LillaKorn napisał(a):
Jak słyszę coś takiego to chce mi się płakać! U każdego zespolonego widzę ten sam motyw czyli po ok. miesiącu powrót do jakiejś swobody i szybsza możliwość rehabilitacji. Ja z nogą w gipsie czuję się jak przed początkiem takiej drogi (chodzi o rehabilitację).
Oj nie u każdego... Swobody może mam trochę więcej od Ciebie ze względu na brak gipsu ale rehabilitować się nie mogę (a też już bym chciała). Pamiętajmy też o tych, którzy mają jeszcze większe problemy - LUCAS CO Z TOBĄ?? Odezwij się!