Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 477 z 977
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Jasmar przeforsowałas troszke nogę,troszkę więcej pracy w domku i nózia mówi nie,Sama pisałaś,że ciasto też piekłaś.I noga się zmęczyła.
No chyba tak, ale od jutra przymusowe leżonko. to odejdzie ten obrzek-mam nadzieję
Zrób sobie zimny okład Pomaga
alawpr napisał(a):
Wiecie co żarty ,zartami,ale ja naprawdę chudnę a nie tyję.Mam nadzieje że to nic złego.Tym bardziej ,że tendencje do tycia mam.I nigdy tyle słodyczy nie zeżarłam co teraz w ostatnim tygodniu.
Aż Ci zazdroszczę, ale pewnie te słodkości idą Ci na zrościk. Zobaczysz jaki będzie pyszny i słodziutki, aż się lekarz zdziwi
jasmar napisał(a):
Nie mogę moczyć tej kostki bo tam jest świeży szew. Ale po nocy jest dobrze. A można okład z lodu czy to za zimne??
Jak najbardziej możesz robi okład z lodu tylko zawiń w jakąś ściereczkę lub ręcznik.Naprawdę pomoże.
alawpr napisał(a):
A wiesz że przeczytałam że cukry proste tezmaja swój udział w zroście.Więc może moja nózia sie dopominała słodyczy.
Pewnie tak. jak organizm potrzebuje to się dopomina. Ale ja byłam już nałogowcem, teraz na odwyku też czasem coś skubnę, ale to naprawdę niewiele
alawpr napisał(a):
A wiesz że przeczytałam że cukry proste tezmaja swój udział w zroście.Więc może moja nózia sie dopominała słodyczy.
No widzisz to tu jest dieta na zrost! Mi ciągle wmuszali jakieś glutoplazmowate galaretki, które musiałam jeść pod groźbą karalną. Po pierwsze nie cierpię tej glutoplazmy, po drugie zrost i tak do d.....py!
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Nie mogę moczyć tej kostki bo tam jest świeży szew. Ale po nocy jest dobrze. A można okład z lodu czy to za zimne??
Jak najbardziej możesz robi okład z lodu tylko zawiń w jakąś ściereczkę lub ręcznik.Naprawdę pomoże.
Dzięki muszę spróbować. Zaraz wrócę z lodzikiem
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
A wiesz że przeczytałam że cukry proste tezmaja swój udział w zroście.Więc może moja nózia sie dopominała słodyczy.
No widzisz to tu jest dieta na zrost! Mi ciągle wmuszali jakieś glutoplazmowate galaretki, które musiałam jeść pod groźbą karalną. Po pierwsze nie cierpię tej glutoplazmy, po drugie zrost i tak do d.....py!
Ja galaretek też nie jadłam,cho mąż taką mięsną ugotował,Zjadłam trochę bo mi było go szkoda ,że tak sie starał.Ale ja za tym nie przepadam i za słodkimi gakaretkami też nie.
packard napisał(a):
możecie mi podpowiedzieć co np : picie cocacoli lub pepsi czy to ma cos na zrost oczywiście negatywnego ?
Diabli wiedzą. Ogólnie produkty coli to swoiste "odrdzewiacze"!
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
A wiesz że przeczytałam że cukry proste tezmaja swój udział w zroście.Więc może moja nózia sie dopominała słodyczy.
No widzisz to tu jest dieta na zrost! Mi ciągle wmuszali jakieś glutoplazmowate galaretki, które musiałam jeść pod groźbą karalną. Po pierwsze nie cierpię tej glutoplazmy, po drugie zrost i tak do d.....py!
Ja galaretek też nie jadłam,cho mąż taką mięsną ugotował,Zjadłam trochę bo mi było go szkoda ,że tak sie starał.Ale ja za tym nie przepadam i za słodkimi gakaretkami też nie.
Mój mąż stał się mistrzem w gotowaniu giczy cielęcej dla połamanej żony galaretki przynosiła Mama!
packard napisał(a):
możecie mi podpowiedzieć co np : picie cocacoli lub pepsi czy to ma cos na zrost oczywiście negatywnego ?
Coca-cola zaiwera kwas ortofosforowy odpowiedzialny za wyplukiwanie wapna z kosci, wiec to chyba nie dla nas....
alawpr napisał(a):
To dobrze Lilla ,że twój też gotuje ,bo inaczej głod by nam zajrzał do tyłków albo MC Donald
Cobyście nie myśleli, że tak oram w tego chłopa to właśnie się spracowałam i nastawiłam zmywarkę!
packard napisał(a):
a ja Lillakorn po wyjściu ze szpitala chlałem to w dość dużych ilościach do obiadu i po obiedzie lubię te napoje i wiesz że jak poszedłem po 1,5 miecha do fotografa to mi powiedział lekarz jak zobaczył zdjątko ? że on taki zrost jak u mnie widzi mało kiedy po prostu szybki postęp prawie zalane wszystko i słyszałem też że te "odrdzeiwacze" wyrzucaja wapń z kości
Dowód na to, że nie ma gotowych recept!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
To dobrze Lilla ,że twój też gotuje ,bo inaczej głod by nam zajrzał do tyłków albo MC Donald
Cobyście nie myśleli, że tak oram w tego chłopa to właśnie się spracowałam i nastawiłam zmywarkę!
Oj Lilla nie szarżuj!!
alawpr napisał(a):
Ja pije tylko wodę a rano słabą kawkę.Więcej mleka niż kawy tak dka smaczka;-)
Mleko to ja na dobranoc jak bobas i to na dokladkę z miodem 🙂 tak sobie wymysliłam ze to moze pomóc na zrost. Ale jak tak dobrze sie zastanowie to mi sie przypomina ze w tv mówili ze osoby po 30 nie powinny za duzo mleka spozywac bo to w tym wieku odwapnia kosci. Hmmm coś mi tutaj nie pasuje
alawpr napisał(a):
Ja pije tylko wodę a rano słabą kawkę.Więcej mleka niż kawy tak dka smaczka;-)
Powiem Wam, że jestem człowiekiem, który pije kawę wiadrami. Po połamaniu się wogole nie miałam na nią ochoty i poprostu nie piłam. Po dwoch miesiącach jak lekarz oświadczył, że zrost jest znikomyn pomyślałam, że moja ofiara poszła na marne i wróciłam do kawki oczywiście w przyzwoitej ilości (dwie małe czarne filiżankowe).