Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 152 z 977
Hiszpanija до свид'ания !!!
🙂 🙂 🙂
Poссия чемпион евро 2008 !!!
🙂 🙂 🙂
pgb1979 napisał(a):
Poссия чемпион евро 2008 !!!
🙂 🙂 🙂
mackowska napisał(a):
Nie ma to jak pujśc do szpitala byc przebranym, po badaniach i nagle przychodzą i mówią Tobie : że nie ma dla Ciebie gwoździa:-/ superek..............
Tyle że zachowują sie bezczelnie beztrosko 🙁 Nie wiem to dobrze że robisz ten zabieg u tych samych co poprzednio 😠
W każdym razie zrób trochę dymu i opierdziel ich za niedbalstwo. To zawsze dobrze robi 🙂
maczek napisał(a):
Bylem z kolezanka na pizzy i piwku we wloskiej restauracji i kilkunasty wlochow ogladalo ten mecz. Najlepsze mieli miny na koniec jak Hiszpania strzelila ostatniego karnego - momentalnie wstali i bez slowa wyszli z restauracji :lol:
Pizza była za słona ... ? 🙂
korel napisał(a):
Teraz to już lepiej poczekać aż ściągną właściwy gwóźdź, niż gdyby mieli Ci wstawić cokolwiek, np. pręt z łóżka ...mackowska napisał(a):
Nie ma to jak pujśc do szpitala byc przebranym, po badaniach i nagle przychodzą i mówią Tobie : że nie ma dla Ciebie gwoździa:-/ superek..............
Tyle że zachowują sie bezczelnie beztrosko 🙁 Nie wiem to dobrze że robisz ten zabieg u tych samych co poprzednio 😠
W każdym razie zrób trochę dymu i opierdziel ich za niedbalstwo. To zawsze dobrze robi 🙂
smileys/neutral.gif
mackowska napisał(a):
nie no narazie nie chce nikogo opierdzielac bo z tego co wiem praca była świetnie wykonana dwóch lekarzy bardzo dobrych ale za słaby materiał😠 wadliwy.. ja sobie juz wytlumaczylam jak do tego moglo dojśc i dlaczego akurat w tym miejscu pękł z góry był na maxa skręcony ale to w dobrym celu żeby się nic nie przemiescilo.. no i w miejscu polaczenia gwozdzia z sruba pekł a w tym miejscu gwóźdz jest cienszy bo to rygiel wkladany jest gwózdz zreszta sami wiecie, a ja naprawde chce żeby Ci sami to wykonali oni zaczeli to niech skończą. a gwoździe mieli ale same króciotkie a ja potrzebuje 28 cm 🙂 akurat do mojego wzrostu on jest:). wole poczekac niż mieć jakies płytki:-/
Sama sobie wytlumaczylas?
mackowska napisał(a):
słuchajcie to prawda ze tego gwoździa śródszpikowego co mamy , to cięzko go wyciągnać?
Latwo sie go wyciaga. Ja sie balem, ze po dwoch latach mi zarosl i beda rozwiercac kosci (sam sobie to wmawialem) a okazalo sie, ze rach ciach i gwozdzia nie bylo. Operacja trwala mniej niz pol godziny.
pol27 napisał(a):
Witajcie....Mackowska tak nie raz bywa ze GWÓŻDŻ pęka poniewaz tak jak ty mialas go zrobionego to jest ryzyko ale może materiał był wadliwy czasami tak bywa.A ja coraz bardziej zaczynam chodzić troszke mam problem ze stawem skokowym bo go nie rozpracowałem dobrze ale jest Git...chodze ciesze się oraz chyba lekarz miał racje w ciagu 3 misiecy bede juz chodzić......
Większośc osób mówi mi ze to wadliwy materiał, i tak ten gwóźdz pójdzie do ekspertyzy także zobaczymy 🙂. Najgorsze jest tylko to ze będe musiała od nowa cierpieć. Pamiętam podczas ostatniej operacji chcieli mnie tylko 5 dni trzymać w szpitalu dlatego ze mialam problem właśnie z ta hemoglobina 😠 -> 7,5 a powinno smiało z 11 być i trochę słaba byłam , co chcieli mnie pionizowac to im "odlatywałam" no i napewno antybiotyki się do tego przyczyniły, oj nie miło to wspominam takie wielkie buteleczki dwa razy dziennie wstrzykiwali mi ale to cos na krwiaka była bo jednak dośc mocno mnie ten samochód uderzył no i one tez jak i każde antybiotyki oslabiały mnie na maxa, teraz staram sie uzupelniac braki w organizmie , biore suplementy w postaci żelaza, kwasu foliowego, no i winko od czasu do czasu hehe. Myślę że teraz lekarze tyle pracy nie będa mieli w koncu to tylko i aż wyciągnięcie starego i wlożenie nowego gwoździa, no i własnie słyszałam ze prawdopodobnie strasznie ciezko usunąc takiego gwoździa ale porozmowie z maczkiem uspokoiłam swoje stargane nerwy , na moje to chyba trudnosci nie będzie tym bardziej gwóźdz pękł w takim meijscu że chyba problemu nie będzie. Tak wczoraj myslałam, bo oni z góry go musilei skręcic zeby nic sie nie przemieściło, może za mocno go skręcil "dowalili" tak na maxa+ wadliwy materiał=wyszedł złamany gwóźdz nie wiem juz naprawdę. Lekarze mi wmawiali ze się przewróciłam, jak to prawda nie jest ehh.. wszystkie takie jakies dziwne
Witam
A ja ciągle z gipsem na nodze. Ale staram się jakoś chodzić oczywiście o kulach. I niekiedy nawet udaje mi sie w miare "normalnie" chodzić. W przyszłym tygodniu ide na kontrol do szpitala i strasznie sie boje. W sumie noga mnie nie boli, nawet na zmianę pogody nie odczuwam jakiś dolegliwości-oprócz tego że wtedy strasznie mnie swędzi noga pod gipsem.
A moze już doczekam sie zdjęcia tego cholernego gipsu. A powiedzcie mi ... jeśli chodzi o rehabilitacje ... to ile ona trwa ?
witam wszystkich po małej przerwie.Miałam co czytać.Dzisiaj weszłam na forum i zgłupiałam ,nie mogłam dać odpowiedzi.Zostałam wylogowana ,nie wiem jak to sie stało gdyż nigdy nie wylogowywałam się.Dobrze ,że zajarzyłam i pamietałam dane do logowania.No ale już jestem.
Magda, bardzo mi przykro,że takie wadliwe paskudztwo ci włozyli.Ale,czy aby to twoje fitnes tez nie przeczyniło się do tego pęknięcia. Czy za szybko nie zaczęłaś szaleć. Ja jestem 3 tyg po zdjęciu gipsu i czuję się bardzo dobrze.Jak nikt nie widzi,to kule w kąt,one wręcz mi przeszkadzają w chodzeniu. Jednak jak prowadze samochód to odczuwam coś nieprzyjemnego w nodze. Byłam na wyjzdzie u mamy i wielu zainteresowanych sąsiadów a byłych połamańców pukało się w głowę jak dowiedzieli się ,że jestem 2 m-ce po złamaniu i chodzę o 1 kuli.Zeby miez spokój wracałam się po drugą i chodziłam o dwóch. Kurcze nie wiem kogo słuchać.Doświadczonych połamańców i wyuczonych ,teoretyków lekarzy,którzy 1,5 tyg po zdjęciu gipsu kazali chodzić o 1 kuli. Noga robi się super.Borowina jest rewelacyjna.Polecam. 🙂:D:D
Połamaniec napisał(a):
Witam
A ja ciągle z gipsem na nodze. Ale staram się jakoś chodzić oczywiście o kulach. I niekiedy nawet udaje mi sie w miare "normalnie" chodzić. W przyszłym tygodniu ide na kontrol do szpitala i strasznie sie boje. W sumie noga mnie nie boli, nawet na zmianę pogody nie odczuwam jakiś dolegliwości-oprócz tego że wtedy strasznie mnie swędzi noga pod gipsem.
A moze już doczekam sie zdjęcia tego cholernego gipsu. A powiedzcie mi ... jeśli chodzi o rehabilitacje ... to ile ona trwa ?
noga nie będzie sprawna w 100%.Zwolnienie mam do końca lipca.
mackowska napisał(a):
wiesz akurat przy tego typu złamaniu co ja miałam i nadal mam ta opcja jest najlepsza gdyż od razu mozna nogę obciążać.Teraz muszę czekac na gwoździa szpital dopiero zamówił bo wszystkie jakie mieli wykorzystali.........😠. teraz staram sie nogi nie obciążac.pol27 napisał(a):
Witajcie....Mackowska tak nie raz bywa ze GWÓŻDŻ pęka poniewaz tak jak ty mialas go zrobionego to jest ryzyko ale może materiał był wadliwy czasami tak bywa.A ja coraz bardziej zaczynam chodzić troszke mam problem ze stawem skokowym bo go nie rozpracowałem dobrze ale jest Git...chodze ciesze się oraz chyba lekarz miał racje w ciagu 3 misiecy bede juz chodzić......
Większośc osób mówi mi ze to wadliwy materiał, i tak ten gwóźdz pójdzie do ekspertyzy także zobaczymy 🙂. Najgorsze jest tylko to ze będe musiała od nowa cierpieć. Pamiętam podczas ostatniej operacji chcieli mnie tylko 5 dni trzymać w szpitalu dlatego ze mialam problem właśnie z ta hemoglobina 😠 -> 7,5 a powinno smiało z 11 być i trochę słaba byłam , co chcieli mnie pionizowac to im "odlatywałam" no i napewno antybiotyki się do tego przyczyniły, oj nie miło to wspominam takie wielkie buteleczki dwa razy dziennie wstrzykiwali mi ale to cos na krwiaka była bo jednak dośc mocno mnie ten samochód uderzył no i one tez jak i każde antybiotyki oslabiały mnie na maxa, teraz staram sie uzupelniac braki w organizmie , biore suplementy w postaci żelaza, kwasu foliowego, no i winko od czasu do czasu hehe. Myślę że teraz lekarze tyle pracy nie będa mieli w koncu to tylko i aż wyciągnięcie starego i wlożenie nowego gwoździa, no i własnie słyszałam ze prawdopodobnie strasznie ciezko usunąc takiego gwoździa ale porozmowie z maczkiem uspokoiłam swoje stargane nerwy , na moje to chyba trudnosci nie będzie tym bardziej gwóźdz pękł w takim meijscu że chyba problemu nie będzie. Tak wczoraj myslałam, bo oni z góry go musilei skręcic zeby nic sie nie przemieściło, może za mocno go skręcil "dowalili" tak na maxa+ wadliwy materiał=wyszedł złamany gwóźdz nie wiem juz naprawdę. Lekarze mi wmawiali ze się przewróciłam, jak to prawda nie jest ehh.. wszystkie takie jakies dziwne
alakali napisał(a):
Madzia, Maczek ma rację,zamiast suplementów jedz samą naturę z ogródka a w szczególności rośliny zielonostrączkowe.Niedługo będzie młoda marchewka dobra na krew i piękną cerę ,no i buraczki takie samo działanie ale niestety trzeba poczekać do VIII-Ix chyba,że masz w piwnicy.mackowska napisał(a):
wiesz akurat przy tego typu złamaniu co ja miałam i nadal mam ta opcja jest najlepsza gdyż od razu mozna nogę obciążać.Teraz muszę czekac na gwoździa szpital dopiero zamówił bo wszystkie jakie mieli wykorzystali.........😠. teraz staram sie nogi nie obciążac.pol27 napisał(a):
Witajcie....Mackowska tak nie raz bywa ze GWÓŻDŻ pęka poniewaz tak jak ty mialas go zrobionego to jest ryzyko ale może materiał był wadliwy czasami tak bywa.A ja coraz bardziej zaczynam chodzić troszke mam problem ze stawem skokowym bo go nie rozpracowałem dobrze ale jest Git...chodze ciesze się oraz chyba lekarz miał racje w ciagu 3 misiecy bede juz chodzić......
Większośc osób mówi mi ze to wadliwy materiał, i tak ten gwóźdz pójdzie do ekspertyzy także zobaczymy 🙂. Najgorsze jest tylko to ze będe musiała od nowa cierpieć. Pamiętam podczas ostatniej operacji chcieli mnie tylko 5 dni trzymać w szpitalu dlatego ze mialam problem właśnie z ta hemoglobina 😠 -> 7,5 a powinno smiało z 11 być i trochę słaba byłam , co chcieli mnie pionizowac to im "odlatywałam" no i napewno antybiotyki się do tego przyczyniły, oj nie miło to wspominam takie wielkie buteleczki dwa razy dziennie wstrzykiwali mi ale to cos na krwiaka była bo jednak dośc mocno mnie ten samochód uderzył no i one tez jak i każde antybiotyki oslabiały mnie na maxa, teraz staram sie uzupelniac braki w organizmie , biore suplementy w postaci żelaza, kwasu foliowego, no i winko od czasu do czasu hehe. Myślę że teraz lekarze tyle pracy nie będa mieli w koncu to tylko i aż wyciągnięcie starego i wlożenie nowego gwoździa, no i własnie słyszałam ze prawdopodobnie strasznie ciezko usunąc takiego gwoździa ale porozmowie z maczkiem uspokoiłam swoje stargane nerwy , na moje to chyba trudnosci nie będzie tym bardziej gwóźdz pękł w takim meijscu że chyba problemu nie będzie. Tak wczoraj myslałam, bo oni z góry go musilei skręcic zeby nic sie nie przemieściło, może za mocno go skręcil "dowalili" tak na maxa+ wadliwy materiał=wyszedł złamany gwóźdz nie wiem juz naprawdę. Lekarze mi wmawiali ze się przewróciłam, jak to prawda nie jest ehh.. wszystkie takie jakies dziwne
mackowska napisał(a):
Wcinam Wcinam 🙂 Macie racje nie ma to jak swieże warzywka i kochane mniam rybki:)alakali napisał(a):
Madzia, Maczek ma rację,zamiast suplementów jedz samą naturę z ogródka a w szczególności rośliny zielonostrączkowe.Niedługo będzie młoda marchewka dobra na krew i piękną cerę ,no i buraczki takie samo działanie ale niestety trzeba poczekać do VIII-Ix chyba,że masz w piwnicy.mackowska napisał(a):
wiesz akurat przy tego typu złamaniu co ja miałam i nadal mam ta opcja jest najlepsza gdyż od razu mozna nogę obciążać.Teraz muszę czekac na gwoździa szpital dopiero zamówił bo wszystkie jakie mieli wykorzystali.........😠. teraz staram sie nogi nie obciążac.
Większośc osób mówi mi ze to wadliwy materiał, i tak ten gwóźdz pójdzie do ekspertyzy także zobaczymy 🙂. Najgorsze jest tylko to ze będe musiała od nowa cierpieć. Pamiętam podczas ostatniej operacji chcieli mnie tylko 5 dni trzymać w szpitalu dlatego ze mialam problem właśnie z ta hemoglobina 😠 -> 7,5 a powinno smiało z 11 być i trochę słaba byłam , co chcieli mnie pionizowac to im "odlatywałam" no i napewno antybiotyki się do tego przyczyniły, oj nie miło to wspominam takie wielkie buteleczki dwa razy dziennie wstrzykiwali mi ale to cos na krwiaka była bo jednak dośc mocno mnie ten samochód uderzył no i one tez jak i każde antybiotyki oslabiały mnie na maxa, teraz staram sie uzupelniac braki w organizmie , biore suplementy w postaci żelaza, kwasu foliowego, no i winko od czasu do czasu hehe. Myślę że teraz lekarze tyle pracy nie będa mieli w koncu to tylko i aż wyciągnięcie starego i wlożenie nowego gwoździa, no i własnie słyszałam ze prawdopodobnie strasznie ciezko usunąc takiego gwoździa ale porozmowie z maczkiem uspokoiłam swoje stargane nerwy , na moje to chyba trudnosci nie będzie tym bardziej gwóźdz pękł w takim meijscu że chyba problemu nie będzie. Tak wczoraj myslałam, bo oni z góry go musilei skręcic zeby nic sie nie przemieściło, może za mocno go skręcil "dowalili" tak na maxa+ wadliwy materiał=wyszedł złamany gwóźdz nie wiem juz naprawdę. Lekarze mi wmawiali ze się przewróciłam, jak to prawda nie jest ehh.. wszystkie takie jakies dziwne
mackowska napisał(a):
Na fitnesie uwierz nożka nie byla na maxa obciązana... w ogole od piatku przechodze cyrk .. przychodze do spzitala i wychodze:-/ wczoraj juz nawet lozko mi przydzielili kazali sie przebrac zrobili wszystkie badania a nagle okazało się że gwoździa nie ma:(
Dlaczego chodziłaś na fitness zamiast na rehabilitację??????
maczek napisał(a):
mackowska napisał(a):
alakali napisał(a):
Madzia, Maczek ma rację,zamiast suplementów jedz samą naturę z ogródka a w szczególności rośliny zielonostrączkowe.Niedługo będzie młoda marchewka dobra na krew i piękną cerę ,no i buraczki takie samo działanie ale niestety trzeba poczekać do VIII-Ix chyba,że masz w piwnicy.
Wcinam Wcinam 🙂 Macie racje nie ma to jak swieże warzywka i kochane mniam rybki:)
Wcinaj, wcinaj, bo marnie wyglądasz 😉
Ja Marnie wyglądam , nie no co ty 🙂
maczek napisał(a):
Pol27 - wrzuciłem w końcu Twoje zdjęcia na stronkę, sorry za obsuwę 😛
Dzieki chyba sie przeziebiłem tym piknikiem hehehe 😉
pol27 napisał(a):
maczek napisał(a):
Pol27 - wrzuciłem w końcu Twoje zdjęcia na stronkę, sorry za obsuwę 😛
Dzieki chyba sie przeziebiłem tym piknikiem hehehe 😉
Pol jak sie przeziębiłeś to wypij małego browarka na ciepło z miodkiem.