Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 609 z 977

Aurora

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

A mam pytanko czy bolą Was nózie na taką pogodę???? Ja mam bardziej opuchniętą i czuję ją jak barometr.

Boli jak nie powiem co bo się nie chcę wyrażać

A u mnie nic, brak reakcji. Od początku tak było. Jestem niewrażliwa na deszcz, zmiany pogody itp. Moja stacja pogody w nodze nie działa.

Nawet nie wiesz jak Tobie tego zazdroszczę!

jasmar

alawpr napisał(a):

Kasiek .... to ja ci powiem dobitnie. Przypomnij sobie co ci powiedział lekarz i stosuj sie do tego dziewczyno. Bo jak narazie robisz wszystko aby sobie zaszkodzic. Nie pamietam dokładnie czy mówiłas o zaleceniach lekarza. Ty najlepiej wiesz co ci zalecił. Kopnij męża w tyłek i zapędz do roboty. My będąc zdrowe,pracowałysmy ,eobiłysmy zakupy, odbierałyśmy dzieci,prałyśmy ,sprzatałysmy,myłysmy podłogi.Więc nic takiego sie nie stanie jak teraz zacznie robic to inna osoba-mąz -korona nie spadnie. Nie tylko przynosi sie pieniadze do domu. Mężów mamy na dobre i na złe.

Kasiu dokładnie ja właśnie to co Ala myślę, ale jakoś nie umiem tak tego napisać. Spróbuj-chociaż spróbuj-zapędzić bardziej mężą do pracy domowej. Ja wiem, że on ma dużo na głowie, ale Ty też kiedyś miałaś, więc on teraz też może. A Ty jesteś potrzebna później dzieciom zdrowa, więc po co przedłużać......... Ktoś bardzo dosadnie kiedyś mi powiedział-kiedy ja po operacji szalałam z pracami domowymi-że ani dzieci ani mąż kiedyś nie docenią tego co robisz w takim stopniu jak byś tego oczekiwała. I to Ty sama masz o siebie zadbać, nie patrząc ile rzeczy(ja wiem, że ważnych-ale nie ważniejszych od Ciebie i Twojego zdrowia) jest do zrobienia. Trudno- to poczeka!!!!!!

Aurora

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Chyba mam bo boli mnie noga często. Jutro zamierzam zapisać się nawet na USG bo sobie myślę, że złamanie u mnie to niestety nie wszystko.

wiesz jeżeli okaze się że masz zmiany zwyrodnieniowe to możes to brac. Chociaz ja bym brala preparat z selenem. Jeżlei natomiast nie masz a jest to tylko wynik urazu to chociazby ten kolagen co ja biore i ALAWPR to tez jest na stawy

Już nic nie biorę bo lekarz kazał mi odstawic.

A dlaczego kazał? Uzasadnił?

Do**ta

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Boli jak nie powiem co bo się nie chcę wyrażać

A u mnie nic, brak reakcji. Od początku tak było. Jestem niewrażliwa na deszcz, zmiany pogody itp. Moja stacja pogody w nodze nie działa.

Nawet nie wiesz jak Tobie tego zazdroszczę!

Od operacji też nic mnie nie boli. Zresztą w moim życiu ból występuje bardzo, bardzo rzadko. Może ja nie mam jakiś "komórek bólowych".

jasmar

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

Alawpr. Dziś nie mam dołu i tak sobie myślę-czy ja tą nogę złamałam, żeby Was poznać????? Jesteś cudna, czy już Ci to pisałam??? Lilla, Witch, i inni także. Jest mi z Wami fajnie. Nawet w taki dzień jak dziś-smętnie, szaro. Normalnie to bym narzekała, biadoliła, a tak myk na komputer do Was i jest git.

Ale dałaś do pieca,zaczerwieniłam sie jak buraczek cwikłowy. Dziekuję bardzo za miłe słowa.

Ale to prawda. Może to jakieś fluidy przesyłasz mi z tej W-wy. No nie wiem czemu tak na mnie podziałałaś-wtedy kiedy mnie opieprzyłaś. To poskutkowało!!!!! I to jest najważniejsze.

Aurora

jasmar napisał(a):

Kasiu dokładnie ja właśnie to co Ala myślę, ale jakoś nie umiem tak tego napisać. Spróbuj-chociaż spróbuj-zapędzić bardziej mężą do pracy domowej. Ja wiem, że on ma dużo na głowie, ale Ty też kiedyś miałaś, więc on teraz też może. A Ty jesteś potrzebna później dzieciom zdrowa, więc po co przedłużać......... Ktoś bardzo dosadnie kiedyś mi powiedział-kiedy ja po operacji szalałam z pracami domowymi-że ani dzieci ani mąż kiedyś nie docenią tego co robisz w takim stopniu jak byś tego oczekiwała. I to Ty sama masz o siebie zadbać, nie patrząc ile rzeczy(ja wiem, że ważnych-ale nie ważniejszych od Ciebie i Twojego zdrowia) jest do zrobienia. Trudno- to poczeka!!!!!!

Chyba Kasia też tak myśli ale zmuś faceta, jak nie chce i jeszcze ma żal, że się dziewczyna połamała.

korel

alawpr napisał(a):

korel napisał(a):

alawpr napisał(a):

Korel,cholerka spedzasz sen z oczu. Radź sie koniecznie u innych lekarzy.

Sorry, nie chciałem 😉
Co ty, ja nie w tym sensie. Tylko już żądam od losu ,abyś sie zrósł porządnie. Masz rację ,że poczekasz z ta operacją. Szukaj ratunku,sposobów i innych możliwości. Bardzo ci kibicuję w twej walce z uparta kostniną.
Spoko, to tylko podśmiechujki:)

Ale jeszcze walczę.
Aurora

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

A u mnie nic, brak reakcji. Od początku tak było. Jestem niewrażliwa na deszcz, zmiany pogody itp. Moja stacja pogody w nodze nie działa.

Nawet nie wiesz jak Tobie tego zazdroszczę!

Od operacji też nic mnie nie boli. Zresztą w moim życiu ból występuje bardzo, bardzo rzadko. Może ja nie mam jakiś "komórek bólowych".

Dota a jak będzie wyglądał Twój dzień w tym sanatorium, wiesz już?

jasmar

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

Kasiu dokładnie ja właśnie to co Ala myślę, ale jakoś nie umiem tak tego napisać. Spróbuj-chociaż spróbuj-zapędzić bardziej mężą do pracy domowej. Ja wiem, że on ma dużo na głowie, ale Ty też kiedyś miałaś, więc on teraz też może. A Ty jesteś potrzebna później dzieciom zdrowa, więc po co przedłużać......... Ktoś bardzo dosadnie kiedyś mi powiedział-kiedy ja po operacji szalałam z pracami domowymi-że ani dzieci ani mąż kiedyś nie docenią tego co robisz w takim stopniu jak byś tego oczekiwała. I to Ty sama masz o siebie zadbać, nie patrząc ile rzeczy(ja wiem, że ważnych-ale nie ważniejszych od Ciebie i Twojego zdrowia) jest do zrobienia. Trudno- to poczeka!!!!!!

Chyba Kasia też tak myśli ale zmuś faceta, jak nie chce i jeszcze ma żal, że się dziewczyna połamała.

To ja bym nie robiła, ale może te mądrości przychodzą z wiekiem??????? Jak on może mieć żal, że nie może robić tego co kiedyś. Jak się zrośnie to pewnikiem znów będzie zasuwać na iluś tam etatach-praca, dom, dzieci, zakupy, itpd Więc niech teraz ON się spręży pięciokrotnie, Bo zajmowanie się tylko dziećmi to w przypadku złamania Kasi za mało.

alawpr

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

wiesz jeżeli okaze się że masz zmiany zwyrodnieniowe to możes to brac. Chociaz ja bym brala preparat z selenem. Jeżlei natomiast nie masz a jest to tylko wynik urazu to chociazby ten kolagen co ja biore i ALAWPR to tez jest na stawy

Już nic nie biorę bo lekarz kazał mi odstawic.

A dlaczego kazał? Uzasadnił?

Wiesz co ...juz mnie taka schiza dopada,że wydumałam sobie czy oni na mnie nie robia jakies pracy naukowej. Bo teraz to rzadko sie spotyka połamanca leczonego gipsem. Ja swojemu lekarzowi mówiłam co brałam ponad to co on mi przepisał ...Gdy spytałam sie o recepty na inne leki,powiedział mi ,żebym nic juz nie brała bo to co najlepsze to wlaśnie mi wstrzykneli. Gdy zaczęłam brac Colagen wtedy u mnie zatrzymał sie zrost. Może to przypadek,ale ten mój orto powiedział ,ze nie jest akurat do niego przekonany.Ale jak pojawi sie szalony zrost to przyzna ,że to po nim. Niestety jak wiesz -zatrzymało sie. Kazal odstawic wszystko łącznie z osteogenonem i wapnem. Więc chcą sprawdzic jak komórki same zadziałały. A potem mnie umieszczą w statystykach pewnie.

Do**ta

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Nawet nie wiesz jak Tobie tego zazdroszczę!

Od operacji też nic mnie nie boli. Zresztą w moim życiu ból występuje bardzo, bardzo rzadko. Może ja nie mam jakiś "komórek bólowych".
Dota a jak będzie wyglądał Twój dzień w tym sanatorium, wiesz już?
Nie, jeszcze nie wiem.
25 listopada mam zgłosić się na 9.00 (o godz. wcześniej niż normalnie) z całym sprzętem (strój do gimnastyki, ew. strój na basen) a lekarz od rehabilitacji przejrzy mnie i moją historię chorob. i zaleci ok. 4-5 zabiegów.
Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

Kasiu dokładnie ja właśnie to co Ala myślę, ale jakoś nie umiem tak tego napisać. Spróbuj-chociaż spróbuj-zapędzić bardziej mężą do pracy domowej. Ja wiem, że on ma dużo na głowie, ale Ty też kiedyś miałaś, więc on teraz też może. A Ty jesteś potrzebna później dzieciom zdrowa, więc po co przedłużać......... Ktoś bardzo dosadnie kiedyś mi powiedział-kiedy ja po operacji szalałam z pracami domowymi-że ani dzieci ani mąż kiedyś nie docenią tego co robisz w takim stopniu jak byś tego oczekiwała. I to Ty sama masz o siebie zadbać, nie patrząc ile rzeczy(ja wiem, że ważnych-ale nie ważniejszych od Ciebie i Twojego zdrowia) jest do zrobienia. Trudno- to poczeka!!!!!!

Chyba Kasia też tak myśli ale zmuś faceta, jak nie chce i jeszcze ma żal, że się dziewczyna połamała.

To ja bym nie robiła, ale może te mądrości przychodzą z wiekiem??????? Jak on może mieć żal, że nie może robić tego co kiedyś. Jak się zrośnie to pewnikiem znów będzie zasuwać na iluś tam etatach-praca, dom, dzieci, zakupy, itpd Więc niech teraz ON się spręży pięciokrotnie, Bo zajmowanie się tylko dziećmi to w przypadku złamania Kasi za mało.

Bo tak naprawdę to dla tych naszych mężów to jest ogromny test i większość wspaniale go zdaje.

alawpr

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

A u mnie nic, brak reakcji. Od początku tak było. Jestem niewrażliwa na deszcz, zmiany pogody itp. Moja stacja pogody w nodze nie działa.

Nawet nie wiesz jak Tobie tego zazdroszczę!

Od operacji też nic mnie nie boli. Zresztą w moim życiu ból występuje bardzo, bardzo rzadko. Może ja nie mam jakiś "komórek bólowych".

Sa osoby o dużej odporności bólowej i ty pewnie sie do nich zaliczasz 😉

alawpr

korel napisał(a):

alawpr napisał(a):

korel napisał(a):

Sorry, nie chciałem 😉

Co ty, ja nie w tym sensie. Tylko już żądam od losu ,abyś sie zrósł porządnie. Masz rację ,że poczekasz z ta operacją. Szukaj ratunku,sposobów i innych możliwości. Bardzo ci kibicuję w twej walce z uparta kostniną.
Spoko, to tylko podśmiechujki:)

Ale jeszcze walczę.
Walcz, bo Ci dowalę kulami!!!!
Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Już nic nie biorę bo lekarz kazał mi odstawic.

A dlaczego kazał? Uzasadnił?

Wiesz co ...juz mnie taka schiza dopada,że wydumałam sobie czy oni na mnie nie robia jakies pracy naukowej. Bo teraz to rzadko sie spotyka połamanca leczonego gipsem. Ja swojemu lekarzowi mówiłam co brałam ponad to co on mi przepisał ...Gdy spytałam sie o recepty na inne leki,powiedział mi ,żebym nic juz nie brała bo to co najlepsze to wlaśnie mi wstrzykneli. Gdy zaczęłam brac Colagen wtedy u mnie zatrzymał sie zrost. Może to przypadek,ale ten mój orto powiedział ,ze nie jest akurat do niego przekonany.Ale jak pojawi sie szalony zrost to przyzna ,że to po nim. Niestety jak wiesz -zatrzymało sie. Kazal odstawic wszystko łącznie z osteogenonem i wapnem. Więc chcą sprawdzic jak komórki same zadziałały. A potem mnie umieszczą w statystykach pewnie.

Na pewno pomogą tylko nie wiadomo jak szybko to będzie widać.

Aurora

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Od operacji też nic mnie nie boli. Zresztą w moim życiu ból występuje bardzo, bardzo rzadko. Może ja nie mam jakiś "komórek bólowych".

Dota a jak będzie wyglądał Twój dzień w tym sanatorium, wiesz już?
Nie, jeszcze nie wiem.
25 listopada mam zgłosić się na 9.00 (o godz. wcześniej niż normalnie) z całym sprzętem (strój do gimnastyki, ew. strój na basen) a lekarz od rehabilitacji przejrzy mnie i moją historię chorob. i zaleci ok. 4-5 zabiegów.
Zazdroszczę Tobie tego sanatorium. Czy tam Cię wysłał już ZUS?
Aurora
A Lilka w kinie?
alawpr

Aurora napisał(a):

A Lilka w kinie?

Łapie kulture za nas wszystkie.

Do**ta

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota a jak będzie wyglądał Twój dzień w tym sanatorium, wiesz już?

Nie, jeszcze nie wiem.
25 listopada mam zgłosić się na 9.00 (o godz. wcześniej niż normalnie) z całym sprzętem (strój do gimnastyki, ew. strój na basen) a lekarz od rehabilitacji przejrzy mnie i moją historię chorob. i zaleci ok. 4-5 zabiegów.
Zazdroszczę Tobie tego sanatorium. Czy tam Cię wysłał już ZUS?
Nie ja nie idę tam z ZUS tylko z NFZ. Lekarz rodzinny wypisał mi skierowanie do dziennego oddziału rehabilitacyjnego w sanatorium w Sopocie. Oni robią taki nabór raz na kwartał.
W ten dzień zjeżdżają się ludzie z całego pomorskiego od 4 rano choć zapisy zaczęły się o 9.00 i miały być do 12.00, ponieważ było tylu chętnych zapisywali aż kolejka całkiem się skończyła tj. do godz. 13.00
jasmar

alawpr napisał(a):

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Nawet nie wiesz jak Tobie tego zazdroszczę!

Od operacji też nic mnie nie boli. Zresztą w moim życiu ból występuje bardzo, bardzo rzadko. Może ja nie mam jakiś "komórek bólowych".

Sa osoby o dużej odporności bólowej i ty pewnie sie do nich zaliczasz 😉

Z jednej strony zazdroszczę Ci Dota. U mnie odczuwanie bólu jest bardzo szybkie i to też źle. Lekarz mówi, że nie powinno boleć a ja narzekam. Ale z drugiej strony czy to może być niebezpieczne????? Nie wiem. Dobrze, że Cię nie boli na zmianę pogody-myślę, że to akurat jest dobre!!!!

Aurora

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Nie, jeszcze nie wiem.
25 listopada mam zgłosić się na 9.00 (o godz. wcześniej niż normalnie) z całym sprzętem (strój do gimnastyki, ew. strój na basen) a lekarz od rehabilitacji przejrzy mnie i moją historię chorob. i zaleci ok. 4-5 zabiegów.

Zazdroszczę Tobie tego sanatorium. Czy tam Cię wysłał już ZUS?
Nie ja nie idę tam z ZUS tylko z NFZ. Lekarz rodzinny wypisał mi skierowanie do dziennego oddziału rehabilitacyjnego w sanatorium w Sopocie. Oni robią taki nabór raz na kwartał.
W ten dzień zjeżdżają się ludzie z całego pomorskiego od 4 rano choć zapisy zaczęły się o 9.00 i miały być do 12.00, ponieważ było tylu chętnych zapisywali aż kolejka całkiem się skończyła tj. do godz. 13.00
Dobrze, że się załapałaś.
jasmar
Dota a nie wiesz gdzie jeszcze -na południu Polski -są takie oddziały sanatoryjne???? Bo do Sopotu mi za daleko.
Do**ta

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dota napisał(a):

Od operacji też nic mnie nie boli. Zresztą w moim życiu ból występuje bardzo, bardzo rzadko. Może ja nie mam jakiś "komórek bólowych".

Sa osoby o dużej odporności bólowej i ty pewnie sie do nich zaliczasz 😉

Z jednej strony zazdroszczę Ci Dota. U mnie odczuwanie bólu jest bardzo szybkie i to też źle. Lekarz mówi, że nie powinno boleć a ja narzekam. Ale z drugiej strony czy to może być niebezpieczne????? Nie wiem. Dobrze, że Cię nie boli na zmianę pogody-myślę, że to akurat jest dobre!!!!

No nie czasem ból czuję np. jak się wyłożyłam we wtorek na chodniku jak długa, że myślałam, że złamałam łokieć to nie powiem, że nie ból był i to niezły. Ale już o nim zapomniałam.

jasmar

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

A Lilka w kinie?

Łapie kulture za nas wszystkie.

A ja pomyślałam, ze Ona do kina domowego czyli na kanapę poszła-pooglądać jakiś film w TV?

Aurora

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

A Lilka w kinie?

Łapie kulture za nas wszystkie.

A ja pomyślałam, ze Ona do kina domowego czyli na kanapę poszła-pooglądać jakiś film w TV?

Możliwe.

alawpr

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Łapie kulture za nas wszystkie.

A ja pomyślałam, ze Ona do kina domowego czyli na kanapę poszła-pooglądać jakiś film w TV?

Możliwe.

Nie,nie ,najprawdziwsze KINO jest grane.

Do**ta

jasmar napisał(a):

Dota a nie wiesz gdzie jeszcze -na południu Polski -są takie oddziały sanatoryjne???? Bo do Sopotu mi za daleko.

To byś musiała podzwonić po pobliskich sanatoriach i popytać czy mają coś takiego jak dzienną rehabilitację. Wiesz coś takiego, że jedziesz tam na rano np. 10, korzystasz z kilku zabiegów i o 14 do domu.
Ja o Sopocie dowiedziałam się od znajomej w sierpniu bo ona sama korzystała z czegoś takiego.
Do**ta

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

A Lilka w kinie?

Łapie kulture za nas wszystkie.

A ja pomyślałam, ze Ona do kina domowego czyli na kanapę poszła-pooglądać jakiś film w TV?

Nie, ona pojechała do kina. Pewnie do Silver Screen.

alawpr

Dota napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dota a nie wiesz gdzie jeszcze -na południu Polski -są takie oddziały sanatoryjne???? Bo do Sopotu mi za daleko.

To byś musiała podzwonić po pobliskich sanatoriach i popytać czy mają coś takiego jak dzienną rehabilitację. Wiesz coś takiego, że jedziesz tam na np. 10 korzystasz z kilku zabiegów i o 14 do domu.
Ja o Sopocie dowiedziałam się od znajomej w sierpniu bo ona sama korzystała z czegoś takiego.
W mym szpitalu jest taka dzienna rehabilitacja. Ale na poczatku jest stacjonarnie od 1 tyg do 3 tyg na poczatku,pózniej co miesiac po tygodniu,a potem właśnie dziennie.
jasmar

Dota napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dota a nie wiesz gdzie jeszcze -na południu Polski -są takie oddziały sanatoryjne???? Bo do Sopotu mi za daleko.

To byś musiała podzwonić po pobliskich sanatoriach i popytać czy mają coś takiego jak dzienną rehabilitację. Wiesz coś takiego, że jedziesz tam na np. 10 korzystasz z kilku zabiegów i o 14 do domu.
Ja o Sopocie dowiedziałam się od znajomej w sierpniu bo ona sama korzystała z czegoś takiego.
Dzięki Dota popróbuję. A tobie już życzę udanej rehabilitacji. Dobrze, że wiem, że coś takiego istnieje. Bo niby skąd miałam to wiedzieć wcześniej- nie było mi to potrzebne.