Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 963 z 977

jasmar

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

pedro napisał(a):

ano jeszcze nie wszyscy, ja z jedną kulą po mieszkaniu, a poza domem jeszcze z dwoma.

Mnie kule doprowadzają juz do białej gorączki.A przeciez jeszcze troche bedą mi sie pałętały po bokach.....

W sobotę kazałam swoje wynieść do piwnicy. Już mnie nie straszą. "Wypożyczę" je sobie na komisję 🙂

Moje jeszcze plączą się po mieszkaniu, ale też już wszystkim(a szczególnie mnie) przeszkadzają. Jeszcze tylko muszę przemóc się i na dwór wychodzić bez. Ale na razie nie potrafię. Poczekam jeszcze-wszystko w swoim czasie. Jak na razie jestem dobrej myśli, mimo iz odkąd więcej chodzę i bez kul to noga boli i puchnie bardziej. Ale myślę, że to jej bunt-wolała leniuchować, a tu nic z tego

Do**ta

alawpr napisał(a):

Dota napisał(a):

pedro napisał(a):

gdybym czekał i robił tylko to co mi niby było wolno to najprawdopodobniej do ubiegłego tygodnia byl bym zagipsowany

Ze stawem kolanowym idzie najszybciej. Gorzej ze skokowym, u mnie niby już ok ale czasem jak schodzę ze schodów to stopa "ucieka" (dobrze, że mieszkam na parterze). Na mięsień czworogłowy polecam rower (ja zaczęłam od stacjonarnego ale teraz już jeżdżę na zwykłym).
Za miesiąc muszę wrócić do pracy tzn. dostać pozwolenie z medycyny pracy.
Dota ,co to znaczy stopa ucieka ? Możesz cos mi przyblizyc??
Nie wiem jak to opisać - przy normalnym schodzeniu po schodach wysuwam najpierw jedną nogę (tą byłą złamaną) na niższy schodek a ta stopa dziwacznie się wykręca i gdybym nie trzymała się poręczy to kilka razy bym poleciała na dół.
Do**ta
Auroro czemu Ty wracasz do pracy już 10 XII, miało być 14 XII ? Chyba, że chcesz mieć krótki pierwszy tydzień pracy, dzień pracy i łikend.
Do**ta

Dobrodziej napisał(a):

MATKO MOJA TO WY JESZCZE NIE CHODZICIE !!!
Myślałem, że jak tu zajrzę to nikogo znajomego nie będzie. Zrastac się leniuchy !
Chyba, że macie postanowienie dociągnięcia wątku do 1000 strony

Dużo szybciej przychodzi pisanie i "produkowanie" kolejnych stron niż zrastanie. Ten TYSIĄC będzie osiągniety bardzo niedługo.
pedro

witch napisał(a):

pedro napisał(a):

gdybym czekał i robił tylko to co mi niby było wolno to najprawdopodobniej do ubiegłego tygodnia byl bym zagipsowany

Popieram. Ja też robiłam więcej i szybciej (ale z wyczuciem) niż mi lekarz zalecał. Sądzę, że słuchając jego wskazówek dalej posuwałabym o 2 kulach a staw skokowy byłby nadal sztywny jak pal Azji.
Ja cały czas bardzo uważam na noge i wszystko konsultuje z rehabilitantem i troche wyprzedzam prowadzacego ortopede.
Wczesniej od zaleceń zaczełem obciążac i wczesniej pozbyłem się gipsu (ortezy) przez co staw skokowy dużo dużo szybciej sobie uwolniłem
jasmar

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Za miesiąc muszę wrócić do pracy tzn. dostać pozwolenie z medycyny pracy.

Ja idę 10.12.
Rany Aurora Ty już za dwa dni do pracy?? Napisz koniecznie jak Ci było w tej pracy pierwszego dnia.
Ja już też po rozmowie z moim szefostwem i ustaliłam powrót na 18 stycznia. Jeszcze miesiąc!!!! Czy ja zdążę wszystko zrobić, załatwić itp????
Dota a Ty którego wracasz do pracy-może w jednym dniu rozpoczniemy??
prazynka

edziag napisał(a):

na początek posypuje sobie głowę popiołem, że się tak długo nie odzywałam, jakoś tak żadnych rewelacji do przkazania nie mam...niestety.

u lekarza jak zwykle prześwietlenie i jednego stawu nie mam wcale- tego między kością skokową i piętową(zrastają się razem do kupy) a w tym od strony śródstopia są już zmiany zwyrodnieniowe 🙁 (

Jak to nie masz stawu, usztywniony??? pocieszę Cię, ten staw odpowiedzialny jest za poruszanie na boki
prazynka

edziag napisał(a):

pytałam o te zastrzyki z Artrylu ale "mi są niepotrzebne"
Liczę że zbiegi mi pomogą albo chociaż zmniejszą ból w stopie i będę mogła spać po ludzku a nie z budzeniem się i rzucaniem po łóżku w celu znalezienia najmniej bolesnej pozycji.
Znowu tli się we mnie iskierka nadziei........może będzie lepiej.
chociaż w głowie dźwięczą mi powitalne słowa ordynatora "wie pani że TAKIE złamanie to kalectwo"

Sama nie wiem co powinnam, czy pocieszać, czy mówić prawdę, chyba lepsza jednak prawda Edziag, nasze złamanie to niestety kalectwo, im szybciej z tym się oswoimy tym lepiej. Poszłam na spacer godzinny w sobotę i dramat, od niedzieli tak mnie boli, że ledwo kuśtykam, i chyba boli mnie ten staw dolny, wiem, że będę miała go usztywniony.
Do**ta

Jasmar - świadczenie rehab. kończy mi się 6 stycznia więc 7 do pracy ale firma z miejsca wyśle mnie na zaległy urlop (27 dni) więc realnie w pracy pojawię się 15 lutego. No chyba, że dadzą mi wolną rękę z tym urlopem i będę mogła go wykorzystać chociaż częściowo np. w marcu.

No wiesz połamałam się zaraz na poczatku roku i mam cały tegoroczny urlop (26 dni) oraz jeden dzień z poprzedniego roku.

prazynka

alawpr napisał(a):

Prażynko zmień koniecznie dawke na jak najmniejsza.Ten lek jest bardzo silny!! Kto ci przepisał ten lek i czemu??

Lekarz, ten lek stosuje się w leczeniu sudeka, jezu ja do teraz jeszcze śpię, jakbym była nieobecna jakaś, otaczający świat widzę jak przez sen, kiedy to minie 🙁(( nie brałam kolejnej dawki do czasu "wywietrzenia" tej pierwszej

jasmar

Dota napisał(a):

Jasmar - świadczenie rehab. kończy mi się 6 stycznia więc 7 do pracy ale firma z miejsca wyśle mnie na zaległy urlop (27 dni) więc realnie w pracy pojawię się 15 lutego. No chyba, że dadzą mi wolną rękę z tym urlopem i będę mogła go wykorzystać chociaż częściowo np. w marcu.
No wiesz połamałam się zaraz na poczatku roku i mam cały tegoroczny urlop (26 dni) oraz jeden dzień z poprzedniego roku.

No to faktycznie jeszcze sobie odpoczniesz-w końcu to urlop wypoczynkowy. Należy się wypoczynek po całym ciężkim roku zrastania i rehabilitacji. A ja 15 lutego też zacznę urlop wypoczynkowy-zimowy czyli znane wszystkim ferie. Muszę lecieć na zabiegi i do sklepu. Miłego dnia wszystkim zrastającym się.
Kasiek trzymam kciuki za dzisiejszy dzień
zabka

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Jasmar - świadczenie rehab. kończy mi się 6 stycznia więc 7 do pracy ale firma z miejsca wyśle mnie na zaległy urlop (27 dni) więc realnie w pracy pojawię się 15 lutego. No chyba, że dadzą mi wolną rękę z tym urlopem i będę mogła go wykorzystać chociaż częściowo np. w marcu.
No wiesz połamałam się zaraz na poczatku roku i mam cały tegoroczny urlop (26 dni) oraz jeden dzień z poprzedniego roku.

No to faktycznie jeszcze sobie odpoczniesz-w końcu to urlop wypoczynkowy. Należy się wypoczynek po całym ciężkim roku zrastania i rehabilitacji. A ja 15 lutego też zacznę urlop wypoczynkowy-zimowy czyli znane wszystkim ferie. Muszę lecieć na zabiegi i do sklepu. Miłego dnia wszystkim zrastającym się.
Kasiek trzymam kciuki za dzisiejszy dzień
Zaczynamy ściskać !!! Oby nie do wieczora!!!
Do**ta
Kasiek79 nie trzymaj nas w niepewności tak długo jak Edziag.
zabka
SZukam ,dobrej rehabilitacji w Radomiu,dla znajomego,może ktoś coś wie?
Aurora

Dota napisał(a):

Auroro czemu Ty wracasz do pracy już 10 XII, miało być 14 XII ? Chyba, że chcesz mieć krótki pierwszy tydzień pracy, dzień pracy i łikend.

10.12., idę do lekarza medycyny pracy, a do robótki 14.12.

Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Za miesiąc muszę wrócić do pracy tzn. dostać pozwolenie z medycyny pracy.

Ja idę 10.12.
Rany Aurora Ty już za dwa dni do pracy?? Napisz koniecznie jak Ci było w tej pracy pierwszego dnia.
Ja już też po rozmowie z moim szefostwem i ustaliłam powrót na 18 stycznia. Jeszcze miesiąc!!!! Czy ja zdążę wszystko zrobić, załatwić itp????
Dota a Ty którego wracasz do pracy-może w jednym dniu rozpoczniemy??
Zleci raz dwa ten miesiąc. A ja się dzisiaj zapisałam na zabiegi na styczeń i prosto z pracy będę musiała pomykać, to dopiero będzie jazda.
Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Jasny gwint...dziewczyny moja fryzjerka złamala nogę....Właśnie zadzwoniono do mnie zeby odwołac wizytę!!!!!!! Nie wiem czy mam sie śmiac czy płakac???

Współczuję, nie wiem której z was bardziej...

Niestety ale fryzjerce.Tylko teraz bedę muiała sobie kogoś poszukac,bo pewnie długo jej nie bedzie.A wiecie ,że jak zadzwoniła dziewczyna z recepcji to sie śmiała jak mi to mówiła?? Ubawił ja fakt ,że ja też polamana i pewnie mi fryzjerka pozazdrościła tylu miesięcy wolnego.Tak mnie doprowadzila tym stwierdzeniem do szału,że musialam jej pare słów odpysknąc.!!

Po raz kolejny się potwierdza, że zdrowi ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, co to znaczy złamanie...

Aurora

edziag napisał(a):

pytałam o te zastrzyki z Artrylu ale "mi są niepotrzebne"
Liczę że zbiegi mi pomogą albo chociaż zmniejszą ból w stopie i będę mogła spać po ludzku a nie z budzeniem się i rzucaniem po łóżku w celu znalezienia najmniej bolesnej pozycji.
Znowu tli się we mnie iskierka nadziei........może będzie lepiej.
chociaż w głowie dźwięczą mi powitalne słowa ordynatora "wie pani że TAKIE złamanie to kalectwo"

Nie za fajne wieści, ale trzeba mieć nadzieję, że zabiegi coś pomogą.
Ja stosuję następujące (dwa pierwsze we własnym zakresie w domu):
- moczenie stopy w wodzie z solą z borowiną,
- masaż podczerwienią (taka słuchawka Clatronic za 3 dychy),
- magnetronic,
- krioterapia.
Muszę przyznać, że to pomaga.
Roman
Hello.Widze ze stron coraz wiecej, panioe nie próżnują. Wiecie co wymyslilem na przyspieszenie zrostu??jade jutro do bioenergoterapeuty 🙂 22.12 mam kontrolę także zalicze kilka wizyt i zobacze czy to cokolwiek daje.
Aurora

Motocyklista 84 napisał(a):

Hello.Widze ze stron coraz wiecej, panioe nie próżnują. Wiecie co wymyslilem na przyspieszenie zrostu??jade jutro do bioenergoterapeuty 🙂 22.12 mam kontrolę także zalicze kilka wizyt i zobacze czy to cokolwiek daje.

Najważniejsze, że nie czekasz biernie, tylko działasz. I oby ta terapia okazała się skuteczna.

Do**ta

Witaj Motocyklisto. A jedź do tego bio, jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi.

Na zrost najlepiej działa obciążanie i pozytywne nastawienie.

Do**ta
Panie nie próżnują ale panowie też nie. Przecież jest wśród nas Pedro, Sienio i Albwik (choć coraz rzadziej) no i Ty.
Polamana Kaska

pedro napisał(a):

Witam
po dzisiejszej kontroli dowiedzialem sie,że nie zostane skierowany na żadną rehabilitacje, bo w moim przypadku najlepszą rehabilitacją bedzie chodzenie. Troche wydaje mi się to dziwne, że po takim złamaniu nie przewiduje się żadnej rehabilitacji pod fachowym okiem.Nastepną kontrol mam 05 stycznia, także prosze wciagnac mnie na liste.

Nie przejmuj się Don Pedro. Jesteś zespolony, więc spokojnie możesz chodzić. Z ćwiczeń najlepiej robić różne izometryczne. Poproś ort- albo rehab-, żeby Ci pokazali. Mogę Cię pocieszyć, że nie chodziłam na żadne extra ćwiczenia, tylko dostałam serię na rozruch i wzmocnienie różnych partii mięśni i stawów od moich opiekunów. Jeśli będziesz ćwiczył systematycznie, kilka razy dziennie, będzie OK. Chodzenie bardzo ważne.
Aurora

edziag napisał(a):

muszę nauczyć się mniej kuśtykać bo wygląda to STRASZNIE. A krok kuśtykającego żółwia dobija mnie totalnie 🙁

Edziag, ja też jeszcze kuśtykam, ważne, że już chodzisz bez kul, a to też spory wyczyn. Ja do dzisiaj czasami zabieram ze sobą dwie kule, jak wiem, że będę musiała dużo łazić.

Roman
Powiem Wam że mam dosyć już tych diet białkowych itp. Jem teraz to co lubie,czasem wypije browara,wczoraj szampana ze swoja kobieta i staram sie zyc tak jak mi sie podoba a nie mojej nodze.Wczoraj tez byłem w Kauflandzie ledwo kustykając w zółwim tempie na dwóch kulach czym wzbudziłem ogolne zainteresowania....także co bedzie to bedzie.
Do**ta

Właśnie wróciłam z poczty, na którą wybrałam się bez kuli i ledwie wróciłam.

Niby kości się zrosły ale jak ciężko chodzić, masakra.

Aurora

A mój mały złapał grypę 🙁 , ale nie wiadomo jaki rodzaj, bo wirusów nie badają w przychodni, tylko dopiero jak się trafi do szpitala ...

Jedynym objawem była gorączka 40 stopni i zaczerwienione oczy, zero kaszlu, kataru, teraz dopiero zaczął kaszleć na trzeci dzień ...

Do**ta

Motocyklista 84 napisał(a):

Powiem Wam że mam dosyć już tych diet białkowych itp. Jem teraz to co lubie,czasem wypije browara,wczoraj szampana ze swoja kobieta i staram sie zyc tak jak mi sie podoba a nie mojej nodze.Wczoraj tez byłem w Kauflandzie ledwo kustykając w zółwim tempie na dwóch kulach czym wzbudziłem ogolne zainteresowania....także co bedzie to bedzie.

Nie daj się zwariować nodze.

zabka

Dota napisał(a):

Witaj Motocyklisto. A jedź do tego bio, jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi.
Na zrost najlepiej działa obciążanie i pozytywne nastawienie.

Pozytywne nastawienie ,obciążanie i szklaneczka piwka ,bardzo dobre na zrost.Tylko jedna!!!
Do**ta
Motocyklisto, 22 grudnia tak jak i Ty, ma wizytę lekarską Prażynka. Ale kawka po chyba nie wchodzi w grę bo jedna wizyta w Krakowie a druga pewnie w Augustowie. 🙂