Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 171 z 977
calineczka napisał(a):
u mnie czas podal ortopeda a nie chirurg to może nie będzie tego razy 2 ?
korel miał na mysli chirurga-ortopede, bo chirurg sie czyms takim nie zajmuje... moj czas tez podal ortopeda
maczek napisał(a):
A jak komuś przyjdzie chwila załamki to polecam obejrzeć np. to:
link zewnętrzny zablokowany
Koko dżambo i do przodu 😉
przydatne umiejętności w naszej Polskiej rzeczywistości - wczoraj w nowoczesnej prywatnej przychodni okazało się że nosze nie mieszczą się do windy 😠
lisiu napisał(a):
Calineczka, rozumiem Cię doskonale, bo w moim przypadku było podobnie. Już miało być dobrze, a tu.... kiepski zrost 🙁 Już nastawiłam się na zdjęcie gipsu przed majówką, a ze zdjęcia wyszło, że jeszcze nie i kolejne długie tygodnie 🙁 Wtedy zaliczyłam max mega dół i po tym dole, gdybym usłyszała od lekarza, że jeszcze dwa czy trzy miesiące, to... spłynęłoby po mnie. Głębszego doła nie można by już zaliczyć. Ale... wyszłam z tego! Gips u mnie był w sumie 4 miesiące (caluśka noga). Wczoraj byłam na rtg i radiolog zerknął tylko i powiedział "będzie dobrze" 🙂 Chyba pierwszy raz tak optymistycznie! Dziś mam wizytę u ortopedy, na której poproszę o zaświadczenie "zdolna do pracy", jutro raniutko lekarz Medycyny Pracy i ok. g. 12 (mam nadzieję) pójdę do pracy i powiem "jestem, wróciłam!" 🙂
Będę musiała jeszcze wyskoczyć do sanatorium na turnus rehabilitacyjny, ale to za ok. 1 miesiąc.
Calineczka, tak jak poprzednicy powiem - cierpliwość i pozytywne myślenie pomogą Ci przetrwać ten "wolny" czas. A potem powiesz, że te kilka miesięcy dość szybko minęły 😉
4 miesiące to strasznie długo jak na razie taka wizja mnie przerasta ...
na razie odliczam do 6 tydoni ale przynajmniej już nie łudzę się że później od ręki będzie ok dopuszczam taką ewentualność że po tych 6 może być jeszcze kilka ale w krótszym gipsie mam nadzieje (a może się miło rozczaruje i wystarczy stabilizator?) - najważniejsze żechyba w końcu trafiłam na fajnego lekarza a przede wszystkim wygląda na to że gościu się zna na rzeczy więc przynajmniej bezpieczna będę 🙂 i wiem że nie zdejmie tego za wcześnie bo to jeszcze gorsze ...
lisiu trzymam kciuki za Twój powrót do pracy !!!
ja boję się na razie zadzwonić i oznajmićże te 6 tygodni zwolnienia to nie wszystko ... później już pewnie przychodzi to łatwiej 🙂
a tak niedawno zmieniłam pracę i serio teraz byłam bardzo zadowolona ...
maczek napisał(a):
calineczka napisał(a):
u mnie czas podal ortopeda a nie chirurg to może nie będzie tego razy 2 ?
korel miał na mysli chirurga-ortopede, bo chirurg sie czyms takim nie zajmuje... moj czas tez podal ortopeda
no tak ale 1 wersja była 6 tygodni + jakaś tam rehabilitacja ale już prawie normalne życie więc ten dr chyba już dokonał mnożenia i więcej mam nadzieję mnożyć nie będziemy 🙂
calineczka napisał(a):
no właśnie czytałam parę stron wcześniej Twoją radość widziałam choć ze skrócenia tego badziewia 🙂lisiu napisał(a):
Calineczka, rozumiem Cię doskonale, bo w moim przypadku było podobnie. Już miało być dobrze, a tu.... kiepski zrost 🙁 Już nastawiłam się na zdjęcie gipsu przed majówką, a ze zdjęcia wyszło, że jeszcze nie i kolejne długie tygodnie 🙁 Wtedy zaliczyłam max mega dół i po tym dole, gdybym usłyszała od lekarza, że jeszcze dwa czy trzy miesiące, to... spłynęłoby po mnie. Głębszego doła nie można by już zaliczyć. Ale... wyszłam z tego! Gips u mnie był w sumie 4 miesiące (caluśka noga). Wczoraj byłam na rtg i radiolog zerknął tylko i powiedział "będzie dobrze" 🙂 Chyba pierwszy raz tak optymistycznie! Dziś mam wizytę u ortopedy, na której poproszę o zaświadczenie "zdolna do pracy", jutro raniutko lekarz Medycyny Pracy i ok. g. 12 (mam nadzieję) pójdę do pracy i powiem "jestem, wróciłam!" 🙂
Będę musiała jeszcze wyskoczyć do sanatorium na turnus rehabilitacyjny, ale to za ok. 1 miesiąc.
Calineczka, tak jak poprzednicy powiem - cierpliwość i pozytywne myślenie pomogą Ci przetrwać ten "wolny" czas. A potem powiesz, że te kilka miesięcy dość szybko minęły 😉
4 miesiące to strasznie długo jak na razie taka wizja mnie przerasta ...
na razie odliczam do 6 tydoni ale przynajmniej już nie łudzę się że później od ręki będzie ok dopuszczam taką ewentualność że po tych 6 może być jeszcze kilka ale w krótszym gipsie mam nadzieje (a może się miło rozczaruje i wystarczy stabilizator?) - najważniejsze żechyba w końcu trafiłam na fajnego lekarza a przede wszystkim wygląda na to że gościu się zna na rzeczy więc przynajmniej bezpieczna będę 🙂 i wiem że nie zdejmie tego za wcześnie bo to jeszcze gorsze ...
lisiu trzymam kciuki za Twój powrót do pracy !!!
ja boję się na razie zadzwonić i oznajmićże te 6 tygodni zwolnienia to nie wszystko ... później już pewnie przychodzi to łatwiej 🙂
a tak niedawno zmieniłam pracę i serio teraz byłam bardzo zadowolona ...
calineczka napisał(a):
maczek napisał(a):
calineczka napisał(a):
u mnie czas podal ortopeda a nie chirurg to może nie będzie tego razy 2 ?
korel miał na mysli chirurga-ortopede, bo chirurg sie czyms takim nie zajmuje... moj czas tez podal ortopeda
no tak ale 1 wersja była 6 tygodni + jakaś tam rehabilitacja ale już prawie normalne życie więc ten dr chyba już dokonał mnożenia i więcej mam nadzieję mnożyć nie będziemy 🙂
Nie sluchaj lekarzy, zaden z nich nie wie tak naprawde ile to bedzie trwalo, moze tylko podawac dane statystyczne, ze np. w wiekszosci przypadkow zrasta sie w 6 tygodni. Nie oznacza to, ze musisz byc w tej wiekszosci. Wszystkie szacunkowe czasy leczenia podawane przez lekarzy to tylko i wylacznie gdybanie.
maczek napisał(a):
calineczka napisał(a):
maczek napisał(a):
korel miał na mysli chirurga-ortopede, bo chirurg sie czyms takim nie zajmuje... moj czas tez podal ortopeda
no tak ale 1 wersja była 6 tygodni + jakaś tam rehabilitacja ale już prawie normalne życie więc ten dr chyba już dokonał mnożenia i więcej mam nadzieję mnożyć nie będziemy 🙂
Nie sluchaj lekarzy, zaden z nich nie wie tak naprawde ile to bedzie trwalo, moze tylko podawac dane statystyczne, ze np. w wiekszosci przypadkow zrasta sie w 6 tygodni. Nie oznacza to, ze musisz byc w tej wiekszosci. Wszystkie szacunkowe czasy leczenia podawane przez lekarzy to tylko i wylacznie gdybanie.
Maczek, tytuł każdego z nich to z reguły ortopeda-traumatolog. Ortopeda - to wiem od czego, a traumatolog - ... to teraz też wiem ... od traumy 😉
korel napisał(a):
maczek napisał(a):
calineczka napisał(a):
no tak ale 1 wersja była 6 tygodni + jakaś tam rehabilitacja ale już prawie normalne życie więc ten dr chyba już dokonał mnożenia i więcej mam nadzieję mnożyć nie będziemy 🙂
Nie sluchaj lekarzy, zaden z nich nie wie tak naprawde ile to bedzie trwalo, moze tylko podawac dane statystyczne, ze np. w wiekszosci przypadkow zrasta sie w 6 tygodni. Nie oznacza to, ze musisz byc w tej wiekszosci. Wszystkie szacunkowe czasy leczenia podawane przez lekarzy to tylko i wylacznie gdybanie.
Maczek, tytuł każdego z nich to z reguły ortopeda-traumatolog. Ortopeda - to wiem od czego, a traumatolog - ... to teraz też wiem ... od traumy 😉
Hehehehe 🙂 Dobre!
Ivy napisał(a):
ja tez pracowalam miesiac w nowej pracy, ktora uwielbiam a tu cos takiego 🙁calineczka napisał(a):
no właśnie czytałam parę stron wcześniej Twoją radość widziałam choć ze skrócenia tego badziewia 🙂lisiu napisał(a):
Calineczka, rozumiem Cię doskonale, bo w moim przypadku było podobnie. Już miało być dobrze, a tu.... kiepski zrost 🙁 Już nastawiłam się na zdjęcie gipsu przed majówką, a ze zdjęcia wyszło, że jeszcze nie i kolejne długie tygodnie 🙁 Wtedy zaliczyłam max mega dół i po tym dole, gdybym usłyszała od lekarza, że jeszcze dwa czy trzy miesiące, to... spłynęłoby po mnie. Głębszego doła nie można by już zaliczyć. Ale... wyszłam z tego! Gips u mnie był w sumie 4 miesiące (caluśka noga). Wczoraj byłam na rtg i radiolog zerknął tylko i powiedział "będzie dobrze" 🙂 Chyba pierwszy raz tak optymistycznie! Dziś mam wizytę u ortopedy, na której poproszę o zaświadczenie "zdolna do pracy", jutro raniutko lekarz Medycyny Pracy i ok. g. 12 (mam nadzieję) pójdę do pracy i powiem "jestem, wróciłam!" 🙂
Będę musiała jeszcze wyskoczyć do sanatorium na turnus rehabilitacyjny, ale to za ok. 1 miesiąc.
Calineczka, tak jak poprzednicy powiem - cierpliwość i pozytywne myślenie pomogą Ci przetrwać ten "wolny" czas. A potem powiesz, że te kilka miesięcy dość szybko minęły 😉
4 miesiące to strasznie długo jak na razie taka wizja mnie przerasta ...
na razie odliczam do 6 tydoni ale przynajmniej już nie łudzę się że później od ręki będzie ok dopuszczam taką ewentualność że po tych 6 może być jeszcze kilka ale w krótszym gipsie mam nadzieje (a może się miło rozczaruje i wystarczy stabilizator?) - najważniejsze żechyba w końcu trafiłam na fajnego lekarza a przede wszystkim wygląda na to że gościu się zna na rzeczy więc przynajmniej bezpieczna będę 🙂 i wiem że nie zdejmie tego za wcześnie bo to jeszcze gorsze ...
lisiu trzymam kciuki za Twój powrót do pracy !!!
ja boję się na razie zadzwonić i oznajmićże te 6 tygodni zwolnienia to nie wszystko ... później już pewnie przychodzi to łatwiej 🙂
a tak niedawno zmieniłam pracę i serio teraz byłam bardzo zadowolona ...
pgb1979 napisał(a):
Hehe, dobre, ja jak pracowałem miesiac tez mi sie podobało... w kazdej pracy 🙂Ivy napisał(a):
ja tez pracowalam miesiac w nowej pracy, ktora uwielbiam a tu cos takiego 🙁calineczka napisał(a):
no właśnie czytałam parę stron wcześniej Twoją radość widziałam choć ze skrócenia tego badziewia 🙂
4 miesiące to strasznie długo jak na razie taka wizja mnie przerasta ...
na razie odliczam do 6 tydoni ale przynajmniej już nie łudzę się że później od ręki będzie ok dopuszczam taką ewentualność że po tych 6 może być jeszcze kilka ale w krótszym gipsie mam nadzieje (a może się miło rozczaruje i wystarczy stabilizator?) - najważniejsze żechyba w końcu trafiłam na fajnego lekarza a przede wszystkim wygląda na to że gościu się zna na rzeczy więc przynajmniej bezpieczna będę 🙂 i wiem że nie zdejmie tego za wcześnie bo to jeszcze gorsze ...
lisiu trzymam kciuki za Twój powrót do pracy !!!
ja boję się na razie zadzwonić i oznajmićże te 6 tygodni zwolnienia to nie wszystko ... później już pewnie przychodzi to łatwiej 🙂
a tak niedawno zmieniłam pracę i serio teraz byłam bardzo zadowolona ...
Ivy napisał(a):
Lisiu, jak wygladalo Twoje zlamanie, ze az 4 mies w gipsie ?? Ja mam piszczel spiralno - skretne bez przemieszczenia, obeszlo sie bez operacji....
Dziś wielki dzień! Właśnie sączę szampana z okazji ostatniego dnia zwolnienia! Jutro lekarz medycyny pracy i powrót do pracy 🙂 Nie wiem czy to normalne, że cieszę się z takiego powodu, ale napewno normalne dla tych, którzy są na tym forum 😉
Rehabilitacja dalej trwa, ale za ok. 2 - 3 tyg. mam porzucić kulę, a i teraz tylko się nią asekurować.
Kochani, będzie dobrze! Z Wami też 🙂 Szybkich zrostów Wam życzę, szybszych niż u mnie - 5 miesięcy... choć w opisie też zapis " Osteoporoza dalszych części kości podudzia prawego" - to odwapnienie po tak długim unieruchomieniu 🙁
lisiu napisał(a):
Ja miałam/mam złamanie skośne piszczeli. Może uda mi się wkrótce zrobić jakieś zdjęcie zdjęciom rtg, bo wreszcie przyniosłam je wszystkie do domu, więc pokażę co tam było a co jest 🙂Ivy napisał(a):
Lisiu, jak wygladalo Twoje zlamanie, ze az 4 mies w gipsie ?? Ja mam piszczel spiralno - skretne bez przemieszczenia, obeszlo sie bez operacji....
Dziś wielki dzień! Właśnie sączę szampana z okazji ostatniego dnia zwolnienia! Jutro lekarz medycyny pracy i powrót do pracy 🙂 Nie wiem czy to normalne, że cieszę się z takiego powodu, ale napewno normalne dla tych, którzy są na tym forum 😉
Rehabilitacja dalej trwa, ale za ok. 2 - 3 tyg. mam porzucić kulę, a i teraz tylko się nią asekurować.
Kochani, będzie dobrze! Z Wami też 🙂 Szybkich zrostów Wam życzę, szybszych niż u mnie - 5 miesięcy... choć w opisie też zapis " Osteoporoza dalszych części kości podudzia prawego" - to odwapnienie po tak długim unieruchomieniu 🙁
pol27 napisał(a):
a powiedz mi prosze jesli konczy sie zwolnienie a lekarz prowadzacy juz mowi ze konczy leczenie to jak mam isc odrazu do pracy?Czy jak bo nie rozumiem?
Mam nadzieję, że jutro lekarz podtrzyma decyzję mojego prowadzącego 😉
pol27 napisał(a):
no tak ale mi sie wydaje ze jesli zakonczy leczenie a nie bede mial zwolnienia to bede musial isc do pracy?Bo juz nic nie rozumiem wiem Tylko ze mam dostrczyc pracodawcy jakis drug ze zakonczone jest leczenie i nic dalej nie wiem
albo rozumiem juz....
nie no ja troszku dłużej juz tam robie 🙂
tzn wogóle w tej fabryce to od ponad 3 lat ale od pół roku na nowym stanowisku w nowym departamencie ...
a jak to jest z tym odszkodowaniem?
od czego wogóle zacząć normalnie mnie to wszystko przerasta kto ma mi dać jakiś druk do wypełnienia? pracodawca a później do lekarza z tym czy odwrotnie? no i kiedy teraz czy już jak się zrosne?
maczek napisał(a):
Hehehehe 🙂 Dobre!korel napisał(a):
Maczek, tytuł każdego z nich to z reguły ortopeda-traumatolog. Ortopeda - to wiem od czego, a traumatolog - ... to teraz też wiem ... od traumy 😉maczek napisał(a):
Nie sluchaj lekarzy, zaden z nich nie wie tak naprawde ile to bedzie trwalo, moze tylko podawac dane statystyczne, ze np. w wiekszosci przypadkow zrasta sie w 6 tygodni. Nie oznacza to, ze musisz byc w tej wiekszosci. Wszystkie szacunkowe czasy leczenia podawane przez lekarzy to tylko i wylacznie gdybanie.
czyżby jakieś dodatkowe atrakcje mieli nam zapewnić dzięki tej 2 specjalności ?
to może poszukam takiego co jest tylko ortopeda :-DDDD
Ivy napisał(a):
jak sadzicie, ile w gipsie przy zlamaniu piszczeli bez przemieszczenia, bez operacji ?? albo po jakim czasie ten gips mozna zmienic na krotszy i lzejszy ??
Ja bylem 4 miesiace w gipsie, bez zmiany na krotszy i lzejszy.
maczek napisał(a):
Ivy napisał(a):
jak sadzicie, ile w gipsie przy zlamaniu piszczeli bez przemieszczenia, bez operacji ?? albo po jakim czasie ten gips mozna zmienic na krotszy i lzejszy ??
Ja bylem 4 miesiace w gipsie, bez zmiany na krotszy i lzejszy.
Ja też miałam 4 miesiące - bez operacji i wielkich przemieszczeń. Zmieniłam na plastik po dobrych 3 tygodniach, bo wcześniej lekarz się bał, że kości się przemieszczą. Z krótszym - uciętym pod kolanem - spędziłam ostatnie 2 tygodnie.
Ivy napisał(a):
juz nie wiem co mam myslec, najpierw lekarz mowil 4-6 tyg w gipsie, potem 10tyg a potem 3 tyg...a teraz zmieniam lekarza 🙂
wiesz zalezy jak sie zrasta wiec lekarz zapewnie powiedzial to orientacyjnie ja mialem szyne 4 tyogdnie ale ze wzgledu aby nie stawiac nogi.Ja mam zlamana kosc podudzia i am gwoz wsroszpikowy wiec mi wzmacnia noge.
pol27 napisał(a):
Ivy napisał(a):
juz nie wiem co mam myslec, najpierw lekarz mowil 4-6 tyg w gipsie, potem 10tyg a potem 3 tyg...a teraz zmieniam lekarza 🙂
wiesz zalezy jak sie zrasta wiec lekarz zapewnie powiedzial to orientacyjnie ja mialem szyne 4 tyogdnie ale ze wzgledu aby nie stawiac nogi.Ja mam zlamana kosc podudzia i am gwoz wsroszpikowy wiec mi wzmacnia noge.
ja nie mam, poniewaz uznali, ze nie jest to konieczne, mam tylko wielki gips, dziwi mnie rozbieznosc 3 tyg a 10 tyg to jest roznica jednak, dlatego zdecydowalam isc prywatnie, wymeczyc, wypytac, bo szpital w ktorym bylam to masakra. bieda, milion pacjentow na jednego lekarza, oni nie chca nic mowic, olewaja 😠
Ivy napisał(a):
pol27 napisał(a):
Ivy napisał(a):
juz nie wiem co mam myslec, najpierw lekarz mowil 4-6 tyg w gipsie, potem 10tyg a potem 3 tyg...a teraz zmieniam lekarza 🙂
wiesz zalezy jak sie zrasta wiec lekarz zapewnie powiedzial to orientacyjnie ja mialem szyne 4 tyogdnie ale ze wzgledu aby nie stawiac nogi.Ja mam zlamana kosc podudzia i am gwoz wsroszpikowy wiec mi wzmacnia noge.
ja nie mam, poniewaz uznali, ze nie jest to konieczne, mam tylko wielki gips, dziwi mnie rozbieznosc 3 tyg a 10 tyg to jest roznica jednak, dlatego zdecydowalam isc prywatnie, wymeczyc, wypytac, bo szpital w ktorym bylam to masakra. bieda, milion pacjentow na jednego lekarza, oni nie chca nic mowic, olewaja 😠
Tak to bywa wiecej sie dowiedzialem tu z forum niz od lekarza.Wiec jesl to przejzyj cale forum uzykasz odpowiedz na wszystkie pytania.A co do gipsu to raczej powinni oni pozniej go skrocici aby kolano pracowala ale na tym sie nie znam>Akurat trafilas w czasie kiedy wszyscy wracaja do zdrowia i sa albo na rehabilitacji,w sanatoriach,spacerach albo juz wyleczeni.Wiec niemart sie bedzi wszystko w porzadku miej taka nadzieje ,ze lepsze to niz wogole nie chodzic.......Zrost w tym miejscu jest trudny wiec cierpliwosc jest dobrym lekarstwem....
pol27 napisał(a):
Ivy napisał(a):
pol27 napisał(a):
wiesz zalezy jak sie zrasta wiec lekarz zapewnie powiedzial to orientacyjnie ja mialem szyne 4 tyogdnie ale ze wzgledu aby nie stawiac nogi.Ja mam zlamana kosc podudzia i am gwoz wsroszpikowy wiec mi wzmacnia noge.
ja nie mam, poniewaz uznali, ze nie jest to konieczne, mam tylko wielki gips, dziwi mnie rozbieznosc 3 tyg a 10 tyg to jest roznica jednak, dlatego zdecydowalam isc prywatnie, wymeczyc, wypytac, bo szpital w ktorym bylam to masakra. bieda, milion pacjentow na jednego lekarza, oni nie chca nic mowic, olewaja 😠
Tak to bywa wiecej sie dowiedzialem tu z forum niz od lekarza.Wiec jesl to przejzyj cale forum uzykasz odpowiedz na wszystkie pytania.A co do gipsu to raczej powinni oni pozniej go skrocici aby kolano pracowala ale na tym sie nie znam>Akurat trafilas w czasie kiedy wszyscy wracaja do zdrowia i sa albo na rehabilitacji,w sanatoriach,spacerach albo juz wyleczeni.Wiec niemart sie bedzi wszystko w porzadku miej taka nadzieje ,ze lepsze to niz wogole nie chodzic.......Zrost w tym miejscu jest trudny wiec cierpliwosc jest dobrym lekarstwem....
wiem, ucze sie tej cierpliwosci wlasnie, czytam, ogladam filmy 🙂 zalezy mi, zeby wrocic szybko do jako takiej formy, poniewaz srednio moge sobie na to pozwolic, mieszkam z chlopakiem, ktory ma tej sytuacji dosc, razem ze mna wiec licze glownie na siebie, mam nadzieje, ze pracy nie strace (umowa o dzielo) 🙂 pozdrawiam
Ivy napisał(a):
pol27 napisał(a):
Ivy napisał(a):
ja nie mam, poniewaz uznali, ze nie jest to konieczne, mam tylko wielki gips, dziwi mnie rozbieznosc 3 tyg a 10 tyg to jest roznica jednak, dlatego zdecydowalam isc prywatnie, wymeczyc, wypytac, bo szpital w ktorym bylam to masakra. bieda, milion pacjentow na jednego lekarza, oni nie chca nic mowic, olewaja 😠
Tak to bywa wiecej sie dowiedzialem tu z forum niz od lekarza.Wiec jesl to przejzyj cale forum uzykasz odpowiedz na wszystkie pytania.A co do gipsu to raczej powinni oni pozniej go skrocici aby kolano pracowala ale na tym sie nie znam>Akurat trafilas w czasie kiedy wszyscy wracaja do zdrowia i sa albo na rehabilitacji,w sanatoriach,spacerach albo juz wyleczeni.Wiec niemart sie bedzi wszystko w porzadku miej taka nadzieje ,ze lepsze to niz wogole nie chodzic.......Zrost w tym miejscu jest trudny wiec cierpliwosc jest dobrym lekarstwem....
wiem, ucze sie tej cierpliwosci wlasnie, czytam, ogladam filmy 🙂 zalezy mi, zeby wrocic szybko do jako takiej formy, poniewaz srednio moge sobie na to pozwolic, mieszkam z chlopakiem, ktory ma tej sytuacji dosc, razem ze mna wiec licze glownie na siebie, mam nadzieje, ze pracy nie strace (umowa o dzielo) 🙂 pozdrawiam
nie stracisz jestes chroniona jak jestes na zwolnieniu tak mysle.Tez sie balem ......ze starce ale nie starce
pol27 napisał(a):
Ivy napisał(a):
pol27 napisał(a):
Tak to bywa wiecej sie dowiedzialem tu z forum niz od lekarza.Wiec jesl to przejzyj cale forum uzykasz odpowiedz na wszystkie pytania.A co do gipsu to raczej powinni oni pozniej go skrocici aby kolano pracowala ale na tym sie nie znam>Akurat trafilas w czasie kiedy wszyscy wracaja do zdrowia i sa albo na rehabilitacji,w sanatoriach,spacerach albo juz wyleczeni.Wiec niemart sie bedzi wszystko w porzadku miej taka nadzieje ,ze lepsze to niz wogole nie chodzic.......Zrost w tym miejscu jest trudny wiec cierpliwosc jest dobrym lekarstwem....
wiem, ucze sie tej cierpliwosci wlasnie, czytam, ogladam filmy 🙂 zalezy mi, zeby wrocic szybko do jako takiej formy, poniewaz srednio moge sobie na to pozwolic, mieszkam z chlopakiem, ktory ma tej sytuacji dosc, razem ze mna wiec licze glownie na siebie, mam nadzieje, ze pracy nie strace (umowa o dzielo) 🙂 pozdrawiam
nie stracisz jestes chroniona jak jestes na zwolnieniu tak mysle.Tez sie balem ......ze starce ale nie starce
nie wzielam zwolnienia, bo nie mial kto odebrac....czy w prywatnej klinice moge dostac ??
Ivy napisał(a):
pol27 napisał(a):
Ivy napisał(a):
wiem, ucze sie tej cierpliwosci wlasnie, czytam, ogladam filmy 🙂 zalezy mi, zeby wrocic szybko do jako takiej formy, poniewaz srednio moge sobie na to pozwolic, mieszkam z chlopakiem, ktory ma tej sytuacji dosc, razem ze mna wiec licze glownie na siebie, mam nadzieje, ze pracy nie strace (umowa o dzielo) 🙂 pozdrawiam
nie stracisz jestes chroniona jak jestes na zwolnieniu tak mysle.Tez sie balem ......ze starce ale nie starce
nie wzielam zwolnienia, bo nie mial kto odebrac....czy w prywatnej klinice moge dostac ??
powinnas chyba raczej dostac nie wiem ale chyba tak tez maja prawo wystawiac