Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 29 z 977
korel napisał(a):
Mam całe mnóstwo siniaków, szukam miejsc gdzie by sie wkłuć.
no ja znikome siniaki
Polanka, ale one (znaczy siniaki) tak mają, jedne znikają, a inne przywiązuja się do Ciebie na dłużej.
Ale to chyba tylko kwestia jak sie uciska skóre przy wkłuciu, jak mocno i jak długo. Od tego nie umrzemy, spoko 🙂
Polanka napisał(a):
Pol27, daj teraz ty swoje namiary na klasie
chyba juz wysłalem
pol27 napisał(a):
Polanka napisał(a):
Pol27, daj teraz ty swoje namiary na klasie
chyba juz wysłalem
mozliwe ale dawno mnie nie bylo tutaj i nie mam
Polanka napisał(a):
pol27 napisał(a):
Polanka napisał(a):
Pol27, daj teraz ty swoje namiary na klasie
chyba juz wysłalem
mozliwe ale dawno mnie nie bylo tutaj i nie mam
wiec nie wiem jak mam wyslac hehehe
Polanka napisał(a):
mysle ze gorka jest jak kosc sie krzywo zrasta, cos jak blizna, ale nie jestem pewna
no słyszałem ze tak ma byc ...ze to normlne jest przy zrastaniu sie kosci
agula napisał(a):
ja smaruję cepanem ale maczek polecił mi 3 strony wcześniej jeszcze coś innegokorel napisał(a):
Agula, te stygmaty zostawiasz sobie tak na przyszłość, czy je jakos smarujesz zeby znikały. Mnie jak zaczną wykręcać z jednego miejsca i przekręcać w inne, to bede cały w krzyżykach. Niby to żaden problem, ale nie chce miec na nodze plany u cmentarza.
Cepan to jest to samo co Contractubex, sklad identyczny - rozni sie tylko cena i tym, ze wali cebulą 😛
korel napisał(a):
Jednak Maczek ciagnie browary, a nam żałuje. Że niby alkohol jakies wapno wypłukuje. No chyba że potem zarzuca zgrzewke danonków.
O kurde! Przejrzałeś mnie 😉 Zabraniam Wam wszystkiego podczas gdy sam korzystam z życia jak tylko się da 😉
korel napisał(a):
Polanka, ale one (znaczy siniaki) tak mają, jedne znikają, a inne przywiązuja się do Ciebie na dłużej.
Ale to chyba tylko kwestia jak sie uciska skóre przy wkłuciu, jak mocno i jak długo. Od tego nie umrzemy, spoko 🙂
Ja jak robie zastrzyki, to zbieram w kupę swoją fałdkę brzuszną i delikatnie wkręcam sie igłą w nią. I nie ma śladów. A co do górki na piszczeli to mnie tez sie mała pojawiła, ale dosłownie malutka. Za to wkurza mnie cos innego, niecałe 3 tyg. od operacji a ja juz mam chudszą chorą nogę o ponad centymetr od zdrowej 😠 Porazka, pozniej bedziemy odbudowywac miesiacami mase mięsniową. A wracając do zstrzyków, to czemu niektorzy tutaj tak długo się kłują? Mój lekarz powiedział żebym wziął 2 opakowania max, czyli 20 zastrzyków, choc tak naprawde on jest zdania że wystarczy nawet 10. Czegos tu nie rozumiem... Chyba że ja naprawde to złamanie w porównaniu do Waszych mam delikatne. Nie było w nim odlamów, ani nie było otwarte.Ale nie wiem czy to ma znaczenie i co wogóle ma znaczenie w zwiazku z ilością zastrzyków.
Pozdrowionka - Piotrek
pgb1979 napisał(a):
Ja jak robie zastrzyki, to zbieram w kupę swoją fałdkę brzuszną i delikatnie wkręcam sie igłą w nią. I nie ma śladów. A co do górki na piszczeli to mnie tez sie mała pojawiła, ale dosłownie malutka. Za to wkurza mnie cos innego, niecałe 3 tyg. od operacji a ja juz mam chudszą chorą nogę o ponad centymetr od zdrowej 😠 Porazka, pozniej bedziemy odbudowywac miesiacami mase mięsniową. A wracając do zstrzyków, to czemu niektorzy tutaj tak długo się kłują? Mój lekarz powiedział żebym wziął 2 opakowania max, czyli 20 zastrzyków, choc tak naprawde on jest zdania że wystarczy nawet 10. Czegos tu nie rozumiem... Chyba że ja naprawde to złamanie w porównaniu do Waszych mam delikatne. Nie było w nim odlamów, ani nie było otwarte.Ale nie wiem czy to ma znaczenie i co wogóle ma znaczenie w zwiazku z ilością zastrzyków.
Pozdrowionka - Piotrek
I jeszcze powiedzial mi, ze te zastrzyki zle wplywaja na zrosty.
Ide spac, do jutra! 🙂
Piotr - wkręcasz się igłą???Ty to masz mocne nerwy.ja początek miałam analogiczny jak Ty - z tą fałdką 🙂 - a potem po prostu strzał. ja miałam siny brzuch od zastrzyków robionych w szpitalu - bo siostry choć urocze ale żadna jakoś nie chciała badać grubości mojej skóry na brzuchu i bez krępacji waliły mi igły gdzie popadnie. pod koniec 7 tygodnia brzuch mi siniał ale tak myślę że miał dosyć już tych deserów przeciwzakrzepowych.
co do zastrzyków to opinie są podzielone.bierze się je do czasu uruchomienia.mi je wcześniej odstawili - ale nie zdradzili czemu.podobno norma to 6 tygodni. to że źle wpływają na zrost - to jakoś nie chce mi się wierzyć w końcu się jakoś zrastam.jak są postępy w leczeniu to niektórzy lekarze rezygnują z tego niecnego procederu i cześć.
Korelowi odstawili zastrzyki i zrobił mu sie skrzep więc znowu wychodzi że każdy nasz przypadek to materiał na odrębny kazus i inną metodę leczenia/
aaa mięśnie..no cóż jak ich już nie mam na prawej nodze..chociaż muszę przyznać że ćwiczenia z obciążeniem 2 kg na nodze pomagają.
maczek napisał(a):
Tzn. agula, ze potem juz nie robilas "z faldka"???
w każdym bądź razie nie wspominam tego dobrze 🙁 jak każdy na nas.
miałam jeszcze jeden problem - mam mnóstow pieprzyków na brzuchu więc musiałam dobrze wymanewrować...żeby w któryś nie trafić 🙂