Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 653 z 977

alawpr

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora to ty tak jak Lilla,wykrakałyscie sobie!!!

Tak myślę, mój głos został wysłuchany 😉, tak miało być.
A mój mąż jak się przez to "wyrobił" w załatwianiu różnych spraw, zakupów, szok! Sam to ostatnio stwierdził.
mój się w niczym nie wyrobil 9no tlyko w odwozeniu dzieci0 i z utęsknieniem czeka kiedy ja wrócę do swoich obowiazków i go zwolnię
Kasia to wykozystaj ten czas na wychowywanie mężą. Pytaj sie to my stare mężatki wszystko ci powiemy. 😉
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Dobrodziej i "a" - też są na dobrej drodze.

kurde a ja?

Czytaj dalej!!!!!

wiem wiem dwa posty nizej pamietałas o mnie dziekuję ci

alawpr

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora.

Dobrodziej i "a" - też są na dobrej drodze.

kurde a ja?

Czytaj dalej!!!!!

witch

alawpr napisał(a):

A schody po to aby po nich chodzic. NIE RYCZEC tylko zrastac sie WITCH !!! wykonac!!

Już jest OK, chlipłam tylko dwa razy. Oczy mi załzawiły, dym od papierosa mi wpadł 🙂

gama

Witam wszystkich Połamańców,

podczytuję forum od jakiegoś czasu i uważam je za najlepszą rzecz jaka może się przytrafić połamańcowi. Tyle informacji o złamaniach nie znajdzie się nigdzie indziej. Link do forum powinien być obowiązkowo podawany na wypisie ze szpitala!!! Jestem w szóstym miesiącu po złamaniu kości podudzia - skośno-spieralnym 1/3 kości piszczelowej i wieoodłamowym kości strzałkowej, leczone operacyjnie - gwódź śródszpikowy, płyta AO i 9 śrub (po dynamizacji - 7 śrub) i właśnie wróciłam do pracy. Bardzo dziękuję Starym i Nowym Połamańcom za wszystkie posty, to dzięki Wam i Waszym doświadczeniom podjęłam intensywną rehabilitację i stale zwiększałam obciążenie nogi. Efekty były rewelacyjne!!!

kasiek79

gama napisał(a):

Witam wszystkich Połamańców,
podczytuję forum od jakiegoś czasu i uważam je za najlepszą rzecz jaka może się przytrafić połamańcowi. Tyle informacji o złamaniach nie znajdzie się nigdzie indziej. Link do forum powinien być obowiązkowo podawany na wypisie ze szpitala!!! Jestem w szóstym miesiącu po złamaniu kości podudzia - skośno-spieralnym 1/3 kości piszczelowej i wieoodłamowym kości strzałkowej, leczone operacyjnie - gwódź śródszpikowy, płyta AO i 9 śrub (po dynamizacji - 7 śrub) i właśnie wróciłam do pracy. Bardzo dziękuję Starym i Nowym Połamańcom za wszystkie posty, to dzięki Wam i Waszym doświadczeniom podjęłam intensywną rehabilitację i stale zwiększałam obciążenie nogi. Efekty były rewelacyjne!!!

witaj
to co tak póxno się ujawniasz
witch

gama napisał(a):

Witam wszystkich Połamańców,
podczytuję forum od jakiegoś czasu i uważam je za najlepszą rzecz jaka może się przytrafić połamańcowi. Tyle informacji o złamaniach nie znajdzie się nigdzie indziej. Link do forum powinien być obowiązkowo podawany na wypisie ze szpitala!!! Jestem w szóstym miesiącu po złamaniu kości podudzia - skośno-spieralnym 1/3 kości piszczelowej i wieoodłamowym kości strzałkowej, leczone operacyjnie - gwódź śródszpikowy, płyta AO i 9 śrub (po dynamizacji - 7 śrub) i właśnie wróciłam do pracy. Bardzo dziękuję Starym i Nowym Połamańcom za wszystkie posty, to dzięki Wam i Waszym doświadczeniom podjęłam intensywną rehabilitację i stale zwiększałam obciążenie nogi. Efekty były rewelacyjne!!!

Witaj wśród swoich 🙂
witch
Gama jak sie połamałaś ? Opisz nam swoją historię.
Aurora

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Tak myślę, mój głos został wysłuchany 😉, tak miało być.
A mój mąż jak się przez to "wyrobił" w załatwianiu różnych spraw, zakupów, szok! Sam to ostatnio stwierdził.

mój się w niczym nie wyrobil 9no tlyko w odwozeniu dzieci0 i z utęsknieniem czeka kiedy ja wrócę do swoich obowiazków i go zwolnię
Kasia to wykozystaj ten czas na wychowywanie mężą. Pytaj sie to my stare mężatki wszystko ci powiemy. 😉
Mój też pewnie czeka, ale skończyłam z tym. Okazało się, że jak musi, to potrafi. Po to się to wszystko stało żebym wyciągnęła odpowiednie wnioski.
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

Tak myślę, mój głos został wysłuchany 😉, tak miało być.
A mój mąż jak się przez to "wyrobił" w załatwianiu różnych spraw, zakupów, szok! Sam to ostatnio stwierdził.

mój się w niczym nie wyrobil 9no tlyko w odwozeniu dzieci0 i z utęsknieniem czeka kiedy ja wrócę do swoich obowiazków i go zwolnię
Kasia to wykozystaj ten czas na wychowywanie mężą. Pytaj sie to my stare mężatki wszystko ci powiemy. 😉
próbuję na rózne sposoby ale raczej walcze nie o wychowanie bo nie chcę nawet mysleć co by było gdyby on mnie chciał wychowywac a próbuję zeby między nami była większa komunnikacja I od jakiegos czasu udaje się to nam Więcej rozmawiamy moze to przez to ze jestem częściej w domu (hehe niemalze non stop hehe)
alawpr
GAMA-gratulacje kobieto. Tak szybko powróciłas na łono normalności.
kasiek79

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

mój się w niczym nie wyrobil 9no tlyko w odwozeniu dzieci0 i z utęsknieniem czeka kiedy ja wrócę do swoich obowiazków i go zwolnię

Kasia to wykozystaj ten czas na wychowywanie mężą. Pytaj sie to my stare mężatki wszystko ci powiemy. 😉

Mój też pewnie czeka, ale skończyłam z tym. Okazało się, że jak musi, to potrafi. Po to się to wszystko stało żebym wyciągnęła odpowiednie wnioski.

ja poprosiłam go żbyśmy więcej rozmawiali i...... w koncu mamy na to zcas i jest troche lepiej. Nie chcę go wychowywać bo nie chcę żeby on mnie wychowywał. jesteśmy indywidualnościami. Musimy tylko spokojnie ze sobą rozmawiac.

witch
Kobietki lecę swoje kilometry wykręcić. Naraziątko 🙂
kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Najgorsze już za nami. Tego jestem pewna na 1000000000%. Teraz już z górki. Ale wiem, że na każdym z nas złamanie zostawiło jakieś piętno, czegoś nauczyło i wyzwoliło nowe, nieznane nawet nam samym - cechy charakteru. I to jest jakiś plus. Ja osobiście nie przypuszczałam, że stać mnie na taką cierpliwość i olewający stosunek do porządku w domu. Wychodzi, że można wszystkiego się nauczyć i zmienic podejście.

ja owszem cierpliwości się nauczyłam ale ten bałagan wyprowadza mnie z równowagi i już wiem co będę robila jak mi skrócą gips. Tak bo aj to zawsze w goracej wodzie kapana a teraz..................... ten mój temperament tyko pwoodował klótenie w domu jak się denerwowałam ze czegoś nie moge zrobić szybko albo ze w ogóle nie dam rady Do tej pory mnie to denerwuje i wiem ze niektórych cech się nie pozbędę

Kasiek, a może to jest jakiś głos z góry żebyś przystopowała?

wiesz co nie chce tu sobie krakac glosno ale................ chyba nic mnie w zyciu nie zatrzymana ..................... jedynie moge byc zatrzymana na amen. owszem etarz trochę zwolniłąm i jakis zcas jescze taj pozyję ale nie ukrywam ze mam już dalekie plany i nie wyobrażam soebie iinnego życia

kasiek79

alawpr napisał(a):

Kasia ,bałagan nie zając -nie ucieknie. Posprzatasz generalnie jak będziesz sprawna, a teraz przyjmij zasadę sprzątania po rynku.

oj kochana ja narazie o generalnych porządkach nie myślę a tlyko o błachych typu wytarcie kurzy tam gdzie nie dosięgnę z wózka bo mjego męża nie denerwuje ze ciemne meble brązowe sa szare

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Ja zaś byłam zła na siebie samą, że muszę wszędzie noch wsadzić, wszystko dotknąć, pomacać. Jakbym zachowywała się jak stateczna matrona to nie miałabym dziś tych problemów, ale może byłyby inne ? Wszyscy (znajomi i rodzina) twierdzą, że jestem za szybka i wszędzie mnie pełno. Czyli dorobiłam się na własne życzenie. I tak do tego podchodzę. Trudno - inni mają zdrowe nogi ale leżą po aparaturami podtrzymującymi ich przy życiu. Wolę swój charakter i swój uraz.

ja tak samo wszędzie mnie było pełno i ............ tak samo jak ty raczej o siebie miałam żal

To nie Twoja wina, przestań się obwiniać, Witch też nic nie zawiniła. Po to lokomotywa stoi żeby ją obejrzeć!

no nie wiem kiedy mi to minie ale............... jak naarzei cały zcas mam do siebie pretensje

Do**ta

gama napisał(a):

Witam wszystkich Połamańców,
podczytuję forum od jakiegoś czasu i uważam je za najlepszą rzecz jaka może się przytrafić połamańcowi. Tyle informacji o złamaniach nie znajdzie się nigdzie indziej. Link do forum powinien być obowiązkowo podawany na wypisie ze szpitala!!! Jestem w szóstym miesiącu po złamaniu kości podudzia - skośno-spieralnym 1/3 kości piszczelowej i wieoodłamowym kości strzałkowej, leczone operacyjnie - gwódź śródszpikowy, płyta AO i 9 śrub (po dynamizacji - 7 śrub) i właśnie wróciłam do pracy. Bardzo dziękuję Starym i Nowym Połamańcom za wszystkie posty, to dzięki Wam i Waszym doświadczeniom podjęłam intensywną rehabilitację i stale zwiększałam obciążenie nogi. Efekty były rewelacyjne!!!

Ujawniasz się dopiero, gdy wróciłaś do pracy!?!?
Tak się nie robi! Zalecenie-po powrocie z pracy obowiązkowa wizyta na forum.
alawpr
Kasia pamietaj ,że jak wychodziłaś za mąż,to twój mąż był wtedy twym najlepzym przyjacielem. i niech tak zostanie.Rozmawiajcie ze soba jak najwięcej,ale spokojnie bo nerwy są złym doradcą. Motyle w brzuchu były a teraz jest wspólne życie na dobre i złe.
kasiek79

alawpr napisał(a):

Kasia pamietaj ,że jak wychodziłaś za mąż,to twój mąż był wtedy twym najlepzym przyjacielem. i niech tak zostanie.Rozmawiajcie ze soba jak najwięcej,ale spokojnie bo nerwy są złym doradcą. Motyle w brzuchu były a teraz jest wspólne życie na dobre i złe.

hehe to samo mu mówie ze jak iępoznalismy bylismy młodzi i głupi. I nie mogliśmy się doczekac slubu nie widzieliśmy świata poza soba a teraz................... czy to wszystko mineło czy się nie kochany Zaczełą do neigo pisac . pisac meile bo rozmawiac nie umiał ze mną i............. pomogło Przybajmniej narazie Widze różnice Zaczał poświęcac mi wiecej zcasu Zaczęliśmy rozmawiać itp Zobaczymy jak to dalej będzie

kasiek79

witch napisał(a):

Kobietki lecę swoje kilometry wykręcić. Naraziątko 🙂

lec lec ja nie moge się doczekac keidy będę kręciła te kilometry

kasiek79
Jeju jak dobrze psoiedziec sobie spokojnie. Wykonczył mnie ten wieczór z dzieciakami. Najpierw kolacja potem musiałą się jakoś tu na góre dogrzebac z laptopem po schodach. potem szybkie mycie i ............... w koncu dzieciaki w lózkach. nie wiedziaąłm ze to będzie aż tak męczące
alawpr
Kasiula weź sie w garśc i przestań miec poczucie winy.Nic nie zawiniłaś,stało sie i już. KONIEC Z TYM!!!
alawpr
To wspaniale!! Kasia to pisz do męża jak przynosi to poprawę!
kasiek79

alawpr napisał(a):

To wspaniale!! Kasia to pisz do męża jak przynosi to poprawę!

kiedys śmiał sie z nich Więc długo nie pisałam a teraz.............. napisałą ze jak nie będzie rozmawiał ze mną to będe pisała pisze mu o swoich uczuciachNic nie wymagam tlyko proponuję. I jak naarzie dogadujemy się. Chyba chłop cos zrozumial zę .............. ze po prostu moze mnie stracić.

alawpr

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Kobietki lecę swoje kilometry wykręcić. Naraziątko 🙂

lec lec ja nie moge się doczekac keidy będę kręciła te kilometry

I ja ,i ja!!! Rowerek grzecznie oczekuje 😉

alawpr

kasiek79 napisał(a):

Jeju jak dobrze psoiedziec sobie spokojnie. Wykonczył mnie ten wieczór z dzieciakami. Najpierw kolacja potem musiałą się jakoś tu na góre dogrzebac z laptopem po schodach. potem szybkie mycie i ............... w koncu dzieciaki w lózkach. nie wiedziaąłm ze to będzie aż tak męczące

To teraz ,leż i pachnij i odpoczywaj 😉

kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Jeju jak dobrze psoiedziec sobie spokojnie. Wykonczył mnie ten wieczór z dzieciakami. Najpierw kolacja potem musiałą się jakoś tu na góre dogrzebac z laptopem po schodach. potem szybkie mycie i ............... w koncu dzieciaki w lózkach. nie wiedziaąłm ze to będzie aż tak męczące

To teraz ,leż i pachnij i odpoczywaj 😉

tak mam chwilę bo po 22 wraca maz i przyjeżdża znajomy na noc (męża znajomi niech więc sam go gosci ja nie mam siły) ale przynajmniej przywitam sie a jutro rano jeszce dwójka przyjeżdża. Tak wiec będe dopeiro popołudniu

alawpr
Kasiek jak ty wczłapałaś sie na ta górę z tym laptopem?
kasiek79
ALAWPR wioesz sama wejscie i zejscie mam juz wycwiczone jedną reka nisę chorą nogę a drugą podpieram się o schody i włażę na pupie. teraz chciaąłm przekladac laptopa ze schodka na schodek tak jak to robię niosąc np telefon kubek itp. Ale do tamtych czynności potzrebowałąm jednej reki a drugą cały zcas trzymałą noge. A teraz........... rozczarowanie na peirwszym schodku keidy to jescze noga owszem na ziemi stała to obiema rekoma mogłam laptopa polozyc na schodku i............ trzeba było coa wykombinowac wiec............. połozyłąm laptopa na kolanach i na wpół zgieta z wyyyyyyyyyyyyysoko podniesioną chora nogą wspinałą się na ręcę po schoda musiał wysoko trzymac noge zeby laptop nie zleciał. A jak sie wgramoliłą to przypomniaął sobie że nie wziełą telefonu i jak jz była z powrotem na dole to pomyslalam ze mogłąm syna poprosić zeby mi przyniós hehe Ale nauczona ze samam musze se radzic.................. przynajmniej poćwiczyłam mięsnie rąk wspainają się
kasiek79
nei wiem ALA czy cos rozczytałaś z tych moich literówek ajk ne to przetłumaczę