Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 611 z 977
Dota napisał(a):
alawpr napisał(a):
U mnie też catering,ale niestety pod psem. Nie wspomne o brudnych sztuccach.
Sztućce i kubek trzeba było mieć własny.
Ja zapobiegliwie juz swoje zabieram po pierwszej wizycie nauczona doświadczeniem. zreszta zawsze mąż cos przywiózł na ząb.Więc spoko wodza ,nie głodowałam.
Albwik napisał(a):
Mi jeszcze rodzina nanosiła danonków, ciastek, wód mineralnych, że zjeść tego nie można było.
Oj tak ,jak dla pułku wojska tyle kazdy tego nasciągał.
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Już znalazłam Aurora ma w niebieskim pasku(to na dole nie wiem jak się nazywa!!!) napisane 29.10 kontrola. No chyba, że coś się zmieniło?????
Właśnie stawiałam na nią lub Edziag. Ale się będzie działo. Wydaje mi sie ,że później grudzień będzie też takim miesiacem gorącym w kontrole.
Edziag ma na pewno 5 listopada, bo stwierdziłam, że się tydzień miniemy w naszych Piekarach.
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Już znalazłam Aurora ma w niebieskim pasku(to na dole nie wiem jak się nazywa!!!) napisane 29.10 kontrola. No chyba, że coś się zmieniło?????
Właśnie stawiałam na nią lub Edziag. Ale się będzie działo. Wydaje mi sie ,że później grudzień będzie też takim miesiacem gorącym w kontrole.
Edziag ma na pewno 5 listopada, bo stwierdziłam, że się tydzień miniemy w naszych Piekarach.
Tak, mam 29.10. i się boję, że na tą operację rozciągania będę namawiana.
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Już znalazłam Aurora ma w niebieskim pasku(to na dole nie wiem jak się nazywa!!!) napisane 29.10 kontrola. No chyba, że coś się zmieniło?????
Właśnie stawiałam na nią lub Edziag. Ale się będzie działo. Wydaje mi sie ,że później grudzień będzie też takim miesiacem gorącym w kontrole.
Edziag ma na pewno 5 listopada, bo stwierdziłam, że się tydzień miniemy w naszych Piekarach.
No dobra to kto jeszcze został ?
Korel w piątek tj. 09.10.2009r
Malgo85 dziś tj. 11.10.2009r
a kto następny ma wizytę kontrolną ?
20.10.2009r ma Albwik i ja
26.10.2009r ma Alawpr i Marchewka
27.10.2009r ma Kasiek79
29.10.2009r ma Jasmar i Aurora
05.11.2009r ma Edziag i Raptor
16.11.2009r ma Witch
19.11.2009r ma LillaKorn
Kogo tu nie ma niech się ujawni.
alawpr napisał(a):
Albwik napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wszystkie jej będziemy kibicowac z całego serca i wysyłac dobre fluidy. Choc ja to będe zalegac na łóżku szpitalnym ,ale kciuki za nia będę trzymała.
Ala a dlaczego ?
Bo tak jakoś misie trafiło ,że na każda kontrolę kłada mnie do szpitala. Zdejmują gips ,robia zdjęcia,decyduja co i jak i zakladaja nowy gipsior i znów zdjecia. Trwa to różnie najczęściej 3 dni, ale czasem i dłużej. To jest dobrze ,bo nie decyduje tylko jeden lekarz ,ale cały skład ludzi ,ordynator ,rehabilitanci. Z jednej strony nienawidzę tych pobytów ,z drugiej jestem zadowolona z podejscia do chorego. Nie motam sie sama na rtg tylko mnie zawożą jak królową bez kolejki, zdjęcie gipsu to samo. Nie czekam w kolejkach.
Powiem Tobie, że fajna ta metoda, ale chyba nie dla każdego - tylko dla ciężkich przypadków? Czy to szpital państwowy?
Dota napisał(a):
Malgo85 dziś tj. 11.10.2009r
a kto następny ma wizytę kontrolną ?
20.10.2009r ma Albwik i ja
26.10.2009r ma Alawpr i Marchewka
27.10.2009r ma Kasiek79
29.10.2009r ma Jasmar i Aurora
05.11.2009r ma Edziag
Kogo tu nie ma niech się ujawni.
alawpr napisał(a):
U mnie też catering,ale niestety pod psem. Nie wspomne o brudnych sztuccach.
A ja sztućce musiałam mieć swoje. Porównując trzy szpitale w ostatnich dwóch miesiącach, stwierdzam, że Zakopane i Bytom wypada najlepiej. A Piekary to szok-na śniadanie chleb i małe coś do tego (ja załapałam się na pomidora-tylko!!!) na obiad fasolka po bretońsku, a na kolację zawsze tylko chleb i mini kawałeczek masła. Bo rodzina zawsze coś przyniesie na wieczór). No ale w końcu szpital ma nas leczyć a nie zywić!!!!
Aurora napisał(a):
raptor ma w w sygnaturze napisane, zaraz znajdęDota napisał(a):
Malgo85 dziś tj. 11.10.2009r
a kto następny ma wizytę kontrolną ?
20.10.2009r ma Albwik i ja
26.10.2009r ma Alawpr i Marchewka
27.10.2009r ma Kasiek79
29.10.2009r ma Jasmar i Aurora
05.11.2009r ma Edziag
Kogo tu nie ma niech się ujawni.
Aurora napisał(a):
raptor także 05.11.Aurora napisał(a):
raptor ma w w sygnaturze napisane, zaraz znajdęDota napisał(a):
Malgo85 dziś tj. 11.10.2009r
a kto następny ma wizytę kontrolną ?
20.10.2009r ma Albwik i ja
26.10.2009r ma Alawpr i Marchewka
27.10.2009r ma Kasiek79
29.10.2009r ma Jasmar i Aurora
05.11.2009r ma Edziag
Kogo tu nie ma niech się ujawni.
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
Albwik napisał(a):
Ala a dlaczego ?
Bo tak jakoś misie trafiło ,że na każda kontrolę kłada mnie do szpitala. Zdejmują gips ,robia zdjęcia,decyduja co i jak i zakladaja nowy gipsior i znów zdjecia. Trwa to różnie najczęściej 3 dni, ale czasem i dłużej. To jest dobrze ,bo nie decyduje tylko jeden lekarz ,ale cały skład ludzi ,ordynator ,rehabilitanci. Z jednej strony nienawidzę tych pobytów ,z drugiej jestem zadowolona z podejscia do chorego. Nie motam sie sama na rtg tylko mnie zawożą jak królową bez kolejki, zdjęcie gipsu to samo. Nie czekam w kolejkach.
Powiem Tobie, że fajna ta metoda, ale chyba nie dla każdego - tylko dla ciężkich przypadków? Czy to szpital państwowy?
Tak jak najbardziej. Tu każdego tak prowadzą. Spotykam osoby które wczesniej leżały.
alawpr napisał(a):
Aurora,leżała ze mna dziewczyna tez z bardzo duzymi przykurczami . Lekarze zrobili jej USG ,żeby sprawdzic co tam trzyma ,czy może jakieś stany zapalny sie nie zrobił i okazało sie że nic złego sie nie dzieje. Zostawili na tydzien intensywnej rehabilitacji 2 razy dziennie i poprosili aby przyjechała jesszcze na 3 tyg. I to naprawdę zaczeło dawac efekty. dziewczyna chodziła jeszcze prywatnie na rehabilitacje i okazało sie ,że to jej zaszkodziło, bo tam zastosowano jej cwiczenie z obciążeniem a dla niej to było wręcz niewsjkazane. Tak jak widac nie zawsze mozna sobie pomóc tylko zaszkodzi.
Jutro dzwonię aby się umówić na USG. A to jest racja z tym obciążaniem, że nie można za bardzo - bo się jeszcze więcej kurczy. Mnie też to rehabilitantka mówiła.
jasmar napisał(a):
Aurora rozmawiałam w sobotę z koleżanką-pracuje na fizykoterapii(dlatego też nie martwię się o kolejki na zabiegi) powiedziała, że wszystko można rozciągnąć tylko trzeba dużo ćwiczyć(ja wiem, że Ty to też wiesz), ale może lepiej jeszcze zaczekać niż dać się kroić. Czasem potrzeba więcej czasu. A może lekarz Ci powie, że wszystko idzie we właściwym tempie i nie trzeba będzie ciąć. Ćwicz pilnie, ale tylko to co Ci pozwolili, żebyś nie przedobrzyła.
Wiem, ale się boję, że lekarz mnie będzie przekonywał i głupio mi będzie odmówić bo on chce dobrze dla mnie. Zobaczymy, nie ma się co stresować, ja będę za rehabilitacją dalszą.
alawpr napisał(a):
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
Bo tak jakoś misie trafiło ,że na każda kontrolę kłada mnie do szpitala. Zdejmują gips ,robia zdjęcia,decyduja co i jak i zakladaja nowy gipsior i znów zdjecia. Trwa to różnie najczęściej 3 dni, ale czasem i dłużej. To jest dobrze ,bo nie decyduje tylko jeden lekarz ,ale cały skład ludzi ,ordynator ,rehabilitanci. Z jednej strony nienawidzę tych pobytów ,z drugiej jestem zadowolona z podejscia do chorego. Nie motam sie sama na rtg tylko mnie zawożą jak królową bez kolejki, zdjęcie gipsu to samo. Nie czekam w kolejkach.
Powiem Tobie, że fajna ta metoda, ale chyba nie dla każdego - tylko dla ciężkich przypadków? Czy to szpital państwowy?
Tak jak najbardziej. Tu każdego tak prowadzą. Spotykam osoby które wczesniej leżały.
No co stolica to stalica i szpital państwowy.!!!! Więc bądź dobrej myśli, że lekarze też najlepsi i już wnet będzie koniec zalegania z gipsem w szpitalu. No ileż można, a poza tym inni też chcą, a nie tylko Ty. Odstąp wreszcie miejsce.
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
Aurora rozmawiałam w sobotę z koleżanką-pracuje na fizykoterapii(dlatego też nie martwię się o kolejki na zabiegi) powiedziała, że wszystko można rozciągnąć tylko trzeba dużo ćwiczyć(ja wiem, że Ty to też wiesz), ale może lepiej jeszcze zaczekać niż dać się kroić. Czasem potrzeba więcej czasu. A może lekarz Ci powie, że wszystko idzie we właściwym tempie i nie trzeba będzie ciąć. Ćwicz pilnie, ale tylko to co Ci pozwolili, żebyś nie przedobrzyła.
Wiem, ale się boję, że lekarz mnie będzie przekonywał i głupio mi będzie odmówić bo on chce dobrze dla mnie. Zobaczymy, nie ma się co stresować, ja będę za rehabilitacją dalszą.
Myślę, że jak mądry lekarz da się przekonać, żeby ewentualnie trochę odroczyć. Tym bardziej, że więcej Ci się już nie pokurczy, bo ćwiczysz, a może się uda rozciągnąć i będzie OK
alawpr napisał(a):
Oj Kochana Jasmar to moje mazenie. Wiele nie chce ,tylko pragnę sie juz pozbyc sie gipsu.Bo jak to nastapi to znak ,że bedzie dobrze.
Będzie dobrze-zobaczysz. Ja nie prorok, ale dziś mam tyle wiary, że ...........U mnie też dziś zobaczyłam mały postęp, Bo w pewnym momencie stwierdziłam, że już nic nie posuwa się do przodu. Aż tu dziś znów mały kroczek wprzód-większy zakres ruchu stopą. I dlatego tez się tak cieszę.
Aurora napisał(a):
Alawpr, a Ty pokazywałaś nam swoje fotki?
A Dota?
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Oj Kochana Jasmar to moje mazenie. Wiele nie chce ,tylko pragnę sie juz pozbyc sie gipsu.Bo jak to nastapi to znak ,że bedzie dobrze.
Będzie dobrze-zobaczysz. Ja nie prorok, ale dziś mam tyle wiary, że ...........U mnie też dziś zobaczyłam mały postęp, Bo w pewnym momencie stwierdziłam, że już nic nie posuwa się do przodu. Aż tu dziś znów mały kroczek wprzód-większy zakres ruchu stopą. I dlatego tez się tak cieszę.
Fajnie 🙂 !!! A ja dziś byłam w aptece i nie mieli tych plastrów borowinowych. Więc jeszcze nie zaczęłam kuracji.
Aurora napisał(a):
Alawpr, a Ty pokazywałaś nam swoje fotki?
Nie ,bo nie mam ani jednego. Wszystko jest w szpitalu.Bardzo szkoda bo chetnie bym wam pokazała.
alawpr napisał(a):
No ja już jak nasza Kasia walę błędy i literówki. KASZMAR!!!
KASZMAR, KASZMAR 🙂 🙂 🙂