Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 67 z 977

korel
Jeśli podejrzewacie, ze złamanie mogło nastąpić w wyniku osłabienia kości (może np. w wyniku systematycznego wypłukiwania wapnia poprzez stosowanie wieczornej kuracji Martini Bianco - tylko żart), to można poprosić przy okazji lekarza ortopedę o badanie densytometryczne kości. Jeśli robicie poza NFZ, to kosztuje 100 zł (w Krakowie). Można wtedy ponoć ocenić czy kości mają odpowiednie składniki i czy są podatne na takie nasze przypadki - tak same z siebie, bez wspomagania na nartach.
anita

agula napisał(a):

anita napisał(a):

agula napisał(a):

masz dokładnie 45 dni...i nie trzeba na to skierowania.idziesz do pkt szczepień i prosisz o to.odpłatnie.

aha dzieki za info, powinni to zrobić w mojej wypasistej przychodni???

mi zrobili od ręki - w szoku byłam...pani krysia nawet kawy nie dopiła..

hehehehe, w mojej przychodni to chyba jednak musialabym poczekać az pani krysia kawe dopieje i jeszcze pojdzie sie wysikać

anita

korel napisał(a):

Jeśli podejrzewacie, ze złamanie mogło nastąpić w wyniku osłabienia kości (może np. w wyniku systematycznego wypłukiwania wapnia poprzez stosowanie wieczornej kuracji Martini Bianco - tylko żart), to można poprosić przy okazji lekarza ortopedę o badanie densytometryczne kości. Jeśli robicie poza NFZ, to kosztuje 100 zł (w Krakowie). Można wtedy ponoć ocenić czy kości mają odpowiednie składniki i czy są podatne na takie nasze przypadki - tak same z siebie, bez wspomagania na nartach.

😉

anita
agula ile takie szczepienie kosztuje?
korel

anita napisał(a):

agula napisał(a):

anita napisał(a):

aha dzieki za info, powinni to zrobić w mojej wypasistej przychodni???

mi zrobili od ręki - w szoku byłam...pani krysia nawet kawy nie dopiła..

hehehehe, w mojej przychodni to chyba jednak musialabym poczekać az pani krysia kawe dopieje i jeszcze pojdzie sie wysikać

No, w niektórych przychodniach panie Krysie to dopiero mają sikane ... Godzinami nie można się doprosić o audiencję.

ciacho
Moze wiecie czy w tym samym szpitalu co skrecali mi noge to w tym samym muszą mi to wyciągną czy mogą w innym bo ja mialem w jednym jedną blache a w drugą tez w innym a niechce wracac do pierwszego szpitala bo tam mnie 3 razy składali i nie złożyli jak tam byłem 3 raz to sie dowiedziałem ze na 19 zabiegów 17 poprawek
agula

korel napisał(a):

Jeśli podejrzewacie, ze złamanie mogło nastąpić w wyniku osłabienia kości (może np. w wyniku systematycznego wypłukiwania wapnia poprzez stosowanie wieczornej kuracji Martini Bianco - tylko żart), to można poprosić przy okazji lekarza ortopedę o badanie densytometryczne kości. Jeśli robicie poza NFZ, to kosztuje 100 zł (w Krakowie). Można wtedy ponoć ocenić czy kości mają odpowiednie składniki i czy są podatne na takie nasze przypadki - tak same z siebie, bez wspomagania na nartach.

chyba powinnam zrobić to badanie bo okoliczności mojego wypadku wskazują na to że kości to mam słabiutkie

agula

anita napisał(a):

agula ile takie szczepienie kosztuje?

pierwsz mnie kosztowała 30 zł.w sumie wyjdzie ok 120

anita

ciacho napisał(a):

Moze wiecie czy w tym samym szpitalu co skrecali mi noge to w tym samym muszą mi to wyciągną czy mogą w innym bo ja mialem w jednym jedną blache a w drugą tez w innym a niechce wracac do pierwszego szpitala bo tam mnie 3 razy składali i nie złożyli jak tam byłem 3 raz to sie dowiedziałem ze na 19 zabiegów 17 poprawek

to w takim przypadku na twoim miejscu sama juz bym wolała sobie wyjać, a tak serio....to nie wracaj tam za nic na świecie , mnie składali w Czechach, kazali wrocic tam na wyjęcie ale raczej nie skorzystam i wyjmę tutaj w Polsce.

korel

anita napisał(a):

ciacho napisał(a):

Moze wiecie czy w tym samym szpitalu co skrecali mi noge to w tym samym muszą mi to wyciągną czy mogą w innym bo ja mialem w jednym jedną blache a w drugą tez w innym a niechce wracac do pierwszego szpitala bo tam mnie 3 razy składali i nie złożyli jak tam byłem 3 raz to sie dowiedziałem ze na 19 zabiegów 17 poprawek

to w takim przypadku na twoim miejscu sama juz bym wolała sobie wyjać, a tak serio....to nie wracaj tam za nic na świecie , mnie składali w Czechach, kazali wrocic tam na wyjęcie ale raczej nie skorzystam i wyjmę tutaj w Polsce.

A jak nie będą mieli takiego śrubokręta, na czeskie śrubki ... ? 😉

anita
agula a jeszcze jedno...ja mam tą szczepionke zakupić w aptece czy zaplacic im w przychodni???
anita

korel napisał(a):

anita napisał(a):

ciacho napisał(a):

Moze wiecie czy w tym samym szpitalu co skrecali mi noge to w tym samym muszą mi to wyciągną czy mogą w innym bo ja mialem w jednym jedną blache a w drugą tez w innym a niechce wracac do pierwszego szpitala bo tam mnie 3 razy składali i nie złożyli jak tam byłem 3 raz to sie dowiedziałem ze na 19 zabiegów 17 poprawek

to w takim przypadku na twoim miejscu sama juz bym wolała sobie wyjać, a tak serio....to nie wracaj tam za nic na świecie , mnie składali w Czechach, kazali wrocic tam na wyjęcie ale raczej nie skorzystam i wyjmę tutaj w Polsce.

A jak nie będą mieli takiego śrubokręta, na czeskie śrubki ... ? 😉

coś w Czechach oddziałowa właśnie o tym wspominała:)

korel
Anita, looknij na n-k
agula

korel napisał(a):

anita napisał(a):

agula napisał(a):

mi zrobili od ręki - w szoku byłam...pani krysia nawet kawy nie dopiła..

hehehehe, w mojej przychodni to chyba jednak musialabym poczekać az pani krysia kawe dopieje i jeszcze pojdzie sie wysikać

No, w niektórych przychodniach panie Krysie to dopiero mają sikane ... Godzinami nie można się doprosić o audiencję.

mają też gadane "czego chce" albo "nie widzi że zajęta"

agula

anita napisał(a):

agula a jeszcze jedno...ja mam tą szczepionke zakupić w aptece czy zaplacic im w przychodni???

ja im w przychodni zapłaciłam za pierwszą - dostałam rachuneczek i wpis mi zrobili w dzienniczku żebym nie zapomniała o nich szybko.poza tym ważny jest ten odstęp między szczepionkami.
ale wydaję mi się że możesz ją zakupić w aptece i iść żeby Cię kujnęli...chyba nie będą sie krzywić że z własną przyszłaś...chociaż w niektórych lokalach swój trunek jest niemile widziany 🙂
korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Jeśli podejrzewacie, ze złamanie mogło nastąpić w wyniku osłabienia kości (może np. w wyniku systematycznego wypłukiwania wapnia poprzez stosowanie wieczornej kuracji Martini Bianco - tylko żart), to można poprosić przy okazji lekarza ortopedę o badanie densytometryczne kości. Jeśli robicie poza NFZ, to kosztuje 100 zł (w Krakowie). Można wtedy ponoć ocenić czy kości mają odpowiednie składniki i czy są podatne na takie nasze przypadki - tak same z siebie, bez wspomagania na nartach.

chyba powinnam zrobić to badanie bo okoliczności mojego wypadku wskazują na to że kości to mam słabiutkie

Ja mam na skierowaniu wariant badania: lędźwiowy odcinek kręgosłupa w projekcji a-p oraz biodro. Nogi nie mam, ale w tym teście wyboru na skierowaniu nogi nie ma.

agula

korel napisał(a):

anita napisał(a):

ciacho napisał(a):

Moze wiecie czy w tym samym szpitalu co skrecali mi noge to w tym samym muszą mi to wyciągną czy mogą w innym bo ja mialem w jednym jedną blache a w drugą tez w innym a niechce wracac do pierwszego szpitala bo tam mnie 3 razy składali i nie złożyli jak tam byłem 3 raz to sie dowiedziałem ze na 19 zabiegów 17 poprawek

to w takim przypadku na twoim miejscu sama juz bym wolała sobie wyjać, a tak serio....to nie wracaj tam za nic na świecie , mnie składali w Czechach, kazali wrocic tam na wyjęcie ale raczej nie skorzystam i wyjmę tutaj w Polsce.

A jak nie będą mieli takiego śrubokręta, na czeskie śrubki ... ? 😉

czeskie śrubki?hmmm o tym że klucz ma pochodzenie francuskie to słyszałam ale żeby czechów mieszać w narzędzia to chyba przesada.anita zaufaj polskiemu wymiarowi medycznemu 🙂..

korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

anita napisał(a):

to w takim przypadku na twoim miejscu sama juz bym wolała sobie wyjać, a tak serio....to nie wracaj tam za nic na świecie , mnie składali w Czechach, kazali wrocic tam na wyjęcie ale raczej nie skorzystam i wyjmę tutaj w Polsce.

A jak nie będą mieli takiego śrubokręta, na czeskie śrubki ... ? 😉

czeskie śrubki?hmmm o tym że klucz ma pochodzenie francuskie to słyszałam ale żeby czechów mieszać w narzędzia to chyba przesada.anita zaufaj polskiemu wymiarowi medycznemu 🙂..

A jak Anita ma skręcone śrubkami na płaskie łebki, a nasi mają tylko na krzyżaki, to co wtedy ? No zawsze można rozwiercić, albo wybić śrubkę z drugiej strony kości. Spoko Anita, zawsze nasi znajda sposób 😉

anita

korel napisał(a):

agula napisał(a):

korel napisał(a):

A jak nie będą mieli takiego śrubokręta, na czeskie śrubki ... ? 😉

czeskie śrubki?hmmm o tym że klucz ma pochodzenie francuskie to słyszałam ale żeby czechów mieszać w narzędzia to chyba przesada.anita zaufaj polskiemu wymiarowi medycznemu 🙂..

A jak Anita ma skręcone śrubkami na płaskie łebki, a nasi mają tylko na krzyżaki, to co wtedy ? No zawsze można rozwiercić, albo wybić śrubkę z drugiej strony kości. Spoko Anita, zawsze nasi znajda sposób 😉

w końcu Polak potrafi:)

Piter

korel napisał(a):

agula napisał(a):

korel napisał(a):

A jak nie będą mieli takiego śrubokręta, na czeskie śrubki ... ? 😉

czeskie śrubki?hmmm o tym że klucz ma pochodzenie francuskie to słyszałam ale żeby czechów mieszać w narzędzia to chyba przesada.anita zaufaj polskiemu wymiarowi medycznemu 🙂..

A jak Anita ma skręcone śrubkami na płaskie łebki, a nasi mają tylko na krzyżaki, to co wtedy ? No zawsze można rozwiercić, albo wybić śrubkę z drugiej strony kości. Spoko Anita, zawsze nasi znajda sposób 😉

Chyba wkradł się tu gdzieś czeski błąd 😉

korel

pgb1979 napisał(a):

korel napisał(a):

agula napisał(a):

czeskie śrubki?hmmm o tym że klucz ma pochodzenie francuskie to słyszałam ale żeby czechów mieszać w narzędzia to chyba przesada.anita zaufaj polskiemu wymiarowi medycznemu 🙂..

A jak Anita ma skręcone śrubkami na płaskie łebki, a nasi mają tylko na krzyżaki, to co wtedy ? No zawsze można rozwiercić, albo wybić śrubkę z drugiej strony kości. Spoko Anita, zawsze nasi znajda sposób 😉
Chyba wkradł się tu gdzieś czeski błąd 😉
No a jeszcze jak przy Anicie Czesi będą się kłócić po czesku, to biedna umrze ze śmiechu 🙂
Będzie "momentalnie nieprzitomna", chociaz to ponoic po naszemu zupełnie co innego znaczy ...
anita
oj poduczylam sie czeskiego poduczylam:)
korel

anita napisał(a):

oj poduczylam sie czeskiego poduczylam:)

No właśnie na forum byłaś przez chwilę momentalnie nieprzitomna ...

anita
hehehe Korel Tunezja..ty to spostrzegawczy jestes:)
korel
Słuchajcie, Anita chce śrubki w Tunezji wykręcać :mad:
ciacho
Musze sie spytac mojego lekarza który mnie złożył prawidłowo czy tak można bo słyszałem że szpital który to robił to ten sam muś to usunąć myślałem że słyszeliście coś na ten temat
ciacho

korel napisał(a):

Słuchajcie, Anita chce śrubki w Tunezji wykręcać :mad:

Widziałem twoje zdjęcia paskudnie to wgląda a jak gojenie miałeś już kontrolne zdjęcie

korel

ciacho napisał(a):

Musze sie spytac mojego lekarza który mnie złożył prawidłowo czy tak można bo słyszałem że szpital który to robił to ten sam muś to usunąć myślałem że słyszeliście coś na ten temat

Słuchaj Ciacho, na karcie informacyjnej ze szpitala masz opisane jakie gwoździe i śruby użyli, dokładnie z wymiarami. Do odpowiednich zestawów są odpowiednie narzędzia do wyciągania żelastwa. Jeśli szpital się podejmie wyciągnąć, to zapewne taki odpowiedni zestaw ma. Sam to przetestuję, bo mam żelastwo Medgal (polski producent) wkładane w Zakopcu, w Piekarach powiedzieli mi że oni nie lubią Medgala. Lubią, nie lubią, ale mam nadzieję, że jak chcą mi coś wykręcić to sprzęt mają. Co prawda to na razie tylko śrubki, poważniejszą sprawą jest wyciąganie samego gwoździa śródszpikowego, a ja nie chcę wracać do szpitala w Zakopanem, bo nie mam do nich zaufania. Uważam ich za partaczy, zwykła hurtownia żelastwa i gipsu. Przy wyciąganiu gwoździa dobrze przepytam szpital czy mają odpowiedni zestaw zabawek.

Agnieszka

ciacho napisał(a):

korel napisał(a):

Słuchajcie, Anita chce śrubki w Tunezji wykręcać :mad:

Widziałem twoje zdjęcia paskudnie to wgląda a jak gojenie miałeś już kontrolne zdjęcie

dla mnie zdjęcia Korela to te najbardziej "normalne". Ciacho, Ty to chłopie się nałamałeś - wow, współczuję 🙁

anita
moja karta jest po czesku:) ciekawe co tam doczytają🙂