witch napisał(a):
Widzę, że marzycie od rana. O jeździe autem, o powrocie do pracy itp. Ja już coraz rzadziej o tym myślę. Autem wystarczy mi, że przejadę się jako pasażer. Nad jazdę samochodem przedkładam teraz wyprawy wózkiem. Więcej korzyści czerpię z tego. O pracy w związku ze związkiem - już wcale nie myślę. Marzę wyłącznie o szybkim zroście i stanięciu na 2 nogach.
Znajomi dali mi czas do sylwestra. Inaczej wypiszą mnie z drużyny 🙂 Muszę się sprężyć i nie zawieść rodziny i znajomych a sobie zrobić prezent noworoczny. Ot proza życia 🙂
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 480 z 977
alawpr napisał(a):
Za to z btaku mojego normalnego mycia kudzkośc zaoszcędzi wodę.Ot i mamy ekologię.Zawsze jakiś plus.Tylko czemu jaaaaaaaa
A ty wiesz ze ja tez mu to powiem że on na mnie zaoszczędzi ( no bo zaoszczędzi bo ja uwilebiałą kapiele Zapalałą sobie świeczki w łazience brałam lampke wina i mogłam tak............ ech to były czasy) a teraz raz dwa i już Oj powiem mu o tej wodzie że to co zaoszczędze potem na ciuchy wydam hehe
alawpr napisał(a):
packard napisał(a):
ja narazie ćwiczę wg zaleceń lekarza i zobaczymy co wyjdzie na początku października ściągam szynę z nogi i siedzę dobre pare godzin bez i powoli widze noga wraca bo jak wyciagam ją to taka uplastyczniona ,a potem widać jak ukrwienie w kostce wraca i na całej nodze to widać ,a ja współczuję Tobie alawpr że tan "długi" gips sam miałemprze 1,5 miesiaca i wiem jak to jest 🙁
alawpr napisał(a):
Telepie sie ze strachu przed szpitalem.Zalegam teraz obłozona lodem bo spuchła malpa niemiłosiernie.Ale sie nie dam,i walnęłam jej terapię szokową lodzikiem.
dzieki za dobre słowo,miło jak ktoś rozumie jak się czuję.😉
kochana ja ciebie całkowiecie rozumiem Siedze w długim gipsie (baaaaaaaaaaaaaaaardzo długim) prawie miesiac i juz mam serdecznie dosć A ty..............................
packard napisał(a):
jasmar no widzisz ja to robię tak : idę o kluach do kuchni potem stawiam je pod ściana i zaczynam robić obiad na jednej nodze 🙂 długo tak nie wytrzymuje ,ale siadam i odpoczywam i znowu no bo jak młody przyjdzie do mnie i mówi zrobisz mi tato te takie dobre kotleciki no to jak mu odmówić ? i żonie tez robię obiad jak da cynk stawiam aiemniaki i heja ! ja lubię gotować 🙂
jasmar napisał(a):
packard napisał(a):
a teraz sie wysypiam bo idę spać o 3 rano,zaś wstaje o 12 po południu i spokojnie czas na rozbudzenie ,potem młody przychodzi ze szkoły dam mu obiadek noi do późnego popołudnia siedzę aż wróci żonka
A kyo Ci ten obiadek gotuje??Pewnie żonka. Bo my połamane żony gotujemy raczej same tylko ktoś musi zakupy przytargać do domu
no totwoja żona to szczęściara Moja ma dwie lewe ręce do gotowania. Myślałma ze jak teraz pogotujemy razem (bo ja wiecej mówiłą niż robiłam) to jakoś topolubi i cokolwiek będzie robil ale.............. skończylo ise na tym ze woli codziennie jeśc kurczaki Której ja moge nawet z długim gipsem przygotowac niz żebyśmy cos innego wymyslili i ugotowali. Albo woli po pizze pojechać. O zmywaniu ni ewpomne Juz kombinuje gdzie by tu zmywarkę wstawić 🙂
witch napisał(a):
Witajcie 🙂 I od samego rana mam pytanie. Czy ktoś z "pośrubowanych" miał alfatron ?
Pytam, ponieważ dziś w nocy noga dała mi "popalić". Pierwszy raz od złamania (11 tyg) bolała mnie jak cholercia. Ból w stawie skokowym i wrażenie jakby mnie szpilkami ktoś kuł. Nie wiem czy to zwykły przypadek czy ma to coś wspólnego z tym polem magnetycznym.
Dziś mam wobec tego zupełne LB bo boję się, że ból wróci jak za bardzo poskaczę.
Albwik napisał(a):
Ja moge narazie 10kg obciążać, ale narazie się musze lepiej nauczyć na kulach chodzić, ale wczraj już było całkiem nieźle. Podziwiam Dusie, że po 2 miesiącach już mogła obciążać całą noge... Ja już 2 miechy po operacij a tu dopiero oporne 10kg. 13 października mam wizyte. Może jak już będę dobrze chodził o kulach to o jednej mi zaleci 😛 trzeba mieć nadzieje, chodź mnie to denerwuje. Mam fajnych nauczycieli z nauczania inwidualnego. W ten czwartek Pani powiedziała, że zrobi mi prostą kartkówke żebym 5 dostał 🙂 Mam zwolnienie do 2 półrocza, a w styczniu do szkoły, chodź nie wiem jak sobie dam rade bo zima 😠
ja tez ise zastanawiałąm że jak juz będe mogła o kulach chodzic to zima nas zastanie i....... bedzie troche trudniej.
alawpr napisał(a):
Matko to ja jestem jakaś świrnięta do kwadratu,wcale nie myślę o pracy,samochodzie.Chc,e miec zdrową nogę i nic więcej.Naprawdę jestem stuknieta.
bo ty juz tyle czasu siedzisz wdluugm gipsie Ja jak tylko wyszła ze szitala to myslaa tlyko i wyłączne o pracy pracy pracy i keidy wrócę Teraz po dłuższym zcasie owszem mysle o tym ale......................... teraz zalezy mi tlyko i wyłacznie na zroście Chce wrócić na drugi semestr i jeżeli bedzie to ode mnie zalezało (od mojej rehabilitacji) to postaram się to zrobić ale jak nie to..................... też juz dla mnie najważniejszy jest ZROST
witch napisał(a):
Witajcie 🙂 I od samego rana mam pytanie. Czy ktoś z "pośrubowanych" miał alfatron ?
Pytam, ponieważ dziś w nocy noga dała mi "popalić". Pierwszy raz od złamania (11 tyg) bolała mnie jak cholercia. Ból w stawie skokowym i wrażenie jakby mnie szpilkami ktoś kuł. Nie wiem czy to zwykły przypadek czy ma to coś wspólnego z tym polem magnetycznym.
Dziś mam wobec tego zupełne LB bo boję się, że ból wróci jak za bardzo poskaczę.
Od złamania i operacji (10.01.2009r) noga nie boli mnie nic a nic i gdyby nagle teraz zaczęła boleć to byłabym strasznie zaniepokojona.
beat(k)a napisał(a):
A ja wlasnie wczoraj odkrylam ze schodzi mi skóra ze wystającej stopy. Tak kombinowałam ze już chyba połowa ma naskórek swiezutki jak niemowlak 🙂 Swoją drogą to glupio mi bedzie przed lekarzem pokazać taka odrapana noge albo noge z naskórkiem krokodyla...FEEE
ja sie już tak rozćwiczyłąm ( jeszcze niedawno nie dałam rady dotknąc nawet palca nogi) że etraz myję sobie paluszki chorej nogi sama i smaruje kremem I wczoraj też zdarłą pierwszą gruuuuuug awarste ze stopu (wystającej zza gipsa czyli niemalze samych palcow) i nawet ie chcę mysleć co sie dzieje glębiej. A ta zdrowa też njest beeee na stopeiro juz etraz wiem jak duzo daje naszym stopom chodznie Wtedy samoistnie ten naskurek się zdziera A że ja mało chodz ena zdrowej to i ona cierpi (oczywiscie skóra na stopeiro)
jasmar napisał(a):
A jak sobie radzicie ze swędzeniem??? mnie znów swędzą kostki i ten świeży szewek. Czy to na pewno oznaka gojenia???
mnie stasznie swędzą okolice kostek gdzie małą przebity wyciąg Wiem z ema prwo bo pzrecież tam żywe rany były przemyte spirytusem i zaklejone gipsem. Ale osoatnio pod kolanem mnie zaczeło swędzieć i łydka tez się zastanawiam czy to "zrost mnie tak swędzi" hehe i wmawiam sobei że tak
jasmar napisał(a):
Mam jeszcze jeden problem.
Jak to jest z tą rehabilitacją-na wypisie z Zakopanego miałam napisane"6 tygodniu po zabiegu zacząć intensywną rehabilitację". Dwa razy pytałam o to lekarza w Piekarach(raz w lipcu, drugi raz w sierpniu), i co ? I nic. Mówił tylko- niech pani dużo tą nogą rusza. Teraz po wyjęciu tej długiej śruby też pytałam o rehabilitację. I nadal mi mówią- ruszać w domu -nic nie zapisują. Chyba sama coś sobie wykombinuję. A co WY na to????Co mogę, bo na lekarzy już nie liczę.Pewnie na wszystkim oszczędzają, bo NFZ ich do tego obliguje.
packard napisał(a):
w tym miejscu gdzie swędziało to się drapałem po gipsie z zewnątrz i przechodziło 🙂
jasmar napisał(a):
No oczywiście Ci co nie mają gipsu- swędzi kogoś. Bo jak swędzi pod gipsem to chyba masakra
hehe u mnie dzieciaki mnie wyręczaja i mne drapia aja.................... drapię sobie druga zdrowa noge w tym miejscu hehe i psychicznei przynamniej narazie pomaga 🙂
Albwik napisał(a):
Mi na zime polecili nakładki z kolcami (podobno można takie kupić). Mam nadzieje że przez te 4,5 miesięcy się wykuruje i o wyłasnych nogach doje do szkoły. Ja mam dosyć trudną sytułącje z wychodzeniem z domu, ponieważ mieszkam na 4 piętrze w dodatku bez windy... Może za jakiś miesiąc sobie będe wychodził na spacerki 🙂
ja tez ostanie piętro mam i w domu jeszce dwa poziomy
Ale z tego cierpienia wyjdę z jakimś doświadczeniem. Myślę, że każdy będzie miał bardziej odporną psychikę, bo zdrowy czyłowiek by tego nie wytzymał, ale jak mus tu mus.
Jedynie co mnie ratruje to laptop i tv.
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Na te oskrobane paluszki,nałozyłam sobie maśc alantan lepi się cholerstwo jak diabli ale przetrzymam.
Wystarczy codzienny balsamik po kąpieli!
I tak zrobie bo nie wytrzymam z tym lepikiem.
faja jest seria emolium krem Mma w domu bo syn alergik ma różne rzeczy na skórze i to mu bardzo pomaga.
ojacie napisał(a):
Cześć! Ja się czuję z dnia na dzień coraz lepiej. Wróciłam już nawet do jazdy na rowerze, a od przyszłego tyg basenik, więc jak widać wszystko zmierza ku dobremu. Chyba widać, bo coraz mniej mnie na forum! Dzisiaj miałam (mam nadzieję ostatnią w tym roku kontrolę), usunęli mi moje szwy. Tak, więc moje leczenie dobiega końca, skupię się teraz na rehabilitacji, ale postaram się tutaj wpadać od czasu do czasu, obserwować Was i dopingować!
link zewnętrzny zablokowany
Rehabilituj się, ćwicz i nie łam się więcej 🙂
alawpr napisał(a):
A wiesz że przeczytałam że cukry proste tezmaja swój udział w zroście.Więc może moja nózia sie dopominała słodyczy.
o widzisz aja czytałą ze złozone
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
A wiesz że przeczytałam że cukry proste tezmaja swój udział w zroście.Więc może moja nózia sie dopominała słodyczy.
No widzisz to tu jest dieta na zrost! Mi ciągle wmuszali jakieś glutoplazmowate galaretki, które musiałam jeść pod groźbą karalną. Po pierwsze nie cierpię tej glutoplazmy, po drugie zrost i tak do d.....py!
Ja galaretek też nie jadłam,cho mąż taką mięsną ugotował,Zjadłam trochę bo mi było go szkoda ,że tak sie starał.Ale ja za tym nie przepadam i za słodkimi gakaretkami też nie.
ja za slodkimi ot moz eetż nie bardzo (dzeiciaki uwielbiją) ale tak a mięsa galaretę mniaaaaaaaaaaaaaaaam
alawpr napisał(a):
No i masz babo placek,a i cukru cola ma dużo.To co wykupujemy cole.
ja pije coca cole ale tlyko i wylącznie LIGH czyli bez cukru 🙂
alawpr napisał(a):
Ja pije tylko wodę a rano słabą kawkę.Więcej mleka niż kawy tak dka smaczka;-)
ja rano koniecznie kawkę 9tez wypłukuje z kosci) potem jak ma ochote to cole ale............ od jakegos czasu jak łatwiej mi juz do kibelka chodzic pije conajmniej 2 litry wody. Jak tlyko wyszłą ze szpitala i w szpitalu normalnie tak się ograniczaął z piciem coby do kibla za często nie chodzić
Polamana Kaska napisał(a):
To możemy sobie podać ręce. Ja mam nadzieję, że w tym roku jeszcze wyjmą mi metal.ojacie napisał(a):
Cześć! Ja się czuję z dnia na dzień coraz lepiej. Wróciłam już nawet do jazdy na rowerze, a od przyszłego tyg basenik, więc jak widać wszystko zmierza ku dobremu. Chyba widać, bo coraz mniej mnie na forum! Dzisiaj miałam (mam nadzieję ostatnią w tym roku kontrolę), usunęli mi moje szwy. Tak, więc moje leczenie dobiega końca, skupię się teraz na rehabilitacji, ale postaram się tutaj wpadać od czasu do czasu, obserwować Was i dopingować!
link zewnętrzny zablokowany
Rehabilituj się, ćwicz i nie łam się więcej 🙂
alawpr napisał(a):
Ja też,czasami w gardle to zdrowe jedzenie mi staje,Te sardynki z oścmi wszystkie serki,galaretki,wapienka proszki.Juz nie mam siły na to patrzec.
jakie sardynki?????????????? 🙂
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja też,czasami w gardle to zdrowe jedzenie mi staje,Te sardynki z oścmi wszystkie serki,galaretki,wapienka proszki.Juz nie mam siły na to patrzec.
jakie sardynki?????????????? 🙂
rybki........................
packard napisał(a):
zgadzam się z Tobą 🙂 dlatego teraz piję w kuchni i nie włóczę się z herbata już nie kozoczę od razu człowiek jest ułożony do pionu
LillaKorn napisał(a):
packard napisał(a):
dzisiaj chciałem przykozaczyć i poskakać z kuchni do pokoju ze szklanka herbaty i wiecie co ? skonczyła się przygoda za progiem z kuchni jeszcze musiałem wyczyścić podłogę ,ale mnie nerw wziął że nawet głupiej herbaty nie moge przenieść siadłem i frotera najlepsza 🙂 taka prosta rzecz a jak niewyobrażalnie daleka do wykonania
Na noszenie sobie herbatki musisz poczekać conajmniej do jednej kuli a tak tylko domowy room service Ci został!
ja tez juz nad ta kawa myślłąma i ja będę mogła w każdym miejscu w salonie ją wypić Już patrzyąm jak to zorbie hehe. Z baltu kuchennego mam blisko do stołu wiec sobbei pzrestawie no i jakby co to już przy stole mog ewypic oglądaj TV ale potem będę sobie podstawiała stolik dzieciaków ze stolika na pufe z pufy na kanape. jakoś moze osbie poradze Kurde obym tlyko już miała te dwie przyjaciołki
piszczel 88 napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja też,czasami w gardle to zdrowe jedzenie mi staje,Te sardynki z oścmi wszystkie serki,galaretki,wapienka proszki.Juz nie mam siły na to patrzec.
jakie sardynki?????????????? 🙂
rybki........................
wiem wiem że rybki ale jakie???? w puscze????? Ja jem szproty w sosie pomidorowym bo tlyko takie mi maz kupuje Tp moze bym go po te sardynki wyslała 🙂
ojacie napisał(a):
Dowiedziałam się, że od złamania i zoperowania powinien minąć minimum rok żeby można było mówić o pełnym zroście, nawet jeśli jest on widoczny na zdjęciu. I lepiej poczekać dłużej niż wyciągnąć za wcześnie.
U mnie zrost pojawił się w jakimś trzecim miesiącu, pełny w około 4-5. Z kolei mój orot- ma inny pogląd - jeśli jest zrost i nie ma problmów, lepiej wyjąć metal wcześniej, ostatecznie to obce ciało. Ale jak wiadomo, medycyna jest sztuką... A mój orto- preferuje leczenie na maksa.
jasmar napisał(a):
ja chyba też się już będę zbierać do spania.
Jutro muszę o 8 stawić się na izbę przyjęć. Jak wrócę ze szpitala to dam znać czy żyje a jak nie to będe straszyć po nocach tych co śpią zamiast pisać. No chyba że już pracują jak Lilla