Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 951 z 977

jasmar

Dota napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Jasmar gdy 7 stycznia będziesz u lekarza ja teoretycznie będę pierwszy dzień w pracy. 😉

Czemu teoretycznie.??? będziesz miała urlop?? Ile??/ Bo ja po 12 stycznia wezmę 3 dni urlopu uzupełniającego-do końca tygodnia. A pozostałe dwa tygodnie wykorzystam po feriach jak juz będę PO. Żeby nie brać L4

Jak nic firma wyśle mnie na zaległy urlop 27 dni.

27 dni kalendarzowych czy roboczych???? Bo mnie liczy się kalendarzowe-mam do wybranie 17 dni

witch

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

Oj to w grudniu przed Świętami będzie gorąco. Ale miejmy nadzieję, że same dobre wieści dotrą do nas na Święta. Czego wszystkim gorąco życzę

A Ci po świętach to już na straty 🙂 No poczekaj Babsztylu !!!!!!!!!!

Między Świętami a Nowym Rokiem wszyscy jeszcze lajcikowo i balangują nikomu nic się nie chce-pracować też. To co tam Ty i Twoje złamanie. Odpierniczą i już. Powiedzą co im ślina na język przyniesie. hi hi ( to żart!!!!!!)

No to mi dodałaś otuchy !!! Nie ma to jak dokładny opis tego co mnie czeka. To lepiej wcale nie pójdę. Zaoszczędzę czasu i pieniędzy. Ooooooooooooooo

jasmar

Dota napisał(a):

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Przychodzi taki dzień, że wielkie wakacje spowodowane kontuzją dobiegają końca.......

Aurora a Ty kiedy wracasz do pracy??? A może jeszcze pójdziesz na urlop??

Aurora wraca do pracy 14 grudnia. Pisała, że na urlop nie idzie na razie.

To już tuż, tuż -tylko życzyć powodzenia w powrocie.

jasmar

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

Pójdziesz. Ja dziś już sama i firanki zawiesiłam (okna już myje od jakiegoś czasu). Akrobacja jak cholera (nie mogę korzystać z drabiny) a satysfakcja jaka !!!
A teraz buczę bo mnie boli 🙁

To jestem pełna podziwu. U mnie też trzeba umyć-jak Ci tak dobrze idzie to może.................................................
to..................może ubierz już choinkę 🙂 To chciałaś na pewno napisać.
Tak, tak dokładnie to miałam na myśli. Chyba nie podejrzewałaś, że coś innego??? te kropki tak same się zrobiły
jasmar
To czekajcie na wieści od Edziag-myślę, że się odezwie. Ja spadam poćwiczyć nogę, tudzież inne domowe sprawy.
witch
To ja cichutko postękam, poużalam się i poczekam na Edziag sama.
pedro

do Motocyklisty rozmawiałem dzis w kadrach na temat zwolnienia i tak...

jesli nie bedziemy zdolni do pracy po 12 mc zwolnienia to mozemy byc jeszcze wysłani na 6 mc urlop zdrowotny.

witch
Wykorzystując wolny czas i samotność oczekiwania na Edziag - załączyłam aktualne zdjęcia mojej połamanej. Zdjęcia zewnętrzne. Wizualnie ujdzie w tłumie 🙂
LillaKorn

witch napisał(a):

Wykorzystując wolny czas i samotność oczekiwania na Edziag - załączyłam aktualne zdjęcia mojej połamanej. Zdjęcia zewnętrzne. Wizualnie ujdzie w tłumie 🙂

O Matko jaka spuchnięta!

witch

LillaKorn napisał(a):

witch napisał(a):

Wykorzystując wolny czas i samotność oczekiwania na Edziag - załączyłam aktualne zdjęcia mojej połamanej. Zdjęcia zewnętrzne. Wizualnie ujdzie w tłumie 🙂

O Matko jaka spuchnięta!

Lilla nie spuchnięta tylko zmęczona 🙂 Ja już przywykłam do jej wyglądu i wydaje mi się "piękna" w porównaniu z początkową fazą "chodzenia" 🙂

witch

Ze względu na wzgląd dłużej czekać nie mogę. Szkoda. Ciekawość moja nie została zaspokojona w dniu dzisiejszym w 100 %.

Edziag trzymam jutro kciuki za zadowalającą decyzję lekarza orzecznika. Daj znać jak Ci poszło. Powodzenia !

Dobranoc wszystkim. Padam ze zmęczenia.

kasiek79

witam

Dopiero usiadłam na pupe. Cały dzień cos do załatwiania No ale już wybrałą prezenty na choinkę u syna wgrupie (zajmuję sie tym) to chociaż jedno mam z głowy. Teraz do wyjazdu mam tyle roboty że szok. Ale fajnie tak wrócić do tej normalności. Nie mieć na nic czasu i nie siedziec nie myslec o ..................... duperelach

kasiek79
ZARAZ zoabczę czy sa juz wieści wizytowo kawowe
kasiek79

Dota napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dota napisał(a):

Dziś ważny dzień mają Aurora, Jasmar, Edziag, Gocha5 i Pedro

Z niecierplowością czekamy na relację (także kawkową 😉 ).

A mamuniu ,ja druga w kolejce..........
To Ty się ciesz - powrócisz już bez sanadała.
o.......................... to teraz moja kolej
kasiek79

Aurora napisał(a):

Jestem; dopiero teraz bo lekarz miał być o 8.00 a przyszedł o 10.00, a ja miałam 17 numerek, no ale cóż, w końcu nam połamańcom nigdzie się nie spieszy...A potem jeszcze leciałam na rehabilitację i po małego do przdszkola, więc dopiero dotarłam i od razu piszę, żeby nie było, że się znęcam... 😉
A więc wizyta przebiegła po mojej myśli, aczkolwiek bez problemów się nie obyło, praktykanci - Chinczyki - byli w liczbie pięciu i to im wszystko tłumaczono po angielsku, ja zaś zostałam olana totalnie. Ale to nic, dostałam zwolnienie do 13-go grudnia i świstek do medycyny pracy, którego początkowo pielęgniara nie chciała mi wypisać - bo albo zwolnienie albo świstek, ale w końcu - po przemianie w moją wredniejszą wersję - wypisała, że po zwolnieniu do 13.12., kończę leczenie w por.chir-uraz. I to mi pasuje, bo chodzę jeszcze na rehabilitację a za 10 dni nikt by mnie u tego lekarza nie przyjął bo już nie ma terminów na ten rok.
I tak sobie myślę, że zawsze coś musi być, jakiś problem, bo lekarz jest naprawdę ok, ale ta baba nie jest zbyt życzliwa, ale w końcu się udało, więc nie ma co kwękać, choć nie byłam za przyjemna dla niej i powiedziałam parę słów w stylu, że się nie zna na tym co powinna itp.
Tak więc, 14.12., melduję się w pracy, ale przedtem mnie jeszcze czeka lekarz zakładowy.
A.... w lutym mam się zgłosić po skerowanie do zabiegu wyciągania śrub, ale nie wiem jeszcze czy skorzystam z usług akurat tego szpitala, zobaczę co mi powie mój ortopeda do którego się udaję 17.12.
I to by było na tyle.
A tak szczerze mówiąc, to nie chce mi się wracać do roboty...

super wieści. Fajnie ze już wracasz do roboty
kasiek79

witch napisał(a):

Historia lubi się powtarzać.Aurora znowu zwyciężyła !!!! Tym razem nie "ostrzelała" Pałac Zimowy tylko wredną babę w poradni.
Nie miej żadnych wyrzutów. O swoje trzeba walczyć do końca. Najważniejsze, że stanęło na Twoim i wracasz do pracy. Chociaż twierdzisz, że nie chcesz ale musisz. Czyli pół roku starczyło aby wrócić do "ludzi sprawnych". Gratuluję 🙂

dokadnie. ja to bym chyba do niega skakała jaby mi sie udało wrócic do pracy po pół roku. Bo ajk pomysle że zostało mi 2,5 miesiaca na to to,,,,,,,, ciary mnie przechodza bo aj jescze w gipsie
kasiek79

żabka napisał(a):

pedro napisał(a):

Witam już jestem(: miałem problem z netem i jeszcze kilka spraw do załatwienia w drodze powrotnej ze szpitala, ale do rzeczy. Dziś smało moge powiedziec, że jestem zadowolony z postepów. Zrost pomału idzie do przodu. Na samej piszczeli już nie widac tylu kresek co na rtg z przed miesiaca. Tylko jakos tak inaczej miałem ustawiona noge na stole i piszczel czesciowo zakryła kosc strzałkową i nie widac jaj całej.

No to gratulacje Pedro,parę skorupek od jajek i zrost że hej!

nie wiem czy u ciebie ze starzałka bylo coś bardzo powaznego ale jak nie to nei masz się czym martwic bo ona jest mało "ważna"

kasiek79

jasmar napisał(a):

Uffffffffff. Ale się dziś wyczekałam u lekarza. Do domu dotarłam dopiero przed wpół do czwartej. Musiałam zrobić jakieś papu dzieciom i sobie. Ale zaliczyłam też zabiegi-nie przepadły.
No i lekarz powiedział, że mogę już zacząć chodzić. Tak ze dwa tygodnie z jedną kulą a potem już bez kul. Stwierdził że ruchomość stawu skokowego jest dobra, opuchlizna może być, a na bliznę można zalecić laseroterapię. Ale nie teraz tylko jak wyciągną śruby. Zaplanowano to na drugą połowę lutego.I dziwi mnie tylko jedno-on mi to wszystko powiedział bez zdjęcia RTG. Jak zapytałam o zdjęcie dzisiaj, stwierdził, że już w grudniu nie ma sensu robić zdjęcia, zrobimy w styczniu. Idę do niego 7.01. 2010. Czyli mam 5 tygodni na pełny rozruch bo potem 13 do pracy. No to na tyle. Ach spotkanie z Edziag udane, tylko nie zaliczyłyśmy kawki, bo jej lekarz przyjmował dziś ekspresem i Ona po lekarzu była dużo wcześniej a ja czekałam jeszcze ze 2 godz. albo dłużej.
Zaraz zobaczę czy już zdała relację

Fajnie fajnie. Ja mam nadziej że mi rtg będzie robił etraz mimo ze 2 tygodnie temu miałą Ale to własnei zrost na rtg mu się nie podobał wieć powienien.
No ale co tak mało o spotkaniu opowiedziałaś??????
kasiek79

alawpr napisał(a):

Pedro,gratulacje! Jak zrost postepuje to fantastycznie.Może specjalnie tak ci noge ustawili ,zeby na strzałke zerknąc,bo ona tez była polamana.

no wasnei mu chyba chodziło o to ze tej starzałki nie bylo widać strzałki całej

kasiek79

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zdjec na koniec roku nie robią ,bo kasy juz nie mają. Jasmar, dzis iwiele sie dowiedziałaś. No i perspektywa tak szybkiego powrotu do pracy...no..no..

Też tak pomyślałam, że ograniczają te rtg. A co do pracy sam zapytał od kiedy mam L4 i co zamierzam potem robić. Jak powiedziałam że zamierzam wrócić do pracy nie protestował.

no mam nadzieję zę u nas nie ograniczą bo ja cholera dałą sie zakuc na 2 tyg w gips zeby własnei pojawił sie zrost lepszy na rtg bo w rekach to on go czul juz dawno. No i co.?????? znowu w rekach będzie czuł a nie bedzie aksy zeby mi zdjecie zrobic.................... i zostawi mnnie w gipsie do stycznia jak będzie kasa na moje rtg 🙂

kasiek79

pedro napisał(a):

witch napisał(a):

pedro napisał(a):

dzieki wszystkim za trzymane kciuki(:
nastepna kontrol juz po nowym roku i mam nadzieje, że po niej pożegnam się z kulami

No to druga ( Edziag niepotwierdzona) dobra wiadomość w dniu dzisiejszym. Ciesz się chłopie - masz z czego.
A za te kciuki to słowem "dziękuję" się tak nie wywiniesz. Przez 10 godzin bez jedzenia, picia. Alawpr zapaskudziła sobie całą kuchnię, Dota musiała pół dnia na polu leżeć, mi żołądek przyrósł do krzyża, żabka już miała na hulajnodze Was szukać i myślisz, że puścimy to tak bez kary ?????
I jeszcze jedno - pożegnasz się z kulami( to dobra wiadomość), jednak forum chyba nie myślisz opuścić ? Zresztą kadrowa (Dota) i tak Ci świadectwa nie wyda bez uzgodnienie z "derekcją".
ciesze się bardzo to jak do tej pory najlepsza wiadomosc po kontroli od złamania, a dzis mija dokładnie 7 mc.
do tej pory bylo tylko tak, że nie było gorzej, ale i nie za bardzo lepiej. Dziś jest zdecydowanie lepiej, czego i pozostałym kontrolowanym w dniu dzisiejszym z całego serca życzę...
a jadłes skorupki??????????/
kasiek79

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

Jsmar nic to ! Kawę wypiłam sama. Najważniejsze, że masz fantastyczne wieści od lekarza. No Kochana zaczynam sądzić, że robisz coś po kryjomu z tą swoją połamaną skoro idzie to u Ciebie w tak piorunującym tempie. Zdradź tajemnicę, nie bądź chytrus 🙂

No kurde nie wiem czy to ciągłe ruszanie stopą daje takie efekty. Czy może mój organizm się po tych operacjach tak zregenerował i postawił na odnowę nogi. Sama nie wiem, ale jedno wiem-to moja teoria. Dobrze mi tę nogę poskładali w Zakopanem. I tu duży ukłon w stronę ordynatora, który zrobił to własnoręcznie.

Złożenie bardzo ważne jest. W mojej poprzedniej robocie była laska, która złamała nogę, wtedy się tym nie interesowałam, ale dziś spotkałam jej bliższą koleżankę i okazało się, że tamta też trójkostkowa, noga była 2 x łamana, w tej chwili ma sztuczny staw, który jak się okazuje, też jej źle założyli i znów ją czeka jakaś operacja. A wszystko przez to, że na początku spieprzyli sprawę...

to ja już byłą raz łamana................. i mam nadzieję zę ostatni.

kasiek79

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

A tak szczerze mówiąc, to nie chce mi się wracać do roboty...

Przychodzi taki dzień, że wielkie wakacje spowodowane kontuzją dobiegają końca......Nie chce się wracać do zajęć pełnych zgielku a jednocześnie jest to integralna część naszego życia. Na początku jest chaos a potem chaos znika czego Ci gorąco życzę.

no to ja nawet przez sekunde nie pomyślalam ze nie chche mi się wracać wręcz odwrotnie....... cały czas nie moge się doczekac powrotu

kasiek79

witch napisał(a):

pedro napisał(a):

Aurora napisał(a):

No to trochę czasu już się męczysz, ale dobrze, że wreszcie coś u Ciebie ruszyło, oby tak dalej. Spróbuj po domu trochę o jednej kuli albo bez chodzić (chyba, że już chodzisz bez a ja przeoczyłam).

po domu próbowalem chodzenia z jedną kulą, ale jednak wole jeszcze z dwoma pewniej się czuje

Pytałaś lekarza przy której nodze masz trzymać jedną kulę ? Proponuję jedną kulę znieść już dziś do piwnicy. Wtedy będziesz śmigać z jedną. Po tygodniu wyrzuć drugą. W domu w razie czego złapiesz się byle jakiego sprzetu czy ściany. A za dwa tygodnie pójdziesz już bez żadnej "pomocniczki".

no własnie przy któej nodze macie kule. Mi duuuuuuuuuuuuuuuzo wygodniej chodzi się jak mam kule przy nodze zdrowej

kasiek79

Dota napisał(a):

pedro napisał(a):

Moj prowadzacy mało mi radzi i wszystkiego zabrania. Kule trzymam przy zdrowej nodze tak mnie uczył chodzi rehabilitant.

Jak przy zdrowej nodze-to dobrze trzymasz kule.

no aj tez przy zdrowej................... bo tak mi wygodniej i ąłtwiej

kasiek79

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

pedro napisał(a):

Moj prowadzacy mało mi radzi i wszystkiego zabrania. Kule trzymam przy zdrowej nodze tak mnie uczył chodzi rehabilitant.

Jak przy zdrowej nodze-to dobrze trzymasz kule.
Już kiedyś ten temat poruszałyśmy. I wychodzi, że ilu lekarzy, rehabilitantów tyle szkół dotyczących korzystania z jednej kuli. Mój lekarz kazał mi stawiać przy chorej nodze. Znajoma (składana w Konstancinie) też dostała takie polecenie.
Powiem, że próbowałam przy chorej ale nie wychodzi mi. Kręgosłup jakoś dziwnie wygięty, boli staw biodrowy a nogą chorą nie idę normalnie tylko jakoś ją ciągnę obok ciała. Ale to moje zdanie i moje odczucia. Niech każdy robi tak jak mu wygodniej.
no to jak ci w końcu wygodniej????? Bo on ci kazał przy chorej??????????? tak??????? a z tego co rozumiem to własnie tak ci jest niewygodnie?? jak tak to mi tak samo Mój nie pwoeidział jak mam chodzić z jedną Ja sama próbowala i tak mi wygodniej czyli obok zdrowej trzymac i najlepiej jako laske
kasiek79

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Teraz to trochę poczekamy.

Ja jeszcze 17.12. idę do orto.
Oj to w grudniu przed Świętami będzie gorąco. Ale miejmy nadzieję, że same dobre wieści dotrą do nas na Święta. Czego wszystkim gorąco życzę
moja kontrol jest wpisana jedna ta u tego pierwsze orto ale do świa będę miała jeszce inne dwie 🙂
kasiek79

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Jasmar gdy 7 stycznia będziesz u lekarza ja teoretycznie będę pierwszy dzień w pracy. 😉

Czemu teoretycznie.??? będziesz miała urlop?? Ile??/ Bo ja po 12 stycznia wezmę 3 dni urlopu uzupełniającego-do końca tygodnia. A pozostałe dwa tygodnie wykorzystam po feriach jak juz będę PO. Żeby nie brać L4

jak to wexmiesz uzupełniający?????????? to my tak mozemy?????

kasiek79
wiecie co boli mnie ta moja noga.......... nie wiem czemu i nie umiem okreslic bólu................ mam tlyko nadzieję a dokładniej jestem niemal pewna i chciałabym zeby tak było że to mięśnie i ściegn amnie bola od tego ostrego obciązania. nie umiem okreslić miesjca bólu i boli tlyko jak chodze. Bo to kurde niemożliwe żeby cos i z ta moja koscią sie stało. Moze to po prostu zarabiste zkwasy mnie dopadły 🙂
alawpr

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

Jsmar nic to ! Kawę wypiłam sama. Najważniejsze, że masz fantastyczne wieści od lekarza. No Kochana zaczynam sądzić, że robisz coś po kryjomu z tą swoją połamaną skoro idzie to u Ciebie w tak piorunującym tempie. Zdradź tajemnicę, nie bądź chytrus 🙂

No kurde nie wiem czy to ciągłe ruszanie stopą daje takie efekty. Czy może mój organizm się po tych operacjach tak zregenerował i postawił na odnowę nogi. Sama nie wiem, ale jedno wiem-to moja teoria. Dobrze mi tę nogę poskładali w Zakopanem. I tu duży ukłon w stronę ordynatora, który zrobił to własnoręcznie.

Ruszanie stopą duzo ci dało i ruszaj nią nadal.Wiem co gadam,bo te częste moje cwiczenia dały efekty 😉