Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 714 z 977

riviolla

909roses napisał(a):

Hej
jejku jak to forum szybko sie rozrasta ;O nie moglam wejsc wczesniej niestety 🙁
nie wiem czy w ogole ktokolwiek jeszcze pamieta ten mój przypadek bo to bylo 13 stron do tylu ;P w kazdym razie, to moje złamanie to złamanie kostki bocznej. Kiedy bede mogla stąpac tą stopą po ziemi? 🙁 I kiedy mi ten gips w koncu zdejma, bo to dopiero trzeci dzien a ja juz nie wytrzymuje tego siedzenia w domu 🙁.... ehh... a w ogole potem bede musiala chodzic na rehabilitacje? 🙁

Kostka boczna to nie tak źle... To tylko 1/3 tego co mają trójkostkowcy 😉 Chyba mamy na forum jakiś przypadek kostki bocznej ale nie pamiętam u kogo.
Póki co musisz uzbroić się w cierpliwość, myślę że w Twoim przypadku nie potrwa to wszystko bardzo długo, ale wszystko w swoim czasie... Lekarz na pewno będzie Cię na kontrolach informował na co możesz sobie pozwolić a z czym jeszcze zaczekać. Oczywiście rehabilitacja będzie konieczna. Tymczasem 3maj się! Pozdrawiam 🙂
a.
Kasia i Ala ale Wam fajnie że już kuśtykacie, a przynajmniej, że możecie... dajcie troche...
Do**ta

Dziś - 29.10.2009r wizyty kontrolne mają: Jasmar, Aurora i a. . Czekamy na relacje.

Remi odezwij się, wciąż czekamy na ciebie.

Do**ta

Aktualizacja:

04.11.2009r Ojacie

05.11.2009r Edziag i Raptor

16.11.2009r Witch i Marchewka

19.11.2009r LillaKorn

24.11.2009r Kasiek79

27.11.2009r Aga-ka16

30.11.2009r Packard

Jeśli kogoś wizyty kontrolnej brak proszę się odezwać.

Do**ta

Cieszę się, że dobra passa trwa. Same dobre wiadomości przynosi październik.

Ala to co ci w szpitalu robią powala na kolana. Tam chyba przeprowadzają jakieś eksperymenty na ludziach (czyli tobie).

kasiek79

a. napisał(a):

Kasia i Ala ale Wam fajnie że już kuśtykacie, a przynajmniej, że możecie... dajcie troche...

ale ty jestes bez gipsu i co??????? nie kuśtykasz??? a co ci dać???????? gadaj Ja wszysto ci moge dać hehe

a.

Dota napisał(a):

Aktualizacja:
04.11.2009r Ojacie
05.11.2009r Edziag i Raptor
16.11.2009r Witch i Marchewka
19.11.2009r LillaKorn
24.11.2009r Kasiek79
27.11.2009r Aga-ka16
30.11.2009r Packard

Jeśli kogoś wizyty kontrolnej brak proszę się odezwać.

Mam przeniesiona na poniedziałek 🙁
a.

kasiek79 napisał(a):

a. napisał(a):

Kasia i Ala ale Wam fajnie że już kuśtykacie, a przynajmniej, że możecie... dajcie troche...

ale ty jestes bez gipsu i co??????? nie kuśtykasz??? a co ci dać???????? gadaj Ja wszysto ci moge dać hehe

nie moge... az do wyjecia jednj sruby za kilka tyg, a poznej tez nie powiedziane bo lekarz mowil ze reszta sprzetu moze blokowac staw a reszta za pol roku najwczesniej 🙁

kasiek79

a. napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

a. napisał(a):

Kasia i Ala ale Wam fajnie że już kuśtykacie, a przynajmniej, że możecie... dajcie troche...

ale ty jestes bez gipsu i co??????? nie kuśtykasz??? a co ci dać???????? gadaj Ja wszysto ci moge dać hehe

nie moge... az do wyjecia jednj sruby za kilka tyg, a poznej tez nie powiedziane bo lekarz mowil ze reszta sprzetu moze blokowac staw a reszta za pol roku najwczesniej 🙁

to ty bez gipsu ale na jednej nodze pomykasz???Kurde to z żelastwem nie mozna obciązać??? czy to tlyko twój przypadek??? W takiej chwili cieszę się ze miała tlyko wyciąg i juz w gipsie moge cąłkowicie obciazac nogę TZN tylko mogę bo narazie tego nie robię bo....... ostroga boli. Częściej kuśtykam na jednej. Ale cały czas staram się iśc o dwóch kulach na dwóch nogach.Czekam na ALE az podpowie ile czasu ćwiczyła kolano. ja musze spórbowac załozyc na zdową noge taki obcas to moze będzie łatwiej bo etarz "lekko" kuźtykam przez to ze jedna na obcasie a druga na płaskim hehe

riviolla

kasiek79 napisał(a):

Kurde to z żelastwem nie mozna obciązać??? czy to tlyko twój przypadek???

Generalnie z żelastwem można, tu pewnie chodzi o śrubę więzozrostową, choć i z nią niektórzy tu obciążali. Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić że śruby mogą blokować staw. Ale da się z tym jakośtam chodzić 🙂

marchewka

Polamana Kaska napisał(a):

marchewka napisał(a):

Polamana Kasiu
mam pytanie o dr Morasiewicza, chyba jednak do niego pojadę, czy mogłabyś mi powiedzieć jakiego rzędu jest koszt wizyty u niego i co to jest na Teatralnym, jakaś przychodnia? gabinet prywatny? jak to łatwo znaleźć?
z góry dziękuję i pozdrawiam 😉

Marchewko,

Na Teatralnej jest Centrum Spa z basenami, fitnesem i właśnie prywatnymi gabinetami lekarskimi. Ten lekarz przyjmuje m.in. właśnie tam. Wolałabym na forum nie pisać o koszcie wizyty, ale moim zdaniem nie jest wysoki. Najlepiej zadzwonić do rejestracji, tam Ci powiedzą.

Nie wiem, na ile znasz Wrocek, ale jest to blisko rynku.
Linki:
Rejestracja + mapa - link zewnętrzny zablokowany
Opis gabinetów - link zewnętrzny zablokowany

Jakbyś potrzebowała pomocy, pytaj. Kiedy się wybierasz? I co z usuwaniem metalu, bo widzę jakieś bieżące daty. 🙂
bardzo dziękuję za info, mieszkałam we Wrocławiu 5 lat, więc pewnie trafię 😉
jak się rejestrowałam to rozmawiałam bezpośrednio z doktorem stąd moje braki w informacjach,
jadę tam chyba 9 listopada, bo 16 mam się zgłosić u siebie na wyciąganie złomu i po prostu chcę to jeszcze skonsultować z kimś z zewnątrz. ponieważ to już 20 miesiąc i brak pełnego zrostu chcę poznać opinię czy samo wyciąganie to w moim przypadku nie za mało, jak czytam co jeszcze można dla takich słabiaków jak ja zrobić. zobaczymy, może się skroję we Wrocławiu? pozdrawiam serdecznie 😉
marchewka

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kochani ja juz CHODZE w tym gipsie sandałowym. CUD!! Ale rehabilitant mnie wykończył.Przez 4 dni schudłam 1,5 kilo !!!!!

Ala pozdrawiam. W Twoim szpitalu z pełną konsekwencją stawiają Cię na nogi!
Lilla dzieki bardzo!!! Jeśli tylko chcesz skontaktuje cie z tym lekarzem. On z niemozliwego zrobi mozliwe!
ale super ala, masz wielkie szczęście z tym leczeniem!!! wielkie gratulacje!
daj rtg!
marchewka

kasiek79 napisał(a):

marchewka napisał(a):

widzę same dobre wieści jak to miło poczytac,
bierzcie wszyscy przyklad z Kasi, zazdroszczę tej wiary bardzo 😉

co do rozruszania nogi po zdjęciu gipsu, ja mialam taki patent na zgięcie, codziennie na noc ukladałam nogę z coraz większym zgięciem, do granicy bólu, zaczynało boleć ale wtedy zasypiałam i jak się budziłam to już miałam lepszy kąt. oczywiście budziłam się klika razy w nocy, ze strachu i nieprzyzwyczajenia i za każdym razem doginałam kolano. po tygodniu mialam ok 90% zgięcia, reszta trwała dłużej ale teraz moge chorą nogę zgiąć bardziej niż zdrową 😉
może się komus ten sposób przyda
na skokowy niestety nie mam bo tu dłuższa historia
a i spuchniete kolano to jest dość długa sprawa, ale też przechodzi, polecam duzo duzo ruszać, w porownaniu do tego wszystkiego przez co się przechodzi przy złamaniu to stan po zdjęciu gipsu jest naprawdę miły

A czy ty mi zazdrości tej wiray czy jakiejsc innej Kasi???????????? jeżeli mi to............ pamietaj Co nas nie zabije to nas ............................... własnie!!! Owszem mam jakies chwile zwątpienia ale............... bardzo żadko. Pamietaj że to własnie ty się połamałaś bo............ ten na górze stwierdzil ze ty to przetrwasz a ktoś inny................ nie koniecznie. tak więc jesteś silna i masz wiarę i................ będzie dobrze. WIARA CZYNI CUDA miałam to kiedyś w podpisie i................... wierzę ze tak jest
masz rację, też tak staram się myśleć, tylko czasem mnie bunt dopada i wątpliwości, że jednak pomyłka, niesprawiedliwość, to nie ja jestem od dawania rady...ale cóż, już nie ma odwrotu, więc czytam sobie Twoje posty to mam więcej siły 😉
kasiek79

riviolla napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Kurde to z żelastwem nie mozna obciązać??? czy to tlyko twój przypadek???

Generalnie z żelastwem można, tu pewnie chodzi o śrubę więzozrostową, choć i z nią niektórzy tu obciążali. Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić że śruby mogą blokować staw. Ale da się z tym jakośtam chodzić 🙂

rozumiem

kasiek79

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

marchewka napisał(a):

widzę same dobre wieści jak to miło poczytac,
bierzcie wszyscy przyklad z Kasi, zazdroszczę tej wiary bardzo 😉

co do rozruszania nogi po zdjęciu gipsu, ja mialam taki patent na zgięcie, codziennie na noc ukladałam nogę z coraz większym zgięciem, do granicy bólu, zaczynało boleć ale wtedy zasypiałam i jak się budziłam to już miałam lepszy kąt. oczywiście budziłam się klika razy w nocy, ze strachu i nieprzyzwyczajenia i za każdym razem doginałam kolano. po tygodniu mialam ok 90% zgięcia, reszta trwała dłużej ale teraz moge chorą nogę zgiąć bardziej niż zdrową 😉
może się komus ten sposób przyda
na skokowy niestety nie mam bo tu dłuższa historia
a i spuchniete kolano to jest dość długa sprawa, ale też przechodzi, polecam duzo duzo ruszać, w porownaniu do tego wszystkiego przez co się przechodzi przy złamaniu to stan po zdjęciu gipsu jest naprawdę miły

A czy ty mi zazdrości tej wiray czy jakiejsc innej Kasi???????????? jeżeli mi to............ pamietaj Co nas nie zabije to nas ............................... własnie!!! Owszem mam jakies chwile zwątpienia ale............... bardzo żadko. Pamietaj że to własnie ty się połamałaś bo............ ten na górze stwierdzil ze ty to przetrwasz a ktoś inny................ nie koniecznie. tak więc jesteś silna i masz wiarę i................ będzie dobrze. WIARA CZYNI CUDA miałam to kiedyś w podpisie i................... wierzę ze tak jest
masz rację, też tak staram się myśleć, tylko czasem mnie bunt dopada i wątpliwości, że jednak pomyłka, niesprawiedliwość, to nie ja jestem od dawania rady...ale cóż, już nie ma odwrotu, więc czytam sobie Twoje posty to mam więcej siły 😉
to bardzo się ciesze
marchewka

Ala!

jesli mogę to proszę o namiar na Twojego doktora, choć obie jesteśmy leczone w stolicy, to ja chyba w jakiejś innej epoce, jak czytam co Ci na tych Szaserów wyprawiają to myslę, że może po 20 miesiącach też mogliby mi pomóc? juz mam serdecznie dość czekania na cud.

czy długo trzeba czekać na wizytę i czy przyjmuje prywatnie?

będę wdzięczna za info 😉

909roses

riviolla napisał(a):

909roses napisał(a):

Hej
jejku jak to forum szybko sie rozrasta ;O nie moglam wejsc wczesniej niestety 🙁
nie wiem czy w ogole ktokolwiek jeszcze pamieta ten mój przypadek bo to bylo 13 stron do tylu ;P w kazdym razie, to moje złamanie to złamanie kostki bocznej. Kiedy bede mogla stąpac tą stopą po ziemi? 🙁 I kiedy mi ten gips w koncu zdejma, bo to dopiero trzeci dzien a ja juz nie wytrzymuje tego siedzenia w domu 🙁.... ehh... a w ogole potem bede musiala chodzic na rehabilitacje? 🙁

Kostka boczna to nie tak źle... To tylko 1/3 tego co mają trójkostkowcy 😉 Chyba mamy na forum jakiś przypadek kostki bocznej ale nie pamiętam u kogo.
Póki co musisz uzbroić się w cierpliwość, myślę że w Twoim przypadku nie potrwa to wszystko bardzo długo, ale wszystko w swoim czasie... Lekarz na pewno będzie Cię na kontrolach informował na co możesz sobie pozwolić a z czym jeszcze zaczekać. Oczywiście rehabilitacja będzie konieczna. Tymczasem 3maj się! Pozdrawiam 🙂
Ehh dzięki wszytkim za dopowiedzi 🙂))
Pierwszy raz mam złamanie (tzn kiedyś jeszcze złamałam małego palca u ręki, ale to było takie bardzo spoko, wszystko mogłam robić i w ogóle mi to nie przeszkadzało, więc nie licze tego ;p)
A mam jeszcze jedno pyt (z lekarzem spotkam się w poniedziałek dopiero, a ja jestem taka niecierpliwa strasznie 😛...) - wiecie może tak mniej więcej ile czasu w sumie będę miała gips na nodze? Bo już się zgubiłam, z różnych źródeł najpierw słyszałam 4-5tyg, potem 5-6tyg, potem że 3tyg, a potem w ogole że 2 miesiące, i już totalnie nie wiem. Wiem, że wszystko wyjaśni mi lekarz dopiero, ale jeśli się orientujecie i byscie mogli, to będę wdzięczna jak napiszecie 🙂.
Pozdrawiam, i dzięki :**
riviolla
909roses to jest tak indywidualna sprawa że chyba nikt nie podejmie się odpowiedzi 😉 Cierpliwości!
kasiek79
Jestem własnie po kolejnej dawce ćwiczeń kolanka. I .................... zginam juz prawie 90 stopni. Mam zamiar to utrzymać i utrwalić w ciągu najbliższych 2-3 dni a potem cisnąc dalej. Wypost jest juz prawie pełny. Cały czas kollano jest lekko spuchniete i mam wrażenie że jak zejdzie mi opuchlizna to będie się normalnie ruszało hehe. Oj nie sądziłą ze to taki b ół Myslalam ze tlyko jest zablokowane i trzeba rozwiczyć i tyle. teraz juz rozumiem swoich pacjentów jak z nimi ćwiczyłą a oni jęczeli 🙂
kasiek79

riviolla napisał(a):

909roses to jest tak indywidualna sprawa że chyba nikt nie podejmie się odpowiedzi 😉 Cierpliwości!

no własnie. a to ile czasu bedziesz miała gips to nikt nie wie. Sa tego przykłady na forum Jedna osoba miała 2 miechy druga 4 miechy a inna mieisac. To zalezy od twojej nogi i twojego zrostu

kasiek79

marchewka napisał(a):

Ala!
jesli mogę to proszę o namiar na Twojego doktora, choć obie jesteśmy leczone w stolicy, to ja chyba w jakiejś innej epoce, jak czytam co Ci na tych Szaserów wyprawiają to myslę, że może po 20 miesiącach też mogliby mi pomóc? juz mam serdecznie dość czekania na cud.
czy długo trzeba czekać na wizytę i czy przyjmuje prywatnie?
będę wdzięczna za info 😉

dobre posunięcie Normlanie gdym się zrastała tak długo to gotowa bym była nawet do wawy jechac do lekazra czytając co oni robią z ALĄ!!!nie wiem jak jest u mnie czy robi COŚ TAKEIGO BO narazie dzieki bogu nie msuiałą się o tym przekonywac
kasiek79

wiecie co chodze po mieszkaniu i smieję się samam do siebie. najpierw wyciagając ciuchy z pralki i pakując je do rekalmówek smiaął sie niemalze w głos że nie mogłą się tego doczekać. Że jak was czytałąm o tym ja to wszystko pzrenosicie z torbach marzyłą o tym i nie mogła sie tego doczekac Teraz tak się z tego cieszę ( w normlanym zyciu musiałabym byc chora żeby tak się cieszyć z tego że ciuchy nosze w reklamówkach zawieszonych na rączkach kul). Normlanie szok. Nawet ta puchnaca noga mi nie przeszkadza......

A.......... i w koncu nabire dobrych nawyków i będe normalnie jadła jak człowiek przy stole w kuchni hehe a nie na kanapie w salonie hehe. BO.................... bo tlyko do stołu kuchennego dam rady donieśc sobie sniadanie czy obiad. I....... pierwszy raz się z tego ciesze że normalnie siedze przy stole i jem.

ojacie
a. , mówiłaś, że masz przeniesioną wizytę na poniedziałek, a 5.11 to jest przecież czwartek, poniedziałek jest 2.11, chyba, że ja coś pokręciłam O_o
alawpr

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

A ja wyspana wiec sobie poczytam. Śpijcie dobrze 😉

hehe spałas w ogóle czy cały zcas czytasz????? A jak zastrzyki mój mi już nie dał bo powiedział ze będę się już normalnie ruszała

Kasieńko dostalam zastrzyki bardzo małą dawke 0,25. Więc ja jeszcze bede sie jeszcze szprycowac eh...

alawpr

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aga-ka16 napiszę Ci jakie cwiczenia robic na staw kolanowy,mięsień czwórgłowy i na pupę, bo u mnie to flaczki.Tylko daj mi troszke czasu ,bo bardzo ciekawa jestem co u was. Do domu wróciłam około 16 tej, ale padłam jak kawka i polazłam spac z tego umordowania.

i mi sie przyda bo mój lewy psladkowy ............. zanikł nie mówiąc o czworogłowym i sztywnym kolanie hehe

Zaraz opiszę cwiczenia.

alawpr

Dota napisał(a):

Cieszę się, że dobra passa trwa. Same dobre wiadomości przynosi październik.
Ala to co ci w szpitalu robią powala na kolana. Tam chyba przeprowadzają jakieś eksperymenty na ludziach (czyli tobie).

Bingo!!!! Nie ma juz prawie ludzi leczonych z takim polamaniem jak moje bez operacji. Więc w szpitalu jestem ich kustykiem doswiadczalnym..hi..hi. Mogą poeksperymentowac ,a ja tylko na tym zyskuję.
alawpr

kasiek79 napisał(a):

Jestem własnie po kolejnej dawce ćwiczeń kolanka. I .................... zginam juz prawie 90 stopni. Mam zamiar to utrzymać i utrwalić w ciągu najbliższych 2-3 dni a potem cisnąc dalej. Wypost jest juz prawie pełny. Cały czas kollano jest lekko spuchniete i mam wrażenie że jak zejdzie mi opuchlizna to będie się normalnie ruszało hehe. Oj nie sądziłą ze to taki b ół Myslalam ze tlyko jest zablokowane i trzeba rozwiczyć i tyle. teraz juz rozumiem swoich pacjentów jak z nimi ćwiczyłą a oni jęczeli 🙂

Z kazdym dniem będzie lepiej i opuchlizna zejdzie z kolana. Daj mu szansę. U mnie zarysowało sie kolano po 2 tyg.

alawpr

kasiek79 napisał(a):

wiecie co chodze po mieszkaniu i smieję się samam do siebie. najpierw wyciagając ciuchy z pralki i pakując je do rekalmówek smiaął sie niemalze w głos że nie mogłą się tego doczekać. Że jak was czytałąm o tym ja to wszystko pzrenosicie z torbach marzyłą o tym i nie mogła sie tego doczekac Teraz tak się z tego cieszę ( w normlanym zyciu musiałabym byc chora żeby tak się cieszyć z tego że ciuchy nosze w reklamówkach zawieszonych na rączkach kul). Normlanie szok. Nawet ta puchnaca noga mi nie przeszkadza......
A.......... i w koncu nabire dobrych nawyków i będe normalnie jadła jak człowiek przy stole w kuchni hehe a nie na kanapie w salonie hehe. BO.................... bo tlyko do stołu kuchennego dam rady donieśc sobie sniadanie czy obiad. I....... pierwszy raz się z tego ciesze że normalnie siedze przy stole i jem.

Kasiek, bo to wraca normalnośc!!
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Jestem własnie po kolejnej dawce ćwiczeń kolanka. I .................... zginam juz prawie 90 stopni. Mam zamiar to utrzymać i utrwalić w ciągu najbliższych 2-3 dni a potem cisnąc dalej. Wypost jest juz prawie pełny. Cały czas kollano jest lekko spuchniete i mam wrażenie że jak zejdzie mi opuchlizna to będie się normalnie ruszało hehe. Oj nie sądziłą ze to taki b ół Myslalam ze tlyko jest zablokowane i trzeba rozwiczyć i tyle. teraz juz rozumiem swoich pacjentów jak z nimi ćwiczyłą a oni jęczeli 🙂

Z kazdym dniem będzie lepiej i opuchlizna zejdzie z kolana. Daj mu szansę. U mnie zarysowało sie kolano po 2 tyg.
u mnie dopier minely dwa dni. Za dwa tyg mam niby próbowac chodzić bez kul.hehe tak wiec lekarz załozył że dojde do siebie ale............... jest jedno ale........... że nie każdy jest taki sam i nie wiadomo czy u mnie tak będzie.
Dla mnie wazne że chodze chodze chodze. A to czy z dwiema czy z jedną czy z żadną kula arazie nie gra roli. Jak będe dała rade będe chodziła bez jak nie to nie.
No ja myslę ze własnie i u mnie za jakeis dwa tyg wszystko zacznie się ruszać. Jak bee oczywiście systematycznie ćwiczyła............ no a ja oczywiscie beę.
Po borowinie łątwiej mi "dogiąć" kolano
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

wiecie co chodze po mieszkaniu i smieję się samam do siebie. najpierw wyciagając ciuchy z pralki i pakując je do rekalmówek smiaął sie niemalze w głos że nie mogłą się tego doczekać. Że jak was czytałąm o tym ja to wszystko pzrenosicie z torbach marzyłą o tym i nie mogła sie tego doczekac Teraz tak się z tego cieszę ( w normlanym zyciu musiałabym byc chora żeby tak się cieszyć z tego że ciuchy nosze w reklamówkach zawieszonych na rączkach kul). Normlanie szok. Nawet ta puchnaca noga mi nie przeszkadza......
A.......... i w koncu nabire dobrych nawyków i będe normalnie jadła jak człowiek przy stole w kuchni hehe a nie na kanapie w salonie hehe. BO.................... bo tlyko do stołu kuchennego dam rady donieśc sobie sniadanie czy obiad. I....... pierwszy raz się z tego ciesze że normalnie siedze przy stole i jem.

Kasiek, bo to wraca normalnośc!!
hehe nie taka cłakiem normalna normalnośc bo ja się cieszę że nosze coś w rekalamówce itp. tak wam zazdrosciałam jak o tym czytałąm ze wy mozesie już a ja.................. byłą niemalze pewna ze jeszcze długo nie pochodzę a tu prosze taka miła niespodzianka