Dota napisał(a):
Jutro ma swój dzień Kasiek79
Dopisałam co trzeba ale proszę zgłosić jeśli jeszcze kogoś na liście brak.Dota napisał(a):
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota
17.12.2009r Aurora
21.12.2009r Żabka
22.12.2009r Prażynka
28.12.2009r Witch
04.01.2010r Marchewka
05.01.2010r Pedro
07.01.2010r Jasmar
15.01.2010r Aga-ka16
26.01.2010r Albwik - usunięcie zespolenia
16.02.2010r LillaKorn
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 962 z 977
pedro napisał(a):
Witam
po dzisiejszej kontroli dowiedzialem sie,że nie zostane skierowany na żadną rehabilitacje, bo w moim przypadku najlepszą rehabilitacją bedzie chodzenie. Troche wydaje mi się to dziwne, że po takim złamaniu nie przewiduje się żadnej rehabilitacji pod fachowym okiem.Nastepną kontrol mam 05 stycznia, także prosze wciagnac mnie na liste.
Dota napisał(a):
Nie wiem jak to zrobisz ale wymuś rehabilitację bo po tak długim unieruchomieniu szwankuje nie tylko mięsień czworogłowy ale także staw kolanowy a także staw skokowy.pedro napisał(a):
Witam
po dzisiejszej kontroli dowiedzialem sie,że nie zostane skierowany na żadną rehabilitacje, bo w moim przypadku najlepszą rehabilitacją bedzie chodzenie. Troche wydaje mi się to dziwne, że po takim złamaniu nie przewiduje się żadnej rehabilitacji pod fachowym okiem.Nastepną kontrol mam 05 stycznia, także prosze wciagnac mnie na liste.
pedro napisał(a):
gdybym czekał i robił tylko to co mi niby było wolno to najprawdopodobniej do ubiegłego tygodnia byl bym zagipsowany
Za miesiąc muszę wrócić do pracy tzn. dostać pozwolenie z medycyny pracy.
Dota napisał(a):
Ze stawem kolanowym idzie najszybciej. Gorzej ze skokowym, u mnie niby już ok ale czasem jak schodzę ze schodów to stopa "ucieka" (dobrze, że mieszkam na parterze). Na mięsień czworogłowy polecam rower (ja zaczęłam od stacjonarnego ale teraz już jeżdżę na zwykłym).pedro napisał(a):
gdybym czekał i robił tylko to co mi niby było wolno to najprawdopodobniej do ubiegłego tygodnia byl bym zagipsowany
Za miesiąc muszę wrócić do pracy tzn. dostać pozwolenie z medycyny pracy.
MATKO MOJA TO WY JESZCZE NIE CHODZICIE !!!
Myślałem, że jak tu zajrzę to nikogo znajomego nie będzie. Zrastac się leniuchy !
Chyba, że macie postanowienie dociągnięcia wątku do 1000 strony
alawpr napisał(a):
Jasny gwint...dziewczyny moja fryzjerka złamala nogę....Właśnie zadzwoniono do mnie zeby odwołac wizytę!!!!!!! Nie wiem czy mam sie śmiac czy płakac???
Współczuję, nie wiem której z was bardziej...
Dobrodziej napisał(a):
MATKO MOJA TO WY JESZCZE NIE CHODZICIE !!!
Myślałem, że jak tu zajrzę to nikogo znajomego nie będzie. Zrastac się leniuchy !
Chyba, że macie postanowienie dociągnięcia wątku do 1000 strony
na początek posypuje sobie głowę popiołem, że się tak długo nie odzywałam, jakoś tak żadnych rewelacji do przkazania nie mam...niestety.
u lekarza jak zwykle prześwietlenie i jednego stawu nie mam wcale- tego między kością skokową i piętową(zrastają się razem do kupy) a w tym od strony śródstopia są już zmiany zwyrodnieniowe 🙁
Zrost w pozostałej części widoczny, żle że mnie boli i to zaniepokoiło lekarza - mam skierownie na rezonans magn.
Wydębiłam również skierowanie na zabiegi które rozpoczęłam dzisiaj- czyli pole magnetyczne, laser, krio i ultradźwięki - zobaczymy czy pomoże.
Kawka z jasmar nie wypaliła bo ja uwinęłam się wyjątkowo wcześnie i mój małż gonił mnie do domu. porównując nasze stopy to jest niebo a ziemia. jasmar majta nią na wszystkie strony że hej, moja ma minimalny zakres ruchu.
jeśli chodzi o komisję ZUS to pewnie witch będzie interesowało toże trwała 5 min, jedna kobitka na wieeelkich szpilach wrrrr zobaczyła prześwietlenia, kazała nogę pokazać i nią ruszyć, dostałam 4 m-ce świadczenia rehabilitacyjnego i tyle. Zimę przesiedzę w domu a na wiosnę ruszam do pracy bez względu jak ta noga będzie się sprawować.
muszę nauczyć się mniej kuśtykać bo wygląda to STRASZNIE. A krok kuśtykającego żółwia dobija mnie totalnie 🙁
pytałam o te zastrzyki z Artrylu ale "mi są niepotrzebne"
Liczę że zbiegi mi pomogą albo chociaż zmniejszą ból w stopie i będę mogła spać po ludzku a nie z budzeniem się i rzucaniem po łóżku w celu znalezienia najmniej bolesnej pozycji.
Znowu tli się we mnie iskierka nadziei........może będzie lepiej.
chociaż w głowie dźwięczą mi powitalne słowa ordynatora "wie pani że TAKIE złamanie to kalectwo"
edziag napisał(a):
pytałam o te zastrzyki z Artrylu ale "mi są niepotrzebne"
Liczę że zbiegi mi pomogą albo chociaż zmniejszą ból w stopie i będę mogła spać po ludzku a nie z budzeniem się i rzucaniem po łóżku w celu znalezienia najmniej bolesnej pozycji.
Znowu tli się we mnie iskierka nadziei........może będzie lepiej.
chociaż w głowie dźwięczą mi powitalne słowa ordynatora "wie pani że TAKIE złamanie to kalectwo"
Dobrodziej napisał(a):
MATKO MOJA TO WY JESZCZE NIE CHODZICIE !!!
Myślałem, że jak tu zajrzę to nikogo znajomego nie będzie. Zrastac się leniuchy !
Chyba, że macie postanowienie dociągnięcia wątku do 1000 strony
pedro napisał(a):
też mam taki stacjonarny w pokoju(: tak jak dla nas połamanców to teraz swietna sprawa
Mój rumak też oczekuje.
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
Jasny gwint...dziewczyny moja fryzjerka złamala nogę....Właśnie zadzwoniono do mnie zeby odwołac wizytę!!!!!!! Nie wiem czy mam sie śmiac czy płakac???
Współczuję, nie wiem której z was bardziej...
Niestety ale fryzjerce.Tylko teraz bedę muiała sobie kogoś poszukac,bo pewnie długo jej nie bedzie.A wiecie ,że jak zadzwoniła dziewczyna z recepcji to sie śmiała jak mi to mówiła?? Ubawił ja fakt ,że ja też polamana i pewnie mi fryzjerka pozazdrościła tylu miesięcy wolnego.Tak mnie doprowadzila tym stwierdzeniem do szału,że musialam jej pare słów odpysknąc.!!
Aurora napisał(a):
Zrobiłam fotki moich kostek wieczorową porą i wrzuciłam na fotobloga.
Aurora twoje kostki jak ta lala 😉)
Dota napisał(a):
Ze stawem kolanowym idzie najszybciej. Gorzej ze skokowym, u mnie niby już ok ale czasem jak schodzę ze schodów to stopa "ucieka" (dobrze, że mieszkam na parterze). Na mięsień czworogłowy polecam rower (ja zaczęłam od stacjonarnego ale teraz już jeżdżę na zwykłym).pedro napisał(a):
gdybym czekał i robił tylko to co mi niby było wolno to najprawdopodobniej do ubiegłego tygodnia byl bym zagipsowany
Za miesiąc muszę wrócić do pracy tzn. dostać pozwolenie z medycyny pracy.
pedro napisał(a):
ano jeszcze nie wszyscy, ja z jedną kulą po mieszkaniu, a poza domem jeszcze z dwoma.Dobrodziej napisał(a):
MATKO MOJA TO WY JESZCZE NIE CHODZICIE !!!
Myślałem, że jak tu zajrzę to nikogo znajomego nie będzie. Zrastac się leniuchy !
Chyba, że macie postanowienie dociągnięcia wątku do 1000 strony
No to od wczoraj wieczora "stary trup" (jak komputer określiło jedno z dzieci) działa !!! Mogę doczytać co słychać. u mnie brak czasu daje się we znaki (nie narzekam!!!)-normalnie funkcjonuję-oprócz pracy zawodowej-w domu już bez kul, a na dwór z jedną. Nie wiem czy to też nie zasługa zabiegów-a przynajmniej ja to sobie tak tłumaczę.
A dziś coś nikt nie pije porannej kawy?? Czyżby wszyscy jeszcze spali??? Ja już zdążyłam wyprawić dzieciarnie do szkoły przyszykować obiad i ciasto na dzisiejsze święto" Marianek" się piecze.
Dobrze, że Edziag dałaś znać co u Ciebie bo już mnie podejrzewali o jakieś niecne czyny.
edziag napisał(a):
na początek posypuje sobie głowę popiołem, że się tak długo nie odzywałam, jakoś tak żadnych rewelacji do przkazania nie mam...niestety.
u lekarza jak zwykle prześwietlenie i jednego stawu nie mam wcale- tego między kością skokową i piętową(zrastają się razem do kupy) a w tym od strony śródstopia są już zmiany zwyrodnieniowe 🙁
Zrost w pozostałej części widoczny, żle że mnie boli i to zaniepokoiło lekarza - mam skierownie na rezonans magn.
Wydębiłam również skierowanie na zabiegi które rozpoczęłam dzisiaj- czyli pole magnetyczne, laser, krio i ultradźwięki - zobaczymy czy pomoże.Kawka z jasmar nie wypaliła bo ja uwinęłam się wyjątkowo wcześnie i mój małż gonił mnie do domu. porównując nasze stopy to jest niebo a ziemia. jasmar majta nią na wszystkie strony że hej, moja ma minimalny zakres ruchu.
jeśli chodzi o komisję ZUS to pewnie witch będzie interesowało toże trwała 5 min, jedna kobitka na wieeelkich szpilach wrrrr zobaczyła prześwietlenia, kazała nogę pokazać i nią ruszyć, dostałam 4 m-ce świadczenia rehabilitacyjnego i tyle. Zimę przesiedzę w domu a na wiosnę ruszam do pracy bez względu jak ta noga będzie się sprawować.
muszę nauczyć się mniej kuśtykać bo wygląda to STRASZNIE. A krok kuśtykającego żółwia dobija mnie totalnie 🙁
Co do długości zasiłku to wydaje mi się, że przyznali Ci na standardową ilość miesięcy (przeważnie 3-4) - zobaczę jak moją ułomność potraktują za tydzień. Trzymaj się i nie myśl negatywnie. Kiedyś przyjdzie ten dzień jak usłyszysz "wszystko w porządku, jest idealnie" 🙂
alawpr napisał(a):
Mnie kule doprowadzają juz do białej gorączki.A przeciez jeszcze troche bedą mi sie pałętały po bokach.....pedro napisał(a):
ano jeszcze nie wszyscy, ja z jedną kulą po mieszkaniu, a poza domem jeszcze z dwoma.Dobrodziej napisał(a):
MATKO MOJA TO WY JESZCZE NIE CHODZICIE !!!
Myślałem, że jak tu zajrzę to nikogo znajomego nie będzie. Zrastac się leniuchy !
Chyba, że macie postanowienie dociągnięcia wątku do 1000 strony
Dobrodziej napisał(a):
MATKO MOJA TO WY JESZCZE NIE CHODZICIE !!!
Myślałem, że jak tu zajrzę to nikogo znajomego nie będzie. Zrastac się leniuchy !
Chyba, że macie postanowienie dociągnięcia wątku do 1000 strony
1000 stron to za mało - jak dobrze pójdzie to wydziergamy 3000-4000 tysiące. A co ? Jak się bawić to się bawić - wapno z magnezem poproszę 🙂
pedro napisał(a):
gdybym czekał i robił tylko to co mi niby było wolno to najprawdopodobniej do ubiegłego tygodnia byl bym zagipsowany
Popieram. Ja też robiłam więcej i szybciej (ale z wyczuciem) niż mi lekarz zalecał. Sądzę, że słuchając jego wskazówek dalej posuwałabym o 2 kulach a staw skokowy byłby nadal sztywny jak pal Azji.
witch napisał(a):
Witaj Jasmar 🙂 Kawka już jest prawie dopijana, obiad przygotowany w 75%, pranie się pierze. Nie obcyndalamy się jak widzisz.Dobrze, że masz już możliwość kontaktu z nami.
Ja też już od rana tyle rzeczy zrobiłam, że ho ho. Ale wieczorem padnę znowu przed 22-jak nic. Ja wiem, że pzresypiam pół życia ale mój organizm tyle potzrebuje.