dopiero teraz bo lekarz miał być o 8.00 a przyszedł o 10.00, a ja miałam 17 numerek, no ale cóż, w końcu nam połamańcom nigdzie się nie spieszy...A potem jeszcze leciałam na rehabilitację i po małego do przdszkola, więc dopiero dotarłam i od razu piszę, żeby nie było, że się znęcam... 😉
A więc wizyta przebiegła po mojej myśli, aczkolwiek bez problemów się nie obyło, praktykanci - Chinczyki - byli w liczbie pięciu i to im wszystko tłumaczono po angielsku, ja zaś zostałam olana totalnie. Ale to nic, dostałam zwolnienie do 13-go grudnia i świstek do medycyny pracy, którego początkowo pielęgniara nie chciała mi wypisać - bo albo zwolnienie albo świstek, ale w końcu - po przemianie w moją wredniejszą wersję - wypisała, że po zwolnieniu do 13.12., kończę leczenie w por.chir-uraz. I to mi pasuje, bo chodzę jeszcze na rehabilitację a za 10 dni nikt by mnie u tego lekarza nie przyjął bo już nie ma terminów na ten rok.
I tak sobie myślę, że zawsze coś musi być, jakiś problem, bo lekarz jest naprawdę ok, ale ta baba nie jest zbyt życzliwa, ale w końcu się udało, więc nie ma co kwękać, choć nie byłam za przyjemna dla niej i powiedziałam parę słów w stylu, że się nie zna na tym co powinna itp.
Tak więc, 14.12., melduję się w pracy, ale przedtem mnie jeszcze czeka lekarz zakładowy.
A.... w lutym mam się zgłosić po skerowanie do zabiegu wyciągania śrub, ale nie wiem jeszcze czy skorzystam z usług akurat tego szpitala, zobaczę co mi powie mój ortopeda do którego się udaję 17.12.
I to by było na tyle.
A tak szczerze mówiąc, to nie chce mi się wracać do roboty...