Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 715 z 977

Aurora
Cześć Alawpr, super wieści! I dla Ciebie w końcu zaświeciło słońce! Gratuluję!
Polamana Kaska

alawpr napisał(a):

Jestem bardzo,bardzo zadowolona! Czuję sie bardzo fantastycznie!!

Naprawdę trafiłaś na fachowców. Jak widać nie ma problemów, któych nie da się rozwiązać. Zrastaj się migusiem i zapomnij o bólu asap!

Do**ta

kasiek79 napisał(a):

to ty bez gipsu ale na jednej nodze pomykasz???Kurde to z żelastwem nie mozna obciązać??? czy to tlyko twój przypadek???

Ja także nie mogłam obciążać.
Przez pierwsze 3 miesiące i 10 dni całkowity zakaz obciążania.
Polamana Kaska

marchewka napisał(a):

jadę tam chyba 9 listopada, bo 16 mam się zgłosić u siebie na wyciąganie złomu i po prostu chcę to jeszcze skonsultować z kimś z zewnątrz. ponieważ to już 20 miesiąc i brak pełnego zrostu chcę poznać opinię czy samo wyciąganie to w moim przypadku nie za mało, jak czytam co jeszcze można dla takich słabiaków jak ja zrobić. zobaczymy, może się skroję we Wrocławiu? pozdrawiam serdecznie 😉

Mam nadzieję, że wizyta będzie owocna. Jak będziesz miała chwilę, skroimy tu kawę. 🙂

alawpr

Cwiczenia na kolano: 1/ leżac na plecach rozruszac palce u stóp, do góry i na dół.10 razy po 3 serie 2/ dalej leżąc na plecach starac sie zgiąc kolano nie odrywając piety od podłoża czyli łóżka.Do granicy bólu. Czyli jeżdzic piętą po łóżku starając sie nia dotknąc pupy.10 razy po 3 serie.

3/Położyc sie na brzuchu pod brzuszek podłożyc poduszkę,ręce pod brodę i zginac nogi w kolanie raz zdrową raz chorą.Stopy musza wisiec za łóżkiem.10 po 3 serie.

4/Lężąc na brzuchu z poduszką pod brzuszkiem ,ręce jak wyżej,nogi w rozkroku,stopy za lóżkiem ,napiąc chorą nogę i ciutkę unieśc nie podnosząc biodra. To samo robic ze zdrową noga.10 po3 To jest NAJGORSZE cwiczenie. noga ma byc wyprostowana!!

5/NAJWAŻNIEJSZE na kolanko. Usiąśc na biurku lub stole bo nogi musza wisiec swobodnie w powietrzu.Nogę w gipsie kładziemy na zdrową nogę czyli- pięta w gipsie leży na palcach zdrowej nogi.Zdrowa noga pcha chorą do góry do granicy bólu. Opuszczamy nogi na dół ale- zdrowa noga ma robic opór chorej przy opuszczaniu.Tak jakby nie chciała ,żeby noga w gipsie zeszła do dołu.

To cwiczenie jest fantastyczne bo nie odczuwa sie bólu kolana. Ten opór zdrowej nogi i napinanie chorego kolana wpływa na zmniejszenie bólu.

6/ Kładziemy sie na zdrowym boku, zdrowa nogę zginamy i podkładamy pod udo. To tzw,spanie na czwórkę.Pod nogę chorą od kolana do stopy podkładamy poduszkę ,/leżymy na boku!!/. Napiąc całą nogę i unieśc do góry ile sie da ,przytrzymac, rozlużnic i opuścic.

WSZYSTKIE cwiczenia robic co 2 godziny w seriach 10 razy po 3 serie. Mięśnie lub co z nich zostało będą bolały ale naprawde warto bo to naprawde pomaga.

Jak napisałam nieskładnie to pytajcie będę starała sie wytłumaczyc może jasniej.

Cwiczcie dzielnie!!! 😉)

Polamana Kaska

riviolla napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Kurde to z żelastwem nie mozna obciązać??? czy to tlyko twój przypadek???

Generalnie z żelastwem można, tu pewnie chodzi o śrubę więzozrostową, choć i z nią niektórzy tu obciążali. Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić że śruby mogą blokować staw. Ale da się z tym jakośtam chodzić 🙂

Rivollo, co u Ciebie, poza tym, co można wyczytać z sygnaturki? Jak Ci się chodzi? Biegasz czy trochę kuśtykasz, boli Cię jeszcze coś?

alawpr
MARCHEWKO daj jakis namiar na siebie to przekażę ci info. Ściskam 😉
Polamana Kaska

kasiek79 napisał(a):

marchewka napisał(a):

widzę same dobre wieści jak to miło poczytac,
bierzcie wszyscy przyklad z Kasi, zazdroszczę tej wiary bardzo 😉

A czy ty mi zazdrości tej wiray czy jakiejsc innej Kasi????????????
Ta "inna" Kasia 🙂 nie wierzyła, ale była zwyczajnie pewna, że wszystko pójdzie dobrze. I miała rację.
Aurora

A teraz moja kontrola.

OCZYWIŚCIE 🙂 wszystko ok. Wniosek o świadczenie rehabilitacyjne - zbędny, 3 grudnia kolejna kontrola i dostanę zdolność do pracy. Przez listopad mam się jeszcze trochę "pomęczyć" na ćwiczeniach (znowu skierowanie), ale efekty są zaskakująco dobre, lekarz nie spodziewał się, że aż tak rozruszam staw skokowy! Naprawdę był w szoku !!!!!!!!!!!!! Oczywiście operacja mi już nie grozi, mam zgięcie prawie 90 stopni, ale jeszcze troszeczkę mi brakuje, więc mam ćwiczyć pilnie.

Powiedziałam mojemu Panu o borowinach - potraktował to z lekkim rozbawieniem, ale ja tam swoje wiem !!!!!!!

O wyjęciu śrubek mam na razie nie myśleć, bo znów bym tą nogą nie ruszała, a to na tym etapie nie jest dobre, najwcześniej za pół roku.

I to by było na tyle.

Jestem szczęśliwa.

alawpr
Kochani nie napisałam ,że jestem bardzo ze wszystkich dumna ,że tak świetnie poszły kontrole. Kasiek jestes mistrzynia szybkiego zrostu!!! Kochana ,krotki gipsik u ciebie to naprawde cud natury. Trzymaj moja droga tak dalej.
Polamana Kaska

Aurora napisał(a):

A teraz moja kontrola. OCZYWIŚCIE 🙂 wszystko ok. Jestem szczęśliwa.

My też!

Do**ta

Aurora napisał(a):

A teraz moja kontrola.
OCZYWIŚCIE 🙂 wszystko ok. ... Jestem szczęśliwa.

Gratuluję.
Dobra passa niech trwa nadal a następna/y przejmuje pałeczkę.
Do**ta

Ja też się pochwalę. Wczoraj i dziś wróciłam do domu bez pomocy kuli.

Sanatorium działa.

alawpr
Aurora,dzielna dziewczyno,super super!!!. Pogłaszcz czule swój staw skokowy bo dzielnie sie spisał 😉
alawpr

Dota napisał(a):

Ja też się pochwalę. Wczoraj i dziś wróciłam do domu bez pomocy kuli.
Sanatorium działa.

Łał.......Jak to mówi Lilla ,jesteś,,istota dwunożną"
kasiek79

alawpr napisał(a):

Dota napisał(a):

Ja też się pochwalę. Wczoraj i dziś wróciłam do domu bez pomocy kuli.
Sanatorium działa.

Łał.......Jak to mówi Lilla ,jesteś,,istota dwunożną"
dokąłdnie
kasiek79

Aurora napisał(a):

A teraz moja kontrola.
OCZYWIŚCIE 🙂 wszystko ok. Wniosek o świadczenie rehabilitacyjne - zbędny, 3 grudnia kolejna kontrola i dostanę zdolność do pracy. Przez listopad mam się jeszcze trochę "pomęczyć" na ćwiczeniach (znowu skierowanie), ale efekty są zaskakująco dobre, lekarz nie spodziewał się, że aż tak rozruszam staw skokowy! Naprawdę był w szoku !!!!!!!!!!!!! Oczywiście operacja mi już nie grozi, mam zgięcie prawie 90 stopni, ale jeszcze troszeczkę mi brakuje, więc mam ćwiczyć pilnie.
Powiedziałam mojemu Panu o borowinach - potraktował to z lekkim rozbawieniem, ale ja tam swoje wiem !!!!!!!
O wyjęciu śrubek mam na razie nie myśleć, bo znów bym tą nogą nie ruszała, a to na tym etapie nie jest dobre, najwcześniej za pół roku.
I to by było na tyle.
Jestem szczęśliwa.

SUPER SUPER SUPER
Wiesz co ja też wirze w t aborowinę wczoraj po okąłdnie dużo lepiej i co najwazniejsze mniej bolesnie sżłomi zginanie kolana. Mąz się smieje ze lepiej zebym sobie grzała ten pkład zelowy i kladła ale ja.............. wierzę nie tlyko w ciepło ale i w tą borowinę
Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora,dzielna dziewczyno,super super!!!. Pogłaszcz czule swój staw skokowy bo dzielnie sie spisał 😉

Tak, to najczęściej i najlepiej traktowana część mojego ciała 😉

kasiek79

alawpr napisał(a):

Kochani nie napisałam ,że jestem bardzo ze wszystkich dumna ,że tak świetnie poszły kontrole. Kasiek jestes mistrzynia szybkiego zrostu!!! Kochana ,krotki gipsik u ciebie to naprawde cud natury. Trzymaj moja droga tak dalej.

wiesz co cały zcas myslę o Tobie żeby nie było tak samo że początek zrostu błyskawiczny apotem coś sie zatrzyma. Sama jestemw szoku ze tak szybko poszło

Aurora

Dota napisał(a):

Ja też się pochwalę. Wczoraj i dziś wróciłam do domu bez pomocy kuli.
Sanatorium działa.

Działa, działa. Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Do**ta

alawpr napisał(a):

Dota napisał(a):

Ja też się pochwalę. Wczoraj i dziś wróciłam do domu bez pomocy kuli.
Sanatorium działa.

Łał.......Jak to mówi Lilla ,jesteś,,istota dwunożną"
Tak i będzie zdarzało mi się to coraz częściej. 🙂
kasiek79

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora,dzielna dziewczyno,super super!!!. Pogłaszcz czule swój staw skokowy bo dzielnie sie spisał 😉

Tak, to najczęściej i najlepiej traktowana część mojego ciała 😉

ja już sobie wypbrażam co będzie ze skokowym Jak kolano lekko od początkusie ruszało a staw skokowy zero. A teraz znowu zagipsowany............ hmmmmmm to bedzie ciężko. Jak gipsiarz z lekarzem ruszyli mi minimalnie staw skokowy to myslalam że umrę taki przeraxliwy ból. Tak wieć gratulacje rozruszania

Aurora

packard napisał(a):

Ja jestem po drugiej konsultacji u "private" i trochę bardziej poinformowany .Może mi załozy tego ortobuta do chodzenia ,ale to dopiero za tydzień będzie decyzja ,i jeszcze wizyta pod koniec listopada zobaczym co będzie dobra passa trwa

No widzisz !?!?! Dobrze, że poszedłeś. A coś o obciążaniu mówił?

riviolla

Polamana Kaska napisał(a):

Rivollo, co u Ciebie, poza tym, co można wyczytać z sygnaturki? Jak Ci się chodzi? Biegasz czy trochę kuśtykasz, boli Cię jeszcze coś?

Dziękuję za pamięć 🙂 Nie licząc chwil kiedy chodzi mi się nieco gorzej to nie pomyślałabyś że moja noga tyle przeszła w tym roku... Przy chodzeniu prawie nie widać różnicy, za to przy bieganiu tj. truchtaniu już tak. Ale i tak się cieszę że mogę podbiec do autobusu bo ze śrubami to było niemożliwe. Na szczęście noga przy normalnym użytkowaniu nie boli, choć - jakby to ująć - cały czas pamiętam że ją mam 😉 Ciekawa jestem czy zaobserwuję jakąś poprawę po rehabilitacji, mam nadzieję że nie zostanie już do końca życia na tym etapie. Ale oczywiście jestem bardzo szczęśliwa że tak szybko doszłam do takiej formy!

A co u Ciebie? Chyba wszystko gładko idzie? 🙂
alawpr

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kochani nie napisałam ,że jestem bardzo ze wszystkich dumna ,że tak świetnie poszły kontrole. Kasiek jestes mistrzynia szybkiego zrostu!!! Kochana ,krotki gipsik u ciebie to naprawde cud natury. Trzymaj moja droga tak dalej.

wiesz co cały zcas myslę o Tobie żeby nie było tak samo że początek zrostu błyskawiczny apotem coś sie zatrzyma. Sama jestemw szoku ze tak szybko poszło

Kasia co ty takie rzeczy. To przydazyło sie mi i wcale nie musi byc u ciebie. masz całkiem inne złamanie. Ja w złamaniu podzielilam sobie piszczel na trzy kawałki piszczeli,byłam bez wyciącu,odstepy między częściami były duże,więc nie ma co porównywac. Mi spierniczyli na samym poczatku na mazurach a tobą zajeli sie opd poczatku porzadnie.

kasiek79

alawpr napisał(a):

Cwiczenia na kolano: 1/ leżac na plecach rozruszac palce u stóp, do góry i na dół.10 razy po 3 serie 2/ dalej leżąc na plecach starac sie zgiąc kolano nie odrywając piety od podłoża czyli łóżka.Do granicy bólu. Czyli jeżdzic piętą po łóżku starając sie nia dotknąc pupy.10 razy po 3 serie.
3/Położyc sie na brzuchu pod brzuszek podłożyc poduszkę,ręce pod brodę i zginac nogi w kolanie raz zdrową raz chorą.Stopy musza wisiec za łóżkiem.10 po 3 serie.
4/Lężąc na brzuchu z poduszką pod brzuszkiem ,ręce jak wyżej,nogi w rozkroku,stopy za lóżkiem ,napiąc chorą nogę i ciutkę unieśc nie podnosząc biodra. To samo robic ze zdrową noga.10 po3 To jest NAJGORSZE cwiczenie. noga ma byc wyprostowana!!
5/NAJWAŻNIEJSZE na kolanko. Usiąśc na biurku lub stole bo nogi musza wisiec swobodnie w powietrzu.Nogę w gipsie kładziemy na zdrową nogę czyli- pięta w gipsie leży na palcach zdrowej nogi.Zdrowa noga pcha chorą do góry do granicy bólu. Opuszczamy nogi na dół ale- zdrowa noga ma robic opór chorej przy opuszczaniu.Tak jakby nie chciała ,żeby noga w gipsie zeszła do dołu.
To cwiczenie jest fantastyczne bo nie odczuwa sie bólu kolana. Ten opór zdrowej nogi i napinanie chorego kolana wpływa na zmniejszenie bólu.
6/ Kładziemy sie na zdrowym boku, zdrowa nogę zginamy i podkładamy pod udo. To tzw,spanie na czwórkę.Pod nogę chorą od kolana do stopy podkładamy poduszkę ,/leżymy na boku!!/. Napiąc całą nogę i unieśc do góry ile sie da ,przytrzymac, rozlużnic i opuścic.
WSZYSTKIE cwiczenia robic co 2 godziny w seriach 10 razy po 3 serie. Mięśnie lub co z nich zostało będą bolały ale naprawde warto bo to naprawde pomaga.
Jak napisałam nieskładnie to pytajcie będę starała sie wytłumaczyc może jasniej.
Cwiczcie dzielnie!!! 😉)

drugie ćwiczeni dopieor dizisaj dam ardy zrobic wczesniej kompletnie noga była nie moja i wszystko pomagałma reka dziisja........... kolejny sukces i moge sama to zrobic tzn noga może samam to zrobić
trzecie cwiczynie jest dla mnie nie do wykonania z powodu bólu dwuglowego uda
czwrate to typowo na posladkowy??? dobrze zrozumiał ćwicznie?
piate fajnie ja ćwicze torche inaczej trzymając nogę na ziemi
szóstego nie ćwiczyła jeszce bo jeszce nie skupiałą sie na mięśniach odwodzących noge no ale widze ze chyba będę musiała
alawpr
Kochani znikam ,bo wybieram sie do teściówki.
kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kochani nie napisałam ,że jestem bardzo ze wszystkich dumna ,że tak świetnie poszły kontrole. Kasiek jestes mistrzynia szybkiego zrostu!!! Kochana ,krotki gipsik u ciebie to naprawde cud natury. Trzymaj moja droga tak dalej.

wiesz co cały zcas myslę o Tobie żeby nie było tak samo że początek zrostu błyskawiczny apotem coś sie zatrzyma. Sama jestemw szoku ze tak szybko poszło

Kasia co ty takie rzeczy. To przydazyło sie mi i wcale nie musi byc u ciebie. masz całkiem inne złamanie. Ja w złamaniu podzielilam sobie piszczel na trzy kawałki piszczeli,byłam bez wyciącu,odstepy między częściami były duże,więc nie ma co porównywac. Mi spierniczyli na samym poczatku na mazurach a tobą zajeli sie opd poczatku porzadnie.

no ja mam taka nadzieję ze zrost będzie cały czas postepował ale myslałą ze jak jest to juz idzie a z twojej wcześniejszej wypowiedzi zrozumiałą ze u ciebie na początku zrost był a potem się zatrzymał. Ja tez ma kilka odłamów nie wiem czy to dokałdnie widać. Narazie wszystko sie ładnie zalewa no i co..................... i wierzę że tak będzie

Aurora
Ja lubię sobie zawsze pogadać z tymi ludźmi, których spotykam w poczekalniach i dzisiaj pod Rentgenem natknęłam się na chłopaka, który jest tydzień po złamaniu (kostka w dwóch miejscach, gips). Dolinę miał na twarzy wypisaną straszną. Żal mi go było okrutnie i oczywiście wsparłam go duchowo, a przynajmniej starałam się, bo był dosłownie zdruzgotany. I zaraz pomyślałam sobie o nas wszystkich, o naszych początkach, skąd my to znamy !!!?!!!
kasiek79
i ja narazie znikam