LillaKorn napisał(a):
sportowiec17 napisał(a):
Ktoś tu wspominał, że zaoszczędzili na mnie środków znieczulających. Odpowiem tak: Jeśli ordynator przykładał do leczenia pacjenta, chodziło się do niego co miesiąc i się dowiedziało sporo rzeczy to można mu było zaufać, że i bez znieczulenia da się to przejść. (akurat mi trafił się fajny ordynator, bo niektórzy piszą, że żadnych kroków w niektórych szpitalach nie podejmują).
Zgadzam się, że każdy kto ma zufanie do lekarza zgadza się a priori z jego tokiem postępowania. Jednak w XXI wieku standarty polegające na zadawaniu pacjentowi bólu wydają mi się wysoce niewłaściwe!
o, wasnie,wlasnie!Lilla trafila w sedno.Ja sobie tego nie jestem w stanie wyobrazic!!