Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 965 z 977

zabka

Aurora napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Aurora napisał(a):

No i dobrze, przestaniesz obsesyjnie myśleć, to samo się zrośnie. Ja podczas złamania zaliczyłam żubrówkę, parę drinków i chyba wyszło mi to na dobre...

A ja zaliczyłęm nie Żubrówkę a gorzką żołądkową 😛 słuchaj ja miałem podobne objawy przez kilka dni:wysoka gorączka,ból glowy,zero kaszlu i bólu gardała. Wyleczyłem się Fervexem i Aspiryną C także polecam.

Małym dzieciom bezwzględnie nie wolno podawać aspiryny (to tak na przyszłość 🙂 ), ale mam już cały arsenał leków wykupiony (syropy z paracetamolem i uodparniające z vit C), i wierzę, że uniknie powikła bo ma dopiero 3,5 roku.

Biedne maleństwo

Roman

Aurora napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Aurora napisał(a):

No i dobrze, przestaniesz obsesyjnie myśleć, to samo się zrośnie. Ja podczas złamania zaliczyłam żubrówkę, parę drinków i chyba wyszło mi to na dobre...

A ja zaliczyłęm nie Żubrówkę a gorzką żołądkową 😛 słuchaj ja miałem podobne objawy przez kilka dni:wysoka gorączka,ból glowy,zero kaszlu i bólu gardała. Wyleczyłem się Fervexem i Aspiryną C także polecam.

Małym dzieciom bezwzględnie nie wolno podawać aspiryny (to tak na przyszłość 🙂 ), ale mam już cały arsenał leków wykupiony (syropy z paracetamolem i uodparniające z vit C), i wierzę, że uniknie powikłań bo ma dopiero 3,5 roku.

Ups ale gafa 😛

witch

Motocyklista 84 napisał(a):

witch napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Z Augustowa do Krakowa rzut beretem 🙂

Jak szybkim motorem to ino mig 🙂
Narazie z motorami sobie odpuszczam. Mój kumpel mial pare dni temu wypadek-połamana reka,noga,miednica,odbite nerki i rozerwany pęcherz....troche daje to do myslenia.
Daje, bardzo daje. Dlatego nie dziw się nam, że trochę powsiadłyśmy na Ciebie w pierwszych dniach Twojej bytności na forum. Teraz sam rozumiesz jak to się odbiera.
Jak coś to służę swoją miotłą - odlotowy model 🙂
Do**ta

Aurora napisał(a):

witch napisał(a):

Aurora napisał(a):

A mój mały złapał grypę 🙁 , ale nie wiadomo jaki rodzaj, bo wirusów nie badają w przychodni, tylko dopiero jak się trafi do szpitala ...
Jedynym objawem była gorączka 40 stopni i zaczerwienione oczy, zero kaszlu, kataru, teraz dopiero zaczął kaszleć na trzeci dzień ...

Gorączka nadal się utrzymuje ?
Dzisiaj zeszła
Znaczy się intruz zwalczony. Teraz dziecię pewnie bardzo osłabione.
Roman

Dota napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Dota napisał(a):

Jutro będę miała zamocowanego holtera na dobę. Wiecie może jak z tym urządzeniem się śpi, Czy przypadkiem nie odpadnie w nocy ode mnie?

Ja miałem holtera.Pelen luz, masz troche poprzypinanych kabelków i takie pudeleczko. Ja tam spalem w nim na plecach i nic mi sie nie poodczepiało

Tylko ja niespokojnie śpię i się martwię czy wytrzyma to okabelkowanie całą noc i się nie odczepi ?

...poprosisz swego mężczyznę aby Cię przytrzymywal w nocy 😉 a tak sero ja tam nie wiem jak śpię ale u mnie bylo to zamocowane dość dobrze także myślę że nie powinno byc problemów

witch

Aurora napisał(a):

witch napisał(a):

Aurora napisał(a):

A mój mały złapał grypę 🙁 , ale nie wiadomo jaki rodzaj, bo wirusów nie badają w przychodni, tylko dopiero jak się trafi do szpitala ...
Jedynym objawem była gorączka 40 stopni i zaczerwienione oczy, zero kaszlu, kataru, teraz dopiero zaczął kaszleć na trzeci dzień ...

Gorączka nadal się utrzymuje ?
Dzisiaj zeszła
Czyli w przepisowym czasie organizm sam zwalczył infekcję. Dzieciom do 3 dnia gorączki nie powinno się nawet podawać środków na jej zbicie. Dopiero po 3 dniach jak się gorączka utrzymuje należy pomóc organizmowi farmakologicznie się jej pozbyć ( wtedy jest to już objaw chorobowy). Czyli teraz mały zacznie wracać do zdrowia.
Aurora

Motocyklista 84 napisał(a):

witch napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Z Augustowa do Krakowa rzut beretem 🙂

Jak szybkim motorem to ino mig 🙂

Narazie z motorami sobie odpuszczam. Mój kumpel mial pare dni temu wypadek-połamana reka,noga,miednica,odbite nerki i rozerwany pęcherz....troche daje to do myslenia.

Daj sobie spokój z tym lepiej, pomyśl, że mógłbyś na wózku cale życie jeździć... Taka prawda.

Roman

witch napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

witch napisał(a):

Jak szybkim motorem to ino mig 🙂

Narazie z motorami sobie odpuszczam. Mój kumpel mial pare dni temu wypadek-połamana reka,noga,miednica,odbite nerki i rozerwany pęcherz....troche daje to do myslenia.
Daje, bardzo daje. Dlatego nie dziw się nam, że trochę powsiadłyśmy na Ciebie w pierwszych dniach Twojej bytności na forum. Teraz sam rozumiesz jak to się odbiera.
Jak coś to służę swoją miotłą - odlotowy model 🙂
Patrz bo skorzystam 🙂
Aurora

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

witch napisał(a):

Gorączka nadal się utrzymuje ?

Dzisiaj zeszła

Znaczy się intruz zwalczony. Teraz dziecię pewnie bardzo osłabione.

Blady strasznie, wręcz biały.

zabka

Motocyklista 84 napisał(a):

Dota napisał(a):

witch napisał(a):

Z sokiem z czarnej porzeczki nie czuć nawet słodkości 🙂

Dobra rada, dzięki. Zastosuję w praktyce choć najbardziej lubię Gin Lubuski z tonikiem.

Popieram Gin z Tonikiem...a wodka to tylko z RedBullem bądź sokiem porzeczkowym

Hihihi,RedBull Wódeczka a potem holter.

Roman

Aurora napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

witch napisał(a):

Jak szybkim motorem to ino mig 🙂

Narazie z motorami sobie odpuszczam. Mój kumpel mial pare dni temu wypadek-połamana reka,noga,miednica,odbite nerki i rozerwany pęcherz....troche daje to do myslenia.

Daj sobie spokój z tym lepiej, pomyśl, że mógłbyś na wózku cale życie jeździć... Taka prawda.

...codziennie o tym myślę....

Roman

żabka napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Dota napisał(a):

Dobra rada, dzięki. Zastosuję w praktyce choć najbardziej lubię Gin Lubuski z tonikiem.

Popieram Gin z Tonikiem...a wodka to tylko z RedBullem bądź sokiem porzeczkowym

Hihihi,RedBull Wódeczka a potem holter.

...aj tam 🙂 zdarza sie najlepszym. Poza tym to tylko prewencyjne badanie bylo z racji iż z mojej rodziny co poniekrtórzy maja problemy sercowe.

witch

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dzisiaj zeszła

Znaczy się intruz zwalczony. Teraz dziecię pewnie bardzo osłabione.

Blady strasznie, wręcz biały.

Nie martw się. To normalne, ale "walkę" ma za sobą. Teraz tylko obserwuj co się przypałęta i w razie najmniejszych, podejrzanych dolegliwości wal do lekarza. Gorączka sama w sobie nie jest chorobą a oznaką walki organizmu z chorobą. Czyli mały wygrał batalię bo gorączka spadła.

Do**ta

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dzisiaj zeszła

Znaczy się intruz zwalczony. Teraz dziecię pewnie bardzo osłabione.

Blady strasznie, wręcz biały.

Wymęczony gorączką ale organizm zwalczył wirusa.

Do**ta

żabka napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Dota napisał(a):

Dobra rada, dzięki. Zastosuję w praktyce choć najbardziej lubię Gin Lubuski z tonikiem.

Popieram Gin z Tonikiem...a wodka to tylko z RedBullem bądź sokiem porzeczkowym
Hihihi,RedBull Wódeczka a potem holter.
Ja mam takie sercowe badania w związku ze skierowaniem do sanatorium.
Powiedziałam, że mam słabe serce i szybko się zakochuję to z miejsca dostałam zlecenia od pani kardiolog na holtera i echo.
witch

Motocyklista 84 napisał(a):

witch napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Narazie z motorami sobie odpuszczam. Mój kumpel mial pare dni temu wypadek-połamana reka,noga,miednica,odbite nerki i rozerwany pęcherz....troche daje to do myslenia.

Daje, bardzo daje. Dlatego nie dziw się nam, że trochę powsiadłyśmy na Ciebie w pierwszych dniach Twojej bytności na forum. Teraz sam rozumiesz jak to się odbiera.
Jak coś to służę swoją miotłą - odlotowy model 🙂
Patrz bo skorzystam 🙂
No problem ! Już jestem po sabacie a ogólnie to zaczęłam jeździć autem.
Aurora

witch napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Znaczy się intruz zwalczony. Teraz dziecię pewnie bardzo osłabione.

Blady strasznie, wręcz biały.

Nie martw się. To normalne, ale "walkę" ma za sobą. Teraz tylko obserwuj co się przypałęta i w razie najmniejszych, podejrzanych dolegliwości wal do lekarza. Gorączka sama w sobie nie jest chorobą a oznaką walki organizmu z chorobą. Czyli mały wygrał batalię bo gorączka spadła.

Powiedziała lekarka, że jak do środy gorączka nie minie, to musi zostać ponownie zbadany. A ja cały czas mam go na oku, bo się wystraszyłam, prawdę mówiąc. A i on sam leży w łóżku (z własnej, nieprzymuszonej woli), więc to coś znaczy. Widac, że nie ma na nic siły.

witch

Dota napisał(a):

Ja mam takie sercowe badania w związku ze skierowaniem do sanatorium.
Powiedziałam, że mam słabe serce i szybko się zakochuję to z miejsca dostałam zlecenia od pani kardiolog na holtera i echo.

Kuźwa a to ciekawe. Nie spotkałam się do tej pory z takim badaniem kochliwości 🙂 Czego to ci lekarze już nie wymyślą !!!
Aurora

witch napisał(a):

No problem ! Już jestem po sabacie a ogólnie to zaczęłam jeździć autem.

Jedną z moich obaw po złamaniu, była kwestia, czy jeszcze kiedykolwiek zasiądę za kierownicą. Teraz się okazuje, że łatwiej się jeździ, niż chodzi.

Do**ta
No i NFZ na to pozwala pod koniec roku, ciekawe.
witch

Aurora napisał(a):

witch napisał(a):

Aurora napisał(a):

Blady strasznie, wręcz biały.

Nie martw się. To normalne, ale "walkę" ma za sobą. Teraz tylko obserwuj co się przypałęta i w razie najmniejszych, podejrzanych dolegliwości wal do lekarza. Gorączka sama w sobie nie jest chorobą a oznaką walki organizmu z chorobą. Czyli mały wygrał batalię bo gorączka spadła.

Powiedziała lekarka, że jak do środy gorączka nie minie, to musi zostać ponownie zbadany. A ja cały czas mam go na oku, bo się wystraszyłam, prawdę mówiąc. A i on sam leży w łóżku (z własnej, nieprzymuszonej woli), więc to coś znaczy. Widac, że nie ma na nic siły.

Aurora małe dzieci szybko regenerują siły. Dziś leży a jutro będziesz musiała przywiązać go do kaloryfera żeby nie rozrabiał. Tylko nie wmuszaj mu na siłę jedzenia. Niech je co chce i ile chce.

witch

Aurora napisał(a):

witch napisał(a):

No problem ! Już jestem po sabacie a ogólnie to zaczęłam jeździć autem.

Jedną z moich obaw po złamaniu, była kwestia, czy jeszcze kiedykolwiek zasiądę za kierownicą. Teraz się okazuje, że łatwiej się jeździ, niż chodzi.

Amen. Podpisuję się "oboma ręcoma" pod tym. Nawet nie przypuszczałam, że będzie szło mi to tak sprawnie i z podwójną przyjemnością. Teraz jazda autem to rozkosz 😉

Do**ta
To podobnie jak jazda na rowerze dla mnie.
witch

Dota napisał(a):

To podobnie jak jazda na rowerze dla mnie.

To kolejne moje marzenie. Ale z nim wstrzymam się do wiosny. Teraz na razie nie mam jeszcze odwagi. Ograniczam się do dosiadania stacjonarnego. Musi mi wystarczyć.

witch
No i jak mam czas wolny to muszę odpaść i śmigać na drugi koniec miasta. Żadnej litości nie mają psubraty - żeby w godzinach szczytu mnie tak gonić 🙁 Naraziątko.
zabka
Kasiek nie czaj się tylko zeznawaj jak u orto! Palce bolą!
Aurora

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

To podobnie jak jazda na rowerze dla mnie.

To kolejne moje marzenie. Ale z nim wstrzymam się do wiosny. Teraz na razie nie mam jeszcze odwagi. Ograniczam się do dosiadania stacjonarnego. Musi mi wystarczyć.

Ja się boję hamowania i zeskakiwania z roweru, bo sama jazda jest ok (lepsza od chodzenia)

Do**ta

Hamulec mam też na kierownicy (czyli wystarczy ręka) a zreszta, jeżdże teraz powoli i nie ma zeskakiwania.

Jak mam gdzieś iść to wolę wystawić rower i jechać. Rehabilitacja, przyjemność i załatwianie zakupów w jednym.

zabka

Dota napisał(a):

Hamulec mam też na kierownicy (czyli wystarczy ręka) a zreszta, jeżdże teraz powoli i nie ma zeskakiwania.
Jak mam gdzieś iść to wolę wystawić rower i jechać. Rehabilitacja, przyjemność i załatwianianie zakupów w jednym.

Kurcze zazdroszczę jazdy na rowerze ja też tylko na stacjonarnym.🙁 Kasiek powinna już się odezwać!!
Do**ta

żabka napisał(a):

Dota napisał(a):

Hamulec mam też na kierownicy (czyli wystarczy ręka) a zreszta, jeżdże teraz powoli i nie ma zeskakiwania.
Jak mam gdzieś iść to wolę wystawić rower i jechać. Rehabilitacja, przyjemność i załatwianianie zakupów w jednym.

Kurcze zazdroszczę jazdy na rowerze ja też tylko na stacjonarnym.🙁 Kasiek powinna już się odezwać!!
Ona to chyba dopiero wieczorem do nas napisze.