Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 395 z 977

kwiatek546

alawpr napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

a ja dzis od rano poszedłem pracowac na budowie .a mineło równe 5 miesiecy od złamania i chodze juz bez kul.nawet wczoraj pokopałem w piłke nozną.wiadomo noga troche puchnie ale mysle ze za jakis czas bedzie juz wszystko w normie.za tydzien mam rtg wiec zobaczymy jak tam zroscik.ciekawe co by lekarz powiedział jakby to zobaczył bo nie kazał obciązac nogi.nawet dzwigałem pustaki 30 kg,troche jeszcze kuleje ale z dnia na dzien juz jest coraz lepiej

Kwiatek546,a przypomnij co sobie zrobiłes w nózie i jak byłes leczony??

pekniecie piszczeli w pół 1/3 dalsze.zespolenie operacyjne blacha i 9 srub takie samo jak wasilewskiego tylko nie otwarte i bez strzałki.na nodze moge juz stawac .moze temu ze jestem wysportowany i temu to wszystko tak przebiega całe zycie gram w piłke nozna.a miałem wypadek na scigaczu przywaliłem nogą w słupek betonowy

alawpr
LillaKorn,witam po pracy. Następny dzień normalny za tobą😉
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Mam rabnietą piszczel wieloodłamowo,spiralnie w 1/3 dalszej i jestem juz prawie 4 miesiąc w długim gipsie.Nie miałam operacji. Są forumowicze mający o wiele krócej gips długi LillaKorn I Dobrodziej niż ja.więc nastaw się psychicznie Kasiu ,że ten długi gips moze zostac na nodze 12 tyg. a pózniej krótki.Nie ma reguły.Ale co nas nie zabije to wzmocni.Przypadłoscią osób niezespolonych jest noszenie długo gipsu na nózi.

Alawpr 4 miesiące to też długo!

alawpr

kwiatek546 napisał(a):

alawpr napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

a ja dzis od rano poszedłem pracowac na budowie .a mineło równe 5 miesiecy od złamania i chodze juz bez kul.nawet wczoraj pokopałem w piłke nozną.wiadomo noga troche puchnie ale mysle ze za jakis czas bedzie juz wszystko w normie.za tydzien mam rtg wiec zobaczymy jak tam zroscik.ciekawe co by lekarz powiedział jakby to zobaczył bo nie kazał obciązac nogi.nawet dzwigałem pustaki 30 kg,troche jeszcze kuleje ale z dnia na dzien juz jest coraz lepiej

Kwiatek546,a przypomnij co sobie zrobiłes w nózie i jak byłes leczony??

pekniecie piszczeli w pół 1/3 dalsze.zespolenie operacyjne blacha i 9 srub takie samo jak wasilewskiego tylko nie otwarte i bez strzałki.na nodze moge juz stawac .moze temu ze jestem wysportowany i temu to wszystko tak przebiega całe zycie gram w piłke nozna.a miałem wypadek na scigaczu przywaliłem nogą w słupek betonowy

Już pamiętam:-)

sasanka
A propos męża .. mój też jest kochany, a że jutro mam Rocznicę ślubu to zamówiłam dla niego prezent przez neta (zegarek) i właśnie odebrałam paczkę 🙂 Jutro jak będzie wychodził do pracy to już bez kul podejdę (przykuśtykam 🙂) do niego i mu go wręczę 🙂
alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Mam rabnietą piszczel wieloodłamowo,spiralnie w 1/3 dalszej i jestem juz prawie 4 miesiąc w długim gipsie.Nie miałam operacji. Są forumowicze mający o wiele krócej gips długi LillaKorn I Dobrodziej niż ja.więc nastaw się psychicznie Kasiu ,że ten długi gips moze zostac na nodze 12 tyg. a pózniej krótki.Nie ma reguły.Ale co nas nie zabije to wzmocni.Przypadłoscią osób niezespolonych jest noszenie długo gipsu na nózi.

Alawpr 4 miesiące to też długo!

Nie przeczę < bo to wiecznośc dla połamanego.Tylko ja bym chciała tak jak ty ,juz bez albo z krótkim.a tal to jestem cholerną rekordzistką długiego gipsu.Mam chociaz nadzieję ,ze wyjdzie mi to naprawdę na zdrowie,bo inaczej to rąbnę mojego lekarza tym gipsem w łepetynę,żeby mnie popamietal.

polamaniec 99
kwiatek546 mam to samo co ty po 6 tygodniach mam obciążać 5-10 kilo,następne dwa tygodnie 10-20 kilo
alawpr

sasanka napisał(a):

A propos męża .. mój też jest kochany, a że jutro mam Rocznicę ślubu to zamówiłam dla niego prezent przez neta (zegarek) i właśnie odebrałam paczkę 🙂 Jutro jak będzie wychodził do pracy to już bez kul podejdę (przykuśtykam 🙂) do niego i mu go wręczę 🙂

Ach kochana ,toż to szok będzie!!

sasanka
Myślę, że tak. bo on nie spodziewa się prezentu - siedzę przecież w domu całymi miesiącami jak w więzieniu 🙁 ale cieszę się już na jutrzejszy dzień 🙂
alawpr
Będzie zaskoczony na bank! I szcęsliwy jak diabli!!
LillaKorn

alawpr napisał(a):

LillaKorn,witam po pracy. Następny dzień normalny za tobą😉

Bez mała atrakcyjny!

LillaKorn

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Mam rabnietą piszczel wieloodłamowo,spiralnie w 1/3 dalszej i jestem juz prawie 4 miesiąc w długim gipsie.Nie miałam operacji. Są forumowicze mający o wiele krócej gips długi LillaKorn I Dobrodziej niż ja.więc nastaw się psychicznie Kasiu ,że ten długi gips moze zostac na nodze 12 tyg. a pózniej krótki.Nie ma reguły.Ale co nas nie zabije to wzmocni.Przypadłoscią osób niezespolonych jest noszenie długo gipsu na nózi.

Alawpr 4 miesiące to też długo!

Nie przeczę < bo to wiecznośc dla połamanego.Tylko ja bym chciała tak jak ty ,juz bez albo z krótkim.a tal to jestem cholerną rekordzistką długiego gipsu.Mam chociaz nadzieję ,ze wyjdzie mi to naprawdę na zdrowie,bo inaczej to rąbnę mojego lekarza tym gipsem w łepetynę,żeby mnie popamietal.

Przyjadę i Ci pomogę go walnąć!

sasanka
zegarek jest w pięknym opakowaniu od jubilera, a ja włożyłam tam jeszcze liścik z napisem "KOCHAM CIĘ" - i muszę podejść z prezentem bez kul!!! 🙂 Trzymajcie kciuki, żebym z rana dała radę 🙂
alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

LillaKorn,witam po pracy. Następny dzień normalny za tobą😉

Bez mała atrakcyjny!

Jak ja ci zazdroszczę! Już nigdy nie powiem złego słowa na swoją,,Fabrykę''!!!

alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Alawpr 4 miesiące to też długo!

Nie przeczę < bo to wiecznośc dla połamanego.Tylko ja bym chciała tak jak ty ,juz bez albo z krótkim.a tal to jestem cholerną rekordzistką długiego gipsu.Mam chociaz nadzieję ,ze wyjdzie mi to naprawdę na zdrowie,bo inaczej to rąbnę mojego lekarza tym gipsem w łepetynę,żeby mnie popamietal.

Przyjadę i Ci pomogę go walnąć!

Dobra!!Pomoc będzie wskazana bo to duzy chłop,jak kazdy chyba rzeźnik.ale tak sobie pomyślałam,że gips jest za lekki to go łupne jeszcze kulami! Tak na deser!!

alawpr

sasanka napisał(a):

zegarek jest w pięknym opakowaniu od jubilera, a ja włożyłam tam jeszcze liścik z napisem "KOCHAM CIĘ" - i muszę podejść z prezentem bez kul!!! 🙂 Trzymajcie kciuki, żebym z rana dała radę 🙂

Dasz radę na 100%

aga-ka16

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Nie przeczę < bo to wiecznośc dla połamanego.Tylko ja bym chciała tak jak ty ,juz bez albo z krótkim.a tal to jestem cholerną rekordzistką długiego gipsu.Mam chociaz nadzieję ,ze wyjdzie mi to naprawdę na zdrowie,bo inaczej to rąbnę mojego lekarza tym gipsem w łepetynę,żeby mnie popamietal.

Przyjadę i Ci pomogę go walnąć!

Dobra!!Pomoc będzie wskazana bo to duzy chłop,jak kazdy chyba rzeźnik.ale tak sobie pomyślałam,że gips jest za lekki to go łupne jeszcze kulami! Tak na deser!!

Ja mogę już machnąć nogą a mam gips ciężki to może ja się przydam...🙂

alawpr
Dobra kobieto, najlepiej własnie go walnąc ciężkim,za moją krwawicę w tym ścierwie 4 miesiące.
sasanka
To idę ćwiczyć na jutro chodzenie (kuśtykanie) bez kul, Wam życzę jak najpiękniejszych chwil, uśmiechu i zdrówka. Niech zrost będzie z Nami 🙂
alawpr

sasanka napisał(a):

To idę ćwiczyć na jutro chodzenie (kuśtykanie) bez kul, Wam życzę jak najpiękniejszych chwil, uśmiechu i zdrówka. Niech zrost będzie z Nami 🙂

A dla Ciebie i Męża wszystkiego dobrego na rocznicę 😉)

witch

aga-ka16 napisał(a):

sasanka napisał(a):

Kochani!
Muszę się Wam pochwalić, że dziś pierwszy raz od 14-stu tyg. przeszłam pół pokoju bez kul!!! 🙂 Huraaaa!!!!!

Gratulacje!!!
To teraz już z górki...🙂
Szapo ba 🙂 To ja zaczynam odliczać - jestem 9 tyg. po operacji to jeszcze 5 i powinnam pomykać bez kul 🙂 Gratuluję wyczynu !
witch

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Nie przeczę < bo to wiecznośc dla połamanego.Tylko ja bym chciała tak jak ty ,juz bez albo z krótkim.a tal to jestem cholerną rekordzistką długiego gipsu.Mam chociaz nadzieję ,ze wyjdzie mi to naprawdę na zdrowie,bo inaczej to rąbnę mojego lekarza tym gipsem w łepetynę,żeby mnie popamietal.

Przyjadę i Ci pomogę go walnąć!

Dobra!!Pomoc będzie wskazana bo to duzy chłop,jak kazdy chyba rzeźnik.ale tak sobie pomyślałam,że gips jest za lekki to go łupne jeszcze kulami! Tak na deser!!

Wózkiem jak walcem po nim. Piszę się na taką jazdę 🙂

alawpr
Witch, i tak bedzie. Tak sobie pomyslałam,że wczesniej czy później przecież te nasze ,,kuśtyki''sie pozrastają.Lepiej czy gorzej ,z operacją czy bez niej,ale przecież będzie jeszce normalnośc.
alawpr
Dziewczyny w nas siła,damy radę ,jak to LillaKorn napisała,,Dasz radę bo musisz""
alawpr
a mojego doktorka ubijemy!!
witch

alawpr napisał(a):

a mojego doktorka ubijemy!!

Zaczniemy od Twojego a później już samo poleci 🙂 Żaden nie będzie bezpieczny ! Albo my albo oni ?

sasanka

U mnie było tak: 2-gi tydz. od operacji (szyna gipsowa) - wyjście z mężem na zakupy Auchan, oczywiście siedziałam na pasażu, a on biegał pomiędzy regałami. I tak do 10-tego tyg po operacji. W 11-tyg. o 2 kulach chodziłam po stoisku z owocami 🙂, a później ławeczka. 13-ty tydz. wyjście do Auchana z 1 kulą!!! i zakupy pełną gębą!!! Dziś 14-ty tydz. próbuję bez kul!!!🙂 Zakupy 1-raz w tyg. w soboty. Acha po zakupach zawsze 3-4 dni odpoczynek, leżenie, bo nóżka bolała 🙁 ale RTG - spoko)

Znam już chyba wszystkich ochraniarzy u nas w Auchanie hihihi 🙂

alawpr
Żywcem się nie damy!!
witch

alawpr napisał(a):

Witch, i tak bedzie. Tak sobie pomyslałam,że wczesniej czy później przecież te nasze ,,kuśtyki''sie pozrastają.Lepiej czy gorzej ,z operacją czy bez niej,ale przecież będzie jeszce normalnośc.

Jeszcze 6 tyg. temu myślałam, że nie sprostam tej nowej sytuacji. Wypadek, operacja, praca a teraz jakoś lekko do tego podchodzę. Tam gdzie inni widzą czerń ja zauważam promyki słońca. Cieszy mnie już wszystko, nawet wysypanie z popielniczki petów. Jestem pewna, że "normalność" w końcu będzie, ale czas do niej trzeba jakoś przejść. I niech inni się martwia opadami deszczu czy korkami w mieście, ja mam to w nosie i gadam do "koleżanki" nogi. Psychiatra chyba miałby co przy mnie robić 🙂

alawpr

sasanka napisał(a):

U mnie było tak: 2-gi tydz. od operacji (szyna gipsowa) - wyjście z mężem na zakupy Auchan, oczywiście siedziałam na pasażu, a on biegał pomiędzy regałami. I tak do 10-tego tyg po operacji. W 11-tyg. o 2 kulach chodziłam po stoisku z owocami 🙂, a później ławeczka. 13-ty tydz. wyjście do Auchana z 1 kulą!!! i zakupy pełną gębą!!! Dziś 14-ty tydz. próbuję bez kul!!!🙂 Zakupy 1-raz w tyg. w soboty. Acha po zakupach zawsze 3-4 dni odpoczynek, leżenie, bo nóżka bolała 🙁 ale RTG - spoko)

Mnie jeszce zakupowe szaleństwa omijają szerokim łukiem.Ale wypady do znajomych to i owszem.