Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 268 z 977
LillaKorn napisał(a):
Mago69! Pięknie się podreperowałaś! Tak sobie myślę, że gdyby nie krzywdzące mnie decyzje lekarzy też byłabym na podobnym etapie......
Mysle, ze na pewno by tak bylo , ale wierze, ze i dla Ciebie zaswieci w koncu tak naprawde sloneczko!
Jak wiele zalezy od lekarzy to widac.Mnie przed operacja lekarz powiedzial, ze odbyli w kilku narade co robic i wspolnie podjeli decyzje, ze w moim wypadku operacja jest najlepszym wyjsciem.Oczywiscie sie zgodzilam.
Ty tez, no, ale ilu lekarzy - tyle decyzji, co niestety Ciebie doswiadczylo!
U mnie byl jednomyslnosc,a ociazanie nogi mjuz na drugi dzien po operacji dalo efekty!
Nie bylo latwo,bolalo,itd.jak nas wszystkich, ale terz moge powiedziec, ze jestem w dobrym nastroju, nic mnie nie boli i czuje sie swietnie!
Oby nie zapeszac!!
Oczywiscie, noga nadal puchnie po bardzo dlugich spacerach, ale mogechodzic po domu prawie normalnie:)
Czego i Tobie oby jak najszybciej nastapilo -zycze!!!
fotosik.pl/pokaz_obrazek/d6945d8f95e68842
fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5abc3ffdf32ab0d
Kochani!
Wszystkim bez wyjątku życzę wspaniałych śWIąT! Wolnych od trosk powolnego zrostu, nieciekawej służby zdrowia. Ponadto radosnych spotkań z Rodziną abyśmy mieli siłę na walkę z powrotem do zdrowia, do tych normalnych zajęć, od których chwilowo uwolniły nas złamania!
PGB też ma wódkę w kolanie 🙂
ale podobno bez ściągania się obędzie...
Radosnych i słonecznych Świąt, pełnych miłości i pogody ducha, obfitości stołu i wielu spacerów - jak kto może. 🙂
Jestem w Lądku z rodzinką, chodzimy na spacery i basen - póki co ja o kulach, siedzimy przy ognichu, poznajemy fajnych ludzi, więc jestem cała happy, że w miarę normalnie funkcjonuję.
wspolczuje Pol27.
Dlaczego tak dlugo?
Oby intensywna rehabilitacja Ci pomogla!!
Mokrego dyngusa !!
pol27 napisał(a):
dzis rocznice mam zlamania ale daalej cierpie po swietach mam intesywna rehabilitacje.
Ja niedługo po świętach mam się rozkręcać, ale tylko z następnej śrubki. Reszta zostaje 🙁
Polamana Kaska napisał(a):
Radosnych i słonecznych Świąt, pełnych miłości i pogody ducha, obfitości stołu i wielu spacerów - jak kto może. 🙂
Jestem w Lądku z rodzinką, chodzimy na spacery i basen - póki co ja o kulach, siedzimy przy ognichu, poznajemy fajnych ludzi, więc jestem cała happy, że w miarę normalnie
funkcjonuję.
Ja też cieszę się z rzeczy, koło których kiedyś przeszedłbym obojętnie 😉
pgb1979 napisał(a):
I ja życzę również zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy i mokrego Śmigusa Dyngusa. Trzymajcie się, pozdrowionka.
Oprócz tego że Ci go brakuje ... :lol:
Wszystko OK ? Co z kolanem ? Biegasz ? Klękasz ? Jeździsz na rowerze ? Grasz w piłkę ?
agula napisał(a):
PGB też ma wódkę w kolanie 🙂
ale podobno bez ściągania się obędzie...
Już pewnie zapomniałaś co to znaczy chodzić z gwoździem w nodze 🙂
Zagoiło się ? Co to za wóda w kolanie ?
Rozumiem, za dużo promili było i nie wchonęło się 🙂 Ktoś to będzie odsysał ?
Witam po Świętach!
Łatwo nie było... 😉 Jak tu dbać o linię gdy na stole tyle smakołyków a nie można od niego odejść bo wszyscy inni siedzą i jedzą? 😛 Jedyny plus to taki że mogłam napić się trochę alkoholu - taka świąteczna dyspensa 🙂 🙂
wuzelek1 napisał(a):
Witam wszystkich połamańców.8 tyg temu złamałam przezstawowo spiralnie przynasadę i nasadę kości piszczelowej i strzałkę powyżej więzozrostu, nie byłam śróbowana, docent ustawił odłamy , gips po pachwiny, zakaz obciążania nogi, leżenie. Staram się w 100% stosować do zaleceń,noga pobolewa, ale da się wytrzymać, najgorzej z leżeniem, bo dla mnie to katorga, oczywiście jeszcze gorsza niepewność- co dalej.Za tydzień mają mi rozciąć gips i zobaczyć jak przebiega kostnienie, proszę jeśli ktoś miał podobny przypadek, bez śróbowania o porady.
WUZELKU pozdrawiam cię nie chce cię martwić ja nie byłem też śrubowany(spiralne złamanie podudzia z przemieszczeniem)najpierw miałem gips 6 tyg do pachwiny potem 6 tyg za kolano teraz wsadzili mi na 6tyg pod kolano czyli siedze w nim od 7 stycznia do 8 maja,a pózniej się okaże a więc widzisz jak to może być POZDROWIONKA!!!
korel napisał(a):
Agula, nie może być ! Utajniłaś się jakoś 😉agula napisał(a):
PGB też ma wódkę w kolanie 🙂
ale podobno bez ściągania się obędzie...
Już pewnie zapomniałaś co to znaczy chodzić z gwoździem w nodze 🙂
Zagoiło się ? Co to za wóda w kolanie ?
Rozumiem, za dużo promili było i nie wchonęło się 🙂 Ktoś to będzie odsysał ?
znalazłam pracę, przeprowadziłam się więc mały kocioł
byłam u innego specjalisty otopedy - operacja przeprowadzono wzorowo ale mam nie dźwigać worków z cementem 😛 a voda ma sie sama wchłonąć 🙂
noga puchnie jak puchła, nie kuleje, kolano czasem pobolewa i ryzykuje z obcasami...
czesc wszystkim po swietach!
Szybkiego gojenia sie!
odwazna z Ciebie kobita Agula...z tYMi obcasami...ja to bym sie bala:)
ALE SMIGAJ, JESLI MOZESZ!
mago69 napisał(a):
odwazna z Ciebie kobita Agula...z tYMi obcasami...ja to bym sie bala:)
ALE SMIGAJ, JESLI MOZESZ!