Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 288 z 977
riviolla napisał(a):
Ciekawe czy są jakieś statystyki z którą nogą złamaną można wcześniej zacząć jeździć 😉Polamana Kaska napisał(a):
No tak, chociaż jak sprzęgło odskakuje, to czuje się, że ma się kości. Ale z gipsem chyba odpada.
Logicznie z lewą jest lepiej, bo wciska sprzęgło, a prawa to hamulec, więc zdecydowanie więcej ryzyka, jakby nożka nie posłuchała.
Anika1979 napisał(a):
ja tez bym chciała wrócic we wrześniu do pracy a wypadek miałam na poczatku kwietnia ,nie wiem czy to realne...ale rozumiem Was doskonale,chociaz rzeczywiscie nadrabia sie wizyty na które nie było nigdy czasu.Mam złamana lewą noge marzeniem byłby automat,,marze o normalnym chodzeniu jak człowiek nie docenia ze moze tanczyc biegac itd. wszystkim wytrwałości
A autem i z ręczną niedługo pojeździsz, trochę boli, ale za to jaka frajda móc samemu jechać gdzie się chce.
Powodzenia!
Po tych wszystkich opowieściach mniej lub bardziej radosnych, po kilku wizytach u różnych lekarzy (nawet znajomych), gdzie powiedziano mi, że zestaw do usuwania moich śrub trzeba będzie zamawiać (= płacić), chyba zdecyduję się na krótki urlop w szpitalu w Austrii. Niech mi wyciągną metal ci sami, co go włożyli.
Może do tego czasu będzie można wybrać sobie kraj Unii, w którym człowiek chce się leczyć.
Polamana Kaska napisał(a):
No tak, chociaż jak sprzęgło odskakuje, to czuje się, że ma się kości. Ale z gipsem chyba odpada.
Z gipsem to nawet można się dorobić mandatu nawet przy automacie. Rozpatruję swoją sytuację po czteromiesięcznym siedzeniu w gipsie!
LillaKorn napisał(a):
Oczywiście, że mam i do pracy woziłam się sama!Ale pomyśl, czy jest bezpiecznie w korkach jeździć z niesprawną nogą?riviolla napisał(a):
Komunikacja miejska w naszej sytuacji zdecydowanie odpada! Ja też bym nie jeździła do pracy gdyby mnie mąż nie woził. Ale już się nastawiam na wożenie się taksówką na rehabilitację...
Lilla a Ty nie masz prawa jazdy? Może mogłabyś sama się wozić?
riviolla napisał(a):
Kasiu sugerujesz że powinnam na dzisiejszej kontroli spytać się lekarza czy ma odpowiedni zestaw?
Tak mi kilka lekarzy mówiło, łącznie z austriakiem, który mnie operował. Narzędzia są dostosowane do śrub, czyli lekarz powinien używać narzędzi tej samej firmy co śruby. Ja mam Synthes, w Polsce nieużywane domyślnie, bo tu stosuje się tańsze. Na pewno warto zapytać.
denoviro napisał(a):
Nie pękaj wsziadaj i jedź przynajmniej noga pracuje wiem po swoim przykładzie jest obawa ale sie opłaca noga pracuje i staw skokowy pracuje potraktuj to jako rehabilitacje.
O niczym innym nie marzę tylko o tym, zeby wsiąść i pojechać! No i o tym żeby rozstać się z gipsowym pancerzykiem!
riviolla napisał(a):
Mnie zakładali śruby w Polsce, to może nie będzie problemu? Jakoś tak głupio się pytać - jeszcze poczuje się urażony? 😛
Jeżeli to było w Polsce to pytanie raczej zbędne! Jak nie mają sprzęciora w danym szpitalu to i tak go sprowadzą!
denoviro napisał(a):
Wróciłem z parku pies nie uciekł bo go nie póściłem a i strzaskałem sie na mahoń.
Nie uciekł, bo mu się Ciebie zrobiło szkoda!
LillaKorn napisał(a):
Jak nie mają sprzęciora w danym szpitalu to i tak go sprowadzą!
A skąd będą wiedzieć jaki? Rozkroją i sprawdzą? 😛
denoviro napisał(a):
Wróciłem z parku pies nie uciekł bo go nie póściłem a i strzaskałem sie na mahoń.
Miałeś go na smyczy? To niebezpieczne! 😉
riviolla napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Jak nie mają sprzęciora w danym szpitalu to i tak go sprowadzą!
A skąd będą wiedzieć jaki? Rozkroją i sprawdzą? 😛
To chyba wynika z dokumentacji medycznej!
LillaKorn napisał(a):
To chyba wynika z dokumentacji medycznej!
Żartuję sobie 😉 Mam nadzieję że wynika!
Anika1979 napisał(a):
od wczoraj co 2 godziny na minute sciagam szyne i cwicze 1 minute
Anika jak ćwiczysz?
Anika1979 napisał(a):
a w ogóle to co jedliscie na lepszy zrost?ja codzinnie jem zimne nózki...
co innego słodka galaretka - owocowa mmm... 🙂
ale i tak dużo ludzi uważa że to placebo 😛
riviolla napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
To chyba wynika z dokumentacji medycznej!
Żartuję sobie 😉 Mam nadzieję że wynika!
Ja też żartuję!
LillaKorn napisał(a):
riviolla napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
To chyba wynika z dokumentacji medycznej!
Żartuję sobie 😉 Mam nadzieję że wynika!
Ja też żartuję!
Ale wiesz... skoro zdarza się że pani w rtg robi zdjęcie pół nogi to może się zdarzyć że ktoś zapomniał dopisać takiego szczegółu - i wtedy klops ;P
Anika1979 napisał(a):
ponoc nie placebo bo tam kolagen ale jak pomaga to najważniejsze.Miałam dwukostkowe złamnanie wiec mam w kostakch drut i w strzałce.Klekam na obu kolanach na sofie rekoma opieram sie o oparcie i ta połamana noga a raczej stopa mam wykonywac ruchy góra dół i zaciskac palce,oczywiscie slimak szybciej sunie niz ja cokolwiek wykonam a i to dla mnie osiagnięcie,bo to przeciez nie zrosniete,mam jeszce nie stapac 4 ty i tak cwiczyc,mój doktor tak kazał
To że masz ćwiczyć stopę i nią ruszać to nic dziwnego, dobrze że nie lekceważysz tych zaleceń! Ja doszłam już do etapu, że kręcę stopą kółeczka 😉
Jak się połamałaś?
riviolla napisał(a):
Mnie zakładali śruby w Polsce, to może nie będzie problemu? Jakoś tak głupio się pytać - jeszcze poczuje się urażony? 😛
Czemu głupio? Masz chyba prawo wiedzieć, co masz w nodze. Poza tym za ileś miesięcy, kto tam wie, co się wydarzy...
Polamana Kaska napisał(a):
Poza tym za ileś miesięcy, kto tam wie, co się wydarzy...
Za ileś miesięcy to nie wiadomo... Ale dobrze by było żeby wiedział za tydzień 😉
Anika1979 napisał(a):
a w ogóle to co jedliscie na lepszy zrost?ja codzinnie jem zimne nózki...a dzis zaczełam pic mleko sojowe nawet smakuje jakos,ponoc ma wiecej wapnia.Staram sie nie obżerac bo jak sie uniose na kulach...nawet ze schodów musza mnie znosic jak uda sie ze wyjde na powietrze a mieszkam w centrum miasta oszalec mozna czasem
Jedz normalnie, znaczy się zdrowo, nie tyj, staraj się ruszać, ćwiczyć i być na świeżym powietrzu. I wierzyć, że sobie z tym poradzisz.