Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 172 z 977

Krzysiek

pol27 napisał(a):

Ivy napisał(a):

pol27 napisał(a):

nie stracisz jestes chroniona jak jestes na zwolnieniu tak mysle.Tez sie balem ......ze starce ale nie starce

nie wzielam zwolnienia, bo nie mial kto odebrac....czy w prywatnej klinice moge dostac ??

powinnas chyba raczej dostac nie wiem ale chyba tak tez maja prawo wystawiac

W prywatnej tez mozesz.

agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

anita napisał(a):

ubezpieczenie chorobowe????

hmmm tłumaczenie tego zajęło by godziny...intuicja podpowiada mi że właściwy jest pracodawca 🙂 uwierz mi na słowo 🙂
Agula, a czy można w każdym momencie starać się o zasiłek rehabilitacyjny ? czy dopiero po upływie maksymalnego okresu (i tym samym zasiłku) chorobowego ? A jeśli już nie biorę chorobowego, bo już oficjalnie pracuję to ew. prawo do rehabilitacyjnego przepada ?(zakładam że nie będzie to przerwa w chorobowym 60 dni, ale dłuższa lub wręcz nie ponowię chorobowego z tej samej przyczyny) 😠
zasiłek rehabilitacyjny przysługuje ubezpieczonemu, który po okresie pobierania zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja rokują odzyskanie zdolności do pracy. Przysługuje przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy, nie dłużej niż przez 12 miesięcy.
wydaje mi się że rehabilitacyjne w Twoim przypadku "przepada" i powstanie dopiero po okresie chorobowego
agula
a w ogóle to WITAM WAS WSZYSTKICH.TĘSKNIŁAM BARDZO 😉
korel

agula napisał(a):

a w ogóle to WITAM WAS WSZYSTKICH.TĘSKNIŁAM BARDZO 😉

Dzięki Agula za info 🙂 A więc wracając do roboty sam się ozdrowiłem 😠

Cieszę się, że wróciłaś 🙂 i że za nami tęskniłaś 😉

Jak Twoja kondycja, kicasz ? biegasz już ? czy jeszcze z koleżankami laskami ? a może jedną z nich rzuciłaś już ? 🙂
anita
a ja własnie wyslalam tydzien temu papiery o rehabilitacyjny.. miesiac po skończeniu chorobowego zamiast, 6 tyg przed jego skończeniem:D, ciekawe co mi z tego przyjdzie!
Agnieszka
a ja właśnie wróciłam dziś do pracy 🙂 I jakoś tak inaczej 🙂
agula

anita napisał(a):

a ja własnie wyslalam tydzien temu papiery o rehabilitacyjny.. miesiac po skończeniu chorobowego zamiast, 6 tyg przed jego skończeniem:D, ciekawe co mi z tego przyjdzie!

podobno nie przepada więc się nie przejmuj ANita 🙂

agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

a w ogóle to WITAM WAS WSZYSTKICH.TĘSKNIŁAM BARDZO 😉

Dzięki Agula za info 🙂 A więc wracając do roboty sam się ozdrowiłem 😠

Cieszę się, że wróciłaś 🙂 i że za nami tęskniłaś 😉

Jak Twoja kondycja, kicasz ? biegasz już ? czy jeszcze z koleżankami laskami ? a może jedną z nich rzuciłaś już ? 🙂
byłam kilka dni nad pl morzem - dużo pławałam skikałam i chodziłam. noga boli - jakaś lekko zniekształcona się zrobiła ale koloryt skóry poprawiłam 🙂
romans z jedną laską mam

smileys/bigwink.gif

Paweł
a powiedzcie mi np bede w sumie 136 dni na zwolnieniu a np chcialbym pojechac na turnus rehabilitacyjny ,aalbo prucz zwolnienia co mi sie jeszcze nalezy>??jakis zasilek dodatkowy np wyrownanie placy? Bo nie znam sie na tym...
anita
super agula , ja tez z jedna:) a po domu juz kuleje bez:D:D, zazdroszcze ci lisiu:)
Paweł
ja chodze kolo domu bez kul jest ciezko widze nie dociegniecia stwawu skokowego kolano, ale jakos daje rade mam nadzieje ze bedzie postep
anita
pol ja mam dokładnie to samo
Paweł
wiesz takich lekarzy mamy...po rozruszeniu nogi ze mozna stawiac chodzic powinna byc rehabilitacja intesywna aby wszystko zaczela wracac do normy ...a moj lekarz powiedzial jedynie zobaczymy co bedziemy robic dalej jak przyjde 28 lipca na kontrol z nowym zdjecie wiec jest to smiechu warte... ha ha
anita
;/
anita
lisiu pamietaj ze mnie na kawke na grunwald zaprosilas;)
agula

lisiu napisał(a):

a ja właśnie wróciłam dziś do pracy 🙂 I jakoś tak inaczej 🙂

czytaj: lepiej 🙂

agula

anita napisał(a):

super agula , ja tez z jedna:) a po domu juz kuleje bez:D:D, zazdroszcze ci lisiu:)

ANita ja i tak Cię podziwiam 🙂 bez względu na to co mówił Ci lekarz duży plus za odwagę :cool: = zrost czy nie - trzeba dużo samozaparcia żeby zrobić ten pierwszy krok z samotną laską

anita
no ja juz o jednej niezle daje rade, pamietam jak nie moglam sie przelamac:) ale jak juz poszło to ok:), teraz próbuje sie przelamac zeby chodzic bez kul.
Piter

Hej Aga, hej wszystkim 😉 No to ja muszę się pochwalić, ze po 2 i pół miesiacach mam taki zrost że na dzis wykonanym zdjeciu ledwo mozna się dopatrzec ze cos tam było nie tak (chyba ze zdjecie lipnie wyszło 😉 ). W kazdym razie powiem tak, o jednej kuli bez problemu chodze od 2 tyg., a po domu bez kul śmigam. Oczywiscie na dalsze drogi 2 kule zabieram. No a bez tych kul to kuleje.Ale nic nie boli, poprostu organizm mimo wszystko sam reguluje i nie chce chyba przy kazdym kroku obciązac na maxa nogi. Sa momenty że nie kuleje.Ale to tylko chwilowe. W kazdym razie pamietajcie że wiele zalezy od naszej psychiki. Nie wiem czy ktos pamieta jak bardzo chciałem żeby mój zrost był ksiązkowy czyli 3 miesiace. Cały czas miałem to nastawienie, duzo ćwiczyłem, duzo pobudzałem miesnie, duzo przebywałem na słoncu.Ale dzis wiem że psychika tez odgrywa duze znaczenie.Bo jak się chce to mozna wiele. Zapewne jeszcze wiele przede mną leczenia aby dojsc do takiej sprawnosci fizycznej jak przez kontuzją, ale wszystko jest na dobrej drodze.

Więc kochani nastawcie swoje myslenie bardziej pozytywnie a efekty przyjdą. Naprawde miesiac temu miałem zdjecie i ledwie było widac jakis niewielki zroscik. I nie wiem jak to wyszło, ale jest juz naprawde niezle.

Aha, jakby co, to jestem gotowy na spotkanie jesli tylko sie zbierze jakas ekipa forumowa.W zasadzie mogę dojechać w kazde miejsce w Polsce wiec jesli juz jestescie na tyle sprawni zeby smigac autkami (wiem że wielu z Was juz to robi) to mozna by tak do jesieni 🙂 cos zorganizowac, bo potem bedzie zimno, wszyscy wrocą do pracy i nikomu sie juz nie bedzie chciało. Pomyslcie nad tym. A ja tym czasem śladami Aguli zawijam sie na kilka dni gdzies gdzie nikt nie bedzie mi przeszkadzał... w zroscie 😉 Bayyyyy

Piter

P.S. Aga, widziałaś wierszyk na czesci Przyjaciela Forumowego Maczka ?? 🙂 :cool:

My chyba na zawsze zostaniemy forumowymi Membrami 😉 Ale lepszy rydz niż nic 🙂

Agnieszka

anita napisał(a):

lisiu pamietaj ze mnie na kawke na grunwald zaprosilas;)

Ba! pewnie, że zaproszenie aktualne 🙂 Anita, Ciebie też czeka powrót do pracy, spoko 🙂, na n-k napiszę Ci gdzie mnie można znaleźć i mój nr tel z którym "muszę" chodzić 😉 Wyjątkowo dziś go zapomniałam... Po tych 5 miesiącach jakoś nie mogę się zorganizować, żeby wyjść do pracy i czegoś nie zapomnieć - dziś został w domu tel i pewnie będę miała ze 30 nieodebranych rozmów 🙁

Jeśli chodzi o spotkanie, to proponuję Wrocław 🙂 Jest nas tu już 3 połamańców, Korel ma szybką autostradę 😉
agula

Piotruś gratuluję urodziwego zrosta 🙂 podeślij jakąś fotkę. a mówił Ci lekarz kiedy wyjmą śrubki i inne metaliczne akcesoria?

co do wierszyka (właśnie się do niego dokopałam) = to zwyczajowo rewela 🙂 - jesteś kolejną ofiarą uroku maka. zaczynasz pisać Mu wiersze :lol:

Pol - wydaje mi się że te turnusu rehabilitacyjne są dla osób niezdolnych do pracy a ich celem w zasadzie jest podreperowanie Twojego nadszarpniętego zdrówka - więc jeśli kończą Ci sie wakacje chorobowe to taki wypad nie jest możliwy. jeśli się mylę - to mnie poprawcie. Forumowicze znają ten problem z autopsji

Ivy - chyba Ty pytałaś o ketonal i jego wpływ na zrost. mi lekarz powiedział że środki przeciwbólowe ujemnie wpływają na wytwarzanie się kostniny - jednak jeśli ból jest nie do wytrzymania to moim zdaniem - bez sensu jest udawać twardziela. sama łykałam wyłącznie apap bo ketonal rozwala żołądek - w szpitalu dawali mi raczej go w zastrzyku - do tej pory mam "nieswoją" prawą stronę czterech liter 😉

Ivy mam pytanie = pisałaś że jesteś zatrudniona na podstawie umowy o dzieło - czy jednocześnie masz umowę o pracę?bo z tego co wiem przy dziele nie ma ubezpieczenia.

agula

pol nie wiem czy o to Ci chodzi ale znalazłam coś takiego:

W ramach prewencji rentowej ZUS prowadzi program rehabilitacji leczniczej. Dla kogo przeznaczony jest ten program?

Zgodnie z ustawą z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych rehabilitacja lecznicza w ramach prewencji rentowej ZUS obejmuje ubezpieczonych zagrożonych całkowitą lub częściową niezdolnością do pracy.

Ponadto osoby uprawnione do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego po ustaniu tytułu do ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego, a także osoby pobierające rentę okresową z tytułu niezdolności do pracy. Program skierowany jest do tych wszystkich, którzy z powodu choroby są zagrożeni długotrwałą niezdolnością do pracy, ale równocześnie rokują odzyskanie tej zdolności po przeprowadzeniu rehabilitacji.

Czy wszystkie typy schorzeń kwalifikują się do rehabilitacji prowadzonej przez ZUS?

Rehabilitacja lecznicza w ramach prewencji rentowej ZUS dotyczy schorzeń, które stanowią najczęstszą przyczynę powstawania niezdolności do pracy. Są to schorzenia narządu ruchu oraz układu krążenia.

Rehabilitacja w tych przypadkach odbywa się w trybie stacjonarnym lub ambulatoryjnym. Osoby cierpiące na schorzenia psychosomatyczne i układu oddechowego również podlegają programowi rehabilitacji leczniczej (w trybie stacjonarnym).

Kto kieruje osoby zainteresowane na rehabilitację - lekarz orzecznik ZUS czy lekarz prowadzący?

Lekarz prowadzący leczenie może wystawić osobie, która ma medyczne wskazania do przeprowadzenia rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji rentowej, wniosek o przeprowadzenie rehabilitacji. Powyższy wniosek stanowi podstawę do wydania przez lekarza orzecznika ZUS orzeczenia o potrzebie rehabilitacji.

Ponadto lekarz orzecznik ZUS może orzec o potrzebie rehabilitacji leczniczej, orzekając w sprawie niezdolności do pracy do celów rentowych, a także wykonując kontrolę prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby oraz wystawiania zaświadczeń lekarskich, a także orzekając o przedłużeniu okresu pobierania zasiłku chorobowego albo o okolicznościach uzasadniających przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego.

Czy wymagany jest specjalny wniosek (co powinien zawierać)?

Wniosek o przeprowadzenie rehabilitacji leczniczej wystawiony przez lekarza prowadzącego leczenie może być sporządzony na dowolnym formularzu i powinien zawierać: imię i nazwisko chorego, PESEL, adres zamieszkania i numer telefonu, rozpoznanie medyczne w języku polskim oraz opinię, czy istnieje pozytywne rokowanie odzyskania zdolności do pracy po przeprowadzeniu rehabilitacji.

Przykładowy wzór wniosku można uzyskać na stronie internetowej ZUS pod adresem: link zewnętrzny zablokowany

Ile trwa turnus rehabilitacyjny?

Rehabilitacja lecznicza w ośrodku rehabilitacyjnym powinna trwać 24 dni. Czas trwania rehabilitacji może być przedłużony lub skrócony przez ordynatora ośrodka rehabilitacyjnego, po uprzednim uzyskaniu zgody Zakładu.

Może to nastąpić w przypadku: pozytywnego rokowania co do odzyskania zdolności do pracy w przedłużonym czasie trwania rehabilitacji, wcześniejszego przywrócenia zdolności do pracy oraz zaistnienia innych przyczyn leżących po stronie osoby skierowanej przez ZUS.

Czy osoba skierowana na rehabilitację płaci za świadczone jej usługi (co jej przysługuje bezpłatnie)?

Osoba skierowana przez ZUS nie ponosi żadnych kosztów rehabilitacji. Zakład Ubezpieczeń Społecznych ponosi całkowity koszt rehabilitacji leczniczej, w szczególności koszty zakwaterowania, wyżywienia oraz przejazdu z miejsca zamieszkania do ośrodka rehabilitacyjnego i z powrotem.

A co z dojazdem do ośrodka rehabilitacyjnego?

ZUS zwraca poniesione koszty przejazdu najtańszym środkiem komunikacji publicznej z miejsca zamieszkania do ośrodka rehabilitacyjnego i z powrotem. Przy zwrocie kosztów podróży uwzględnia się ulgi na przejazd danym środkiem transportu, bez względu na to, z jakiego tytułu ulga ta przysługuje.

Ivy

agula napisał(a):

Piotruś gratuluję urodziwego zrosta 🙂 podeślij jakąś fotkę. a mówił Ci lekarz kiedy wyjmą śrubki i inne metaliczne akcesoria?
co do wierszyka (właśnie się do niego dokopałam) = to zwyczajowo rewela 🙂 - jesteś kolejną ofiarą uroku maka. zaczynasz pisać Mu wiersze :lol:

Pol - wydaje mi się że te turnusu rehabilitacyjne są dla osób niezdolnych do pracy a ich celem w zasadzie jest podreperowanie Twojego nadszarpniętego zdrówka - więc jeśli kończą Ci sie wakacje chorobowe to taki wypad nie jest możliwy. jeśli się mylę - to mnie poprawcie. Forumowicze znają ten problem z autopsji

Ivy - chyba Ty pytałaś o ketonal i jego wpływ na zrost. mi lekarz powiedział że środki przeciwbólowe ujemnie wpływają na wytwarzanie się kostniny - jednak jeśli ból jest nie do wytrzymania to moim zdaniem - bez sensu jest udawać twardziela. sama łykałam wyłącznie apap bo ketonal rozwala żołądek - w szpitalu dawali mi raczej go w zastrzyku - do tej pory mam "nieswoją" prawą stronę czterech liter 😉
Ivy mam pytanie = pisałaś że jesteś zatrudniona na podstawie umowy o dzieło - czy jednocześnie masz umowę o pracę?bo z tego co wiem przy dziele nie ma ubezpieczenia.

mam umowe o dzielo w firmie, w ktorej pracuje, ale mam tez na siebie zalozona dzialalnosc gosp moich rodzicow, ze wzglegu na zus itp, tak wiec ubezpieczona jestem 🙂 ketonalu juz nie biore, bo praktycznie mnie nie boli, jest ok, bralam chyba bardziej ze strachu, ze moze (moje pierwsze zlamanie)
agula
Wiecie co, mam takie przemyślenia...(na ogół nie jest to dobry sygnał – wręcz często zakrawa na badania psychiatryczne i analizę osobowościową). Od pewnego czasu spotykamy się na forum, jesteśmy z różnych krańców Polski, mamy może wiele lub mniej wspólnego (pomijam uszkodzone kończyny) ale zauważyłam że każdy z Was jest przykładem na to, że można znaczy chcieć. Czytając posty Piotrka nie mogłam uwierzyć że śmiga bez kul = serio myślałam że żartuje. Anita – mimo odszczepu przełamała się i też pomyka jak ...cała. Korel jako pierwszy z nas wlazł do auta i miał ochote na staruszkę na pasach...Pol – prawie nigdy nie narzeka i też ciągle czytam o Jego postępach. Część gipsiaków (wybaczcie uogólnienie ale to ze względu na skrócenie wywodu i Wasze ogólne zrozumienie co autor miał na myśli) wróciła do pracy i z dnia na dzień radzi sobie doskonale.Każdy z Waszych wyczynów umacnia m n i e w przekonaniu by iść dalej i robić więcej.i tak po lekturze kilku stron zapisanych przez Szanownych Połamańców podczas mego z Wami niebytu - dzisiaj zlazłam z jedną kulą ze schodów – dodam stromych długich żeby nie dodać nieskończonych....jednym słowem jesteście nie tylko źródłem informacji, pociechą w chwilach zwątpienia, światełkiem w tunelu własnej niemocy ale stanowicie sami w sobie nie lada wyzwanie ze swoimi kuśtykami. To taka moja refleksja przy czwartku. . .
korel

agula napisał(a):

Wiecie co, mam takie przemyślenia...(na ogół nie jest to dobry sygnał – wręcz często zakrawa na badania psychiatryczne i analizę osobowościową). Od pewnego czasu spotykamy się na forum, jesteśmy z różnych krańców Polski, mamy może wiele lub mniej wspólnego (pomijam uszkodzone kończyny) ale zauważyłam że każdy z Was jest przykładem na to, że można znaczy chcieć. Czytając posty Piotrka nie mogłam uwierzyć że śmiga bez kul = serio myślałam że żartuje. Anita – mimo odszczepu przełamała się i też pomyka jak ...cała. Korel jako pierwszy z nas wlazł do auta i miał ochote na staruszkę na pasach...Pol – prawie nigdy nie narzeka i też ciągle czytam o Jego postępach. Część gipsiaków (wybaczcie uogólnienie ale to ze względu na skrócenie wywodu i Wasze ogólne zrozumienie co autor miał na myśli) wróciła do pracy i z dnia na dzień radzi sobie doskonale.Każdy z Waszych wyczynów umacnia m n i e w przekonaniu by iść dalej i robić więcej.i tak po lekturze kilku stron zapisanych przez Szanownych Połamańców podczas mego z Wami niebytu - dzisiaj zlazłam z jedną kulą ze schodów – dodam stromych długich żeby nie dodać nieskończonych....jednym słowem jesteście nie tylko źródłem informacji, pociechą w chwilach zwątpienia, światełkiem w tunelu własnej niemocy ale stanowicie sami w sobie nie lada wyzwanie ze swoimi kuśtykami. To taka moja refleksja przy czwartku. . .

🙂
Nie wiem tylko jak jest z tym światełkiem w tunelu. Niektórzy mówią, że jak człowiek jest w takim stanie że widzi jakieś światełko w tunelu, to lepiej nie iść w jego stronę ... 😉
Bo to już będzie za daleko żeby wrócić ... z powrotem na ziemię (czyt. wśród żywych) 😉
Ivy

agula napisał(a):

Wiecie co, mam takie przemyślenia...(na ogół nie jest to dobry sygnał – wręcz często zakrawa na badania psychiatryczne i analizę osobowościową). Od pewnego czasu spotykamy się na forum, jesteśmy z różnych krańców Polski, mamy może wiele lub mniej wspólnego (pomijam uszkodzone kończyny) ale zauważyłam że każdy z Was jest przykładem na to, że można znaczy chcieć. Czytając posty Piotrka nie mogłam uwierzyć że śmiga bez kul = serio myślałam że żartuje. Anita – mimo odszczepu przełamała się i też pomyka jak ...cała. Korel jako pierwszy z nas wlazł do auta i miał ochote na staruszkę na pasach...Pol – prawie nigdy nie narzeka i też ciągle czytam o Jego postępach. Część gipsiaków (wybaczcie uogólnienie ale to ze względu na skrócenie wywodu i Wasze ogólne zrozumienie co autor miał na myśli) wróciła do pracy i z dnia na dzień radzi sobie doskonale.Każdy z Waszych wyczynów umacnia m n i e w przekonaniu by iść dalej i robić więcej.i tak po lekturze kilku stron zapisanych przez Szanownych Połamańców podczas mego z Wami niebytu - dzisiaj zlazłam z jedną kulą ze schodów – dodam stromych długich żeby nie dodać nieskończonych....jednym słowem jesteście nie tylko źródłem informacji, pociechą w chwilach zwątpienia, światełkiem w tunelu własnej niemocy ale stanowicie sami w sobie nie lada wyzwanie ze swoimi kuśtykami. To taka moja refleksja przy czwartku. . .

zgodze sie w 100%, jestem na forum od niedawna, bo raptem niecale 3 tyg, tez moge stwierdzic, ze dzieki niemu sie nie zalamuje, przestalam uzalac nad soba, dostrzegac pozytywy, bo wiem, ze w calej Polsce sa rozproszeni ludzie tacy jak ja, ktorzy przechodza przez to samo, tak samo mieli zalamki psychiczne, doly, odczuwali bol, a teraz sa juz prawie zdrowi i niebawem beda smigac 🙂))

agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

Wiecie co, mam takie przemyślenia...(na ogół nie jest to dobry sygnał – wręcz często zakrawa na badania psychiatryczne i analizę osobowościową). Od pewnego czasu spotykamy się na forum, jesteśmy z różnych krańców Polski, mamy może wiele lub mniej wspólnego (pomijam uszkodzone kończyny) ale zauważyłam że każdy z Was jest przykładem na to, że można znaczy chcieć. Czytając posty Piotrka nie mogłam uwierzyć że śmiga bez kul = serio myślałam że żartuje. Anita – mimo odszczepu przełamała się i też pomyka jak ...cała. Korel jako pierwszy z nas wlazł do auta i miał ochote na staruszkę na pasach...Pol – prawie nigdy nie narzeka i też ciągle czytam o Jego postępach. Część gipsiaków (wybaczcie uogólnienie ale to ze względu na skrócenie wywodu i Wasze ogólne zrozumienie co autor miał na myśli) wróciła do pracy i z dnia na dzień radzi sobie doskonale.Każdy z Waszych wyczynów umacnia m n i e w przekonaniu by iść dalej i robić więcej.i tak po lekturze kilku stron zapisanych przez Szanownych Połamańców podczas mego z Wami niebytu - dzisiaj zlazłam z jedną kulą ze schodów – dodam stromych długich żeby nie dodać nieskończonych....jednym słowem jesteście nie tylko źródłem informacji, pociechą w chwilach zwątpienia, światełkiem w tunelu własnej niemocy ale stanowicie sami w sobie nie lada wyzwanie ze swoimi kuśtykami. To taka moja refleksja przy czwartku. . .

🙂
Nie wiem tylko jak jest z tym światełkiem w tunelu. Niektórzy mówią, że jak człowiek jest w takim stanie że widzi jakieś światełko w tunelu, to lepiej nie iść w jego stronę ... 😉
Bo to już będzie za daleko żeby wrócić ... z powrotem na ziemię (czyt. wśród żywych) 😉
taaaa "tylko nie idź w stronę światła" 🙂
ktoś śpiewał lata temu żeby w stronę słońca maszerować 😉

i tak Korel moje patetyczne insynuacje obwarował jakimiś zakazami 😉
korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

agula napisał(a):

Wiecie co, mam takie przemyślenia...(na ogół nie jest to dobry sygnał – wręcz często zakrawa na badania psychiatryczne i analizę osobowościową). Od pewnego czasu spotykamy się na forum, jesteśmy z różnych krańców Polski, mamy może wiele lub mniej wspólnego (pomijam uszkodzone kończyny) ale zauważyłam że każdy z Was jest przykładem na to, że można znaczy chcieć. Czytając posty Piotrka nie mogłam uwierzyć że śmiga bez kul = serio myślałam że żartuje. Anita – mimo odszczepu przełamała się i też pomyka jak ...cała. Korel jako pierwszy z nas wlazł do auta i miał ochote na staruszkę na pasach...Pol – prawie nigdy nie narzeka i też ciągle czytam o Jego postępach. Część gipsiaków (wybaczcie uogólnienie ale to ze względu na skrócenie wywodu i Wasze ogólne zrozumienie co autor miał na myśli) wróciła do pracy i z dnia na dzień radzi sobie doskonale.Każdy z Waszych wyczynów umacnia m n i e w przekonaniu by iść dalej i robić więcej.i tak po lekturze kilku stron zapisanych przez Szanownych Połamańców podczas mego z Wami niebytu - dzisiaj zlazłam z jedną kulą ze schodów – dodam stromych długich żeby nie dodać nieskończonych....jednym słowem jesteście nie tylko źródłem informacji, pociechą w chwilach zwątpienia, światełkiem w tunelu własnej niemocy ale stanowicie sami w sobie nie lada wyzwanie ze swoimi kuśtykami. To taka moja refleksja przy czwartku. . .

🙂
Nie wiem tylko jak jest z tym światełkiem w tunelu. Niektórzy mówią, że jak człowiek jest w takim stanie że widzi jakieś światełko w tunelu, to lepiej nie iść w jego stronę ... 😉
Bo to już będzie za daleko żeby wrócić ... z powrotem na ziemię (czyt. wśród żywych) 😉
taaaa "tylko nie idź w stronę światła" 🙂
ktoś śpiewał lata temu żeby w stronę słońca maszerować 😉

i tak Korel moje patetyczne insynuacje obwarował jakimiś zakazami 😉
Niektórzy też mówią, że jak widzisz jakieś światełka w tunelu, to spier.... bo to na pewno światła pędzącego ekspresu 🙂
agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

korel napisał(a):

🙂
Nie wiem tylko jak jest z tym światełkiem w tunelu. Niektórzy mówią, że jak człowiek jest w takim stanie że widzi jakieś światełko w tunelu, to lepiej nie iść w jego stronę ... 😉
Bo to już będzie za daleko żeby wrócić ... z powrotem na ziemię (czyt. wśród żywych) 😉

taaaa "tylko nie idź w stronę światła" 🙂
ktoś śpiewał lata temu żeby w stronę słońca maszerować 😉

i tak Korel moje patetyczne insynuacje obwarował jakimiś zakazami 😉
Niektórzy też mówią, że jak widzisz jakieś światełka w tunelu, to spier.... bo to na pewno światła pędzącego ekspresu 🙂
nooo masz ten pociąg Korel....