Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 955 z 977

alawpr

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Matko ja dzis sie strasznie leniłam.Ide pocwiczyc bo dziś zaniedbałam prawą i cwiczylam tylko 2 razy.Ale jeszcze wpadnę 😉

Ala to kiedy Ty śpisz????-goście, ćwiczenia, jeszcze wpadnę( w nocy). a o 4 juz nie śpisz. Ja dziś spałam od 21.30 do 6 rano-trochę zaspaliśmy na te roraty-ale było tempo ubierania się dzieci!!!!!! I ja nadal jestem śpiąca-kiedy ja się wyśpię???? Zazdroszczę Ci Alu, że tak mało snu potrzebujesz

Jasmar to ty spałaś prawie 9 godzin i masz jeszcze oczy na zapałki??

alawpr
Jakoś dziś nie możemy sie wszyscy złapac.Ale to może i dobrze,bo każdy zaczyna uczestniczyc w normalnym życiu.Ja oczywiście idę cwiczyc prawą.
pedro

alawpr napisał(a):

Jakoś dziś nie możemy sie wszyscy złapac.Ale to może i dobrze,bo każdy zaczyna uczestniczyc w normalnym życiu.Ja oczywiście idę cwiczyc prawą.

cwicz Ala
dzis rehabilitantka po obejzeniu moich zdiec powiedziała ze po mieszkaniu moge juz chodzi bez kul, to bardzo dobra wiadomosc, a druga to ze kosc jest odwapniona i po 2-3 tyg przerwy nastepna seria jonoforezy mnie czeka
Gocha5

alawpr napisał(a):

żabka napisał(a):

CZyżby ,wszyscy już na weekendzie? A tu człowiek haruje 🙂

Zarobiona byłam,rano rehabilitacja,później wybralam sie na pazury i umowiłam sie do fryzjera aby zmienic tragiczny kolor który aktualnie osiedlił mi sie na głowie i zakupki.Usapalam się niemiłosiernie bo krok żółwia jest bardzo męczący. Ale w związku z wizytą Gochy5 zamotałam sobie supeł na szaliku żeby nie było że kciuków nie trzymalam jak obiecałam 😉

Wielkie dzięki, czyli kawusia dzisiaj w obu rękach i nie rozlana 🙂

kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

A............ wiem co chciał wam napsiać. Że ..... co jak co z jednym musze się zgodzic ze swoim rzexnikiem, ze gips na srajtasmę jest "najleszy" jeżeli chodzi o tzrymanie nogi. Miała 3 miechy wlasnei taki a teraz częśc mam z tego "bandaża watowego" nie wiem jak to nazwac ale wiecie o co mi chodzi. Bo w tym miejscu co to własnie mam noga lata mi niesamowicie Wszystko sie poluzowało juz po 1,5 tyg. Chyba ta wata "uleżała się" i stopa lata we wszystkei strony. Wstyd powiedziec ale... wlałabym srajtasmę bo te lucy już mnie wkurzaja . Nie jeste do nich przyzwyczajona. Bo tamten gips robił mi sie luźny al eten....................... ech.

Kasiu ja mam cały czas gips na miękką fizelinę i ona mi sie nie poluzowała,mam scislo jak miałam,chyba ,że wezme leki na opuchliznę to wtedy robi mi sie luz .Wydaje mi sie ,że u ciebie po lekach noga robi się szczuplejsza i to jest powód uczucia luzu.Po lekach u mnie chodzenie z luzem też nie należy do najprzyjemniejszych bo noga lata.

ALU to na pewno też czuję róznice niesamowita od momentu brania leków Jednak czuje inacze tam gdzie miałąm fizelinę on jest całkiem inaczej luxmy 🙂. Może to tylko moje odczucie... teraz to juz nie wazne Być moze dlatego tak odczuwam że nałoży mi sie te leki od zapalenia żył i noga kompletie mi nie puchnie. A co do chodzenia to masakrycznie chodzi mi się z takim luźnym................. normlanie stopa co chwile wysuwa się i wsuwa............. do tego boli. Myślę zę to ejdnak "mieśnie" bo pamietam podobny ból uda po zdjęciu gipsu dlugiego jak mnie dziwnie bolało

marchewka

kasiek79 napisał(a):

Dota napisał(a):

pedro napisał(a):

Dzien dobry(: Dzis zaliczyłem najdłuższy spacer z jedną kulą na swierzym powietrzu, jakos tak inaczej nie ma co zrobic z wolną reką.

A jak obie będą wolne to dopiero będzie problem, że hej! 😉 😉 😉

A ja dizisaj samam wychodziła z domu i.................. zeszłą dwa piętra bez kul zanim sie kapneła że je zapomniała i.................... najgorsze że się spieszyłam i musiałą po nie samam wracać Ta bym męza wysąłała 🙂 no ale pierwszy raz mi się to zdazylo bo juz kilak razy się takw domu zrywałą zapominając o kulach . Ale zeby na dwór bez nich iśc i kapnąć się dwa piętra nizej to pierwszy raz. Ech chyba zalatanie wkrada się w moje codzinnie zycie i wszystko wraca do normy tak jak keidyś czyli............................ zapominam o własnej głowie z nadmiaru spraw 🙂

to już jesteś prawie zdrowa '-)

kasiek79
MARCHEWECZKO jeszcze raz wielka BBBBBBBBUUUUUUUUUUUUUŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹKKKKKKKKKKKAAAAAAAAAAAA
Gocha5

Aurora napisał(a):

Gocha5 napisał(a):

Moja radość okazała sie przedwczesna i plany poszły w łeb. Mój lekarz, u którego byłam wczoraj zachwycał się zrostem i mówił, że bez obaw mogę pozbyć się złomu w styczniu. Niestety na oddziale inny pan doktor powiedział, że zespolenia usuwają po 1,5 roku od operacji, ponieważ zdarzają się złamania wtórne. A oprócz tego, tak jak u Kaśki najbliższe terminy są na kwiecień ( u mnie rok od operacji minie 26 stycznia) Najciekawsze, że jak byłam po operacji, to ci sami lekarze mówili, że będę miała usunięte wszystko po roku czasu jeżeli będzie zrost, a teraz zmiana. Wstępnie mam ustalony termin na 19 kwietnia, jak się coś nie zmieni do tego czasu. I nie wiem po co robiłam wczoraj zdjęcia z perypetiami, jak dziś nikt nie był nimi zainteresowany 🙁 Dzięki wszystkim za trzymanie kciuków. 🙂

Teraz to mnie wystraszyłaś tym wtórnym złamaniem, może rzeczywiście nie ma się co spieszyć.

Już sama nie wiem co o tym myśleć i nie mam już siły chodzić i konsultować u innych lekarzy. Nie pozostaje mi nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i czekać do kwietnia.

kasiek79

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Dota napisał(a):

A jak obie będą wolne to dopiero będzie problem, że hej! 😉 😉 😉

A ja dizisaj samam wychodziła z domu i.................. zeszłą dwa piętra bez kul zanim sie kapneła że je zapomniała i.................... najgorsze że się spieszyłam i musiałą po nie samam wracać Ta bym męza wysąłała 🙂 no ale pierwszy raz mi się to zdazylo bo juz kilak razy się takw domu zrywałą zapominając o kulach . Ale zeby na dwór bez nich iśc i kapnąć się dwa piętra nizej to pierwszy raz. Ech chyba zalatanie wkrada się w moje codzinnie zycie i wszystko wraca do normy tak jak keidyś czyli............................ zapominam o własnej głowie z nadmiaru spraw 🙂

to już jesteś prawie zdrowa '-)

wiesz zastanawiam sie jak to będzie jakz dejmą mi gips?????????? znowu dwie kule a tak się przyzwyczaiłą do jednej i "normalnego" chodzenia. Ale twoja orteza ułatwi mi zycie

marchewka

kasiek79 napisał(a):

MARCHEWECZKO jeszcze raz wielka BBBBBBBBUUUUUUUUUUUUUŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹKKKKKKKKKKKAAAAAAAAAAAA

no i jak miło 😉 mam nadzieję, że Ci się podoba ten bucik 😉

alawpr

pedro napisał(a):

alawpr napisał(a):

Jakoś dziś nie możemy sie wszyscy złapac.Ale to może i dobrze,bo każdy zaczyna uczestniczyc w normalnym życiu.Ja oczywiście idę cwiczyc prawą.

cwicz Ala
dzis rehabilitantka po obejzeniu moich zdiec powiedziała ze po mieszkaniu moge juz chodzi bez kul, to bardzo dobra wiadomosc, a druga to ze kosc jest odwapniona i po 2-3 tyg przerwy nastepna seria jonoforezy mnie czeka
Ale ci Pedro zazdroszcze ,że ty bez gipsu i że juz możesz bez kul.😉
kasiek79
Pamietacie jak miałam problem jak maz wychodząc na noc nie przyniósł i na góre picia ami w nocy tak starsznie chciało sie pic. No i nie miaął jak smama zlazic na dół do kuchni??????? Teraz................ zaraz z przyjemnościa pobiegne na dół do pralni rozwiesic pranie bo słysze jak już sie odwirowuje 🙂
marchewka

kasiek79 napisał(a):

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

A ja dizisaj samam wychodziła z domu i.................. zeszłą dwa piętra bez kul zanim sie kapneła że je zapomniała i.................... najgorsze że się spieszyłam i musiałą po nie samam wracać Ta bym męza wysąłała 🙂 no ale pierwszy raz mi się to zdazylo bo juz kilak razy się takw domu zrywałą zapominając o kulach . Ale zeby na dwór bez nich iśc i kapnąć się dwa piętra nizej to pierwszy raz. Ech chyba zalatanie wkrada się w moje codzinnie zycie i wszystko wraca do normy tak jak keidyś czyli............................ zapominam o własnej głowie z nadmiaru spraw 🙂

to już jesteś prawie zdrowa '-)

wiesz zastanawiam sie jak to będzie jakz dejmą mi gips?????????? znowu dwie kule a tak się przyzwyczaiłą do jednej i "normalnego" chodzenia. Ale twoja orteza ułatwi mi zycie

jeśli zrost jest mocny to zaraz jak tylko noga się trochę wzmocni to szybko rzucisz kulasy, nie martw się

alawpr

Gocha5 napisał(a):

alawpr napisał(a):

żabka napisał(a):

CZyżby ,wszyscy już na weekendzie? A tu człowiek haruje 🙂

Zarobiona byłam,rano rehabilitacja,później wybralam sie na pazury i umowiłam sie do fryzjera aby zmienic tragiczny kolor który aktualnie osiedlił mi sie na głowie i zakupki.Usapalam się niemiłosiernie bo krok żółwia jest bardzo męczący. Ale w związku z wizytą Gochy5 zamotałam sobie supeł na szaliku żeby nie było że kciuków nie trzymalam jak obiecałam 😉

Wielkie dzięki, czyli kawusia dzisiaj w obu rękach i nie rozlana 🙂

Masz kurka szczęście ,bo już mopa dla ciebie naszykowałam ..hi..hi..

Gocha5

żabka napisał(a):

Gocha5 napisał(a):

Moja radość okazała sie przedwczesna i plany poszły w łeb. Mój lekarz, u którego byłam wczoraj zachwycał się zrostem i mówił, że bez obaw mogę pozbyć się złomu w styczniu. Niestety na oddziale inny pan doktor powiedział, że zespolenia usuwają po 1,5 roku od operacji, ponieważ zdarzają się złamania wtórne. A oprócz tego, tak jak u Kaśki najbliższe terminy są na kwiecień ( u mnie rok od operacji minie 26 stycznia) Najciekawsze, że jak byłam po operacji, to ci sami lekarze mówili, że będę miała usunięte wszystko po roku czasu jeżeli będzie zrost, a teraz zmiana. Wstępnie mam ustalony termin na 19 kwietnia, jak się coś nie zmieni do tego czasu. I nie wiem po co robiłam wczoraj zdjęcia z perypetiami, jak dziś nikt nie był nimi zainteresowany 🙁 Dzięki wszystkim za trzymanie kciuków. 🙂

Jezu! Tak już będzie co ,lekarz to diagnoza,żeby ich.....Mój jak byłam na kontroli w listopadzie to już chciał pruć,mówi że zrost trzyma . U Ciebie ,że za 1,5 roku .

Jak byłam prywatnie to lekarz też mówił, że po roku trzeba się tego pozbyć, ale nie chciał się podjąć wyjmowania, bo stwierdził, ze może się okazać po otwarciu, że nie ma odpowiednich narzędzi do tego gwoździa. Zaprosił mnie po wyjęciu gwożdzia gdyby były jakieś problemy.

kasiek79

alawpr napisał(a):

pedro napisał(a):

alawpr napisał(a):

Jakoś dziś nie możemy sie wszyscy złapac.Ale to może i dobrze,bo każdy zaczyna uczestniczyc w normalnym życiu.Ja oczywiście idę cwiczyc prawą.

cwicz Ala
dzis rehabilitantka po obejzeniu moich zdiec powiedziała ze po mieszkaniu moge juz chodzi bez kul, to bardzo dobra wiadomosc, a druga to ze kosc jest odwapniona i po 2-3 tyg przerwy nastepna seria jonoforezy mnie czeka
Ale ci Pedro zazdroszcze ,że ty bez gipsu i że juz możesz bez kul.😉
tez zazdroszczę ale jak pomyslę ze i ja od wtorku będe bez gipsu to mnie .......................... ściska hehe będe sie o ta swoją lewa bała. Normlanie tak jak jajko z nia się obchoze w poczekalni jak po zdjęciu gipsu smigam na rtg i potem z powrotem pod gabinet i mysle sobie ze w tym pancerzu byla taka bezpieczna a teraz.................
kasiek79

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

marchewka napisał(a):

to już jesteś prawie zdrowa '-)

wiesz zastanawiam sie jak to będzie jakz dejmą mi gips?????????? znowu dwie kule a tak się przyzwyczaiłą do jednej i "normalnego" chodzenia. Ale twoja orteza ułatwi mi zycie

jeśli zrost jest mocny to zaraz jak tylko noga się trochę wzmocni to szybko rzucisz kulasy, nie martw się

mam własnie taka nadzieję i twoja orteza pzowoli pracowac mi nad zrostem 9pełnym obciążaniem) bo bez niej nie bęe mogła tak mocno obciazać

alawpr

Gocha5 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Gocha5 napisał(a):

Moja radość okazała sie przedwczesna i plany poszły w łeb. Mój lekarz, u którego byłam wczoraj zachwycał się zrostem i mówił, że bez obaw mogę pozbyć się złomu w styczniu. Niestety na oddziale inny pan doktor powiedział, że zespolenia usuwają po 1,5 roku od operacji, ponieważ zdarzają się złamania wtórne. A oprócz tego, tak jak u Kaśki najbliższe terminy są na kwiecień ( u mnie rok od operacji minie 26 stycznia) Najciekawsze, że jak byłam po operacji, to ci sami lekarze mówili, że będę miała usunięte wszystko po roku czasu jeżeli będzie zrost, a teraz zmiana. Wstępnie mam ustalony termin na 19 kwietnia, jak się coś nie zmieni do tego czasu. I nie wiem po co robiłam wczoraj zdjęcia z perypetiami, jak dziś nikt nie był nimi zainteresowany 🙁 Dzięki wszystkim za trzymanie kciuków. 🙂

Teraz to mnie wystraszyłaś tym wtórnym złamaniem, może rzeczywiście nie ma się co spieszyć.

Już sama nie wiem co o tym myśleć i nie mam już siły chodzić i konsultować u innych lekarzy. Nie pozostaje mi nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i czekać do kwietnia.

Gocha ,spoko wodza-czekaj cierpliwie na swój termin.Nie ma co sie spieszyc jak lekarz tak ci powiedzial,to czekaj do wiosny;-)

alawpr

kasiek79 napisał(a):

Pamietacie jak miałam problem jak maz wychodząc na noc nie przyniósł i na góre picia ami w nocy tak starsznie chciało sie pic. No i nie miaął jak smama zlazic na dół do kuchni??????? Teraz................ zaraz z przyjemnościa pobiegne na dół do pralni rozwiesic pranie bo słysze jak już sie odwirowuje 🙂

A mowilyśmy,że tylko czas jest potrzebny.........teraz to tylko wspomnienia ..hi..hi..

Gocha5

alawpr napisał(a):

Gocha5 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zarobiona byłam,rano rehabilitacja,później wybralam sie na pazury i umowiłam sie do fryzjera aby zmienic tragiczny kolor który aktualnie osiedlił mi sie na głowie i zakupki.Usapalam się niemiłosiernie bo krok żółwia jest bardzo męczący. Ale w związku z wizytą Gochy5 zamotałam sobie supeł na szaliku żeby nie było że kciuków nie trzymalam jak obiecałam 😉

Wielkie dzięki, czyli kawusia dzisiaj w obu rękach i nie rozlana 🙂

Masz kurka szczęście ,bo już mopa dla ciebie naszykowałam ..hi..hi..

No to mi się udało. Ale ja już istota dwunożna i dwuręczna, więc umyłabym chętnie, wiem jak ciężko to się robi o kulach bo próbowałam 🙂

pedro

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

pedro napisał(a):

cwicz Ala
dzis rehabilitantka po obejzeniu moich zdiec powiedziała ze po mieszkaniu moge juz chodzi bez kul, to bardzo dobra wiadomosc, a druga to ze kosc jest odwapniona i po 2-3 tyg przerwy nastepna seria jonoforezy mnie czeka

Ale ci Pedro zazdroszcze ,że ty bez gipsu i że juz możesz bez kul.😉
tez zazdroszczę ale jak pomyslę ze i ja od wtorku będe bez gipsu to mnie .......................... ściska hehe będe sie o ta swoją lewa bała. Normlanie tak jak jajko z nia się obchoze w poczekalni jak po zdjęciu gipsu smigam na rtg i potem z powrotem pod gabinet i mysle sobie ze w tym pancerzu byla taka bezpieczna a teraz.................
no musisz uważać. Bardzo juz bym chciał chodzi o wlasnych silach, ale jeszcze raczej do swiat sie przemecze bo lekarz prowadzacy kazal z obciazeniem ograniczonym znaczy kulami):
alawpr
Kiedys mialam ambitny plan na tyłku jak Kasia umyc podlogę,ale tak sobie pomyslalam-czy ja komus cos zrobilam aby tak sie mordowac?? I tylko zakończyło sie na wydaniu dyspozycji rodzinie.
alawpr
Chodzenie bez kul o wlasnych, siłach bez tych choler pałętających się obok jest dla mnie abstrakcją na dzień dzisiejszy.! Ale jakież to będzie wyzwanie????
alawpr
Kasiu za chwilke u ciebie sie zakończy etap z gipsem,więc te 4 dni to juz pikus.
alawpr
Słuchajcie...Edziag sie nie odezwała po kontroli!!
alawpr
No tak ..piatek wszyscy balują na Barbary.😉)
kasiek79

alawpr napisał(a):

Kiedys mialam ambitny plan na tyłku jak Kasia umyc podlogę,ale tak sobie pomyslalam-czy ja komus cos zrobilam aby tak sie mordowac?? I tylko zakończyło sie na wydaniu dyspozycji rodzinie.

wiesz u mnie z kolei jest inaczej aj jestem gotowa zrobić wszystko...................... tlyko oby zrobić sama całkowicie sama. 🙂

kasiek79

alawpr napisał(a):

Kasiu za chwilke u ciebie sie zakończy etap z gipsem,więc te 4 dni to juz pikus.

tak tak i cieszę się a zarazaem nie wiem co mnie czeka................ znajmi z Białego dzwonią zeby sie umwóic na nastepny tydzień a ja........... mówię ze oddzwonię bo od wtorku bee bez gipsu i jecsze nie wiem ja se bee radziła 🙂

kasiek79

alawpr napisał(a):

No tak ..piatek wszyscy balują na Barbary.😉)

ja byął tlyko roziweisc pranie i.............................. zjadłą przy okazji pyyyyyyszna kolację 🙂

alawpr
Kasia chyba poszłas po dokładkę tej pysznej kolacyjki 😉