Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 269 z 977

riviolla
Ja nawet nie mam jak stanąć na wadze... a przynajmniej tak sobie wmawiam 😉 Ale nie zauważyłam żebym przytyła, nawet wydaje mi się że na twarzy trochę zeszczuplałam 🙂
LillaKorn

wojtex napisał(a):

CZEŚĆ WSZYSKIM jak po świętach nie nabawiliście czase roztrojów żołądków bo ja to okropnie się przeżarłem aż kule odmawiały.J powracamy do naszej rzeczywistości taki już nasz los.POZDROWIONKA!!!!

Rozumiem, że będziesz gubił wagę na rowerze. Mój niezawodny sposób na odchudzanie to:latem - rolki, zimą - łyżwy i jak się pozrastam to nie zawacham się ich użyć!

LillaKorn

riviolla napisał(a):

Ja nawet nie mam jak stanąć na wadze... a przynajmniej tak sobie wmawiam 😉 Ale nie zauważyłam żebym przytyła, nawet wydaje mi się że na twarzy trochę zeszczuplałam 🙂

Ja to robię w pozycji Lotosa - na jednej nodze!

riviolla

LillaKorn napisał(a):

Ja to robię w pozycji Lotosa - na jednej nodze!

a wynik nie jest wtedy trochę zafałszowany? 😛

Elvis
A mi w miejscu gdzie jeszcze niedawno byl brzuch wyrosla pilka ktora sie systematycznie rozrasta
riviolla
Elvis w taką piłkę łatwiej wbić igłę z Clexane 😉
Elvis
no teraz wchodzi jak w maselko
LillaKorn

riviolla napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Ja to robię w pozycji Lotosa - na jednej nodze!

a wynik nie jest wtedy trochę zafałszowany? 😛

Nigdy w życiu!

Polamana Kaska

Podobno połamańcy tyją (niby logiczne, brak ruchu). A mnie się zeszczuplało. Przez pierwsze dwa tygodnie po operacji apetyt zmalał mi drastycznie, a teraz jem mniej więcej tyle samo, co zawsze, ale nie objadam się pomiędzy posiłkami. No i praca mnie steesuje - od tego podobno najbardziej się chudnie. 🙂

No, a w Święta, jak to w Święta, trzeba trochę podjeść - coż my mamy z tego życia. 🙂

Elvis
A ja caly czas podjadam to cukiereczek to czekoladka a w miedzy czasie jakies chrupki niam, ,niam, niam
riviolla
Elvis to lepiej zaprzestań tego procederu 😉 Za duża piłka jest niewskazana 😉 a tak na poważnie to przy naszych złamaniach wręcz zalecane jest schudnięcie by obciążać nogę mniejszym ciężarem niż wcześniej. Może nie jest to łatwo wykonalne ale trzeba się jednak próbować ograniczać.
Elvis
mysle ze tak gdzies za tydzien sie wezme za siebie musze tylko moj sprzet do cwiczen odkurzyc
wojtex

LillaKorn napisał(a):

wojtex napisał(a):

CZEŚĆ WSZYSKIM jak po świętach nie nabawiliście czase roztrojów żołądków bo ja to okropnie się przeżarłem aż kule odmawiały.J powracamy do naszej rzeczywistości taki już nasz los.POZDROWIONKA!!!!

Rozumiem, że będziesz gubił wagę na rowerze. Mój niezawodny sposób na odchudzanie to:latem - rolki, zimą - łyżwy i jak się pozrastam to nie zawacham się ich użyć!

jutro LILLA idę na zmiane gipsu przez pisałem że przed swietami wypadłem z trasy i się troche połamał

LillaKorn

riviolla napisał(a):

Elvis to lepiej zaprzestań tego procederu 😉 Za duża piłka jest niewskazana 😉 a tak na poważnie to przy naszych złamaniach wręcz zalecane jest schudnięcie by obciążać nogę mniejszym ciężarem niż wcześniej. Może nie jest to łatwo wykonalne ale trzeba się jednak próbować ograniczać.

Wykonalne wykonalne. Trochę silnej woli a potem nawet jak się zapomnę i skuszę na cukiereczka to kompletnie nie smakuje!

LillaKorn

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

wojtex napisał(a):

CZEŚĆ WSZYSKIM jak po świętach nie nabawiliście czase roztrojów żołądków bo ja to okropnie się przeżarłem aż kule odmawiały.J powracamy do naszej rzeczywistości taki już nasz los.POZDROWIONKA!!!!

Rozumiem, że będziesz gubił wagę na rowerze. Mój niezawodny sposób na odchudzanie to:latem - rolki, zimą - łyżwy i jak się pozrastam to nie zawacham się ich użyć!

jutro LILLA idę na zmiane gipsu przez pisałem że przed swietami wypadłem z trasy i się troche połamał

Jestem ciekawa jak wytłumaczysz doktorowi zdemolowanie gipsiku!

wojtex

LillaKorn napisał(a):

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Rozumiem, że będziesz gubił wagę na rowerze. Mój niezawodny sposób na odchudzanie to:latem - rolki, zimą - łyżwy i jak się pozrastam to nie zawacham się ich użyć!

jutro LILLA idę na zmiane gipsu przez pisałem że przed swietami wypadłem z trasy i się troche połamał

Jestem ciekawa jak wytłumaczysz doktorowi zdemolowanie gipsiku!

Nie będe musiał bo kolega pracuje na gipsiarni i jutro ma dyżur i umówiłem się z nim tylko literka będzie mnie to kosztowało a ja i tak w piątek się zapisałem na dzisiaj ale nie ide bo po co zebym zjeby dostał

Polamana Kaska

Elvis napisał(a):

A ja caly czas podjadam to cukiereczek to czekoladka a w miedzy czasie jakies chrupki niam, ,niam, niam

Też czasem coś słodkiego wrzucę, nie jestem jakąc masochistką, ale jakoś i tak nie tyje. Dwa dni temu zaczęłam pierwsze próby chodzenia bez kul po domu, zawsze to więcej ruchu.

LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

Elvis napisał(a):

A ja caly czas podjadam to cukiereczek to czekoladka a w miedzy czasie jakies chrupki niam, ,niam, niam

Też czasem coś słodkiego wrzucę, nie jestem jakąc masochistką, ale jakoś i tak nie tyje. Dwa dni temu zaczęłam pierwsze próby chodzenia bez kul po domu, zawsze to więcej ruchu.

Technika nieważna. Ważny efekt końcowy czyli prawidłowe BMI! Zazdroszczę możliwości chodzenia bez kul!

riviolla
Ja też trochę zazdroszczę. Szczególnie że czuję iż moja nóżka jest gotowa na jej stopniowe obciążanie - jak sobie przypomnę jak się zachowywała przez pierwsze 1,5 tygodnia po operacji to... niebo a ziemia 😉 No ale jeszcze nie mogę więc cierpliwie czekam na wyjęcie śrubywięzozrostowej. A od tygodnia żyję "normalnie" - robię prawie wszystko to co robiłabym bez kul, tyle że na 1 nodze 😉
Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Elvis napisał(a):

A ja caly czas podjadam to cukiereczek to czekoladka a w miedzy czasie jakies chrupki niam, ,niam, niam

Też czasem coś słodkiego wrzucę, nie jestem jakąc masochistką, ale jakoś i tak nie tyje. Dwa dni temu zaczęłam pierwsze próby chodzenia bez kul po domu, zawsze to więcej ruchu.
Technika nieważna. Ważny efekt końcowy czyli prawidłowe BMI! Zazdroszczę możliwości chodzenia bez kul!
Teraz owszem w normie, chociaż blisko tej dolnej granicy, ale przed urodzeniem dziecka zupełnie nieprawidłowe, bo ...naście.
A z tym chodzeniem, to wydaje mi się, że jednak to w dużej mierze w naszych głowach siedzi, bo już ze 2-3 tygodnie temu powinnam próbować kuśtykać bez kul. Może warto jednak spróbować? Ja nie słucham tak do końca lekarzy, tym bardziej że każdy co innego mówi.
Polamana Kaska
Czy ktoś może orientuje się, czy na lotnisku trzeba mieć jakiś papierek, zaświadczenie od lekarza, że ma się żelastwo? Za jakiś miesiąc mam lecieć samolotem, wieć jak będę przechodzić przez bramkę, wiadomo, że wydam niekontrolowany dźwięk. Nie uśmiecha mi się taka "dogłębna rewizja". 🙂
riviolla
Niestety mam absolutny zakaz stawania na tej nodze bo z tą śrubą nie wolno. Natomiast od kilku dni czasami sobie ją delikatniuchno obciążam choć nie wiem czy dobrze robię. Tyle się tu naczytałam że nic tak nie przyspiesza zrostu jak obciążanie, że czasem sobie lekko nacisnę - nawet nie wiem czy to można nazwać obciążaniem. Niektórzy piszą tu że obciążają np. 30 kg - jak to zmierzyć?
riviolla

Polamana Kaska napisał(a):

Czy ktoś może orientuje się, czy na lotnisku trzeba mieć jakiś papierek, zaświadczenie od lekarza, że ma się żelastwo? Za jakiś miesiąc mam lecieć samolotem, wieć jak będę przechodzić przez bramkę, wiadomo, że wydam niekontrolowany dźwięk. Nie uśmiecha mi się taka "dogłębna rewizja". 🙂

Podobno się nie piszczy a przynajmniej nie zawsze - więc jest szansa że przemkniesz niezauważona 😉 A nawet gdyby... bez przesady, chyba nie trzeba mieć żadnego papierka 🙂

Polamana Kaska

riviolla napisał(a):

Niestety mam absolutny zakaz stawania na tej nodze bo z tą śrubą nie wolno. Natomiast od kilku dni czasami sobie ją delikatniuchno obciążam choć nie wiem czy dobrze robię. Tyle się tu naczytałam że nic tak nie przyspiesza zrostu jak obciążanie, że czasem sobie lekko nacisnę - nawet nie wiem czy to można nazwać obciążaniem. Niektórzy piszą tu że obciążają np. 30 kg - jak to zmierzyć?

Mnie też zakazywali przez 6 tygodni. Ja jednak zaczełam stawiać po 4, lekko rzecz jasna. Wierzę w swój organizm, w lekarzy mniej.

Polamana Kaska

riviolla napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Czy ktoś może orientuje się, czy na lotnisku trzeba mieć jakiś papierek, zaświadczenie od lekarza, że ma się żelastwo? Za jakiś miesiąc mam lecieć samolotem, wieć jak będę przechodzić przez bramkę, wiadomo, że wydam niekontrolowany dźwięk. Nie uśmiecha mi się taka "dogłębna rewizja". 🙂

Podobno się nie piszczy a przynajmniej nie zawsze - więc jest szansa że przemkniesz niezauważona 😉 A nawet gdyby... bez przesady, chyba nie trzeba mieć żadnego papierka 🙂

Pewnie zależy od urzędnika. Będę wylatywać z Berlina, a Niemcy, wiadomo, dokładni są.

riviolla
Kaleki może nie zbiją 😛
LillaKorn

riviolla napisał(a):

Niestety mam absolutny zakaz stawania na tej nodze bo z tą śrubą nie wolno. Natomiast od kilku dni czasami sobie ją delikatniuchno obciążam choć nie wiem czy dobrze robię. Tyle się tu naczytałam że nic tak nie przyspiesza zrostu jak obciążanie, że czasem sobie lekko nacisnę - nawet nie wiem czy to można nazwać obciążaniem. Niektórzy piszą tu że obciążają np. 30 kg - jak to zmierzyć?

Riviolla! Mierzysz siłę nacisku na wadze łazienkowej!

riviolla

LillaKorn napisał(a):

Riviolla! Mierzysz siłę nacisku na wadze łazienkowej!

Dzięki! Tak podejrzewałam ale coś mi nie pasowało 😉 Jak wrócę z pracy to zaraz sprawdzę ile to jest to moje "delikatniuchno" 🙂

riviolla
Mam do Was pytanie: jak długo bierzecie/braliście Clexane? Najczęściej spotykam się że ludzie biorą do zdjęcia gipsu, którego ja nie mam. Mój brzuch powoli ma dość tego kłucia...
Polamana Kaska

riviolla napisał(a):

Mam do Was pytanie: jak długo bierzecie/braliście Clexane? Najczęściej spotykam się że ludzie biorą do zdjęcia gipsu, którego ja nie mam. Mój brzuch powoli ma dość tego kłucia...

Ja brałam Fragmin, ale to to samo (heparyna) przez 6 tygodni, czyli tyle, ile teoretycznie lekarz kazał mi nie obciążać nogi. Jak zaczniesz obciążać, problem powstania zakrzepów za tobą. Zresztą, zakrzepy najczęściej tworzą się na samym początku, potem zastrzyki mają działanie profilaktyczne. Brr... też ich nie lubiłam.