Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 479 z 977
ja chyba też się już będę zbierać do spania.
Jutro muszę o 8 stawić się na izbę przyjęć. Jak wrócę ze szpitala to dam znać czy żyje a jak nie to będe straszyć po nocach tych co śpią zamiast pisać. No chyba że już pracują jak Lilla
beat(k)a napisał(a):
Oj oj.... to leć do lózka bo jutro rano bedziesz nieprzytomna... Ja mam dosyc jak musze dziecko rano do szkoły wyprawic, ale mam w perspektywie powrót na drzemke. ty jutro zerowe szanse jak do lekarza idziesz. powodzenia
Ale fakt jest już dość późno i oczy zmęczone tak ślepić w ten monitor.
Dobranoc
jasmar napisał(a):
Ja ide na operację pisałam o tym kilka dni temu. Więc się odeśpie po narkozie.beat(k)a napisał(a):
Oj oj.... to leć do lózka bo jutro rano bedziesz nieprzytomna... Ja mam dosyc jak musze dziecko rano do szkoły wyprawic, ale mam w perspektywie powrót na drzemke. ty jutro zerowe szanse jak do lekarza idziesz. powodzenia
Ale fakt jest już dość późno i oczy zmęczone tak ślepić w ten monitor.
Dobranoc
Pomyślcie o mnie w poniedziałek, to poczuje WASZE dobre myśli.
Do popisania HEJKA.
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wiecie co żarty ,zartami,ale ja naprawdę chudnę a nie tyję.Mam nadzieje że to nic złego.Tym bardziej ,że tendencje do tycia mam.I nigdy tyle słodyczy nie zeżarłam co teraz w ostatnim tygodniu.
Aż Ci zazdroszczę, ale pewnie te słodkości idą Ci na zrościk. Zobaczysz jaki będzie pyszny i słodziutki, aż się lekarz zdziwi
Ja też zazdroszczę, bo u mnie na odwrót, niestety. Trzymam kciuki, żeby skrócili Tobie ten gips! I za Jasmar też - żeby w poniedziałek wszystko było ok!
alawpr napisał(a):
Wiecie co,tak sobie wydumałam ,ze u mnie to duzo wody upłynie zanim wsiadę za kierownicę,bo ja sobie zrobiłam kuku w prawa nóżkę więc automat tu nie pomoże. Rower odpada,hulajnoga tym bardziej,juz myslałam ,ze tylko sanki..ale nie... bo mamy taką która żteż źle skończyła na saneczkach.Matko i co teraz ?? Jakieś podpowiedzi ???
hehe my w pierwszej chwili pomysleliśmy o automacie dl amnie na jakieś czas bo i tak mieliśmy kupować samochód Ale mąz niedawno kupił drugi i................. to bez automatu niestety:-(
beat(k)a napisał(a):
jasmar napisał(a):
Wielkie dzięki mam nadzieję, że nie idziesz dziś wcześnie spać?? bo ja pewnie nie zasnę szybko. Wczoraj tak ok 2-tzn dzisiaj
Witaj, chce ci powiedzieć ze nie jestes samotna w swojej bezsennosci. Ja ostatnio zasypiam koło 4-5 nad ranem.
ja tak samo. Tak się zastanawiam czy nie spac w saolnie n adole Bo jak kąłdziemy se zmęzem to potem koło 23-24 męza denerwuje to ze ja siedze obok w lózku i stukam n akompie albo że tv włączone Więc tak sobie leże kilak godizn i sie wkur........... potem nad ranem zasne i dziciaki budzą Ale jak nawet zejde na dół po 6 to i tak mimo że bym mogła pospac nie am rady 🙁
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wiecie co,tak sobie wydumałam ,ze u mnie to duzo wody upłynie zanim wsiadę za kierownicę,bo ja sobie zrobiłam kuku w prawa nóżkę więc automat tu nie pomoże. Rower odpada,hulajnoga tym bardziej,juz myslałam ,ze tylko sanki..ale nie... bo mamy taką która żteż źle skończyła na saneczkach.Matko i co teraz ?? Jakieś podpowiedzi ???
hehe my w pierwszej chwili pomysleliśmy o automacie dl amnie na jakieś czas bo i tak mieliśmy kupować samochód Ale mąz niedawno kupił drugi i................. to bez automatu niestety:-(
Ja też uwielbiałam jazdę samochodem a tu d...🙁
beat(k)a napisał(a):
Moje bezsenne noce sama sobie wypracowałam. Po powrocie ze szpitala ogladałam mase przeróżnych seriali dla zabicia czasu i jak mnie wciagnęly to nie "chodziłam" spac o przyzwoitych porach. No i mi sie zegar biologiczny przestawił. Teraz w nocy buszuje a przez dzień podsypiam. Niem mam siły zeby sie znou przestawić na normalne spanie.
ALAWPR ja tobie współczuję bo ty juz tyle czasu z gipsem. Ja............ chyba tez ie pośpię póki go mam
alawpr napisał(a):
No i mąż jest dobry na każde niedogodności.Bardzo dobry wynalazek...HI,Hi
ja na swojego nie moge tak liczyć 🙁
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wiecie co,tak sobie wydumałam ,ze u mnie to duzo wody upłynie zanim wsiadę za kierownicę,bo ja sobie zrobiłam kuku w prawa nóżkę więc automat tu nie pomoże. Rower odpada,hulajnoga tym bardziej,juz myslałam ,ze tylko sanki..ale nie... bo mamy taką która żteż źle skończyła na saneczkach.Matko i co teraz ?? Jakieś podpowiedzi ???
hehe my w pierwszej chwili pomysleliśmy o automacie dl amnie na jakieś czas bo i tak mieliśmy kupować samochód Ale mąz niedawno kupił drugi i................. to bez automatu niestety:-(
Ja też uwielbiałam jazdę samochodem a tu d...🙁
No to widze ż emnie zrozumiesz. Ja nie dosc ze do pracy tlyko samochodem bo nie mam innego połączenia bo to na wioske musz ejehac to jeszcze tak jak pisaąłm całą rodzine i znajomych mam parwie 100km ode mnie I normalnie dl amnie to żadnem problem wsiaść w samochód po pracy pojechac te 100km na pogaduchy i powrót wieczorem kolejne 100km do domu
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Nie mogę moczyć tej kostki bo tam jest świeży szew. Ale po nocy jest dobrze. A można okład z lodu czy to za zimne??
Jak najbardziej możesz robi okład z lodu tylko zawiń w jakąś ściereczkę lub ręcznik.Naprawdę pomoże.
okład z lodu wskazany ja w szpitalu miałem robione oklady praktycznie caly czas
alawpr napisał(a):
piszczel 88 napisał(a):
bo ja ide o 2 kulach po schodach dlatego mówiłem ze to ryzykowne
piszczel88,bo ty facet jesteś i masz siłę w bicepsach.A nam zamiast bicepsów majtają się pelikany.Więc zero siły u nas.
tu jeszcze tricepsy sa potzrebne 🙂
piszczel 88 napisał(a):
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Nie mogę moczyć tej kostki bo tam jest świeży szew. Ale po nocy jest dobrze. A można okład z lodu czy to za zimne??
Jak najbardziej możesz robi okład z lodu tylko zawiń w jakąś ściereczkę lub ręcznik.Naprawdę pomoże.
okład z lodu wskazany ja w szpitalu miałem robione oklady praktycznie caly czas
ja kupiłąm taki okąłd zelowy który wsadzam do zamrażalki. Jest super z restza jkaby co to keidy mi sie przyda tez jako ciepły bo mozna go cmrozić albo gzrac
beat(k)a napisał(a):
packard napisał(a):
możecie mi podpowiedzieć co np : picie cocacoli lub pepsi czy to ma cos na zrost oczywiście negatywnego ?
Coca-cola zaiwera kwas ortofosforowy odpowiedzialny za wyplukiwanie wapna z kosci, wiec to chyba nie dla nas....
pewnie lepsze jest piwko...........hehe
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
No i mąż jest dobry na każde niedogodności.Bardzo dobry wynalazek...HI,Hi
ja na swojego nie moge tak liczyć 🙁
Mój też dostał nieźle w kość bo był przyzwyczajony, że wszystko robiłam i załatwiałam. A teraz on musi. Na początku się owszem przejął, ale teraz widzę, że coraz częściej zniecierpliwiony jest. Ale tak widocznie miało być.
piszczel 88 napisał(a):
beat(k)a napisał(a):
packard napisał(a):
możecie mi podpowiedzieć co np : picie cocacoli lub pepsi czy to ma cos na zrost oczywiście negatywnego ?
Coca-cola zaiwera kwas ortofosforowy odpowiedzialny za wyplukiwanie wapna z kosci, wiec to chyba nie dla nas....
pewnie lepsze jest piwko...........hehe
Ale cola dobra raz po raz na to żelastwo w nas - nie pordzewieje 🙂
kwiatek546 napisał(a):
masz racje.tez tak sądze.jak co zapraszam do poznania na zlocikbeat(k)a napisał(a):
...to jest wlaśnie charakterystyczne dla nieszczęśliwych wypadkówkwiatek546 napisał(a):
szczerze pojechałem sie przejechac tylko i auto mi wyjechało,wiec normalnie na luzie jeans
Wszystko dzieje sie przy okazji lekkich i mało skomplikowanych czynnosci, przy czymś co robimy ostatni raz (np ja tak mialam). To było ostatnie hamowanie i miałam wracać do domu. Wróciłam prawie 2 tygodnie później. 🙁
packard napisał(a):
no tak masz rację tylko ten czas jak widzę sie z moimi kolegami z pracy pytają kiedy wrócę i niemam co im odpowiadać 🙁 u Ciebie alawpr też musi sie ułozyć
alawpr napisał(a):
packard napisał(a):
powiem wam że chciałbym już wrócić do pracy 🙁 a to wielka niewiadoma echh...
Będzie dobrze,zawsze sie jakoś ułoży.Teraz myśl o tym aby było wszystko ok.
ja za pracom nie tęsknie bardziej mi brakuje chodzenia bo mógłbym pojechać powędkować jak dotąd w tym roku byłem dwa razy zawsze brakowało czasu
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
No i mąż jest dobry na każde niedogodności.Bardzo dobry wynalazek...HI,Hi
ja na swojego nie moge tak liczyć 🙁
Mój też dostał nieźle w kość bo był przyzwyczajony, że wszystko robiłam i załatwiałam. A teraz on musi. Na początku się owszem przejął, ale teraz widzę, że coraz częściej zniecierpliwiony jest. Ale tak widocznie miało być.
no właśeni. U mnie etż na początku byo przejęcie teraz................ zcasami az mi sie chche płakac. No rozumiem sa jeszce te małe dzieci ale ja teraz niemalże połowę robię samam w domu 🙁 teraz ie zawsze moge na niego liczyć Boje sie o cos poprosic żeby............... ech Zazdroszczę tym co maja te drugie połówki oddane w pełni nie zalenie czy sa unieruchomione niecały miesiac czy juz pół roku 🙁
Witajcie 🙂 I od samego rana mam pytanie. Czy ktoś z "pośrubowanych" miał alfatron ?
Pytam, ponieważ dziś w nocy noga dała mi "popalić". Pierwszy raz od złamania (11 tyg) bolała mnie jak cholercia. Ból w stawie skokowym i wrażenie jakby mnie szpilkami ktoś kuł. Nie wiem czy to zwykły przypadek czy ma to coś wspólnego z tym polem magnetycznym.
Dziś mam wobec tego zupełne LB bo boję się, że ból wróci jak za bardzo poskaczę.
Widzę, że marzycie od rana. O jeździe autem, o powrocie do pracy itp. Ja już coraz rzadziej o tym myślę. Autem wystarczy mi, że przejadę się jako pasażer. Nad jazdę samochodem przedkładam teraz wyprawy wózkiem. Więcej korzyści czerpię z tego. O pracy w związku ze związkiem - już wcale nie myślę. Marzę wyłącznie o szybkim zroście i stanięciu na 2 nogach.
Znajomi dali mi czas do sylwestra. Inaczej wypiszą mnie z drużyny 🙂 Muszę się sprężyć i nie zawieść rodziny i znajomych a sobie zrobić prezent noworoczny. Ot proza życia 🙂
piszczel 88 napisał(a):
ja za pracom nie tęsknie bardziej mi brakuje chodzenia bo mógłbym pojechać powędkować jak dotąd w tym roku byłem dwa razy zawsze brakowało czasupackard napisał(a):
no tak masz rację tylko ten czas jak widzę sie z moimi kolegami z pracy pytają kiedy wrócę i niemam co im odpowiadać 🙁 u Ciebie alawpr też musi sie ułozyć
alawpr napisał(a):
Będzie dobrze,zawsze sie jakoś ułoży.Teraz myśl o tym aby było wszystko ok.
Moje dzieciaki w szkole tez pytają Pani dyrektor nic im nie mówi kiedy wróce i one cały zcas myslę że ZARAZ warcam. Nawet ie zdaja sobei sparwy że to najwcześniej bedzie w nastepnym semestrze. Dyrektorka chyba tez nie skoro pozwoliła dzieciakom glosować na mnie podczas wyborów do Samorządu Uczniowskeigo I dzieciaki wybrały mnie.